Firma sprzeda pozostałości z  likwidowanej działalności  importowej -
naczynia, serwisy, zaparzacze, ekspresy do kawy ze stali szlachetnej.
Wszystkie przedmioty
pochodzą od znanych firm włoskich i  mają charakter użytkowo-ozdobny
(jubilerski). Na życzenie wysyłamy cały wykaz z proponowanymi
cenami - około
40% cen zakupu oraz przykładowe zdjęcia katalogowe .

NETEX-STERLING
Warszawa, tel. 622-44-15 ,ul. M. Konopnickiej 6 p. 254 (za Sheratonem)


· 

Firma sprzeda pozostałości z  likwidowanej działalności  importowej -
naczynia, serwisy, zaparzacze, ekspresy do kawy ze stali szlachetnej.
Wszystkie przedmioty
pochodzą od znanych firm włoskich i  mają charakter użytkowo-ozdobny
(jubilerski). Na życzenie wysyłamy cały wykaz z proponowanymi
cenami - około
40% cen zakupu oraz przykładowe zdjęcia katalogowe .

NETEX-STERLING
Warszawa, tel. 622-44-15 ,ul. M. Konopnickiej 6 p. 254 (za Sheratonem)

Wroby można zobaczyć w biurze pod powyższym adresem lub w holu budynku
(gablota) - budynek teatru Buffo, wejście do MDK.


Witam czy do gastronomi malej firma wasz acos posiada jesli tak prosze o
informacje na mail'a

Firma sprzeda pozostałości z  likwidowanej działalności  importowej -
naczynia, serwisy, zaparzacze, ekspresy do kawy ze stali szlachetnej.
Wszystkie przedmioty
pochodzą od znanych firm włoskich i  mają charakter użytkowo-ozdobny
(jubilerski). Na życzenie wysyłamy cały wykaz z proponowanymi
cenami - około
40% cen zakupu oraz przykładowe zdjęcia katalogowe .

NETEX-STERLING
Warszawa, tel. 622-44-15 ,ul. M. Konopnickiej 6 p. 254 (za Sheratonem)

Wroby można zobaczyć w biurze pod powyższym adresem lub w holu budynku
(gablota) - budynek teatru Buffo, wejście do MDK.




| Mam piecyk gazowy jednofunkcyjny (ciepla woda)
| Swiebodzice typ G17-30
| Piecyk zapala sie plomien jest dosc duzy (gaz pozera), a woda
| leci ledwo ciepla, co to moze byc ?

Najprawdopodobniej zabrudzona (sadzą, pyłem, osadem ) chłodnica - takie
żeberka z blachy u samej góry węzownicy. Jeżeli żeberka czyste to należy
sprawdzić ciąg kominowy. Jeśli nie pomoże jedno i drugie to następnie
proponuję wyregulować przepływ wody.
                            Pozdrowienia

                                                            A. Broniak.


Popieram przedmowce, chociaz to jest nagrzewnica a nie chlodnica :-)
Jeszcze jedno pytanko: czy po odkreceniu cieplej wody na chwile, potem
zakreceniu na np.-nascie sekund i ponownym odkreceniu nie pojawia sie
przypadkiem  na chwile naprawde goraca woda ?. Jesli tak, to jest
zakamieniona
nagrzewnica. Metoda- wymontowac, zalac octem lub lepiej jakimkolwiek
srodkiem
do odkamieniania np. zaparzaczy do kawy, delikatnie zagotowac ten plyn w tej

nagrzewnicy, wylac to swinstwo, przeplukac i zamontowac nagrzewnice
ponownie.
z tym grzaniem to naprawde ostroznie, aby nie rozlutowac pior od rurek !!!
(np. delikatnie nad palnikiem kuchenki gazowej z malutkim plomykiem.)
Albo kupic i zamontowac nowa nagrzewnice - bywaja takie w sklepach z
czesciami
zamiennymi do sprzetu AGD.

pozdrowienia
Oliwka


· 

ostrzegam ze nie chodzi mi o elektryczny

jestem kawoszem i rozpuszczalna przestala mnie satysfakcjonowac, wiec szukam
zaparzacza do kawy, a wyglada to mniej wiecej tak:
jest caly metalowy, po rozkreceniu na dno wlewa sie wode, a kawe (wsypuje)
na specjalne sitko i po postawieniu na gaz (podpalony oczywiscie)woda pod
cisnieniem "przechodzi" przez sypki material kawowy wyciagajac z niej caly
aromat i pelnie smaku, a gotowy napar znajduje sie w gornej czesci

widzialem taki na przeciwko mina neptun, wloski i cholernie drogi (ok.100
zlociszy), podobno w MAKRO w Wa-wie mozna nabyc tanio, a gdzie w
trojmiescie?

czekam rowniez na opinie posiadaczy takiego cacaka



Obecnie działa Win98SE / Office2000 (Excel/Word/Power Point) / Winamp / DivX
player (odtwarza płynnie MPEG1)


no to o co chodzi? możesz jeszcze oddać w dobre (czyt. moje) ręce :)
Poza tym, możesz zastosować jako cyfrowy dyktafon, zegar włączający
zaparzacz do kawy, albo do wsparcie wysiłków poszukiwania obcych
cywilizacji, podłączyć kamerkę i zrobić z tego videodomofon z
analizą siatkówki oka i odcisków palców - ty mu powiedz co ma robić
- wtedy się zastanowisz jaki system


"Wojciech Orlinski":

| Odtwarzacz jest narzędziem do odtwarzania muzyki a kawiarka jest
| narządziem do parzenia kawy. Domaganie się, żeby ludzie mogli
| odtwarzać w iPodach tylko muzykę kupioną od Apple'a to jak domaganie
| się, żeby w ekspresach Saeco parzyć wyłącznie kawę Saeco.
O, to już lepsza analogia.


Dokładnie taka sama, tylko na rynku, gdzie jest mniejsza różnorodność.

To tak, jakby sprzedawać tę kawę w
specjalnych cartridge'ach tak, żeby tylko te pasowały do ekspresu (a
kiedy ktoś wypuści na rynek podróbki - lekko zmienić specyfikację tak,
żeby działały oryginały, a podróbki już nie). Co w tym "bezczelnego"?


Jeżeli ponad 50% zaparzaczy do kawy byłoby produkcji Lavazzy byłoby to
bezczelne zagranie mające na celu wywalenie konkurencyjnej kawy z rynku.
Jeśli producent nie ma znaczącej części rynku, nie ma to większego
znaczenia. Nie mam przecież pretensji do Appla że robi OSX tylko na
macki - jego sprawa.

rt



| To tak, jakby sprzedawać tę kawę w
| specjalnych cartridge'ach tak, żeby tylko te pasowały do ekspresu (a
| kiedy ktoś wypuści na rynek podróbki - lekko zmienić specyfikację tak,
| żeby działały oryginały, a podróbki już nie). Co w tym "bezczelnego"?

Jeżeli ponad 50% zaparzaczy do kawy byłoby produkcji Lavazzy byłoby to
bezczelne zagranie mające na celu wywalenie konkurencyjnej kawy z rynku.
Jeśli producent nie ma znaczącej części rynku, nie ma to większego
znaczenia. Nie mam przecież pretensji do Appla że robi OSX tylko na
macki - jego sprawa.


Chciałbym przypomnieć, że na rynkach okołoinformatycznych jest ex
definitione tylko jeden monopolista, nawet jeśli na danym rynku
zajmuje trzecią, w porywach do drugiej, pozycję (Microsoft i konsole).
Żadna inna firma praktyk monopolistycznych ex definitione stosować
nie może.



| To tak, jakby sprzedawać tę kawę w
| specjalnych cartridge'ach tak, żeby tylko te pasowały do ekspresu (a
| kiedy ktoś wypuści na rynek podróbki - lekko zmienić specyfikację tak,
| żeby działały oryginały, a podróbki już nie). Co w tym "bezczelnego"?

Jeżeli ponad 50% zaparzaczy do kawy byłoby produkcji Lavazzy byłoby to
bezczelne zagranie mające na celu wywalenie konkurencyjnej kawy z
rynku.


E tam. Zawsze możesz sam sobie zmielić ziarenka (zripować płytę).


Wigilię spędzimy u obu rodzin, tzn. najpierw pojedziemy do moich rodziców a potem do teściów (chyba że teściowa zrobi Wigilię innego dnia). I i II Dzień ?wiąt pewnie spędzimy w domku ze sobą, może wybierzemy się na Łyżwy, spotkamy ze znajomymi, odpoczniemy.
Co do prezentów:
    Mama - perfumy Ellegance G. Sabatini,
    Tata - serial "Siedlisko" na 3 pŁytach DVD (wydanie świateczne) - już kupiony,
    siostra - świetna bluza od Nervusa - już jest,
    Teściowie - zaparzacz do kawy,
    Szwagierka z mężem - kapa na Łóżko,
    najmŁodszy brat Crissa (11-letni) - odtwarzacz MP3.

Nie mam pomysŁu co kupić dla Szwagra i jego dziewczyny (też jakiś wspólny prezent), no i dla chrześniaka Crissa (2-latek).
Co do Mojego Skarba to chyba kupimy sobie wspólny prezent do domu, tzn. komplet gŁośników do kina domowego i kalendarz na biurko na przyszŁy rok z naszymi zdjęciami weselnymi (z Rosssmanna). Taki kalendarz zamówię też dla rodziców i teściów. Poza tym obie rodziny dostaną (wreszcie) album ze zdjęciami ze ślubu i wesela.
Co do Sylwestra to jedziemy kilka dni wcześniej z grupą znajomych do zaprzyjaźnionego domku nad Zalew Sulejowski.

A ja bym chciał podajnik piwa na forum (oczywiście nie związany z nim bezpośrednio), zaparzacz do kawy, golarke... i inne dzikie węże. Od razu Tesco wsadźcie tu, połączcie z MediaMarktem (nie dla idiotów) i wszystko ma być z dopłatą 10 zł netto + 22,9999 % VAT.

A tak serio: czemu teraz takie zmiany? Jak ja chodziłem to nic sie ciekawego nie działo :/

Dzięki za wyczerpujący opis, ale to chyba jak na razie nie na moje studenckie warunki - i koszta. Chociaż taki zaparzacz nawet nie odstrasza ceną, a pewnie otwiera już nowe możliwości. Dam znać co wykombinuję i dodam wrażenia .
A póki co będę musiała ścigać miejscowe kawiarnie.

Sama raczę się właśnie szczytem kulinarnym w mojej kawowej karierze - mielona z ekspresu ciśnieniowego z dodatkiem mleka, cukru i przyprawy korzennej. Coś jak frappe, tylko kop większy. Bez cukru kawę w sumie też wypiję, ale jakoś przyzwyczajona jestem do słodkiej.

hej ho!!!!

U mnie dzien zaczal sie dosc pracowicie.Manka pozwolila mi sie wyspac i tak sobie drzemalam do 8.30 !!!!!

Mania zjadla sniadanko-3 paroweczki,marchewke i danonka,zaraz butelka mleka i spac.Ja juz posprzatalam mieszkanie,umylam okna i zaraz biore sie do pracy-urzad skarbowy!!!!! o zgrozo....zawsze jak wypelniam ksiazki a potem pity,to mnie nieco trzesie.

Beacik-to chyba jednak ze starosci,kiedys tak sie nie meczylam,teraz juz wszystkie kosci wiedza,ze bylo sprzatanie......
Wiesz,jak Mania ma katar to wpuszczam jej sterimar,potem,ciagle nie pamietam jak to sie nazywa-taka wciagarka wyciagam smarki.Jak Mania ma katar,to strasznie tego nie lubi,tak poza tym,to nie ma nic przeciwko temu.
Co do nocnika,to Manka ciagle nie moze soie do niego przekonac,na sam jego widok piszczy i zaczyna krecic nosem.

No nic,,,,,ide dac mleko dla mojej gwiazdy i wreszcie sobie usiade......no i trzeba wypic kawe-----a gdzie jest starszy zaparzacz kawy-czarnaaj??????

Zabka-ja daje mleko 3 razy dziennie.Raz po przebudzeniu ok 7,potem jak zje sniadanko i troche pobiega,to wypije ok 150 ml mleka i idzie spac,,to jest ok godz 11-12-zależy,nastepnie po obiedzie,czyli ok godz 15-16.Miedzy czasie,jak jest glodna,to daje jej deserki,biszkopciki i herbatke,czasami jakis plasterek wedlinki,na kolacje,przed snem daje jej jak Beacik,mleko zageszczone kaszka,ale mleka jest mało,jak wypije 300 ml to spi do samego rana.Musze powiedziec,ze jak zminilam jej dietke,to od razu inaczej wyglada,mysle,ze po anemii nie ma juz sladu.Jak bedziemy na szczepieniu 4 pazdziernika to wezme skierowanie,zobaczymy.

A,dajecie juz swoim dzieciaczkom chlebek?

[ Dodano: Wto 12 Wrz, 2006 11:02 ]

Thermomix TM31 to kompleksowe wyposażenie kuchni, które zastępuje:
młyn do mielenia ziarna - nie mam, nie za bardzo jest mi potrzebny.
robot do wyrabiania ciasta - mam.
wagę elektroniczną - mam zwykłą i wystarczy mi,
czasomierz - mam.
maselnicę - po co? do robienia masła? Pewnie bym nie używała
malakser - mam.
kuchenkę elektryczną - mam.
sokowirówkę - mama ma, ja nie chce, jak mam w domu to się wściekam, ze muszę sok robić.
maszynkę do lodów - nie chcę mieć.
automat do kawy - chciałabym ale najlepiej z przystojnym panem, który by ją przygotowywał i podawał - sama to i tak ricore pije
maszynkę do mielenia mięsa - mięso mielą mi w sklepie i jestem z tego powodu szczęśliwa, ja wybieram co chcę a pani to mieli
naczynie do gotowania na parze - mam trzy poziomowe z dodatkowym naczyniem jeszcze do środka - używam przeważnie jednego poziomu
garnek do gotowania mleka - nie lubię gotowanego mleka ani ja ani nikt u mnie w domu. Z kartonu chlejemy i krzyczymy na dziecko, zeby zimnego nie piła tak całkiem
szejker - mam do sosów a do drinków też mam w pewnym sensie.
jogurtownicę - a bez tez jogurt można zrobić, nie robiłam nigdy
zaparzacz do ziół - kubeczek z sitkiem mam i nie używam
inhalator - fajna sprawa pewnie.

Musiałabym to zobaczyć w akcji.
Z opisu mnie nie przekonuje.

Ile to zajmuje powierzchni kuchni?
Ile to kosztuje?
Czy jest też inny design?

euri, super! Gratuluję pomysłu. A podasz przepis na moccoloco?

gosia, w sumie, to jest taki sam, jak na chocoloco, tylko że zamiast 4 szklanek mleka dajesz 2 kawy, 2 mleka
Ja zaparzyłam kawę w zaparzaczu, zrobiłam dość mocną, ale myślę, że możnaby zrobić jeszcze mocniejszą, bo nuta kawowa była wyczuwalna, owszem, ale słabo. Ja dałam 6 łyżek kawy, myślę, że możnaby dać 8 spokojnie. Kwestia poeksperymentowania
Warto pamiętać, żeby kawy nie zalewać 100 stopniowym wrzątkiem. Warto chwilę odczekać, tak, żeby woda była bardzo gorąca, ale nie wrząca (optymalna temp. to pomiędzy 92 a 94 stopnie, ale kto by to mierzył ). Kawa zachowa swój aromat i właściwości (oczywiście pod warunkiem, że używamy porządnej kawy ).
gosia, zalecam eksperymentowanie, daj znać, co Ci wyjdzie!

(aha, mi też raz się skończyła manna i użyłam zmielonych na mąkę płatków owsianych, też wyszło super! a mannę od teraz też mielę, chocholoco wychodzi wtedy super smooth )

A oto moja parząca się kawa:

Cieszysz się że mamy armie zawodową


Jeszcze nie mamy, narazie dążymy do celu, wyznaczonego przez zwierzchników. Primo drugie, wytłumacz mi, jaki widzisz sens w utrzymywaniu armii z poboru [9 miesięcy] w dobie rozwoju techniki, nowych technologi ?
Grabienie liści w porze jesiennej, ''obierak'', odźwierny na bramie przepustek, zaparzacz kawy dla szefa kompanii ?, bo tak postrzegany jest wizerunek współczesnego żołnierza z poboru.

a to nie jest czajniczek do herbaty teściowa taki ma
oglnie to sie nazywa zaparzacz u as wPolsce używa sie go do herbaty lub kawy...ale Włosi używają go do spieninia mleka do capuccino a oni sie na tym najlepiej znaja i powiem szczerze ze jak zobaczyłam w nim kawe czy herbate to sie zdziwiłam

oglnie to sie nazywa zaparzacz u as wPolsce używa sie go do herbaty lub kawy...ale Włosi używają go do spieninia mleka do capuccino a oni sie na tym najlepiej znaja i powiem szczerze ze jak zobaczyłam w nim kawe czy herbate to sie zdziwiłam

my ciemny naród to i nie wiemy co do czego służy ale do herbatki z fusami jest idealny

1
Hej dziewczyny jestem jestem tylko jak zwykle od rana mam młyn w robocie
Brzusio już dzisiaj lepiej i nawet tak mocno nie boli tak,że lecę dzisiaj na aero Wczoraj w końcu obejrzałam se 2 filmiki pod kocykiem na kompie i mi sie o 23,50 przypomniało,że 6 W do zrobienia jest więc jak długa na dywanik i razem z Mariuszem jedziemy Stwierdził,że do niedawna się łudził,że jestem normalna ale teraz to już nie ma żadnych wątpliwości,że ja kopnięta jestem
Tak że wczorajsza rozpiska pewnie nie po kolei:
picie jak zawsze dużo wszystkiego
mała miseczka fasolki po bretońsku
1,5 jajka i 2 małe grzanki
6 Weidera tylko niestety ale brzusio
No to lecę polukać co u Was
sabina, ta herbatka jest pysznaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja często jeszcze z malinką kupuję i też liściastą bo bardziej niż torebki mi smakuje a w pracy to sobie robię w zaparzaczu cały dzbanek i mam na cały dzionek
ina44, kawa powiadasz no to ja jestem jak najbardziej zaaaaaaaaaaaaaaaaa

...jo niy mom nic przeciwko...
ino wczesnij mi musicie powiedziec kiedy na kiero godzina mom nastawic woda na ta kawa..po turecku albo a zaparzacza...albo rozpuszczalno...jeronie juz sie ciesza...


Babi, jo myśloł co nos zaprosisz do tyj Twoi Sztam knajpki, kaj jodosz łobiady no wiysz...
Jako sie to nazywało, kaj to było ...aaaa!!! już wiym...Hudnou Place Restaurant and Bar
to tam na 538 3rd Ave kule jak tam trefic to tam between 35thSt and 36th St.
No jak Babi niy zaskoczyla to mom zaszczyt w jej imieniu wos tam zaprosić.
Babi uiszczo rachunek.

1
a widzisz i to jest już inna gadka niż zwolnij się skoro co źle.
Ja też powtarzam do znudzenia, że leń i nieuk za 1000 będzie takim samym leniem i nieukiem za 3000 dlatego potrzeba zmienić system motywacyjny, system zatrudniania. Przecież zamiast się rozdrabniać na korkach mógłbym prowadzić zajęcia dodatkowe dla dzieciaków z mojej szkoły. Niekoniecznie z angielskiego. Ale ani ich ani mnie na to nie stać.

druga sprawa to pensum. Powtarzam, ze jestem skłonny siedzieć w szkole 40 i więcej godzin tygodniowo, ale nie za pensję zaparzacza kawy w urzędzie gminy. Albo niech skończą się czasy równości klasowej i niech pozwolą mi ciągnąć 25 godzin dydaktycznych jeśli jest taka możliwość,a nie na siłę szuka się zapchajdziurę (przy całej sympatii do niego) na 12 godzin.

Natomiast jestem zagorzałym przeciwnikiem upubliczniania moich narzekań. Do dzieciaków wychodzę z wyszczerzoną gębą i gram, ze jest super. Niestety są tacy co lezą jak na skazanie i z seksualnym podejściem do przedmiotu wykonują czarny pijar całej grupie zawodowej

Jakoś nie przepadam za kawą z zaparzacza ale fakt kiedyś zaparzano kawę w rondelkach nad ogniskiem hihi... bardzo fajna rzecz, potem pojawiły się ekspresy ciśnieniowe starej generacji też super sprawa.


O tym zaparzaniem nad ogniskiem to nie słyszałam .Moaj babcia znowu ciagle kupuje kawe w ziarenkach i sama ja sobie mieli



operatorzy systemów mają dodatek. nie muszą chodzić, a jak się by się upomnieli to by już operatorami nie byli
Popiram tak to już jest "sztabowcy" maja nawet swoich osobistych zaparzaczy kawy a my głupiego dodatku nie możemy wywalczyć. Najlepiej to sie nie wychylać i wszystko jakoś to bedzie.
Wróć walczmy o swoje o to co sie nam należy!

Właściwie dziwię się, ze dopiero teraz tu się wpisuję.
Własnie nastawiłam zaparzacz na kolejna kawę.
Dobiegł mnie dziwny zapach z kuchni.
kawę nasypałam, ale zapomniałam o wodzie.Zaparzacz ma dziwny zapach i kolor...
Cóż, czas przejść na zalewaną albo rozpuszczalkę

Moka to rodzaj pochodzących z Włoch zaparzaczy kawy, wyglądających jak dzbanki, wykonanych najczęściej z aluminium lub stali (fot. 1 i 2). Miliony Włochów codziennie przygotowują kawę za pomocą mok, nazywanych również kafetierami (caffetiera). Znane i używane są również w innych krajach basenu Morza Śródziemnego, a za sprawą miłośników dobrej kawy także na całym świecie.
W Polsce używane są dość rzadko, choć jest to najprostszy i najtańszy sposób przyrządzenia kawy zbliżonej w smaku i konsystencji do prawdziwego espresso z ekspresu ciśnieniowego

Czy ktoś ma i korzysta?

Rano pracę tradycyjnie zaczynamy od wypicia tzw zalewajki/plujki. Potem to już ilość wypitej kawy jest odwrotnie proporcjonalna do ilości pracy. Bywa, że w "nudne" dni wypijam nawet 4 (słownie cztery) kaffy z ekspresu. A ekspress to my mamy!! że hej. Dobrze, że za free kawa leci, dusisz guzik i gotowe.

W domu natomiast korzystam od czasu do czasu z takiego zaparzacza, czy jak to nazwać. Aluminiowe naczynie składające się z trzech części: na dole jest zbiornik na wodę ok 150ml, wyżej sitko, w które sepiemy zmieloną kaffe (dwie łyżeczki), a na górze jest dzbanek (czasem widuję ceramiczne) do którego wlatuje gotowa, czarna, i aromatyczna kafffffa.

Kiedyś spróbowałem ponownie zaparzć kawę z tej samej porcji, ale wyszła leciutka herbatka.
Jak dla mnie to jest rewlacja. Aż mi gruczoły zaczęły pracować i mimo późnej pory skoczę sobie na małą czarną.

nigdy nie slyszalem o tym. Malo czytam o herbatach, ale pije ich duze ilosci- roznych. Uwielbiam rozne rodzaje herbat.

Herbate zawsze parze w takim zaparzaczu

http://www.herbata-kawa.pl/prod/product/Zaparzacz_szklany_350ml_252_1.jpg

Wsypuje ok 1 lyzeczke herbaty i zalewam wratkiem, od gory przykrywam. Po ok 5 minutach parzenia, prelewam herbate do szklanki- liscie zostaja w zaparzaczu.

Jesli ktos chce sprobowac dobrej herbaty to neich przejdzie sie do herbaciarni i wybierze sobie cos dla siebie. Herbaty sypane ktore mozna dostac w marketach to w wiekszosci odpadki z pretwarzania prawdziwej herbaty. Lipton to najwiekszy szajs

Jest piekna mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Zapewne aromatyczna i smakowita
Dziekuje

Nie lubie kawy "z gruntem". Częsciej parze w kawiarce. Ekspresy te zwykłe sa do bani, a cisnieniowego nie posiadam.

Oooo i to jest rozwiązanie -> kawa z kawiarki.
A te zwykłe "ekspresy" to nic innego, jak zaparzacze przelewowe.
A kawa z cremą, to jest to!


Oooo i to jest rozwiązanie -> kawa z kawiarki.
A te zwykłe "ekspresy" to nic innego, jak zaparzacze przelewowe.
A kawa z cremą, to jest to!


Jestes smakoszem kawy Od kogo sie zaraziłes? Czy to potrzeba poszukiwania smaków?

Sporo funkcjii....

młyn do mielenia ziarna
robot do wyrabiania ciasta
wagę elektroniczną
czasomierz
maselnicę
malakser
kuchenkę elektryczną
sokowirówkę
maszynkę do lodów
automat do kawy
maszynkę do mielenia mięsa
naczynie do gotowania na parze
garnek do gotowania mleka
szejker
jogurtownicę
zaparzacz do ziół
inhalator

Cześć dziewczyny!
Jak fajnie że te Święta są-Natalii to prawie jak by nie było ,tak zajeta jest zabawa nowymi zabawkami.dostała kuchnie tefala i z tego prezentu chyba jest najbardziej zadowolona.Lalką Agatka u doktora tez jej sie podoba tylko chyba nam sie dziecko od niej zaraziło hihi-Natalia ma taki kaszel że szok-daje jej syropki mam nadzieje ze sie nie rozchoruje powaznie.
poza tym Natalia dostała ze 3 lalki,domek skarbonke do malowania farbami,głowe lalki do czesania,zestawy do kawy i herbaty(filiżanki,młynek i zaparzacz do kawy itp)Czego to juz nie wymysla.dostała też malowanki,aniołka świecącego ,słodycze,kase.dziecko jest przeszczęśliwe.Aż miło patrzeć.Tym razem także mój mąż wystapił w roli Mikołaja-i nawet starsze dziewczynki go nie poznały a takie niby twardzielki były hihi.Wigilia była super!!!Moja siostrzenica napisała sobie w swoim nowym notesiku ze była to najlepsza wigilia jej zyciu.Wypada sie tylko cieszyć.

Co to jest i jak się to pije

Zawsze można odejść od tradycji i przygotować mate w niekonwencjonalny sposób. Np. w zaparzaczu do herbaty/kawy lub zaparzyć je w filtrze do kawy. dnia (Grudzień 17, 2008, 1:08 pm);, w całości zmieniany 1 raz

Witam ponownie

Tłumaczyłem jak to wygląda, że trzeba mielić, że odmierzyć, że ubić. Mówią, że ok. Ok też jest dla nich cena całości, bo przecież Classic z młynkiem Solis kosztuje coś w okolicach 1500zł. Automaty lepsiejsze się zaczynają od 2tyś, chociaż kawa jakościowo to gorsza wychodzi z nich pewnie. Zastanawiam się tylko czy lepsza będzie Gaggia Classic czy Baby. Wiem, że dopeman posiada Classic'a i go zachwala, zresztą chyba to nic dziwnego ten ekpres to juz chyba legenda. Baby z tego co czytałem troche gorsza jest, przycski jakieś tandetne, chociaż bebechy te same.

Rodzice kawę lubią, piją odkąd pamiętam, najpierw była rozpuszczalna, teraz jest zaparzacz moka i już innej moja mama nie pija, mówi, że ropuszczalne ją mdlą i dziwnie się po nich czuje. Myśle, że nic by nie mieli przeciwko kawie jeszcze lepszej:)

Espresso chetnie bym spróbował, ale nie mam gdzie:| W gdańsku żadnej kawiarni chyba nie ma, która podaje "poprawne" espresso. Piłem raz w coffeheaven, chociaż smakowało jakby ktoś wsypał 3 łyzki rozpuszczalnej i zalał wodą.

Jak się ma sprawa z tym dozownikiem ilości kawy bodajże w modelu Baby, to jakieś elektroniczne ustrojstwo jest co reguluje ilość wody? nie łatwiej poprostu wyłączyć zaworek jak uważamy, że kawa jest ready?

Co do imprezek z większą ilością ludzi to fakt, że może być kłopot z kawą, ale też takie bankieciki się zdarzają bardzo rzadko, więc bym się nie martwił:)

Jest w sklepach coś jeszcze godne polecenia, co dorównuje Gaggi i jest podobne cenowo?

Pozdrawiam,
dsc.

potraktuj to jako zaletę a nie wadę Wink. Jako coś innego.


no jasne:) samo zaparzanie kawy w zaparzaczu moka przynosi mi dużo radości i jest fajnym procesem, myśle więc, że podobnie będzie w przypadku ekspresu ciśnieniowego.

Pozdrawiam,
dsc.

EDIT: dodałem polskie znaczki:)

zaparzacz ciśnieniowy zasadniczo składa się z trzech części:
- zbiorniczka dolnego na wodę z zaworkiem bezpieczeństwa,
- lejka z sitkiem na zmieloną kawę,
- zbiorniczka górnego do którego zbiera się zaparzona kawa (w tej części wmontowane jest sitko górne i gumowa uszczelka, którą o pewien czas należy wymieniać)

Przy przygotowaniu kawy należy wykonać następujące czynności:

1. Odkręcić dolny zbiorniczek zaparzacza.
2. Wyciągnąć lejek.
3. Napełnić zbiorniczek wodą do poziomu zaworka bezpieczeństwa.
4. Umieścić lejek ponownie wewnątrz zbiorniczka i napełnić go kawą do pełna.
5. Przykręcić górną część zaparzacza i postawić na maszynce elektrycznej, palniku spirytusowym lub gazowym.
6. Pod wpływem ciśnienia kawa gromadzić się będzie w górnej części zaparzacza. Z chwilą gdy zaparzacz będzie wydawał charakterystyczny odgłos bulgotania (w dolnym zbiorniczku skończy się woda) należy go niezwłocznie zdjąć z palnika.

Uwaga: jeżeli zaparzacz nie zostanie zdjęty ze źródła ciepła w odpowiednim momencie, może nastąpić jego przegrzanie, a w efekcie stopienie elementów plastikowych i gumowych.


P.S. Ważna jest kolejność złożenia zaparzacza - podaję od góry-
1. Górna część zaparzacza
2. Filtr
3. Gumowa uszczelka
4. Lejek
5. Dolny zbiorniczek

Serdecznie pozdrawiam,
Juls.

Juls dnia Wto Paź 18, 2005 9:43 pm, w całości zmieniany 1 raz

w zaparzaczu do kawy moka. "pozegnanie z afryka" tam oferuja rozne gatunki kaw do tego ekspresu i firmowy ekspres moka. Tutaj na forum goraco poleca się taki zaparzacz firmy Bialetti. A poza tym w kazdym wiekszym markecie znajdziesz cos takiego - widzialem ostatnio w np. Piotrze i pawle. Zbiorniczek na wode a na to nakrecany czajniczek w ktorym zbiera się kawa. Po rozkreceniu masz sitko w ktore sypiesz kawe, zakrecasz stawiasz na maly palnik kuchenki i masz kawe. nic prostszego. potem mozesz sobie kombinowac z ew. ubiciem, oraz mieszaniem paru gatunkow kawy.

hmm no tam chyba raczej jest sitko w cisnieniowych jest filtr.. no ale jak zwal tak zwal - wiadomo o co chodzi. Proporcje? wg uznania, porobisz kilka razy to bedziesz wiedzial jakie gatunki i jakie ilosci odpowiadaja tobie najbardziej. W "pozegnaniu" kupisz ich firmowy (ja taki mam) - wygodny bo zdejmujesz z zaparzacza czysty porcelanowy czajniczek z kawa i stawiasz na stol, oraz inne standardowe, chromowane, stalowe itd itd. oprocz tego maja tam naprawde duzo kaw do wyboru.

antonio, no przymusu nie ma zeby sypac do pelna ja nie sypie bo wychodzi za mocna, sypie dwie lyzeczki co wypelnia sitku do polowy, nie ubijam tylko potrzsam delikatnie sitkiem lewo-prawo tak kawa wtedy się uklada rownomiernie i plasko w sitku nie ma takiej gorki jak po nasypaniu lyzeczka i jest bardzo ok. a jak mocno ubije, docisne lyzeczka to odczulem ze kawa jest mocniejsza. ale to moje subiektywne odczucia bo moze wplyw ubicia w zaparzaczu moka na smak kawy jest znikomy.

Panowie i Panie !
A jak wyglada u Was temat czyszczenia łyżki w i grupy ekspresie??
Tzn, czy używacie specjalnych środków do usuwania osadów kawowych?
Bo to również ma wpływ na smak kawy!


A po co specjalnych? Specjalnych to zwykle znaczy - drogich i niekoniecznie lepszych. Do czyszczenia metalu, choć nie tylko (o tym niżej) najlepiej nadaje się zwykła kuchenna soda oczyszczana z niewielką domieszką wody. Soda kosztuje w dużym sklepie niezauważalne grosze. Czyści bardzo skutecznie i nie zostawia żadnego zapachu. Czyli robi dokładnie to o co nam chodzi. Niedawno doczyściłem sodą zaparzacz typu moka. Wygląda jak nowy, a już myślałem, że trzeba go będzie wymienić. Potem dokładnie wyczyściłem grupę w ekspresie. Zmiast kupować drogie środki do czyszczenia lepiej używać taniej i skutecznej sody, a zaoszczędzone pieniądze dołożyć do lepszej kawy. Zwłaszcza że mam takie nieodparte podejrzenie, iż te środki, drogie, wyspecjalizowane i nadzwyczaj świetne (super, duper itd. ) oparte są na bazie ... sody kuchennej właśnie. Producenci past do zębów, nie w ciemię bici, wiedzą coś na temat czyszczących i wybielających właściwości sody (soda effect się kłania ). Trudno przypuszczać, aby specjaliści od drogich środków do czyszczenia ekspresów byli mniej zaradni.

To szczerze współczuję. Dla mnie przygotowanie kawy to przyjemność, może espresso nie będzie doskonałe (najgorzej z tym młynkiem) ale na pewno bardzo dobre. Na palcach jednej ręki mogę policzyć kawiarnie gdzie piłem lepsze. Oczywiście chętnie bym wziął udział w jakimś szkoleniu ale zapewniam Cię Pael że bez dyplomu da się je zrobić. Poza tym na espresso świat się nie kończy. Przygotowanie kawy po turecku to wrażenia prawie mistyczne. No ale nie każdy musi kochać to czym się zajmuje. A jak potraktować tych, którzy korzystają z zaparzaczy typu moka. Według definicji baristy chyba profanami. Szczerze współczuję i pozdrawiam.
P.S. Oczywiście moje spostrzeżenia z poprzednich postów w tym temacie dalej bez echa.

Mam zaparzacz mokka (firmy Frabosk, ze stali nierdzewnej) i nie mogę zrobić w nim dobrej kawy. Próbowałam juz wiele gatunków kaw (ostatnio Motta gusto classico) , przyrządzałam w różnych proporcjach i ... ciągle wychodzi mi kawa wodnista
Gdy dosypię więcej kawy - robi się za gorzka jak na mój gust.
Czy ktoś wie co jest nie tak?

Mój drugi problem dotyczy wody.
Mieszkam na Śląsku i jakosć mojej wody kranowej jest kiepska.
Jakiej wody powinnam używać?
Musze dodać , ze nie stać mnie na drogie urządzenia filtrujące wodę.
Będę wdzięczna za rady

jesli chodzi o wode to ja uzywam kupionej w sklepie najtanszej "mineralnej" niegazowanej. wiadomo ze mineralow to ona tam nie ma i mineralna to się nazywa tylko dla tego ze smakuje lepiej niz kranowa i jest odfiltrowana. 6x2l za 7zl, chyba nie drogo. Pomimo ze kranowke u siebie pije (jest naprawde w dobra i czysta) to do kawy wole taka wode.

jesli chodzi o drugi problem to powinnas uzywac kaw (lub mieszanek kaw) przeznaczonych do zaparzacza moka. jesli uzywasz wlasnie takich to powinnas nasypac miarke (ja dwie lyzeczki na filizanke) i lekko poruszac sitkiem zeby kawa się nie ubila ale wyrownala - to wszystko. powinnas byc zadowolona. zalezy do jakiej kawy przywyklas - moka to inny typ i smak naparu.

no wiec nie mam Kopi Luwak, ale zakupilem ostatnio Etiopia Djimah (jasna, wytrawna) dla proby w "pozegnaniu.." gdzie mi ja zmielono do zaparzacza moka. no i jakie bylo moje zdziwienie kiedy wlasnie przed chwila robiac sobie espresso chcialem dodac Djimah i zaczalem się w nia wwachiwac... od razu przypomnialy mi się wakacje na wsi, zapach obory a szczegolnie krowiego placka...

wiec jak to mozliwe?

zrobilem sobie kawke miarka kimbo + pol miarki djimah - crema, smak ok, kawa slabsza i bardizej kwaskowa - ale smaczna. tylko ten zapach..... dodam jeszcze ze ziarna tak nie pachnialy, dopiero mielonka... fuj

hehe no prosze jaki ze mnie ignorant wyszedl, widac taka zacna kawa a mi z krowim plackiem się kojarzy. zapach ziaren byl intrygujacy wiec wwzialem od razu, dopiero zmielona tak dziwnie pachnie - smakowala ok zmieszana z kimbo, ale sama djimah z zaparzacza moka jakos nie bardzo... :/ ale nigdy wczesniej nie pilem wytrawnej kawy, moze podniebienie jeszcze nie wyszkolone do tego. w kazdym razie troche jej jeszcze mam wiec moze mi się uda zrozumiec jej smak i... zapach...

Skoro nikt jeszcze nie odpowiadal, oto moje bezstronne opinie na ten temat
Moim zdaniem, jezeli chodzi o czysty gatunki najwyzsza jakosc kawe wlasnie znajdujesz w Same Fusy (juz znasz adres; osobiscie kupie w malym sklepie na ul. przeskok). Jezeli masz zaparzacz typu moka, goraco polecam gatunek "Etiopia mocha", niebo w gebie!
Pozeganie z Afryka kilka razy mi rozczarowal, ale moze jednak warto sprobowac (adresy na http://www.pozegnanie.com).
Ktos mi polecal tez sklep Singidunum (http://www.kawa-singi.pl/index.html). Jeszcze nie kupilem tam kawe ale gadalem troche z wlascicielem (bardzo mily) i dowiedzialem się ze sam pali kawe, co wedlug mnie jest dobry znak.
Dla ekspresy cisnieniowy, polecam mieszanka z Green Coffee na Marszalkowska 84 (lagodna), lub troche mocniejsza mieszanka "Bella Italia" w sklepach SPJ (http://www.spj.info/).
Co do akcesorie, nie znam zadnego sklepu z szerokim wyborem, ale n.p. zparzaczy typu moka mozna latwo znalesc w Singidunum, w "Pozegnanie..." lub na "Swiat kawy i herbaty" (Smocza 18 i gdzies na Jana Pawla).
Pozdrawiam.

Wtam,
większość kaw Kimbo mielonych ma oznaczenia czy zmielone są do ekspresów ciśnieniowych, czy do ekspresów moka/przelewowych. Samo słowo macinato oznacza kawę mieloną. Kimbo Napoletano, jak sama nazwa wskazuje, przeznaczone jest głównie do zaparzaczy neapolitańskich i moka. Granulacja kawy zmielonej do ekspresu ciśnieniowego to 0,3-0,6 mm. Jak dotąd spotkałem tylko jedną kawę o takim stopniu zmielenia - illy macinato.

Serdecznie pozdrawiam,
juls.

kicur, a nie zastanawiałeś się nad automatycznymi modelami firmy Quick Mill (Professional lub Super Cappuccino), w nich nie trzeba wymieniać żadnego zaparzacza po iluś tam kawach, ponieważ jest on metalowy i praktycznie niezniszczalny, a dodatkowo parzy wyśmienitą kawę i co najważniejsze jest włoski .
Więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej, adres w stopce.

kicur, a nie zastanawiałeś się nad automatycznymi modelami firmy Quick Mill (Professional lub Super Cappuccino), w nich nie trzeba wymieniać żadnego zaparzacza po iluś tam kawach, ponieważ jest on metalowy i praktycznie niezniszczalny, a dodatkowo parzy wyśmienitą kawę i co najważniejsze jest włoski .
Więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej, adres w stopce.


Poczytałem to ze stopki, ale... no właśnie ja się - jeśli to nie jest kawa a urządzenie - BOJĘ włoskich maszyn. Saeco Incanto też było włoskie, działało... około tydzień i mam uraz. I do tego cena...
Tak myślę ciągle o tym XP9000, pomógł mi w tym jeden user, co pracuje w tej branży (dziękuję) i pisał, że pomiędzy XP9000 a 72xx to jest przepaść nie tylko cenowa ale i... jakościowa.
Także na razie wygrywa Espresseria - chyba że ktoś mnie przekona... Jedyne do czego odnoszę się sceptycznie w XP9000 to kwestia tego, że nie da się ręcznie sterować mlekiem - że pewnie spieni a mało zagrzeje...hmmm.... a może to kwestia konfiguracji ustawień, sam nie wiem....

Niestety moja kawa nie ma numeru partii.
Jest to kawa ziarnista kupiona na wagę(250g) i miała być świezo palona.
Niestety nie wiem gdzie moge kupic taką swiezutką kawę.

Poza tym mam problem z pomieleniem tej kawy, bo stary młynek mojej babci zle mieli

Zaczynam swoją przygodę z kawą. Mam na razie tylko zaparzacz mokka Bialetti , ale niestety nie udało mi się zaparzyc w nim dobrej kawki.

Będę wdzieczna za jakieś wskazówki.

Pozdrawiam

U nas w .pl nie jest źle i nigdy nie było, to po prostu większość ma jakieś takie chyba naleciałości z czasów PRL, że jakby nie było, to trzeba narzekać - taka jakby forma kamuflarzu, albo wręcz obrony. Kawowy świat się u nas zmienia (wiem to chociażby po sobie i po otwieranych kawiarniach u mnie w mieście) i na pewno zmieniał się będzie dynamicznie w najbliższym czasie i to pewnikiem na plus. Ja już kilka osób przekonałem do zakupu minimum zaparzacza (press pot) a i nawet dwie osoby po tym jak napiły się u mnie kawy zakupiły sobie do domu ekspres i zamawiają ziarna prosto z polskich palarnii. Także jest dobrze i będzie lepiej! Jeszcze pokażemy co potrafimy i co wiemy w temacie kawy

uuu do biura to sobie nie wyobrazam niczego poza automatem. w domu to jestem poirytowany kiedy mam wiecej niz 2 filzanki na raz do zaparzenia, "jak tu zrobic zeby podac wszystkim od razu i zeby nie wystyglo"
ale skoro ysl30 potwierdza ze sprawdza się i w takich warunkach to nie ma powodu by watpic. ja rowniez uwazam to za bardzo dobry sprzecik - zwlaszcza ze moj kupilem jako uzywany za 170zl

ysl: jesli mozesz to napisz czym rozni się 180 od 170. w tym nowym jest autoamtyczny wybor 1 lub 2 filizanek i jakies pokretlo widzialem od mocy (?) kawy?

no i nie sprzeczajcie się ludzie bo co forum to zawsze to samo - sakrakzm i ironia to ulubiona bron, iskierka wystarczy i potem w temacie 5 stron bezsensownych zlosliwosci


Dopeman,
Te ekspresy w mim biurze służą do użytku "prywatnego" pracowników. Niestety goście muszą się zadowolić erzatzem z zaparzacza... To bardzo ciekawa ciecz z którą niestety mam do czynienia na np. szkoleniach . Tak się jakoś dzieje, że ludzie spróbowali dobrej kawy i w przewie "tubylcy" biegną zrobic sobie espresso, a ludzie z poza biura sporzywają brunatny płyn...
Pokrętło służy dobraniu ilości naparu...Zależnie od rodzaju kawy przy takim samym ustawieniu powstają różne jego ilości...Stąd też taki "myk"...Można też ręcznie przyciskając guziki "przeciągnąć" parzenie albo je w dowolnym momencie zatrzymać...
Pozdrawiam
ysl30

Witajcie!

Potrzebuję pomocy, ponieważ jestem nowy w temacie i czytając wypowiedzi na forum pogubiłem się i nie znalazłem ostatecznie odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania dotyczące kawy.

Primo: Jakie są różnice w tych wszystkich maszynach: począwszy od zaparzaczy ciśnieniowych skończywszy na ekspresach automatycznych itd.

secundo: Jaki ekspres jest najlepszy do kawiarni specjalizującej się w robieniu różnych rodzajów kaw.

Z góry dziękuję za pomoc.
Przeszukałem forum, jeżeli jednak jest na forum już podobny temat, to proszę wysłać lik do niego, za co będę również wdzięczny.

Ekspres: suszone śliwki, pycha. Takie, co to były śliwkami w czekoladzie, ale objadło się z wierzchu polewę i zostaje środek: kwaskowata, podwędzana, pyszna śliwka. Mmmm.
Zaparzacz próżniowy Bodum: są porzeczki!!! I grapefruit. I liście. Ale przede wszystkim: kawa. Goście oszaleli (włączam Boduma tylko jak mam najazd, bo to na raz trzeba zrobić minimum 600 ml naparu).
Dużo punktów.

Nie jest to kawa tragiczna, da się wypić, choć sam zapach przygotowanego espresso nie jest w stanie mnie zachwycić, a to już ogromny minus na wejściu... bukiet nie dla mnie. Po kilku filiżankach stwierdziłem, że smakuje nieźle w mlecznych kombinacjach i właściwie teraz na nich poprzestaję. Jako przerywnik między arabikami - OK, byle nie codziennie Oczywiście gęsta, b.obfita ciemna crema. Na początku były duże problemy z powtarzalnością wyników ekstrakcji. Ustawienia te same, ilość kawy i przybicie identyczne - a raz woda przelatuje przez PF błyskawicznie, innym razem problem z przepchnięciem. Ustawianie grubości mielenia - i to tak mniej więcej - pochłonęło kilkanaście kaw. Chyba rzeczywiście nie do końca do ekspresu ciśnieniowego. Spróbuję jak się sprawdzi w zaparzaczu do moki.
Ciekawostka, nic więcej. 5/10

a wiec wyrecze starych wyjadaczy tego forum bo musieli by 101 raz pisac to samo

1) ekspres cisnieniowy to z definicji maszyna do robienia espresso czyli 30ml kawy zaparzonej w 25-30 sec tak brzmi odpowiedz politycznie poprawna polska rzeczywistosc jest taka ze nawet w kawiarni nie dostajesz tego o czym mowa jest tutaj na forum. Wiec zrobisz sobie z ekspresu rowniez kawke duza z pianka (cafe crema) albo parzac dluzej (polisz stajl), albo dolewajac do espresso czystego wrzatku (prawidlowa metoda). Dodajac do espresso (zaparzonej w duzej filizance) spienione mleko, ktore to przygotuje twoj ekspresik, uzyskasz prawdziwe Cafe Latte, lub dajac na wierzch wieksza pianke - cappuccino. jak i wiele wiele innych dla ktorych baza jest ESPRESSO.

2) ekspres przelewowy daje ci oczywiscie kawe z ekspresu przelewowego. i jest to jak najbardziej kawa. lepsza niz zalewajka

3) ja za 170zl kupilem na allegro uzywany ekspres cisnieniowy rowenta adagio - sprzet sprawdzony i polecany, bardzo przyzwoity - udalo mi się poprostu trafic model ktory faktycznie byl uzyty moze kilka razy... jesli trafi ci się taka okazja kupuj. Natomiast nowy sklepowy ekspres za 200-300 - podaruj sobie od razu!

4) W tej cenie (100-150zl) kupisz spokojnie zaparzacz moka, nazywany czasem omylkowo cisnieniowym. Taki zbiorniczek na wode z sitkiem po srodku i zbiornikiem na kawe na gorze - calosc stawiasz na gazie i otrzymujesz swietna aromatyczna kawke - POLECAM! sam mam rowniez cos takiego. kawa nieporownywalnie lepsza niz z przelewowego ekspresu.

pozdrawiam, jakby co pytaj dalej.

takie cos jak zaparzac moka posiadam, niestety aluminiowe i zielenieje w srodku. co ciekawe, to cos zielone nie psuje smaku, za to powoduje, iz kawa wprawia w blogosc i kladzie do lozka wszelkich amatorow tego napoju. a co do urzadzenia to ciezko tez uchwycic moment, kiedy kawa konczy się parzyc.

z jakiej materii powinien byc ten zaparzacz, by zasluzyl na miano ,,dobry'' i grzybki w nim nie rosly, nawet jak stado karaluchow po nim przebiegnie...

a co dripowania - to moze da się cos przyrzadzic z e cisnieniowego, co bedzie przypominac (cafe crema?) w konsystencji i mocy (a o lepszym smaku), drip, ktory zwykle pijalem ?

jutro, z braku laku bede się raczyl jakims syfnym rozpuszczalnym nescafe zalanym goracym mlekiem. lepsze to niz kakao i zalewajka...

o i kolejna rzecz jakiej się nauczylem od antonia - nie tylko zalewajka ale i przelewajka kawami nie sa, jeno marna namiastka i pomiotem amerykanskiej subkultury
dziekowac, dziekowac

ja mam zaparzacz moka zbiornik zeliwny i faktycznie jakis tam osad się robi, wydaje mi się ze trzeba to poprostu odkamienic, lub przegotowac woda z octem - lub inna metoda uzunac, choc zmieny smaku przez to nie zauwazylem. grzyb to nie jest napewno no bez przesady.
kiedy kawa konczy się parzyc? no wtedy kiedy zaczyna halasowac i po chwili nie leci nic oprocz pary do czajniczka - tak jest u mnie.

jak chcesz drip to dripuj z przelewajki, ekspres sluzy do espresso i mozna jak antonio napisal rozcienczac to uzyskujac wlasnie cafe crema czy tez amerikana. jedyne co mozesz uzyskac z ekspresu cisnieniowego to napar stokroc smaczniejszy i szlachetniejszy niz drip

no ale za 200-300 jak juz pisalem szukal bym uzywanego sprzetu (mozna trafic!) bo nowy sklepowy w takiej cenie jakoscia i trwaloscia grzeszyc nie bedzie.

Te "kultury kawowe" są jak najbardziej pożądane w zaparzaczu moka, im starszy sprzęt tym lepszy, sam nie testowałem na przestrzeni lat ale podobno te aluminiowe są lepsze.
Nie należy niczym szorować ekspresików moka, odkamieniać, a już na pewno nie myć używając płynów do naczyń.
Nową mokę należy przed użyciem pozostawić z kawą na jedną dobę, wypłukać, przepuścić jeszcze raz kawę i dopiero jest do użycia. Tak słyszłem od fachowców i chyba coś w tym jest.
Antonio, a propos Italii, nie wspominasz w żadnym poście jakoby Włosi pijali kawę w domu, jak to jest ? Gdybym ja chciał na każdą kawkę czy to w pracy czy w domu lecieć do kawiarni (pomijając, że musiałbym dymać 2x25km na niezłe espresso) to przy średnich cenach rzędu 5 PLN nie stać by mnie było.
Jeszcze co do "ciśnieniowego" nazewnictwa, każde urządzenie wykorzystujące ciśnienie, czy to naturalnie gotującej się wody czy wytwarzane przez pompkę ma prawo do takiego określenia. Zdecydownie jednak nie polecam elektrycznych ekspresów tzw. 3 Bar (ceny 150-200 PLN), wychodzi najgorszą kawka.
Pozdrawiam.

Widzisz, nowe Elektry sprowadzane z Włoch przystosowane są do 6 gramowych sitek, stąd też większa temperatura parzenia. (u nas będzie przeparzać kawę ze względu na większą gramaturę)
Z utrzymaniem ciśnienienia nie miałem problemu, tylko ta temperatura.
Znajomy powiedział, że istnieje możliwość założenia redukcji temperatury na zaparzaczach, wtedy ekspres podobno się tak nie nagrzewa (zaparzacze) i w przy normalnym ciśnieniu 0.9 - 1.1 można parzyć super kawę.
Jeżeli ktoś wie coś o takich redukcjach to dajcie znać.
PZDR

Witam
Chciałbym was zapytac drogdzy forumwowicze i smakosze kaw czy moj problem z w/w ekspresem wymaga serwisu czy moze to ja cos zle robie. Otoz od pewnego czasu mam taki problem z ekspresem, ze bardzo brudzi resztkami kawy w komorze jednostki centralnej, dodatkowo powinien zurzyta kawe wypluwac do zbiornika na zurzyta kawe w postaki tzw tabletek a nie takie fusy jak z kawy po turecku generalnie jak zrobie 2-3 kawy musze myc jednostke centralna bo wszystko jest w fusach. moze to jest problem zuzytej takiej pomaranczowej uszczelki ktora jest w zaparzaczu??? ogolnie kawe ekspres robi wysmienita tylko problem z tym brudzeniem.Czekam na jakakolwiek odpowiedz i prosze o porady i sugestiee

pozdrawiam serdecznie

Michał
Incanto De-Lux

dopeman, czy przez pojęcie stały poziom zmielenia masz na myśli gradację ? jeżeli tak to absolutnie odradzam.
Idealne espresso wymaga bardzo precyzyjnego młynka, np. mając możliwość ustawienia 15 pozycji (Saeco) balansujesz między pozycją 3 a 4,5 co uwidacznia potrzebę szerszego wachlarza ustawień w obrębie drobnych ziaren.
Z kolei różnie palona kawa wymaga również zmiany ustawień gradacji mielenia.
Sama zmiana ubicia nic nie pomoże. Co do Rowenty to "rączkę" trzeba docisnąć mocno do oporu (chyba że robisz zwykłą kawkę) a i tak przy pojedyńczej kawie to jest za mało (krążek kawy musi być zawsze mocno ściśnięty). Posługuję się tym modelem jako przykład gdyż sam używałem przez wiele lat tego ekspresu i po dłuższych eksperymentach twierdzę, że jest to bardzo przyzwoity ekspresik. Plastikowa "rączka" wytrzymała walenie o plastikowy kubełek (w celu wyrzucenia zużytej kawy) jak by była prawdziwym gruppo z odlewanej stali.
W przypadku zaparzacza moka stopień zmielenia nie ma tak dużego znaczenia jak w przypadku ekspresu ciśnieniowego.
Natomiast nazwa kafetiera bardziej pasuje mi do szklanego naczynia w którym kawę zalewa się wodą a metalowym sitkiem jak tłoczek separuje się fusy.
Pozdrawiam.

Ok. poprawiam się - zaparzacz moka - wierze ze stopien zmielenia nie jest tam az tak wazny ale kombinujac z tym i z ubiciem (czesem nawet mocnym) mam odczuwalna roznice w smaku kawy. Choc kiedys w sklepie z kawa powiedziano mi ze dzis ta sama, tak samo zrobiona kawa moze mi smakowac, a jutro juz nie...

W takim razie do poki nie bedzie się mialo mlynka z prawdziwego zdarzenia to lepiej uzywac gotowych mielonych mieszanek kaw?

Co do addagio to myslalem ze pelne sitko docisniete jest juz na poczatku a ta obrotowa raczka pozwala docisnac mocno sitko z mniejsza dawka kawy.. i wydawalo mi się to takim novum jesli chodzi o te marketowe ekspresy.

Fakt, lepiej się znam na ramach do roweru, dlatego bardziej brałem pod uwagę zdrowotną stronę użytego materiału. Nie widziałem nigdy w przekroju bojlera w ekspresie 15 bar i ciekaw jestem jaki stop aluminium jest używany. Z drugiej strony słyszałem, że właśnie stare, pokryte "kulturami kawowymi" aluminiowe zaparzacze robią doskonałą kawę i Włosi nie moga się z nimi rozstać.
Być może autor tematu ma rację, że nie ma o co kruszyć kopii.
Ekspresy czasami mają bardzo specyficzne rozwiązania i najlepiej opierać się na profesjonalnych opiniach i rankingach.
P.S. Gaggia Classic świetny ekspresik tylko dlaczego takie beznadziejne rozwiązanie z gumową membraną w gruppo.

Witam.Jestem posiadaczem od paru dni ekspresu jak w temacie.Objawy są takie że kawa na początku z dyszy leci mocna a pod koniec to juz prawie sama woda.Jeżeli używam opcji z młynkiem kawa wychodzi mocniejsza niż przy opcji zaparzania wcześniej zmielonej kawy. Cały kombajn i młynek wyczyściłem i jest drożny jak nowy.Spieniacz do mleka działa wyśmienicie i ciśnienie jest duże.Nic nie kapie itp.Moze to za małe ciśnienie które w sumie idzie za bojlerkiem na zaparzacz?? Niewiem dlatego pytam. Sprasowane fusy wydają się być "niewyparzone" do końca.Pomóżcie co zrobić tak aby kawa była mocniejsza?? Testowałem różne kawy od lavazy po jacobsy i w ziarnach i zmielone...

Witam, ostatnio trafiłem na forum szukając informacji o tym jak zrobić pianę z mleka i lektura kilku wątków zmieniła nieco mój pogląd na zaparzanie kawy. Ponieważ na przyzwoity ekspres ciśnieniowy w tej chwili nie mogę sobie pozwolić, padło na zaparzacz.
I właśnie w tej kwestii chciałbym prosić o radę - na allegro poza omawianym i chwalonym tutaj BIALETTI znalazłem też podobnie wyglądające ale znacznie tańsze zaparzacze
BERGNER, (również inox), PEPITA, która właściwości ma podobne ale wygląda zupełnie inaczej niż na stronie http://kawa.dikappa.pl/ , oraz SPLENDIDA. Jesli ktos moze się podzielic opinia na temat tych zaparzaczy będę bardzo wdzięczny. Szczególnie interesują mnie te teńsze

Szkoda... chwilami miałem nadzieję że za sporo niższą ceną idzie tylko nieco niższa jakość. Ale idąc za radą spróbuję poszukać w sklepie i pomacać go nieco Może okaże się że na początek wystarczy - ja nie jestem estetą strasznym i nie musi idealnie pasować, byleby miało to niewielki wpływ na parzenie kawy. Koleżanka kiedyś robiła mi w aluminiowym zaparzacu, chyba z tych tandetnych a kawa była pyszna jak na mój niewyrafinowany smak.

A właśnie - czy do zaparzacza można nalać mniej wody / nasypać mniej kawy (i zaparzyć mniej) niż wynosi nominalna pojemność ? Chcę być przygotowany na wizytę znajomych ale najczęściej będę parzył dla siebie

Idąc za radą nie będę kupował w ciemno - postaram się poszukać w sklepie nawet jeśli będzie nieco drożej, albo odwiedzić jakiegoś sprzedającego z allegro który mieszka na tyle blisko że dojazd się opłaci. Faktycznie - po to kupuję zaparzacz żeby pić lepszą kawę, a nie z posmakiem metalu.

Czy jest tak że "bezpieczniej" jest kupować aluminiowe zaparzacze w takim razie ? one chyba nie śmierdzą ? (na pewno nie stalą )

Jeśli chodzi o sprzedawców, to w Katowicach (jestem z Sosnowca, więc blisko) zlokalizowałem tylko tego BERGNERA, ze stalową rączką mniej mi się podoba no i inny od wszystkich a takie eksperymenty nierzadko bywają nieudane.

Witam, ostatnio trafiłem na forum szukając informacji o tym jak zrobić pianę z mleka i lektura kilku wątków zmieniła nieco mój pogląd na zaparzanie kawy. Ponieważ na przyzwoity ekspres ciśnieniowy w tej chwili nie mogę sobie pozwolić, padło na zaparzacz.
I właśnie w tej kwestii chciałbym prosić o radę - na allegro poza omawianym i chwalonym tutaj BIALETTI znalazłem też podobnie wyglądające ale znacznie tańsze zaparzacze
BERGNER, (również inox), PEPITA, która właściwości ma podobne ale wygląda zupełnie inaczej niż na stronie http://kawa.dikappa.pl/ , oraz SPLENDIDA. Jesli ktos moze się podzielic opinia na temat tych zaparzaczy będę bardzo wdzięczny. Szczególnie interesują mnie te teńsze


Nikt jeszcze nie napisał, że dobra włoska kawiarka to nie tylko elegancki wygląd, ale też bezpieczeństwo. Co prawda są to urządzenia niskociśnieniowe, ale jednak to gorąca para więc parząc kawę w chińskim cudzie techniki, możesz się poparzyć.

Witam,

Byłem posiadaczem kilkudziesięciu ekspresów różnych marek i jedno co wiem z pewnością to to, że każdy z nich prędzej czy później się psuje. I wtedy jest już problem bo na części się czeka, bo naprawa kosztuje (jak po gwarancji) i najważniejsze nie można zrobić ulubionej kawy w sposób taki do jakiego się już przyzwyczailiśmy.

Cóż powiem tylko że wybrałeś bardzo dobry kierunek. Zaparzacz cisnieniowy to bardzo dobry wybór. Najtańsze są po kilkanaście złotych ale o wiele lepiej kupić coś bardziej estetycznego i z pewnością ze stali nierdzewnej, nawet pomimo znacznie wyższej ceny. Weź też pod uwagę cenę części zamiennych (w tym wypadku uszczelek). Te urządzenia także się psują.

Bardzo ważne jest też to w jaki sposób wykonana jest dolna część urządzenia (chodzi o średnicę). Czasami te o zbyt małej średnicy nie dadzą się poprawnie postawić na kuchence. I jeszcze jedna bardzo istotna rzecz. Rączka powinna być wykonana z bardzo wysokiej jakości materiału (zazwyczaj są to elementy plastikowe). Wysoka temperatura potrafi czasem wydobyć z nich nieprzyjemny zapach. Ja wybrałbym rączkę stalową.
I to chyba na tyle.

Ad.1 Kawa z zaparzacza ciśnieniowego - kafetiery/moki pachnie przepięknie a smakuje chyba jeszcze lepiej.
Ad.2 Zaparzacz- jakościowo lepsza kawa, ciut mniej kofeiny i zdrowsza.
Ad.3 Możesz kupić 2 kafetiery malutką - egoistyczną oraz na 2 filiżaneczki. Istnieje też opcja: Pijesz większą, podwójną kawę z moki na 2 filiżaneczki.

Dziękuję za odpowiedzi, widzę, że wybór urządzenia to w dużej mierze kwestia gustu. Być może trzeba spróbować wszystkiego, no ale od czegos trzeba zaczać, więc jeszcze chcialbym podrążyć temat. A mam jeszcze pytanie odnośnie tych zaparzaczy typu "moka": jaka jest ich pojemność, tj. jaką objetość ma jedna kaw(k)a? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się że dość małą i w zwiazku z tym pytanie kolejne: czy nie jest to za malo, zeby się taką kawą nacieszyć? Ja dotychczas zalewałem łyżeczkę rozpuszczalnej ok. 120-140 ml wody (akurat takie mam filiżanki) i niestety i tak po niedługim czasie oglądalem dno filiżanki. Zawsze niby można sięgnąc po kolejną filiżankę, no ale zakładając, że chcialbym zachować jakiś rozsądny stosunek miedzy iloscią wypijanej kawy a ilością dostarczanej kofeiny, to nie mogę chyba pić powiedzmy 2 espresso zamiast 1 większej (powiedzmy te 130 ml) filiżanki kawy?
Czy może espresso zawiera mniej kofeiny niż taka sama ilość kawy parzonej?

pozdrawiam

Co do ilości kawy z moki, to trzeba uważać, żeby nie kupić sobie za małej - ja mam Bialetti Musa (zwykła, bez żadnych zaworków) na 6 filiżanek i wychodzi z tego około 250ml kawy, więc w sumie jeden solidny kubek-zabójca-kawowy.

No właśnie, nie kupić za małej... Ja jestem bliski zakupu takiej "bialetki" vel moki (słowo zaparzacz jakoś mi się nie podoba, stawiałbym je w jednym szeregu z "podgardlem dziecięcym") ale - jak piszę w innym wątku - wychodzi na to, że kawa z moki ma dość wysoką zawartość kofeiny (oczywiście zależy to od wielu czynników) tj. jak czytam te 100-120 mg na 50 ml. jeżeli więc kupiłbym sobie moke na 2 porcje, to dawka kofeiny z takiej maszynki to będzie 200 mg, a zakładając, ze napiłbym się ze 2 razy w ciągu dnia to już wychodzi 400 mg co samo w sobie nie jest może czymś zatrważającym i za kierownica nie raz zdarzało mi się przekroczyć te dawkę. Ale myśl o tym, że miałbym ja sobie aplikować codziennie, budzi pewien niepokój. Nie tyle z powodu obawy przed jakimiś skutkami ubocznymi niekorzystnymi dla zdrowia, co z powodu przyzwyczajenia się organizmu do dużych dawek kofeiny, co z kolei spowoduje, że normalne dawki przestana na mnie wpływac pobudzająco (a w duzej mierze z tego względu zacząłem siegać po kawę).
Byc moze przesadzam z ta obawą przed systematycznym aplikowaniem sobie sporych dawek kofeiny. Tez prawda.
W każdym razie mam dylemat, czy kupić mokę na 1 filiżankę czy na 2.

Toż to jest klasyka tematu - moka/zaparzacz ciśnieniowy. Tylko takie były w latach poprzedzających lata 90 XX wieku.

Nie, no chyba nie "tylko takie", pierwotnie były zwykłe moki, bez tego dodatkowego zaworu mającego wytworzyć ciśnienie (Brikka/Kaliffa).
O ile mi wiadomo zawór trzyma płyn dopóki nie wytworzy się odpowiednio wyskokie ciśnienie, czego konsekwencje ponoć są dwojakie: po pierwsze bardziej intensywna kawa, po drugie - pianka a'la crema:
http://www.youtube.com/watch?v=OK2k0juejhU
Pytałem o to w wątku o cremie, ale chyba do starych wątków rzadko tu się zagląda, a w każdym razie nie uzyskałem odpowiedzi. Kilku forumowiczów taka brikkę posiada, wiec byc może podzielą się doświadczeniami. Mnie interesuje np. czy można tam nasypać 1/2 kawy i 1/2 wody cele uzyskania 1 filiżanki, czy raczej zalecane jest sypanie i lanie do pełna ze względu na ciśnienie. Liczę na odpowiedź, bo zastanawiam się nad takim zakupem.
Aha, no i jest trzy razy droższa niż analogiczny "classic", przynajmniej w apro-trade. (50/150 zł)

Witajcie kawowi smakosze
Mam pewien problem.
Sprawa wygląda tak, że mój mąż pije kawę zalewaną, ale wiem, że smakuje mu espresso. W przyszłym tygodniu ma urodziny i chciałam mu zrobić z tej okazji prezent w postaci ekspresu...
No ale, chcąc się najpierw dobrze przygotować, trafiłam na wasze forum i "witki mi opadły"
Po przestudiowanu wielu tematów stwierdziłam, że jednak zamiast byle jakiego ekspresu kupię mu mokę Bialetti (jak się nie ma co się lubi... )
I teraz proszę doradźcie mi, którą wybrać - bo zupełny laik ze mnie...
Bardzo mi się podoba mukka łaciata, ale mój mąż nie gustuje w kawie z mlekiem więc chyba nie ma sensu - może lepiej tradycyjną mokę + spieniacz do mleka?
Jaką objętość wybrać, skoro mąż pije co rano duży kubek zalewanej kawy?
I jeszcze jedno, czy zaparzacze bialetti różnią się tylko pojemnością i designem (poza mukką i brikką) ?
Będę bardzo wdzięczna za uwagi i porady

Hogat dnia Pią Maj 04, 2007 10:38 am, w całości zmieniany 1 raz

To jak, ona wystarcza na 2 klasyczne filiżanki (1 kubek) ??

A jaką pojemność ma klasyczna filiżanka? Moja moka 4x ma pojemność ok szklanki, ale nie wiem, czy ta szklanka ma 200 ml czy 250. Raczej chyba 200. Ale pamietaj, że takie cztary kawki mają wg róznych obliczeń (i w zalezności od tego, czego tam nasypiesz) 200 do 400 mg kofeiny. Jeżeli więc zamierzasz pić kawę kubkami, to być moze kup zaparzacz innego rodzaju? Choc w moim przypadku sprawdza się ten bialetti, no ale 4 porcje to ja wypijam w porywach przez cały dzień, a nie na 1 raz. Za to regularnie

Ja mam dwa zaparzacze Bialetti - Mukka i Musa. Pierwszy to ten spieniający mleko i w prawdzie wychodzi z niego coś na kształt cappucino, ale zwykła czarna kawa lepsza wychodzi z tego drugiego - zwykła stalowa moka, bez żadnych zaworków ani innych udziwnień. Polecam gorąco.

PS. Musa to tylko nazwa designu. Grunt żeby to był Bialetti i żeby był stalowy.

Ci którzy nie mieli kontaktu z zaparzaczami z zaworem wysokociśnieniowym przy ujściu kawy w górnym zbiorniku (Brikka, Kalifa, Mukka) mylą czasem ten zaworek z zaworem bezpieczeństwa znajdującym się z boku dolnego zbiornika kawiarki. Tak też zrobił vinthund.
Brikka wypuszcza kawę przez ten górny zaworek, gdy w dolnym będzie na tyle silne ciśnienie wody, żeby wypchnąć ten zaworek do góry. Nie wiem jak w przypadku Brikki, ale Mukka ma ten zawór wykonany z ciężkiego metalu i odbywa się to dokładnie tak samo jak w szybkowarach. Jeśli w garnku będzie duże ciśnienie, unosi taki ciężki gwizdek i wtedy wiadomo, że jest odpowiednie ciśnienie.
Dlatego zaparzanie w Brikce różni się od innych. Tam nie trzeba ładować dużo kawy, żeby osiągnąć odpowiednie ciśnienie, bo robi to właśnie górny zawór, który w odpowiednim momencie się podnosi i wypuszcza kawę pod ciśnieniem. Można więc nasypać nawet bardzo mało kawy, chociaż nie wiem czy o to chodzi. Np. Mukka zrobi też kawę z mniejszej ilości wody, oczywiście w granicach rozsądku, bo musi być tyle wody, żeby wytworzyć odpowiednie ciśnienie, więc raczej nie mniej niż połowę zbiornika. Nie wiem czy takie eksperymenty są możliwe w Brikce, ale raczej nie widzę przeciwwskazań, gdy jest to zaparzacz na 4 porcje. Brikka jest niewielka, więc może nie być tolerancyjna na zbyt grubą warstwę kawy. Mukka nie ma z tym żadnych problemów i można nawet spokojnie używać tampera.
Co do syczenia to na pewno jest to związane ze zbyt dużą porcją kawy, drobnym mieleniem lub za dużo wody było w zbiorniku.
Trzeba trochę popróbować i na pewno się w końcu uda.

outbreak

Napisz nam, czy robiłeś tym ekspresikiem espresso napoletano (bez mleka). Jeśli jeszcze nie to postaraj się zrobić, posmakuj, obejrzyj i daj znać na forum. Czy twój zaparzacz jest na 1 czy na 2 filiżanki, i dalej, jaka objętość kawy wychodzi z jednej porcji?


McCosac: Oczywiście, że robiłem tym wynalazkiem kawę bez mleka. Doświadczenia za dużo nie mam, ale wygląda i smakuje... jak z zaparzacza moka :] Co do objętości, to jak robisz cappuccino, to jest to ja jedną filiżankę 310ml (idiotyczna pojemność, nie mogę nigdzie takiej filiżanicy dostać) i tu trzeba zachować podane proporcje, bo inaczej się nie chce ładnie spienić. Natomiast jak robisz latte lub kawkę bez dodatków, to jesteś ograniczony jedynie pojemnością zbiorniczka na wodę, czyli coś w okolicach 250-300 ml. Najsmaczniej jednak (subiektywne!) jest przy wykorzystaniu 100-150 ml wody- wtedy kawka jest "tłusta", a nie zbyt rozwodniona.

Budyń: Dzięki za słowo otuchy, poobserwuję ten osad i jak stwierdzę, że jest go za dużo, robi się za szybko lub że przeszkadza, to skorzystam z gwarancji.

Celne uwagi Andy. Sam widzisz jak się człowiek trochę czymś zainteresuje to i można sporo znaleźć, chyba tylko w internecie. Na ludzi z branży bym nie liczył, oni w większości się zajmują ... czymś innym . I zawsze poradzą, że w domu to się kawy nie pije , albo zaproponują ... zaparzacz moka .
Pozdrawiam kawoszy.

Używam okazjonalnie zaparzaczy (stalowa moka, aluminiowe napoletano) i mam wrażenie, że ta metoda daje mocną, smołowatą kawę ale zanika delikatność smaku i aromatu. Plus jest taki - można używać tańszych gatunków. Ale zaznaczam iż nie jestem często "praktykującym". Jest jeszcze inna odmiana zaparzacza (ostatni zakup do kolekcji) : napoletano albo przewrotek (dokładny opis na dikappa). Też ciekawe urządzenie, kawa przyrządzona jest nieco delikatniejsza. Warto spróbować.
Potwierdzam to co napisała Aga. Słyszałem, że w Italii bardziej cenią moki aluminiowe bo łatwiej zarastają kulturami kawowymi. Chyba coś w tym jest. Co do pianki. Tu bym się nie podniecał. Prawie każda rozbełtana ciecz da piankę ale nie każda pianka to crema.
Co do Dikappa. Niskie ukłony. Jako jedyna sprowadziła mi z Włoch gumową membranę (o wartości 10 PLN) do ekspresu Gaggia. A dodam iż przez pół roku wysyłałem mejle po całej Polsce, najczęściej nie dostając odpowiedzi. Świetny właściciel, potrafi poświęcić swój czas dla "gościa z ulicy". Rzadko spotykana cecha. Można bez zobowiązań pogadać o kawie. Szczerze polecam.

Witam,
muszę powiedzieć, iż posiadam ekspres Bialetti Brikka (robiący piankę) i co prawda znika ona po chwili, ale nie o to chodzi w tym ekspresie. Otóż patentowany system zastosowany w ekspresie "Brikka" ułatwia robienie kawy w ten sposób, że kawa pojawia się w górnym dzbanku dopiero wtedy, gdy jest całkowicie gotowa i dzieje się to w czasie 3/4 sekund od pojawienia się pierwszych kropel kawy w dzbanku, mając zwykły zaparzacz moka trudniej określić, kiedy kawa jest już gotowa. System ten jest samoczyszczący i wytrzymały, więc jeśli ktoś chce zakupić ekspres moka to według mnie tylko ten ( za ekspres na 2 filiżanki + przesyłkę 172 zł). Jeśli chodzi o firmę Apro Trade, przesyłka jest błyskawiczna i bezproblemowa. Przepraszam za łopatologiczne tłumacznie oraz serdecznie pozdrawiam, Juls

P.S. Ekspres ten jest aluminiowy.

Juls dnia Sro Wrz 07, 2005 10:03 pm, w całości zmieniany 1 raz

Wszystko rozumiem, Brikka jest OK, daje piankę, Apro-Trade polecam jak najbardziej, Bialetti polecam również, ale crema to crema, powstaje w procesie espresso i nie do końca rozumiem z czym się nie zgadzasz.
Kawę moka również lubię, żeby nie było wątpliwości .
Nie miałem też nigdy problemów z określeniem kiedy kawa z zaparzacza moka jest gotowa .
Pozdrawiam równie serdecznie.

mam dwa pytania:
-czy mowiac o kulturach kawowych macie na mysli ten osad ktory powstaje w zzbiorniku gdzie wlewa się zaparzona kawa czy rowniez w zbiorniku na wode, tam tez powstaja takie osady i jest zapach kawy.. (przynajmniej u mnie - zaparzacz made in "pozegnanie...")

-zaparzacze o tych standardowych ksztaltach i wykonane ze standardowych materialow stal/aluminum zawsze wydawaly mi się gorsze ze wzgledu na ten zapach gwozdzi w kawie jak to okreslil antonio. co myslicie o polaczeniu takim jak z "pozegnania.." czyli zbiornik na wode stal a na wierzchu porcelanowy czajniczek na kawe?

z dobrych mieszanek to robilem sobie czasem siekiery i z dwoch miarek do jednej filizanki i byla smaczna, siekiery to mi zawsze z zaparzacza moka wychodza - tam to jest czasem ciezko upic :]
ale to prawda ze dobra mieszanka, oraz czas parzenia - od razu wyczuwalna roznica jak doleje się wrzatku zamiast parzyc w ekspresie i przelewac przez kawe goraca wode dluzej niz to powinno trwac.

Witam

Tak apropos tej kawy dwukolorowej, chociaż gość pewnie nie wróci, ale przed kupieniem ekspresu miałem frajdę z tego:



Na bazie kawy z zaparzacza moka i mleka podgrzanego do 60*C i spienionego "sprężynką". Wiem, wiem szklanica jak do zupy:) ale lepsze to niż nieskafe.

Pozdrawiam,
dsc.

EDIT: aha no i pianka na dwa palce:)

Witam,

czasem na allegro lub ebay'u mozna wyrwac spieniacze cisnieniowe dzialajace na takiej samej zasadzie jak dyszka pary w ekspresach. Urzadzenie wyglada tak jak zaparzacz typu moka, tylko zamiast gornej czesci w ktorej zbiera się kawa posiada dysze z koncowka. Stawiamy owe cudo na gazie, podgrzewamy, aby w srodku wytworzyla się para, odkrecamy kurek przy dyszy i teoretycznie dosc elegancko spieniamy mleko. Nie wiem jakie sa rzeczywiste rezultaty, bo nigdy czegos takiego nie uzywalem.

Pozdrawiam,
dsc.

Witam
Nie jestem starym forumowiczem, ale od marca jestem użytkownikiem ekspresu ariete you and me. Ma kilka mankanetów: trochę cieknie woda z dyszy spieniającej mleko, mieści za mało wody - starcza tylko na jedną malutką filiżankę - powinno zgodnie z nazwą na dwie. Ale kawę jak na takie "plastikowe" urządzenie robi niezłą, wydaje mi się, że lepszą niż w przeciętnej kawiarni.
Nie mam porównania z innymi domowymi ekspresami gdyż dotychczas używałem zaparzacza Brikka Bialetti. Crema jest naprawdę dobra.

Pozdrawiam
dmr

Oczywiście crema jest dobra w nowym ekspresie, chociaż nie narzekałem na Brikkę, ale w zaparzaczu crema zależała od użytej kawy.
W ekspresie Ariete crema wychodzi zawsze i jest dobra.
Zrobiłem kiedyś zdjęcie dla cremy ale nie bardzo wiem jak je umieścić na forum.

Pozdrawiam
dmr

Ok, w takim razie chyba jednak ograniczę się do kawiarki (zaparzacza). Ale skoro tak, to mam kolejne pytania:

1. Wszyscy polecają markę Bialetti. Czy w polsce jest ona gdzieś do kupienia? A jak się mają do niej zaparzacze z "Pożegnaia z afryką"?

2. Jeżeli dobrze rozumiem, to z zaparzacza nie powstanie prawdziwe espresso, a skoro nie, to chciałbym robić kawę w większych porcjach, a wszędzie widzę tylko zaparzacze na 2-4 filiżanko do espresso. Gdzie w Polsce można zamówić zaparzacz na 6-8 filiżanek?

3. Jak grubo zmielić kawę na mokę do zaparzacza?

Poprawnie przygotowana moka będzie miała moc espresso....w opisach części zaparzaczy Bialetti jest napisane, że "robią crema". Nie wiem do końca jak to działa i czy taka crema długo się utrzymuje....u mnie coś co przypomina prawdziwą crema powstaje w zwyłkej kafetierce d'Ancap w trakcie zaparzania ale nie utrzymuje się długo i znika po przelaniu do filiżanki.

Kawa powinna być zmielona drobno ale grubiej niż do espresso - większość kaw zmielonych w sklepie jest odpowiednio zmielona do moka - można sprawdzić na odwrocie opakowania czy jest symbol kafetierki. Mielnie samodzielne to kwestia dobrania odpowiedniej skali w zależności od młynka - nie powinno być pyłu by nie przechodził do naparu. Od postawienia kafetierki na gazie do chwili uzyskania kawy powinno upłynąć nie więcej niż 5 minut.

Możesz także pomyśleć o zaparzaczu typu prasa francuska - kawa będzie miała mniej goryczki - moim zdaniem smakuje lepiej niż moka.

Czesc.
To moj pierwszy post wiec :
Mam 26 lat. Kawę zacząłem pić z powodu nadchodzącej matury parę lat temu. Była to prosta mieszanka kawy rozpuszczalnej , cukru i mleka wypijana w 3 sekundy.
Prawdziwą kawę zacząłem pić na studiach. Od około 3 lat mój gust nieco się wyostrzył. Kupiłem wtedy tani ekspres ciśnieniowy de longhi, zacząłem kupować kawę mieloną. Początkowo w Pożegnaniu z Afryką , póżniej szukałem w różnego rodzaju sklepach. Zacząłem pić kawę bez mleka i wtedy zrozumiałem naprawdę czym się różne kawy różnią w smaku.
Kupowałem wiele kaw. M.in. Lavazza, Sagafredo, Illy, Kimbo, Malongo itd.
Część z nich mi smakowała ale w miarę picia szukałem coraz lepszych. Przestałem kupować kawy mielone.
Obecnie piję kawę zaparzaną w imbryku, zaparzaczu ręcznym(tłokowym) - chyba tak się to nazywa, oraz ze starego ekspresu DeLonghi.
Szukam dobrej kawe gdy tylko mam okazje.
Za absolutnie najlepszą jaką dotychczas kupiłem uważam ziarnistą Saeco Miscela Gold. Jest poprostu rewelacyjna.
Niedawno kupiłem w Holadnii też Sagafredo intermezzo. Nie najbardziej mi smakujee. Spodziewałem się dużo więcej. Ziarna sa małe i popękane.

Będąc we Włoszech zostałem dosłownie porażony znakomita kawą. Była poprostu rewelacyjna. Najlepsza jaką piłem. ( aż dostałem gęsiej skórki)

W Grecji kawa też była wyśmienita, o bardzo mocnym smaku.

Na razie to tyle.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Maciek.

Chcę kupić zaparzacz tłokowy. W 90% przypadków będę w nim przyrządzał kawę wyłącznie dla siebie - czyli jeden kubek. W pozostałych 10% przypadków oprócz dla siebie także dla jednego albo dwojga znajomych.

Czy powinienem w takim razie kupić 1-litrowy zaparzacz? Czy dla takich zaparzaczy nie ma znaczenia, ile kawy w nim przyrządzamy? Czy może przeciwnie: jeśli w 1-litrowym przyrządzę 300 ml kawy, to niewykorzystam do końca możliwości urządzenia i walory smakowe kawy będę gorsze, niż gdybym przyrządził tych 300 ml napoju w zaparzaczu 0,35 l?

ntrn dnia Sob Kwi 11, 2009 6:03 pm, w całości zmieniany 1 raz

Kup więc lepiej zaparzacz 0.5 l. I w zupełności wystarczy. Moc kawy zalerzy nie tylko od ilości kawy i wody ale też od czasu zaparzania. Przyjmuje się 7 gram kawy na 125ml wody i ok 3-4 min zaparzania. Dodatkowo przy większej ilości osób można oprócz standardowej ilości dorzucić jeszcze jedną miarkę dla zaparzacza. I już. Oczywiście jak kupisz zaparzacz 1l i postąpisz tak jak napisałem wyżej nic się nie zmieni.

Pozdrawiam

Ale tutaj inny Niemiec mówi (...)
Minimalna ilość to ok. 3/4-1 l.
Przy zaparzaniu mniejszych ilości powinniśmy sobie sprawić jakiś inny zaparzacz albo wziąć "Assam 0,5 l". Przygotowanie z mniejszą ilością wody nie może się udać, ponieważ zaparzanie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy woda osiągnie perforowany obszar wkładki (tej, w której jest herbata).

Trochę się czuję jak w ukrytej kamerze. Czy we Frenchpress-ie jaki chcesz kupić jest jakieś sitko, do którego musi sięgnąć woda? Nie jest tak, że zmieloną kawę zalewasz wodą w określonej temperaturze i potem tłokiem ją ...? W zależności od odpowiedzi jakiej udzielisz będziesz wiedział czy masz problem "innego Niemca" czy może wcale nie.
Jedyna kwestia jaka może tu wystąpić, to kwestia precyzyjnego kontrolowania temperatury zaparzania - JEŚLI BĘDZIESZ CHCIAŁ SIĘ TYM PRZEJMOWAĆ, tj. im więcej wody wlewasz tym mniejsze znaczenie ma to ile ciepła przyjmie na siebie obudowa urządzenia. Czyli im mniej wody tym może być warto mieć ją cieplejszą, jeśli sobie przyjmiesz, że kawa ma przebywać na przykład w 90 stopniach bo wtedy wychodzi najlepsza.

Przykładowa instrukcja użycia "maszyny" tego typu. Daje dobry pogląd czego można się spodziewać

Powodzenia i pozdrawiam,
Mac

Na takiej samej zasadzie na jakiej wy próbujecie dowodzić, że się nie da A tak na poważnie to z racji wykonywanego zawodu. Jeśli przyjąć, że espresso to jak napisałem 25ml kawy uzyskanej pod ciśnieniem 9bar w ciągu 25s z ok 14g zmielonej kawy z cremą od 2 do 4mm to da się taki napar uzyskać z ekspresu automatycznego.
Porównanie konia do krowy jest trochę nietrafione - zasada działania jest inna, krowa daje mleko, koń nie daje.
Nawiasem mówiąc dźwignia w ekspresie to nic innego jak sposób dystrybucji kawy w zaparzaczu. Jeśli z ekspresu automatycznego usuniemy cały system dystrybucji (czyli ubijania i umieszczania kawowego ciasteczka), a damy kolbę to mamy praktycznie to samo.
W ekspresie automatycznym ubijanie kawy i jej umieszczenie w odpowiednim miejscu następuje samoistnie i to jest tak naprawdę jedyna różnica.

Witam na forum po raz pierwszy. Widzę, że posiadacze zaparzaczy typu moka są tu w mniejszości, więc postaram się coś dołożyć od siebie, żeby inni też mogli z tego forum skorzystać tak jak ja. Bo również dzięki informacjom z forum kilka miesięcy temu kupiłem Mukkę i ciągle intensywnie studiowałem forum, a nie miałem nigdy czasu się zarejestrować.
Więc już niebawem pojawią się też nowe kawy w dziale kawa-opinie pod kątem zaparzania w mokach itp. itd.

witam

jestem tu nowy i nowy w materii kawy
wiem ze zaraz mnie zganicie "przegrzeb forum" ale przeszukalem juz wszystkie posty w tym temacie

poniewaz zaczynam chce kupic zaparzacz bialetti i wybór mam między klasycznym moka express a brikka
czy warto kupować brikke dla "kremy", czy jest roznica w smaku i gestosci kawki, slyszalem opinie ze w modelu brikka tzw "krema" rozpada się w filizance i jest to to samo co moka express

teksty typu kup prawdziwe espresso dla porządnej kremy prosze na pozniej, zaczynam dopiero przygode z kawą i chce przejsc etap kafeterki:)

pozdrawiam i dzieki za odpowiedzi

Tomasz

witam, nie wiem jak to nazwac, ale tak opisowo to chyba zaparzacz reczny bedzie najlepiej... chodzi mi o taki dzbanek gdzie recznie dociska się taki wystajacy uchwyt aby zaparzyc kawe. nie wiem dokladnie jak to dziala, ale nie o to chodzi (ewentualnie się naucze ). Moje pytanie jest proste, jesli ktos zrozumial jakie urzadzenie opisuje- jaka kawe to cos parzy? Kilka lat temu tak zaparzana kawa mi smakowala,ale wtedy bylem mlody i glupi osobiscie lubie jak kawa jest tresciwa, bardzo lubie espresso, ale na ekspres cisnieniowy mnie nie stac (nie ma przeciez sensu kupowac takiego za 300zl...)
pozdrawiam
elophrie

Zalozenia sa nastepujaze: Do parzenia kawy uzywam zaparzacza bialetti (taki co się kladzie na palnik) - mam nadzieje ze do tej pory nie popelnilem jakiegos 'wykroczenia kawosza'

Jestem na etapie przechodzenia z picia kawy mielonej, na mielenia samodzielne... Pewnie to zaden postep wg Was...

Krotka pilka: Zaparzacz bialetti zostaje na moim wyposazeniu - jaki mlynke wybrac?

Z. bialetti 'preferuje' grubo zmielnona kawe (wg. mojej wiedzy)

Warto zainwestowac w cos takiego: http://www.allegro.pl/item120631282_gaggia_mlynek_zarnowy_najwyzsza_polka_.html

Please, poradzcie cos...

do moki to wystarczy ci najzwyklejszy i tańszy młynek
moich obserwacji wynika że w przypadku moki nie czuć tak bardzo że kawę zmieliłeś tuż przed zaparzeniem
nie zamierzasz inwestować w ekspres ciśnieniowy?


Jakos tak bardziej mnie 'kreci' bulgoczacy na palniku zaparzacz... i ten aromat unoszacy się w calym mieszkaniu... Ekspresy sa jakies takie bezplciowe...

To kup młynek ręczny - kiedyś widziałem program gdzie pan kazał mielić tylko w takim młynku tak żeby aromat mielonej kawy nie uciekał w powietrze ale zostawał w niej

na allegro masz zatrzęsienie młynków ręcznych z regulacja kupisz tanio i dobrze. poza tym moim zdaniem do moki możesz sobie namielić raz więcej porcji (tak na 1-2 dni) i zamknąć w szczelnym słoiku z gumą - nie powinieneś odczuć jakichkolwiek strat.

Moka jest jak najbardziej włoską i klasyczną kawą i myśle że więcej we włoskich domach takich zaparzaczy niż ekspresów ciśnieniowych - ale o tym to może antonio się wypowie

Mimo wszystko ciśnienie 15bar wydobywa z kawy dużo dużo więcej, także może się skusisz - nie wszystkie maszyny muszą być plastikowe i bezpłciowe - niektóre to wręcz cudne klasyki i ozdoby kuchni

Dziękuję Wam bardzo. Już przeglądałam trochę forum, ale czasem odczuwałam pewne zagubienie i dlatego zdecydowałam się zapytać.

A z tą pianką to wiem, że to trochę dziwne, ale ja już tak mam - odchyły i przechyły . Zwykły zaparzacz typu moka mam (tylko, że przecieka) - jest jednak mały, a w domu mam kilku amatorów kawy i o nich też myślę

Można też kupić w miarę tanie urządzenie wyglądające jak ekspres ciśnieniowy, ale parzące pod ciśnieniem pary, jaka wytwarza się przy grzaniu wody, wg producentów ok. 3 bar. Cremy ani śladu, smak nieco podobny do mokki, choć nie tak czysty. Ja od tego właśnie zaczynałem swoją przygodę z kawą, ciągle gdzieś stoi...
BTW - zaparzacze typu mokka też są różnych rozmiarów.
Pozdrawiam

Jeżeli chodzi o zaparzacze do kawy same w sobie, to ten model wydaje mi się w miarę porządny i w miarę tani: http://www.tegaveno.de/de/produkt/marken/bodum/bodum_kaffee/BISTRO_NOUVEAU_kaffeebereiter_8_tassen1_0_l/index.html?fref=adbutler...

Ale pijam również herbatę. Czy muszę w takim razie kupować oddzielnie zaparzacz do kawy i zaparzacz do herbaty? Czym te dwa urządzenia się właściwie różnią, że w sklepach internetowych mamy dwa działy "zaparzacze do herbaty" i "zaparzacze do kawy"? Pytam, bo może udałoby się uniknąć niepotrzebnych kosztów, to raz; a po drugie, miejsca w mieszkaniu mam niewiele i byłoby fajniej mieć jedno urządzenie do obu napojów...

Dzięki za odpowiedź. Jeszcze się zastanawiam, o jakiej pojemności kupić ten zaparzacz... Jak widzicie ten w linku jest o pojemności 1 l. Wcześniej rozważałem wyłącznie taką pojemność (no może jeszcze 0,75 l). W większości wypadków piję kawę sam, ale czasem ktoś do mnie wpadnie. Prawie zawsze jest to jedna albo dwie osoby, więcej osób właściwie nigdy. I wtedy pojemność 1 l albo 0,75 l jest jak znalazł! Tylko... No właśnie, teraz mi to dopiero zaczyna przychodzić do głowy... Czy w 1-litrowym zaparzaczu można przyrządzać mniejszą ilość kawy niż 1 litr? Bo, jak wspomniałem, w większości wypadków robię kawę wyłącznie dla siebie. Powiedźcie, czy kawa nie traci smaku, jeśli przyrządza się 300 ml w 1-litrowym zaparzaczu?

Znalazłem też taniej, tutaj: http://allegro.pl/item606753771_q_zaparzacz_do_kawy_bodum_bistro_nouveau.html. Czy istnieje choćby minimalne prawdopodobieństwo, że jest to podróbka?

Witam

Od niedawna jestem posiadaczem ekspresu Aeg Electrolux - Caffe Perfetto, wcześniej miałem starego Saeco Familly a pytanie dotyczy Caffe Perfetto:
W pojemniku na fusy po zrobieniu kawy jest trochę wody (oprócz fusów oczywiście) czy to normalne w tym ekspresie a może przecieka blok zaparzacza. W pojemniku saeco były tylko same fusy.
Proszę o odpowiedź użytkowników tego ekspresu.

Pozdr

dostalam zaparzacz i mam z nim maly problem
urzadzenie sklada się z dwoch czesci, do dolnej wlewa się wode i wklada sitko z kawa, a w gornej czesci powinien pojawic się napoj. calosc stawia się da ogniu, no i woda paruje. jest tez pokrywka z dziubkiem przez, ktory cala para ulatuje...
no wlasnie skoro ulatuje, to co mam zrobic, zeby napis się kawy??

para mnie nie dziwi, tyle, ze za duzo jej jest i cala woda wyparowywuje... a jak naleje wiecej wody to cieka bokami
Jak się domyślam jest to zaparzacz Bialetti. Prawdopodobnie zbyt dużo
leje Pani wody. Chyba jest to zaparzacz do espresso, a więc przeznaczony na bardzo małą ilość wody; bywają na 2, 3 porcje itd., a więc na ok. 130, 180 ml. Poziom wody powinien być zawsze poniżej zaworu bezpieczeństwa (mała śrubka z żółtego metalu z otworkiem). To ostrzeżenie zawarte jest w instrukcji.
Kawa jest wyśmienita, a zaleta jest taka, że do naparzenia naparstka
espresso nie potrzeba uruchamić kombajnu. Smacznego

Witam

dopeman: fakt zamieszałem troche, chodziło o to, że wiem o konieczności nagrzewania filiżanek i robie tak przed wlaniem kawy z obecnego zaparzacza moka. A ekspresu ciśnieniowego jeszcze nie mam, tzn. nie dotarł jeszcze ze sklepu.

Z dyskusji wynika, że na jedno bojlerowym zrzucanie wody nie ma większego sensu, chociaż nadal popieram Bukiego:) Zawsze można sprawdzić jedną i drugą technikę.

Pozdrawiam,
dsc.

Zalezy mi na duzej zawartosci kofeiny - a wiec Robusta...

1. Sama Robusta jest ztcw jakosciowa gorsza od Arabiki wiec moze jakas mieszanka, jesli tak to w jakich proporcjach?

Wiadomo ze do zaparzacza kawa musi byc niezbyt drobno zmielona. W zwiazku z tym: czy lepiej bawic się samemu (mlynek, etc.) czy tez podobny efekt osiagne kupujac odpowiednia mieszanke (zmielona) w sklepie (np. Pozegnanie z Afryka) i zaznaczajac ze bedzie wykorzystywana w zaparzaczu (Bialetti)?

Takie wstępne zraszanie jest po pierwsze niezgodne z doktryną. Po drugie, jako takie powinno być obśmiane.
Słuchajcie. Jest automat. Niespecjalnie można drobno w nim mielić, bo zaparzacz wymagałby czyszczenia po każdym uzyciu. Grubo zmielona daje jednak przepływ biegunkowy. Dlatego wymyślil, aby podać trochę wody - kawa zacznie się już parzyć, by następnie pozostałą porcją wypłukać. Jednak jak spienianie turbo-wynalazkami, także i ten patent nie działa jak oryginał i dlatego powinien być zapomniany.

Może coś takiego:

za 175 zł na 4 filiżanki.... stal nierdzewna...

Ale czy kawa jest z tego dobra? Może ktoś wie? Bo ja szczerze mówiąc nie przepadam za kawą z takich maszynek... a może nigdy nie miałem okazji wsypać dobrej kawy do takiego zaparzacza...

No właśnie to jest odwieczny problem kompromisu pomiędzy jakością, a ceną... Sam jestem ciekaw opini na temat kawy parzonej w zaparzarkach. Jakiej kawy używać ?
Problem jest o tyle złożony, że "dobrą" kawe wypić lubi każdy, ale nie każdego stać na sprzęt za 1500 albo i więcej.
Taki zaparzacz może być jakąś alternatywą dla tych którzy mogą iść na kompromis względem smaku (oczywiście na bardzo delikatny kompromis ).

Proszę o dopisanie swoich spostrzeżeń

Pozdrawiam

robak

Na temat aluminium ktoś chyba na forum pisał, że lepiej na nim robi się osad kawowy, co poprawia smak kawy - ale tu kwestia dotyczy chyba raczej części gornej, w ktorej gromadzi się kawa. Ja sam mam zaparzacz ze stali (wybrałem nieświadomie, kierując się raczej wyglądem) i w nim również ten osad się robi - zgodnie z usłyszaną poradą nie usuwam go.
Inna kwestia to osad z kamienia, gromadzący się na dole - w mojej maszynce czyszczesnie jest konieczne średnio raz na 2 miesiące. Ciekawy jestem, jak to wygląda w aluminium? Generalnie wnioskuję, że lepiej jest, gdy osad zostaje chociaż częściowo na dole, bo wtedy mniej go idzie do samego naparu.
Pozdrowienia

A co sadzicie o takim zaparzaczu:
http://www.kawa.dikappa.pl/zdjecia/epocaantracite300.jpg ?
Jestem posiadaczem starego,dobrego zaparzacza Morenita,niestety,nie wyglada juz najlepiej (czarne plamy).Szukam czegos dobrego i niezawodnego,a po poczytaniu forum wnioskuje,ze najlepiej wybiore cos stalowo-aluminiowego .
Jak jest z dostawami z firmy Dikappa?

no wiec po tym jak rostfein nawet w zaparzaczu moka obdarzyl mnie cierpkim smakiem i gorzycza... a hiszpanska wytrawna kawe "expresso" stosuje z powodzeniem do moki - jest ok.. przyszedl czas na kolejny ekspreyment caffe moreno - o ktorym juz tu wspomnialem, kupilem dla tego ze sprzedawca sam zaproponowal cene 14zl abym wzial na sprobe... na opakowaniu neapol i w ogole kawa mieolona dosc grubo, napewno grubiej od illy, i chyba tez grubiej od kimbo... w kawie zdarzaja się grubsze niezmielone elementy - choc jakis badyli jak w rostfein nie dostrzeglem. wrazenia smakowe po pierwszej kawie... nie jest to niestety ani blisko illy ani kimbo ale do powazniejszej oceny przystapie kiedy zaparze 2 filizanki (jakos popoludniu) - wtedy adagio najlepiej się spisuje.

Hej,
brak pianki jest absolutnie normalny (podobnie jak świetny, intensywny smak ) - temperatura i ciśnienie w takim zaparzaczu dają właśnie taką kawę. Kawa z trwałą cremą to domena ekspresów cisnieniowych, a pianka z mleka to w ogóle osobny temat, krótko omówiony tu http://www.kawa-online.com/jak-parzyc/ - też niezbedny jest ekspres ciśnieniowy z dyszą spieniającą.
Któryś z importerów zaparzaczy reklamował, że dają one piankę podobną do espresso, ale szczegółów nie znam. Z zaparzacza, jaki sprezentowałem mamie, pianka wychodzi bardzo efektowana, ale też szybko znika. W kawie mokka to w końcu nie o piankę chodzi
Pozdrawiam

Stuki przy obracaniu się zaparzacza są charakterystyczne dla ekspresów SAECO. Poruszanie się wylewki już nie. Jeśli jednak te stuki bardziej przypominają strzelanie seriami to można przypuszczać (w nowym ekspresie) zły montaż motoreduktora. Może to grozić zbyt szybkim wyłamaniem zębów na kółkach zębatych motoreduktora i zablokowaniem się bloku zaparzającego. Nie widząc i nie słysząc tego sprzętu mogę poradzić jeszcze przesmarować prowadnice bloku zaparzającego smarem przeznaczonym do kontaktu z żywnością i smarowanie takie stosować po każdym myciu zaparzacza tj. co 150 porcji kawy.

Również używając systemów POD's (saszetki, kapsułki) należy zdawać sobię sprawę, że kawa jest tam mielona tylko i wyłącznie do określonego typu naparu i jest istotne jaką ilość wody przepuścimy przez taką saszetkę (często widzę podstawiany kubełek 200 ml i strumień gorzkiej wody lejący się przez minutę po właściwym czasie ekstrakcji).
Grubość zmielonych ziaren jest proporcjonalna do czasu kontaktu wody z kawą. Podobno przy zalewaniu w kamionkowym dzbanku ziarna bywały tłuczone w moździerzu.
Oznaczenia na mielonych kawach ograniczają się do ekspresów przelewowych, Moka (lub Napoletano) i ciśnieniowych. Aczkolwiek kawy espresso mogą być mielone bardzo różnie. Jeżeli lubisz sobie zrobić "dużą" kawę (czyli filiżanka 150ml lub więcej) to szukaj tych z symbolem zaparzacza moka.
Czyli kolejny raz kłania się nam znaczenie dobrego młynka do kawy.
Pozdrawiam.
P.S. W kawiarniach często dostajemy kawę (tzw. małe filiżanki) w ilości 50-70 ml jako espresso.

Kontaktowałem się, wstępnie stwierdzili że zapchał się zaparzacz a może być to winą złej jakości kawy (tak na boku, jak poznać, że kawa jest złej jakości?). Co do wystąpienia objawów to raz już się to zdarzyło, że kawa "gorzej leciała", ale program czyszczenia ekspresu pomógł. teraz też leciała gorzej, było słychać dużo głośniejszą pracę pompy zasysającej wodę aż chyba przy 3 razie nic nie wyleciało przez dysze a wszystko poszło do pojemnika u podstawy. I to co wylatuje dołem, nie jest kawą, ale chyba wodą ciut "zabrudzoną" kawą.

Ponieważ wiele ludzi mnie pyta jakie są losy mojego ekspresu odpowiadam. Dwa razy był w serwisie, pierwszy raz wymieniono cały zaparzacz +czyszczenie, drugi raz wymieniono jakiś zawór.

teraz jest ok, chodź woda dalej się zbiera (mniej), ilość kawy też nie jest równomierna (ale to różnica w łyżeczkach).

Wygląda mi to więc na jakąś wadę konstrukcyjną, która wychodzi (chyba) przy niewielkim zanieczyszczeniu ekspresu.

Tak czy siak wada ta dyskwalifikuje ten ekspres i odradzam jego kupowanie.

Wojtek

GG4449

Witam wszystkich miłośników kawy, od niedawna odkrywam ten świat.
Właśnie zakupiłem zaparzacz Bialetti Mokka w polecanej przez was firmie (i ja równiez polecam).
Parze sobie Lavazza crema e gusto gusto ricco (smaczna ale nie mam do czego jeszcze porównać) przywiezioną z Włoch. Mam w związku z tym pytania:
1. Czy można stosować inną wode niż z kranu np. niegazowaną mineralną czy będzie to profanacja smaku??(mam strasznie zakamienioną wode w kranie)
2. Wyczytałem tu, że Lavazzy są za drobno zmielone i zapychają dziurki i przepalają uszczelki? Czy tyczy się to tylko tych z oznaczeniem ekspresso??
3. Nie znalazłem negatywnych wypowiedzi o Illy i Motta ekspresso bar czy one są dobre pod względem mielenia do tych urządzeń??
Wziołem dziś w sklepie kilka kaw do ręki i praktycznie źadna nie miała opisu składu (arabica/robusta) o polskiej etykiecie nie wspomne. Na Idee cafe wogóle nie wiele jest. Dlaczego tak jest z tego co wiem produkty powinny mieć takie informacje?
Z góry dzięki za pomoc

Ano właśnie, proszę o więcej wypowiedzi!
Bo zwykle takie kawy mają opis w stylu: znakomita do ekspresu i tyle.
Ale jakiego ekspresu to już nie istotne...
A jaka jest różnica między kawą do tzw. zaparzaczy stawianych na gazie - a kawą do ekspresu ciśnieniowego?
Jeśli kawa była ok do zaparzacza, to może być do ciśnieniowego ekspresu?
Fachowcy pomóżcie!

A jaka jest różnica między kawą do tzw. zaparzaczy stawianych na gazie - a kawą do ekspresu ciśnieniowego?

więc zasadniczo różnicy w kawie to nie ma bo kawa to jest kawa .Sama pisałaś, że czytałaś o granulacji kawy więc tego się trzymaj. Kup kawę w ziarnach, zmiel ją w młynku i potrenuj. A z kawy zmielonej nie zrobisz nic, chyba że kawę po turecku w szklance lub kawę w ekspresie przelewowym, lub zaparzaczu. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby zmielona przez producenta kawa nadawała się akurat do ekspresu ciśnieniowego i aby dała dobre rezultaty. Zatem napiszę jeszcze raz kawa w ziarnach, młynek i do roboty . A jaki uzyskasz efekt napiszesz później.
Wiem, że zaraz ktoś napisze to nie tak kawa to kawa i tu oczywiście ma rację, ale w przedmiotowym pytaniu, możemy założyć taki ogólnik .

Życzę wielu sukcesów i przyjemności z eksperymentowania!

Na pewno w moich starych postach znajdziesz odpowiedzi ale powtórzę.
1. Ekspres + młynek za 300 PLN zdecydowanie odradzam.
2. Kawa w hipermarketach jest zwykle średnio mielona przeważnie do zalewajki (nie mylić z "po turecku"), ekspres się na pewno nie popsuje. Są wyjątki, np. Davidoff (taki pod espresso) i Lavazza Perfecto bardzo drobno mielone i niektóre ekspresy tego nie lubią. Poza tym ekspresy ciśnieniowe lubią mieszanki a kawę gatunkową (Etiopia, Kolumbia itd. tradycyjnie kafetiera, zaparzacz).
3. Jakość kaw do 10 PLN powoduje, że przyrządzone w ekspresie ciśnieniowym są nie do wypicia.
4. Opisami na opakowaniu bym się nie sugerował, chyba, że są to oryginalne kawy włoskie.
5. Są dwa rodzaje zaparzaczy na kuchenkę : moka i napoletano tzw. przewrotek (rzadko spotykany a kawka wychodzi świetna.
6. Można kupić znakomitą jakościowo, cenowo i odpowiednio mieloną kawę choć nie jest to łatwe. Często jest to rzecz gustu. Ja polecam kawę Kimbo a zakupy na Allegro u "Bogusfin'a" (prawie o połowę tańsza niż w sklepie).
7. Kawa w ziarnach - temat rzeka, polecam w rozsądnych granicach cenowych : KIMBO, Mokarabia, Lucaffe.
Pozdrawiam


Jaka mieszanka do włoskiego espresso? 100% arabik czy mieszanki z robustą i ile procent tej robusty?

Warto założyć osobny temat.
- nie wiem czy znajdzie się ktoś kto jest w stanie obiektywnie odpowiedzieć.
- profesjonaliści powiedzą, że tylko 100% arabika, na co ja im mogę "zapodać" taką arabikę, że gębę wykrzywi
- myślę, że nie jest to najważniejsze na świecie, chodzi o to by kawa była smaczna
- moim zdaniem dobre proporcje to 80/20 lub 70/30 bo włoskie espresso kojarzy mi się z wyraźnym aromatem i posmakiem jaki dają takie mieszanki
- oczywiście nie twierdzę, że 100% mieszanka jest zła, absolutnie, najczęściej flagowe produkty większości firm to setki
- ja lubię w zależności od czasu, sytuacji, okoliczności, nastroju, towarzystwa itd. zrobić sobie 100% a., z delikatną domieszką robusty, ostre 50/50 lub często mieszankę espresso odłożyć na bok a zaparzyć kawę z Etiopii, Sumatry czy wysp Hula Gula
Generalnie nie można powiedzieć, że któraś kawa jest lepsza od innej bo jest 100% arabiki. Poza tym kiedy my wiemy ile jest procent czego
pozdrawiam
Aha, jeszcze kwestia sprzętu bo "zalać" mieszankę 9 arabik za 30 EUR kg to wyrzucona kasa, w zaparzaczu moka też nie ma sensu, w tanim ekspresie nie warto ... itp.itd.

Witam, ostatnio przy wiekszych pozadkach znalazlem w domu stary ekspres do kawy przywieziony z Węgier, jest mniej wiecej z 60-tych lat. Ponizej wrzucam kilka zdjec, chcialbym wiedziec co mysla o nim prawdziwi kawosze, czy da się z tego parzyc smaczna kawe? Zaznaczam ze ekspres dokladnie wymylem, kilka razy wyparzylem. Sprawia wrazenie solidnego, wszystkie czesci sa dopasowane, sitka i guma uszcelniajaca mocno przylegaja.









pozdrawiam Rafal

PS: Tak w zasadzie to nie jestem pewien czy jest to ekspres czy zaparzacz wiec z gory przepraszam jesli popełniłem błąd..

Witam!

zaparzacz ciśnieniowy zasadniczo składa się z trzech części:
- zbiorniczka dolnego na wodę z zaworkiem bezpieczeństwa,
- lejka z sitkiem na zmieloną kawę,
- zbiorniczka górnego do którego zbiera się zaparzona kawa (w tej części wmontowane jest sitko górne i gumowa uszczelka, którą o pewien czas należy wymieniać)

Przy przygotowaniu kawy należy wykonać następujące czynności:

1. Odkręcić dolny zbiorniczek zaparzacza.
2. Wyciągnąć lejek.
3. Napełnić zbiorniczek wodą do poziomu zaworka bezpieczeństwa.
4. Umieścić lejek ponownie wewnątrz zbiorniczka i napełnić go kawą do pełna.
5. Przykręcić górną część zaparzacza i postawić na maszynce elektrycznej, palniku spirytusowym lub gazowym.
6. Pod wpływem ciśnienia kawa gromadzić się będzie w górnej części zaparzacza. Z chwilą gdy zaparzacz będzie wydawał charakterystyczny odgłos bulgotania (w dolnym zbiorniczku skończy się woda) należy go niezwłocznie zdjąć z palnika.

Uwaga: jeżeli zaparzacz nie zostanie zdjęty ze źródła ciepła w odpowiednim momencie, może nastąpić jego przegrzanie, a w efekcie stopienie elementów plastikowych i gumowych.

P.S. Ważna jest kolejność złożenia zaparzacza - podaję od góry-
1. Górna część zaparzacza
2. Filtr
3. Gumowa uszczelka
4. Lejek
5. Dolny zbiorniczek

Serdecznie pozdrawiam,
Juls.

W jednej z kawiarni gdzie pracowałam, zawsze przy kasie informowało się klienta, że paragon otrzyma razem z kawą... stoliki miałyśmy umownie ponumerowane. Pytałyśmy klienta gdzie planuje usiąść i na odwrocie paragonu pisałyśmy odpowiedni numer stolika.
Tzw. kasa kuchenna jest jednak na pewno wygodniejsza...

podział obowiązków widzę podobnie jak dubey:
barista 1 - kasjer, wydawacz przekąsek, zaparzacz espresso. W razie potrzeby też osobnik od pienienia mleka i łączenia wszystkiego w jedną całość nazwaną kawą.

barista 2 - osobnik od pienienia mleka i łączenia wszystkiego w jedną całość nazwaną kawą, a także spec od takich atrakcji jak: frappe, soki, tosty itd.

Och.... "kupna" bita śmietana to coś co zawsze wywołuje u mnie nieprzyjemny odruch.... Fu. Jeśli chcesz mieć spienione mleko, a z funduszami na "profiekspres" krucho to może warto sprobować jakiegoś ubijaka do mleka? Przy odrobinie wprawy z doborem mleka, temperatury, ilości itp można osiągnąć całkiem niezłe efekty. Ja używam takiego :
http://www.aprotrade.pl/start.php?znacznik=99&dane=119&kategoria=BOLLILATTE%20CM.%2010

i jestem zadowolony
Co prawda robie dokładnie odwrotnie niż w instrukcji /czyli zamiast lekko podgrzać mleko, używam możliwie najzimniejszego/, ale piana jest gęsta i trwała.
Co do kawy po turecku, to owszem - ale tylko jak Siostra zrobi. Ja za leniwy jestem i korzystam z zaparzacza. Jak dobierzesz odpowiednią mieszankę i stopień zmielenia......

Informacja o "14" kawach dotyczy pojemności pojemnika na fusy. Zbiornik pod blokiem zaparzającym wyposażony jest w czujnik pojemnościowy (lub bardzo zbliżony - nie pamiętam dokładnie ) który przyklejony jest do ścianki ekspresu (w komorze silnika napędu zaparzacza). Wysokość na jakiej jest zamontowany czujnik określa maksymalny poziom wody w tacy. Poziom natomiast dobrany jest tak aby przy wyjmowaniu tacy nie nastąpiło przelanie i aby wystarczał na około 5-7 kaw. Ilość kaw jest "płynna" ponieważ woda trafia do tacy nie tylko po wydaniu kawy ale także przy każdym płukaniu oraz po spienianiu mleka (rozładowanie ciśnienia/napełnienie bojlera wodą).

Na początku chciałbym się przywitać z szanownymi forumowiczami , czytam te forum namietnie ale teraz potrzebuje porady.

Zdecydowałem się na zaparzacz ZELMER 13Z012 i szukam dla niego młynka i tu moje pytanie , dlaczego jest taka duża różnica w cenie przecież młynek na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo prostym urządzeniem a ceny są od 100 złotych do kilku tysięcy , czyżby z tych drogich kawa miała lepszy smak , inaczej ja mieliła.
Na młynek mam powiedzmy 800 złotych ale jak by mnie ktoś uświadomił ze warto wydać więcej to bym to poważnie przemyślał , z góry dziękuję za odpowiedz Pozdrawiam.

Źródło: http://www.prima.com.pl/pl/Retail/PrzepisyIRady/KawaWysmienita/Espresso/
(...)
Terminem 'espresso' często określa się rodzaj podawanej kawy, jednak pierwotnie słowo to odnosiło się do sposobu przygotowywania naparu. 'Espresso' oznacza bardzo szybki wymuszony przepływ wody przez zmieloną kawę - albo w zaparzaczu ciśnieniowym albo w ekspresie ciśnieniowym.
(...)
Myślałem, że 'Espresso' pochodzi od włoskiego przymiotnika espressivo

Tak jak powiedział Marcin H., po co powielać te same posty.
Po drugie 850PLN na De Longhi - bez sensu.
Po trzecie jeżeli bardziej zależy Ci na pianie niż kawie to lepiej kupić dobry mikser .
Powtórzę więc (również dla Robak'a) do 200 PLN zaparzacz np. Bialetti lub jak kto lubi klasyczną kawkę kafetiera (French Press) lub jeszcze lepiej Vacuum Pot.
Do 500 PLN sprawdzone proste Saeco, Krups lub Rowenta Adagio.
Do 1000 PLN jest już trudniej, powyżej 1000 PLN brakuje kilku znaczących marek na rynku polskim.
Żadne 3 Bar'y.
Wracając do "piany" rozważyłbym Saeco z systemem panarello lub jak sugerował Marcin - Krups ale model KENYA 4 typ XP 5080 ale to już wydatek ok. 1400 PLN. Również nie przyjmuję reklamacji.
Pzdr.

Witam,

Na początku chciałbym się przywitać.
Forum przeglądam od kilku miesięcy, zarejestrowałem się dopiero teraz i od razu kieruję się do Was z problemem.

Jestem posiadaczem Mokki "Cuor di Moka" firmy Bialetti.

Problem tkwi w parzeniu kawy.
Za każdym razem, jak ją robię, wychodzi za kwaśna.
Potrafi być smaczna (w moim odczuciu), mocna, aromatyczna (często da się wyczuć w niej "coś więcej" przy niektórych gatunkach).

Jednak zawsze jest za kwaśna.

Próbowałem kaw o różnym stopniu zmielenia (w domowym, szajskim młynku, mocno zmielonych w sklepie, kaw przeznaczonych specjalnie do Mokki (Lavazza na rynek włoski).
Znajomi we Włoszech parząc mi tą samą kawę w tym samym zaparzaczu nie uzyskali kwaśnej kawy.

Próbowałem też różnego stopnia ubicia (zarówno delikatne przyklepanie, jak i mocniejsze ubicie "na siłę"). Zmieniał się przy tym czas ekstrakcji (od 30 do 90s), jednak kwaskowatość została.
Próbowałem nawet na wadze odmierzać 8g.

To samo z palnikiem (od parzenia na małym, do parzenia na dużym ogniu).

Myślałem, że to wina chlorowatej wody z kranu.
Kupiłem wodę źródlaną w sklepie, jednak smak zmienił się tylko nieznacznie. Kwaskowatość pozostała.

Może Wy macie jakiś pomysł, co może być tego przyczyną ?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.

Pozdrawiam wszystkich kawoszy.

bardziej kwaśna i gorzka


to bardzie kwaśna, czy bardziej gorzka? kwaskowatość oznacza najczęściej zbyt niską temperaturę parzenia, gorycz odwrotnie, wskazuje, że temperatura była zbyt wysoka. Zbyt duża ilość wody przepuszczona przez kawę daje również gorycz, bo wyciąga z kawy to co już się w filiżance znaleźć nie powinno. Każda kawa zachowuje się inaczej, jedna lubi wyższe, inna niższe temperatury dla poprawnej ekstrakcji. Ponadto dochodzą kwestie upodobań smakowych, co oznacza, iż jednemu kawa smakuje przy 92*C, a drugiemu ta sama lepiej leży przy 94*C.

Oczywiście wszystko to tyczy się ekspresów, a czy tak samo jest z moką? Szczerze mówiąc nie wiem. Według mnie do moki powinno się używać kaw, które wolą wysokich temperatur parzenia, bo właśnie takowe tam występują. Poza tym wymieniłbym następujące czynniki mające wpływ na smak:

- ilość wody w dolnej części zaparzacza
- szybkość samego procesu przeciskania wody przez kawę

Na to pierwsze mamy wpływ bezpośrednio, a efekt jest tak, że im mniej wody tym jakby skracamy ekstrakcję, czyli odpowiednik wyłączenia pompy wcześniej w ekspresie. Drugi element jest trochę trudniejszy modyfikacji, chociaż sterując odpowiednio kuchenką moim zdaniem da radę przyspieszać lub zwalniać proces ekstrakcji.

To tyle ode mnie:)

Pozdrawiam,
dsc.

Próbowałem dzisiaj rano przyrządzić kawę przy użyciu wstępnie przegotowanej wody tak by czas jaki zaparzacz przebywa na palniku był jak najkrótszy - trudno wyciągać wnioski po jednym razie ale wyszło na tyle zachęcająco, że będę dalej próbował.
Pierwsze wrażenie jest takie, że kawa jest mniej gorzka i aromaty są wyraźniejsze - w innym wątku na temat parzenia kawy w moka (moce? ) jest mocno podkreślane by używać tylko i wyłącznie zimnej wody - czy zdrowy rozsądek nie nakazywałby skrócić czas jaki kawa nagrzewa się w sitku? Skąd ten dogmat o zimnej wodzie?
W przypadku użycia przegotowanej wody napar zaczął pojawiać się w górnej cześci po kilkudziesięciu sekundach a całe parzenie trwało poniżej 1,5 minuty (wyłączam zanim moka zacznie bulgotać).

Witam,

Zastanawiam się nad zakupem zaparzacza Claudia Valira (tego d'Ancap chyba nigdzie nie znajdę).

http://www.kawaiakcesoria.pl/kawa/valira.html

Czy ktoś używał tej kafetiery i mógłby mi w związku z tym polecić jej kupno lub też względnie odradzić?

Dziękuję za pomoc.

No cóż... Jeśli chciałeś uzyskać prawidłowe espresso to trzeba było kupić np. ekspres ASCASO. Byłoby i taniej i lepiej...
Z tego sprzętu nie uzyskasz ekstrakcji w czasie 25 - 30 sekund. Jeśli natomiast ustawisz młynek na 1 (a rozbierając ekspres można ustawić na jeszcze drobniejsze mielenie) to możesz zapchać miałko zmieloną kawą sitka w zaparzaczu i będziesz miał problem ...
Co do spieniania mleka to radziłbym spieniać do dzbanka do spieniania mleka. Wtedy po spienianiu możesz uderzyć dwa razy dzbankiem o blat, zakręcić dzbankiem po blacie i dzięki temu ujednorodnić mleko i pozbyć się dużych bąbli.
Fitr należy wymieniać co 50 litrów wody. Można wyłączyć pracę na filtrze ale trzeba wtedy częściej ekspres odkamieniać.
Używać należy tabletek odkamieniających ale można też stosować odkamieniacze w płynie - tylko ostrożnie. Inne środki mogą być stosowane do termobloków aluminiowych a inne do mosiężnych.

Witam
Ekspresy XP7240 mogą wykonywać do 3000 kaw w cyklu rocznym czyli 6000 na dwa lata.

Co do smaku kawy mi odpowiada bardziej smak z XP72xx ponieważ zastosowany jest tam hydrauliczny system prasowania kawy w zaparzaczu ,powoduje to znakomity wręcz zniewalający aromat i smak.

Nie bez znaczenia jest też sprawa ekonomi zużycia kawy w związku z doskonałym sprasowaniem kawy ilość zużywanego ziarna jest mniejsza przy zachowaniu jego mocy i aromatu.

Kawa z XP9000 wręcz zabija mocą przy grubości brykietu ok 2,5 do 3 cm
i wypiciu 2-3 filiżanek można dostać trzęsiawki ale odbija się to zdrowo na kieszeni kawosza.

Awaryjność odpowiada cenie produktu. Na rynek niemiecki są produkowane dokładnie te same ekspresy ( ekspresy XP9000 nie mają polskiego "menu")

Pozdrawiam

Witaj!

Z Saeco Royal kawa nie wychodzi "wyborna", lecz w miarę taka sobie. Owszem, nie osiągnie dna den, ale o dobrej kawie nie tu można napisać. Plastikowy (także w środku) sprzęt nie wróży nic dobrego...

Jeśli myślisz (i słusznie, moim zdaniem) o małym zestawie ekspres + młynek, spróbuj pójść w dobry młyn (jak sądzę dużą cześć kawy pakowanej do domu będziesz sprzedawać jako mielonkę, więc młynek nie może być domowy - raczej sklepowy, porządny, z mocnym silnikiem, sporymi żarnami) i jakiś podstawowy ekspres kolbowy (patrz wątki o maszynach półprofesjonalnych). Kitchen Aid jest ładny, kawy z niego nie piłam, ale to domowy sprzęt. Odradzam.

6 tys... netto? Brutto? Pamiętaj, że budżet musi też zawierać koszty filiżanek, niezbędnych akcesoriów (tamper, dzbanki), filtra do wody.

Zastanów się, czy chcesz robić kawę właśnie z takiego ekspresu w swoim sklepie. Espresso to nie jest prosta sprawa, przemyśl kwestię kafetier, rozmaitych innych zaparzaczy (kona, prasek francuskich). Z dobrym młynkiem potrafią dawać bardzo przyjemne efekty, a i nakłady finansowo-szkoleniowe nie muszą tu być tak wielkie...

Pozdrawiam!
Joanna T.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jesteś już drugą osobą, która mówi o uszczelkach przy zaparzaczu, więc pewnie to będzie to. Rzeczywiście mam obawy co do serwisu, bo oni od razu chcą wymieniać, cały blok, całą pompę itd. Czy Twoją diagnozę potwierdza taki fakt: ta woda zbiera się głównie przy zabawie z parą, gdy robi się kawę woda się nie zbiera. Z góry dzięki za kolejną odpowiedź.