Pytania, które mnie nurtują to:
1) Kto się zesrał?
2) Czy ktoś ma zaparcie i przez to szlocha?
3) Czy w domu jest niemowlak?
4) Dlaczego mama powtarza a nie pyta?
5) Czy to kupa szczęścia czy nieszczęsliwa kupa?

Pozdrawiam
Ambient

    Szczęście
    ----------
    Mama odbiera, nasłuchuje. Patrzymy na wyraz jej twarzy
    ale zmarszczki zniekształcają go i wygląda jak szczur
    przemieszczający się pod kocem z rogami oczu,
    drżących kącików ust. Nagle mama powtarza:
    zesrał się? i ogarnia nas ulga. Rozchodzimy się
    każdy do swojego pokoju, zamykamy drzwi.
    Szlochamy.



· 

Pytania, które mnie nurtują to:
1) Kto się zesrał?
2) Czy ktoś ma zaparcie i przez to szlocha?
3) Czy w domu jest niemowlak?
4) Dlaczego mama powtarza a nie pyta?
5) Czy to kupa szczęścia czy nieszczęsliwa kupa?

Pozdrawiam
Ambient


Zastanów się, skąd wzięło się powiedzenie: "zasrane szczęscie"?
Pewnie poeci je ułozyli aby podobnym Czytelnikom
cisnęły się pytania do głowy,
zamiast odpowiedzi ;)

Pozdrawiam,
nN


Użytkownik "Ambient"

Pytania, które mnie nurtują to:
1) Kto się zesrał?
2) Czy ktoś ma zaparcie i przez to szlocha?
3) Czy w domu jest niemowlak?
4) Dlaczego mama powtarza a nie pyta?
5) Czy to kupa szczęścia czy nieszczęsliwa kupa?


kupa szczęścia -
mała wiewiórka robi
bobek za bobkiem

Sorry Ambient, że wchodzę bez pukania do Twojej kabiny, ale ten kwadrans to
jeden z moich najszczęśliwszych w życiu.

pozdrawiam,
Grzegorz


Masz kompa w...?

He, he

Oby ten kwadrans wystarczył ;o)

Ambient

Użytkownik "Ambient"
| Pytania, które mnie nurtują to:
| 1) Kto się zesrał?
| 2) Czy ktoś ma zaparcie i przez to szlocha?
| 3) Czy w domu jest niemowlak?
| 4) Dlaczego mama powtarza a nie pyta?
| 5) Czy to kupa szczęścia czy nieszczęsliwa kupa?

kupa szczęścia -
mała wiewiórka robi
bobek za bobkiem

Sorry Ambient, że wchodzę bez pukania do Twojej kabiny, ale ten kwadrans
to
jeden z moich najszczęśliwszych w życiu.

pozdrawiam,
Grzegorz



· 

Losec jest w ofercie Cefarmu i Prospera. Produkuje Astra. Popros w aptece
zeby Ci zmowili.

Jestem troche zdziwiony ze jest zapisany dziecku (sam biore 20 mg) bo we

zapalenie przelyku, objawowy refluks zoladkowo-przelykowy, zespól
Zolinger-Ellisona.

Co do Coordninax-u to tez w ofercia ma Prosper:

Lek stosowany jest w leczeniu zarzucania tresci trawionego pokarmu z zoladka
do przelyku, u niemowlat czesto powtarzajacych sie ulewan pokarmu po
jedzeniu lub wymiotów, gdy prawidlowe odzywianie i wlasciwa pozycja dziecka
nie zapobiegaja tym stanom.
Stosowany jest równiez w leczeniu takich dolegliwosci, jak: uczucie pelnosci
po spozyciu posilku, wzdecia, brak apetytu, nudnosci, wymioty, odbijanie
sie, oraz jako lek wzmacniajacy kurczliwosc miesniowa jelita grubego przy
leczeniu przewleklego zaparcia.

Milego dnia, wieczoru, weekendu
Aleksander
---------------------------
Vita-Complete - witaminy z Kanady - Bez alergenów, cukru,  drozdzy, glutenu,
laktozy, sztucznych barwnikowków i kolorantów. Odpowiednie m.in. dla
alergików, diabetyków i wegetarian. Pytaj w aptekach lub zobacz
www.vitacomplete.com

Może ktoś jest zorientowany w dystrybucji leków na polskim rynku,
dokładnie
chodzi mi o Losec 10mg x 14 tbl. (mups) i
Coordinax zawiesinę. We wszystkich aptekach w Poznaniu i na Śląsku nie
można
tego dostać, w hurtowaniach też nie bardzo potrafią pomóc ( lub im się nie
chce).


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.farmacja



bedzie w RFD. I będa tam tylko społeczne sprawy związane z chorobami.
"Normalne" choroby na pl.soc.dzieci albo na pl.sci.medycyna.

pójść do dobrego fryzjera, to na grupie regionalnej mi nie odpowiedza a
tu kupa mam i na pewno któraś poradzi gdzie iść. Tematyka każdej z
grup - istniejących i nowopowstających - jest ściśle okreslona i nie
widze powodu, dla którego o zaparciu u czterolatka mam dyskutować na
grupie dzieci.starsze. Od tego jest grupa medycyna.


ja widze powod. jest taki sam jaki jest na grupie dzieci.
dlaczego mozemy dyskutowac o zaparciu u niemowlaka na dzieciach a
nie medycynie, a o zaparciu u 9 latka, nie na dzieciach a na medycynie?
Nie rozumiesz, ze potrzeba doswiadczonych mam, a te znajdziesz na
grupie dla dzieci w wiekszej ilosci niz zupelnie przypadkowych
ludzi na medycynie? Leczenie zaparcia bedze inne u niemowlaka a inne
u 9 latka.Moze sie tak zdarzyc, co pewno sie zdarzy, ze  mamy dzieci starszych po
prostu nie beda subskrybowaly dzieci i juz nie bedzie zrodla "wiedzy" dla
pytajacych. Jesli juz powstaje grupa dla dzieci starszych, czy tez
o dzieciach, niech dotyczy wszystkich aspektow, a zdrowie jest chyba
tym czesto pojawiajacym sie.
iwon(k)a

| jesli dzieci atypowo zachorują, albo co gorsza alergikami są to w ogóle
won
| z grupy?
| nie podoba mi się to bardzo
| mnie rady mam w ciązy albo majacych niemowlaki nic nie dają w sprawie
| alergii - starsi rodzice będą na starszakach, na medycynie nic nie uzyskam
| więc ? radzić sobie samemu czy ogłaszać na nowej grupie zapytanie z
| zaznaczeniem, ze odpowiedzi tylko na priv ?

Mnie też nie podoba się wykluczenie chorób (jak i religii) z grupy dzieci
starszych. Z powodów opisanych przez Jojo i Iwonkę. Zupełnie co innego
odpowiadaja na medycynie, a zupełnie inaczej na dzieciach.
Poza tym, jeżeli już jesteśmy przy zaparciach, to w przypadku niemowlaka i
czterolatka, a potem jeszcze dziewięciolatka, to mogą być zupełnie różne
przyczyny. U niemowlaka przyczyny leżą zwykle w fizjologii, a im starsze
dziecko - tym większy wpływ mają przyczyny psychospołeczne.


Mnie też nie podoba się wykluczenie chorób (jak i religii) z grupy dzieci
starszych.


Małgosiu ujęcie religii jest (chyba?) doprecyzowane. Szukaj postu Siwej.

Poza tym, jeżeli już jesteśmy przy zaparciach, to w przypadku niemowlaka i
czterolatka, a potem jeszcze dziewięciolatka, to mogą być zupełnie różne
przyczyny. U niemowlaka przyczyny leżą zwykle w fizjologii, a im starsze
dziecko - tym większy wpływ mają przyczyny psychospołeczne.


Dla mnie takim przykładem mogą być poranne bóle brzucha u koleżanek mojej
13-letniej Olki. Mają one podłoże zdecydowanie związane ze stresem szkolnym.
Podłoże jest psychiczne, nie somatyczne. To gdzie o tym porozmawiać? Z kim
wymienić doświadczenia?
Nie chodzi mi o uzyskanie informacji jaki lek rozkurczający podać
dzieciakowi, tylko co zrobić aby mu pomóc odnaleźć się w tej sytuacji.


Witam.
Być może pomocny byłby masaż brzuszka? U małych dzieci praca mięśni brzucha nie bardzo wspomaga wydalanie, więc jest to proces wymagający dużo wysiłku. Masować należy kolistym ruchem, tak jak po tarczy zegara - pępek jest środkiem tej tarczy. Ruch zgodny z ruchem wskazówek i raczej dość energiczny. Ręce ciepłe + oliwka. Do tego wspomagane fikanie nóżkami i dociskanie kolanek do brzuszka.
Sugerowałabym odstawienie koperku u Pani. Gdy mama pije koper, produkuje więcej mleka I fazy, a w nim zawiera się dużo laktozy. Za dużo laktozy = problemy z brzuszkiem. Może to coś pomoże. A ponieważ koperek jest świetny, to może lepiej podawać go dziecku? Oczywiście nie w formie herbatki, ale koncentratu wyciągu z nasion kopru "Gripe Water". Podaje się to kilka razy dziennie po jednej łyżeczce.
A jeśli chodzi o prowokowanie wypróżnień czopkiem glicerynowym (malutkim, dla dzieci), to powołam się na opinię dr Piotra Dziechciarza z AM. Otóż podczas omawiania kwestii problemów z wypróżnianiem u niemowląt, jednoznacznie rozwiał wątpliwości, czy podawanie czopka nie uzależni organizmu dziecka od takich właśnie prowokacji. Organizm rzeczywiście przyzwyczaja się i rozleniwia, ale pod wpływem środków przeczyszczających przyjmowanych doustnie, zaś czopek podrażnia zakończenia nerwowe.
Osobiście nie sądzę, by u tak małego dziecka można było mówić o psychicznej blokadzie przed wypróżnianiem, związanej z jednorazowym epizodem bólu. To się chyba nazywa zaparcia nawykowe i dotyczy starszych dzieci.

Witam,
Nie jestem lekarką, ale oto moje zdanie. Jeśli przyczyną Twojej choroby była bakteria czy wirus to kontynuowanie karmienia najlepiej ochroni Twoje dziecko przed złapaniem tego świństwa. Dostaje od Ciebie przeciwciała, więc organizm jest silnie zaopatrzony, aby stworzyć wystarczającą barierę przed zagrożeniem.
To, że dziecko ma zaparcia mnie nie dziwi. Mleko modyfikowane często powoduje takie dolegliwości. Minie samo, gdy przejdziesz znowu całkowicie na Twoje mleko. Jeśli widzisz, że dziecko się męczy możesz mu podać czopek glicerynowy. Możliwe jest też to, że dziecko wchłania cały pokarm i po prostu nie ma czego wydalić. To też jest normalne. Piszesz, że maluszek jest marudny, więc może jednak to zaparcie go męczy.
A co do faktu, że nie możesz chwilowo jeść... skład mleka będzie nadal idealny, będą wykorzystywane składniki z Twojego organizmu. Kobiety w Afryce często głodują, a mimo to produkują mleko dla swoich niemowlaków. Ty na szczęście pewnie wkrótce wyzdrowiejesz i Twój organizm na takiej chwilowej eksploatacji nie ucierpni.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

witam, ja stosuje suszone owoce gł morele i sliwki oraz "czarny "chleb wieloziarnisty pod znakiem tesko w paczkach (8 prostokątnych kawałków) rewelacja jestem szczęsliwa 3xdziennie:-) załuje ze go odkryłam dopiero 3 miesiace po porodzie, no i rewelacyjna zupa sliwkowa mojej teściowej, oto przepis
zagotowac 5l wody z 5 łyzkami cukru w dużym garnku
wrzucić suszone sliwki morele i gruszki- ale te ost. moga byc z kompotu rozgotować je
dodać 3 goździki, i płaska łyzeczke cynamonu i na koniec rozrobić mąkę w mleku dodać trochę soli i zaciągnąć zupę,
można ją jeść z makaronem, ryżem lub nawet z płatkami zbożowymi przez kilka dni, nie szkodzi dzidziusiowi a moje problemy zniknęły, życze powodzenia wszystkim świeżo upieczonym mamusiom, ból za kilka dni minie, można się zaopatrzyć w parafinę płynną i przed snem łyknąć 1łyżkę, pilnować higieny, prysznicować krocze ciepłą wodą 3-4 razy na dobę, zaopatrzyć się w maść lub zel na zylaki, przed wizyta w toalecie mozna posmarować odbyt oliwka dla niemowlat, mi to przynosiło duża ulge,a zupa sliwkowa i chleb wielozbożowy przeciwdziałaja zaparciom
Aneta, mama Esterki

no niebezpiecznie wypuszczac szczura z klatki gdy w pomieszczeniu spi np. niemowle, bo powieki drgaja, a szczur moze podrapac, albo ugrysc

co do ust: nie uczylam jej tego, ale tez nie bede oduczac, bo smieszne to jest jak ja odganiam a ona zaparcie walczy cieszy mnie jedno. Caluje tylko mnie

Wczoraj za to była pierwsza wigilia na której się z mezem nie przejedliśmy

no ja tez sie nie przejadłam niebede narzekac ze przytyłam w te świeta

U nas Wigilia w miwre spokojnie Mała troche spała troche marudziła, ale nie mamy na co narzekac.
Wczoraj Iza w dzien sie wyspała i jak wszyscy od nas poszli obudzila si ei nieapała do 3, osypiała to z małymi przerwami do 11 Dzisiaj jej nie damy tyle spac w dzien.
Nadal ma problem ze zrobieniem kupki, prezy sie przy tym i wydaje takie piskliwe odgłosy i popłakuje, w iternecie znalezlismy ze "Specyfiką wieku niemowlęcego jest jeszcze tzw. dyschezja, czyli nagle pojawiający się piskliwy krzyk, trwający 10-30 minut, połączony z zaczerwienieniem twarzy i poprzedzający oddanie miękkiego stolca. Zaburzenie to występuje u niemowląt w wieku 1-3 miesięcy. Nie są to kolki ani zaparcia, ale skutek niewykształconej jeszcze koordynacji defekacji z zaciskaniem głośni, co jest niezbędne do skutecznego zwiększenia ciśnienia wewnątrzbrzusznego. Płacz jest wówczas ekwiwalentem parcia." i tal sie zastanawiamy z mezem czy przypadkeim nasza Małątego nie ma zobaaczymy wczesniej bralismy ja na rece jak tak popłakiwała od dzisiaj damy spokuj z rekami i moze jak popłacze to zrobi kupke

a na zaparcie ile razy miałas dawac lacidofil dziennie?

dawalam pol kapsulki dziennie ale na ulotce napisane ze niemowlakom do 2 dziennie mozna podawac wiec zwiekszylam i daje dwa razy po pol. codziennie nawet czasem 2 kupki sa wiec to naprawde dziala!

byłam wczoraj u gin, mam jakas reakcje na szwy i cos mi tam wyciskala:/ fakt czulam takie zgrubienia ale myslalam ze to normalne. musze mascia smarowac zeby sie wygoilo. a tak ok wszystko:)))

[ Dodano: Sro Kwi 23, 2008 09:10 ]

mojemu niemowlakowi podaje koperek włoski i działą super!

polecan też sok z winogron.

wystrzegaj się warzyw wzdymających i powodujących zaparcia.
marchewka, goszek, karafior, brokuły, fasolka, banany itp

jedz owoce jabłka(mniej), przede wszystkim winogrona i śliwki !

możesz też stosować ciepłe kąpiele -zozluzniają mięśnie
ale ruszamy się ruszamy się przede wszytkim spacerek 20 min dzinnie to minimum.

herbatę zielona bym ci odradziła w takich ilościach bo jednak działa zapierająco.

My podpieraliśmy sie dietą eliminacyjną kiedy Julka krwawiła mocno. Zamiast mleka piła Isomil.
Nie tolerowała także witamin ( jakichkolwiek! ) i eliminowaliśmy wszelki błonnik z diety przez dwa miesiące lecz czytam, że Hania ma zaparcia, a u nas były biegunki...
Apetyt był marny i jadała tylko wybiórczo, więc podstawiałam jej butlę z Isomilem jak niemowlakowi aby tylko cokolwiek wcisnąć w żołądek.
Kupowałam deserki sojowe, gotowałam kisiel z glukozą i len, a także soczki marchwiowo-ryżowe z Hippa.
W sklepie ze zdrową żywnością kupowaliśmy mleko gryczane - pyszne!
Ukochaj malutką od nas

Jeśli świnka się nie wypróżnia, zrób jej kilkakrotnie delikatny masaż brzuszka - tak mniej więcej co godzinę. PO masażu świnka zwykle sypie bobkami. Podaj też kropelkę espumisanu - lek jest zamknięty w kapsułce - jest całkowicie bezpieczny, ew. jeśli nie masz, to zaparz herbatkę z kopru włoskiego (taką, jak dla niemowląt) i letnią podaj jej strzykawką bez igły. To takie domowe sposoby, które powinny pomóc, jeśli to jest zaparcie.
Rady od osób powyżej też oczywiście stosuj.

No fakt.Duzo niejasnosci jest w tym tekscie.Dobrze ,ze to Teeta odkopalas i wychwycilas,bo mysle,ze najlepiej ten tekst przerobic lub choc wytlumaczyc.
Tekst zywcem przetlumaczony z niemieckiego watku o wzdeciach.
O antybiotykach wzmianka byla ,jednakze ja mysle,ze tak naprawde nikt z osob,ktore podejrzewaja wzdecie u swinki nie jest pewny w 100 % ,ze tak wlasnie jest i nie bedzie sam antybiotykow serwowac,bo i skad je wziac.
Jesli jest to faktycznie niegrozne,krotkotrwale wzdecie pomoga leki podreczne.
Jesli choroba jest inna i bardziej zaawansoowana a jednym z objawow moze byc rowniez wspomniane wzdecie -mozliwe ,ze wtedy leczy sie ja wlasnie antybiotykami,jednak o tym i tak decyduje wet ,do ktorego trafimy.
Jednak zdania jak byly tak i beda podzielone.Jedna moja "weterynarka" miala manie leczenia antybiotykami i taka miala taktyke.Z kolei znow nowy wet najpierw lapie sie mniej drastycznych srodkow a antybiotyk to ostatecznosc.
Ja sama dzis tez mysle,zrobilabym inaczej i najpierw sprobowalabym leczyc swinke na wlasna reke a jak to by zawiodlo posluchalabym lekarza.

Kacper jak mial bolesne wzdecia mial zastrzyki.Przeszlo.
Agatka juz na wzdecia dostala krople Sab Simplex.Tez przeszlo.
Tak przy okazji krople te sa rewelacyjne na wszelakie bolesne wzdecia ,kolki i zaparcia.Dostepne w aptece jako lek dla niemowlat.Dla swinek bezpieczne.Przepisal mi je sam weterynarz.

DROGIE MAMY
(JESTEM MAMĄ 7 TYGODNIOWEGO IGORKA)
POTRZEBUJE PORADY, KARMIE PIERSIĄ I JEDNOCZEŚNIE DOKARMIAM SZTUCZNYM MLEKIEM CO 2-3 KARMIENIE PONIEWAŻ MÓJ MALUCH SPORO JE ,A MOJE PIERSI NIE NADĄŻAJĄ PRODUKOWAĆ DOSTATECZNEJ ILOŚCI MLEKA ,OD KIEDY DOKARMIAM MALUCH MA ZAPARCIA ZACZĘŁAM PODAWAĆ MU HERBATKE Z KOPRU WŁOSKIEGO ALE NIEWIEM CZY MOŻNA JĄ DAWAĆ CODZIENNNIE CZY RAZ NA JAKIŚ CZAS, NO I NIE MAM PEWNOŚCI CZY ONA SKUTKUJE MAM WRAŻENIE ŻE KIEPSKO ,A MOŻE MACIE INNE SPRAWDZONE ŚRODKI ABY ULŻYĆ MALCOWI .

Maciuś miał zbyt dużo i zbyt luźnych niedotrawionych kupek, robiły się coraz gorsze, ze śluzem, czasem stawały się zielone. Myślę jednak że to sprawa indywidualna i dobry lekarz typu Ziembowski rozgryzie sprawę skutecznie. Wszystkie moje dzieci były zagrzybione, a u każdego z nich objawy były różne. Pawełek miał biegunki, śmierdzące kupki, niedotrawione resztki, Michał miał zaparcia, Ewa zaczerwienienie wokół odbytu, mały Maciuś na dodatek słabo mi rósł i miał anemię, bo jego wchłanianie wyjątkowo tragicznie przy tej grzybicy wyglądało. Ale np. pomimo zaburzeń wchłaniania Michał i Paweł jako niemowlęta i małe dzieci rośli i nabierali ciała szybciej niż rówieśnicy. Niemniej potem nieleczona choroba się rozwinęła. Dlatego to że dziecko dobrze rośnie niestety nie świadczy że nie ma grzybicy i prędzej czy później kandida wpłynie negatywnie na stan jego zdrowia.

[ Dodano: Pią 12 Sty, 2007 ]

Moje menu na długie i forsowne wypady (1,5-2 tygodnie w górach, z założeniem że całe żarcie niesiemy na grzbiecie).

Śniadanie
- 1/2 kaszki instant dla niemowląt nestle lub bobovita (najlepiej takiej od 10 miesiąca, bo nie jest wodnista )
- 1/2 paczki Crunchy Owocowego (dla niezorientowanych - rodzaj gruboziarnistego musli)

Obiadokolacja
- zamiennie 125 g makaronu chińskiego instant lub 125g kuskusu lub 125 g piure ziemniaczanego
- 1 koncentrat pomidorowy ( najlepiej kotlin, bo w papierku)
- 1 kostka rosołowa (ja preferuję te z oliwą z oliwek i bazylią bo nie potrzeba wtedy innych przypraw)
- 1 topserek lub kilkadziesiąt gram sera żółtego
- 150 - 200 gram kiełbasy (kabanosy, krakowska sucha)
- różne sosy/fixy/przyprawy do smaku

oprócz tego - słodycze na przegryzkę: jezeli jest zima to głównie czekolada + suszone morele/banany, jeżeli lato to duża ilość batoników typu Nesquick, Cheerios itp + trochę czekolady + suszone morele/banany

Nie jest to może szczyt smaku, zwłaszcza śniadanie, ale:
- jest lekkie
- zapewnia dużą dawkę energii
- świetnie sie przyswaja i zapogbiega zaparciom ( mowa o kaszce oczywiście )
- wszystko jest na wodzie więc zapobiega odwodnieniu
- Obiady są naprawdę niezłe w smaku
- Batoniki Nesquick nie roztapiają się od goraca.

Co do genezy choroby nie wypowiem sie, bo za cienki bolek jestem, ale ja wierze, ze w tej chorobie nie tylko stres jest podlozem, bo u mnie wszystko zaczelo sie od infekcji prawdopodobnie wirusowej. Pilem wtedy litrami wode, zeby nie zemdlec, a do szpitala nie chcialem jechac. Moze zrobilem blad, ale bałem sie ze mnie wezma na zakaźny i jeszcze jakąś zoltaczke zlapie albo co gorsze, dlatego wolalem przelezec w domu.

Ja doskonale wiem, na ile przeszkadza, bo sam prawdopodobnie na nia cierpie. Wszedzie gdzie sie da jezdze autem, zebym w razie czego mogl sie zatrzymac na male 'posiedzenie', mam zawsze w plecaku zapasowa bielizne oraz husteczki dla niemowlat, zawsze butelke swiezej wody oraz loperamid. Moim zdaniem w tej chorobie wszystko zalezy od nastawienia. Ja mam wszystko oprocz zaparc - biegunki, gazy, wzdecia, bole. Moje przerazenie trwalo do momentu dopoki nie porozmawialem z kilkoma super-fachowcami lekarzami i sam nie obejrzalem wynikow badan. Wyjasnili mi, ze ta choroba nie prowadzi do powiklan, a leczenie ma na celu zlagodzenie objawow, natomiast choroba i tak pewnie bedzie wracac, bo jest przewlekla.

A leczenie bylo, jednak calkowicie nieskuteczne. Rano zawsze jest wizyta w klopie i sraczka, niezaleznie od tego ile nalykam loperamidu, duspatalinu, trilacu, smecty itp.; przeszedlem kilka rodzajow leczen, nawet Xifaxan i nic nie pomaga (ale i od dwoch lat nie zauwazylem, zeby moj stan sie pogarszal, jest caly czas to samo), wiec skoro nie pomaga to po co mam sobie nadwyrezac watrobe lekami...

moj synek nigdy nie miał z tym problemu , nawet jako noworodek nigdy nie cierpiał z powodu kolki , niestety od kiedy jestesmy tutaj wszystko sie zmieniło
dziecko ma bardzo silne zaparcie , nie pomagają cherbatki koperkowo rumiankowe nie pomaga tarte jabłko, czy powinnam zgłosic sie z tym do lekarza???
czy moze macie jakies inne sposoby na radzenie sobie z tym problemem??

Na mojego Rychulca zawsze dobrze dzialal (i dziala) melon. Nie pamietam, czy 7-misieczniakowi mozna juz dac melona, ale moze warto sprawdzic i jesli tak to sprobowac??
Buraczki - owszem, na mnie dzialaja rewelacyjnie, Rysiek niestety kreci na nie noskiem
Moja health visitor, kiedy Rysiu byl malym niemowlakiem i miewal straszne wrecz zaparcia, radzila dawac mu kilka kropel soku swiezo wycisnietego z pomaranczy. To byl zloty srodek!! Nie wiem jednak Bogusiu, czy nie boisz sie uczulen (niestety cytrusy to maja do siebie).

Pozdrowionka

jestem wlasnie u kolezanki ktora ma 2-miesiecznego synka.Cierpi niestety na zaparcia strasznie sie prezy nie moze spac.Karmiony jest sztucznym mlekiem juz 3 z kolei i zawsze to samo kupki wygladaja jak plastelinka herbatki nie pomagaja i nie bardzo maluch chce je pic.Infacol lekarka odradza.Znacie jakies sposo by zeby ulzyc maluszkowi?Chcemy mu jak najszybciej pomoc dlatego nie grzebie po calym forum tylko szybciutko tutaj prosze was o rade

karmiłam całą trójkę piersią, a jednak dzieci też miały zaparcia. Termometr pomaga, ale nie można nim tak na długi dystans. Moje problemy skończyły się jak zaczęłam natrzymywać niemowlę do nocniczka, oczywiście na pół leżąco. Sama stękałam i dziecko od tej pory robiło bez problemu codziennie kupkę. Kasia właśnie miała 2 miesiące jak zaczęłam ją natrzymywać, a najmłodszy Paweł, właściwie prawie od początku miał zatwardzenie. Próbowałam herbatki, termometr i nic nie pomagało. Jak miał około 6 tygodni posadziłam a właściwie położyłam go na sobie i na nocniczek i stękałam , on też i od razu pomogło. Dodatkowo miałam czyste pampersy. I dziecko zadowolone, bo za każdym razem chwaliłam i wiecie jak się cieszyło.

joanna11 mama-emilki ma rację idźcie do lekarza. Moja Oleńka też pije nutramigen, bez zagęszczacza wywołuje u niej zaparcia. Zaczęły się w tym samym czasie co u twojej córci. Niestety zmiana mleka na inne nie wchodziła w grę, Ola dostała uczulenia po bebilonie pepti, więc wróciłyśmy do nutra. Zaparcia znów, jabłko nie pomagało, jedynie czopek glicerynowy i woda przegotowana na czczo przed posiłkiem. Potem kupiłam laktulozę, to działało świetnie. a dajesz jej jakieś bakteryjki???lakcid, dicoflor jest dobry, bo w saszetkach i specjalnie dla niemowląt, ale u nas to nie działąło. Zaparcia trwały dopóki nie wprowadziłam dodatkowych dań. teraz też ma kupki twarde, ale nie robi ich z płaczem, czasem jak nie robi kupki 2 dni to daję jej śliwkę suszoną, świetnie działa, ale Oliwka troszkę za mała na to. Spróbuj jabłuszka, soczek jabłkowy świetnie też działa. woda przegotowana, dużo dawaj picia. no a z tym nutritonem nie wiem, a dużo mała ulewa???
A próbowałyście z bebilonem pepti????on nie wywołuje zaparć.

Gosiu-Jesteś "już" 6 dni po operacji więc teoretycznie(!) możesz jeść wszystko.Pod warunkiem, że lekarz nie dał Ci przeciwskazań. Moja Mama miała przez ponad tydzień od operacji jeszcze ciągle silne bóle brzucha, zgagę(chyba po narkozie)kilkukrotnie wymiotowała więc sama właściwie nic nie chciała jeść.Potem powolutku zaczęła - nadal je dietetycznie.Kiedy była jeszcze w sziptalu to lekarze nie pozwalali jej pić soków cytrusowych=jedynie cytryna do herbaty=więc lepiej z takimi też poczekaj troszkę.Ale raczej nic się nie stanie od soków bananowych, marchwiowych-kupowałam Mamie takie dla niemowląt od 4 miesiąca życia i nic się po nich nie działo. Ważne jednak, że nie piła ich jednym haustem tylko po troszeczku.Zresztą posiłki też muszą być malutkie.
Z bólem brzucha to lekarz zalecił dietę. Czyli 5-6 posiłków dziennie. Często a po trochu. Lepiej też nie przyprawione zbyt mocno.Oczywiście, niewskazane słodycze i kawa, czy alkohol.
To, że boli Cię brzuszek jest dość naturalne. Wszystkie organy muszą się poukładać na nowo-mają więcej miejsca. Poza tym-siłą rzeczy wewnątrz też musi się wszystko najpierw pogoić.Ale czekaj cierpliwie. Ten ból minie.
Aha-na zaparcia można trochę pomóc sobie czopkami glicerolowymi.Żeby nie przesilać mięśni brzucha dopóki się nie zagoi.
P.S. Moją Mamę czeka również chemia-jutro będę poszukiwać chemioterapeuty, żeby zadeklarował jaką i w przyszłym tygodniu zaczynamy.Mama znów ma wodobrzusze więc im szybciej tym lepiej.

Janek swego czasu miał ogromne problemy z oddawaniem kału, usg nic nie wykazywało, wyniki badań krwi i moczu miał w normie. Dopiero rehabilitantka Janka poradziła nam i nauczyła nas jak wykonywać masaż brzucha. Zaparcia minęły. Niestety nie znam ani autora, ani tytułu książki, z której to dostałam kserówki ze zdjęciami. Ale może spróbuj się skontaktować z kimś wprawnym w masażach niemowląt i dzieci. I trzymaj się dzielnie Katrinko! Pozdrawiam,
Kasia.

dzisiaj ponownie usŁyszaŁam od Pani Pediatry, że szkodzę naszej Hani.
Poprzednio byŁy kolki teraz zaparcia.
Chodzi mianowicie o to, jak mi pani dr powiedziaŁa, że w 90% przypadków kolek i zaparć u niemowląt, przyczyną są nerwy mamy oraz napięta atmosfera w domu, bo jak wiadomo dziecko to barometr naszych uczuć.
DowiedziaŁam się, że dziecku nie poświęcam wystarczająco czasu i uwagi, stąd problemy. A dodatkowo jestem zestresowana.
Przyznam że się zaŁamaŁam a w domu rozpŁakaŁam jak ta gęś. No i Hania teraz miaŁa prawo do zaparć bo się zdenerwowaŁam.
DowiedziaŁam się też, że skoro dziecko pŁacze a uspokaja je noszenie na rękach to trzeba to robić bo widocznie maluchowi potrzebny bliski kontakt z mamą. Robię tak często ale czasem po prostu nie mam już siŁy a poza tym boję się wychować maŁego tyrana, który w wieku 1 czy 2 lat będzie żądał noszenia na rękach.
Czuję się fatalnie :wyrodna zŁa matka:

Danik oj bidulko. Tak jak pisze Lenka zmień dietę na bogatą w błonnik, dużo jabłek wcinaj. Może kup sobie słoiczek śliwek dla niemowlaków. A do tego smaruj maściami i czopki stosuj. Co do obawy przed porodem to normalne, jeśli aż tak bardzo się boisz może rzeczywiście cesarka będzie dobrym rozwiązaniem, porozmawiaj o tym z lekarzem.

Ja parę dni temu też miałam straszne zaparcia że też na samą myśl o wizycie w wc trzęsłam się. Ale pożerałam jabłka i problem zniknął.

Pliszka jakie imię wymyśliłaś??

Oj Danik kurcze z tą czekalada tonie wiem co mi do głowy przyszło, chodziło mi o to, że lepiej się poczujesz bo czekolada pobudza, ale właśnie na zaparcia nie jest wskazana, są prparaty ziołowe na rozluźnienie, ale o ty lepiej porozmawiac z lekarzem i właśnie dużo jabłek no i tak jak mówi dagulina śliweczki dla niemowlaków.

A ja niestety musze poprzeć Joannę, czasem sobie Was poczytuje. Szczególnie, te z Was,które już są mamusiami, dlatego, że w naszym głupim społeczeństwie trudno być młodą mamą i często Was naprawdę podziwiam.
Z tym, że o tym mleku, to faktycznie większość głupot. I ja niestety też, nie u wszystkich z Was, ale u większości widzę totalne odpuszczenie tematu, jeśli chodzi o karmienie piersią. Żadna z Was nie karmiła dłużej niż miesiąc, smutne ale prawdziwe . Nikt nie twierdzi, że to proste jest, że nie jest upierdliwe, czasem karmienie dziecka co 20 minut, albo przed dwie godziny... wiadomo butelkę się da, i dziecko najedzone przez 3-6 godzin. A mleko faktycznie rodzi się w głowie. Ja pamiętam miałam moment, gdzie mi się ubzdurało, że nie mam wystarczająco mleka... Kasia zaczęła być głodna, jeść na okrągło, wszyscy na około się darli, bym dała dziecku butelkę. A ja dwa dni leżałam z Kasią w łóżku i ją karmiłam i karmiłam i karmiłam. Ona się najadła, a ja się zaparłam, że tego mleka musi być więcej i już. I jest. Teraz pewnie starczyłoby mi dla dwóch niemowlaków i dobrze .
Elvira - pytałaś się na forum, od kiedy podaje się herbatki. Ktoś Ci odpowiedział, że jak karmi cycem to wcale, Ty i tak zaczęłaś podawać herbatki i mleko modyfikowane. Tak właśnie się zaburza laktacje i trudno się potem dziwić, że mleko zanika...

basik daj namiary na tego lekarza,najwyzej bede jezdzic taki kawal bo moja to starej daty,na moje sugestie przewaznie nie reaguje wtc..ale ze mnie leczy od niemowlaka to i z mala do niej chodze,boje sie zmienic pediatre coby z deszczu pod rynne nie wpasc,do zaparc malej podchodzi na luzie gdzie ja mam chec pogotowie wezwac jak mi mala z bolu ryczy jak sie wys..nie moze..

nie nie blokowalam karty bo dosc szybko sie zorientowalam, wrocilam do sklepu i oczywiscie karta byla

Magda hmmm jak pomoc Haneczce? duzo wody niech pije, moze daj jej troszke soczku ze sliwek takiego dla niemowlakow z Gerbera, albo jest w aptekach taki syropek Relax na zaparcie do dzidziusiow powodzenia! no i buzka dla Hanusi!

dziecko polyka powietrze podczas jedzenia, gromadzi sie w jelitach powodujac tym bol. dorosly sobie "beknie", a niemowle nie potrafi tak i trzeba mu pomoc. aby pobudzic perystatyke jelit nalezy zachecic dziecko do cwiczen, tak jak malaroksi napisala klasc duzo na brzuszku, masowac brzuszek, podciagac nozki do klatki piersiowej.
jesli karmisz piersia wazne jest prawidlowe przystawianie, tak aby dziecko sie mocno przyssalo i nie polykalo powietrza ustami.
jak karmisz butelka to mleko modyfikowane moze powodowac zaparcia, warto podawac do picia wose przegotowana miedzy karmieniami.

dopisuję się do listy lubiących metodę ze strzykawką - noo, teraz już jej nie stosuję bo Młoda grzecznie wypija wszystkie syropki, ale dla niemowlęcia - bezcenna.

dla niechcącego połknąć niemowlęcia można masować delikatnie szyję (znaczy, wyczuwalną pod skórą krtań), to wywołuje odruch połykania.

chociaż oczywiście jak się młode stworzenie zaprze to nie ma siły - szybciej da się wypluć, najlepiej jeszcze z rozpryskami i odgłosem traktorka, niż wymasuje się jakikolwiek odruch

Napiszcie mi dziewczyny, w jaki sposób wstaja wasze smyki?
pytam bo Mat się zbiera ale sie boje o te jego nóżki... chwyta się szczebli i wyciaga nogi jakby prostuje, ale stopy oparte i ochraniacz. Musi sie o coś zaprzec, nie opiera stópek o podłoże...
Tez miały ten etap, zanim załapały o co chodzi? Jak juz sie podniesie to te stópki takie powyginane...

dokladnie tak jak piszesz...nozki powyginane,powykrecane stopki,taki pokurcz maly hihi a ile razy upadl w lozeczku na pupe lub jakos tak na raczki i nozki i nic sie nie dzieje...szczerze mowiac nie slyszalam nigdy o przypadku zlamania czegokolwiek u takiego niemowlaka przy nauce chodzenia tak to juz skonstruowane jest
ja znowu pisze hurtem bo akurat maly jubilat zasnal w koncu a nie spal od 12.....wasze szkraby tez taki dlugi czas aktywnosci maja?????dzis to wyjatkowo te 8 h pobrykal a tak to przewaznie 5-6h bez drzemki...

Nadmierny apetyt u rosnącego kociaka nie jest niczym złym. Kociaki dopóki rosną, nie tyją. Rosnący kociak powinien dostawać tyle pożywienia ile jest w stanie zjeść, bez ograniczeń. Powodem do niepokoju jest brak apetytu u malucha, a nie nadmiar .

Kupalki to inna kwestia. Po przestawieniu kota na BARF, kot będzie robił znacznie mniejsze koopki niż podczas jedzenia gotowych karm. Większość pożywienia jest przyswajana przez organizm, a tylko resztki i odpady z przemiany materii są wydalane. Jeśli kot je wyłącznie BARFa, to normą jest 1 mały kupalek dziennie lub co drugi dzień. Mój kot zwykle wypróżnia się raz dziennie, ale bywają dni bez koopki.

Przy surowym mięsie, ilość i jakość koopek nie zależy od ilości wody jaką kotu dostarczysz. Nawet przy pochłanianiu sporych ilości wody, kupale powinny być maksymalnie suche i twarde (oraz mogą mieć zielonkawe zabarwienie), natomiast woda będzie wydalana wyłącznie z moczem.

Ruchy jelit (a przy tym wypróżnienie się) pobudza między innymi ruch oraz jedzenie. Jeśli kociak siedział cały dzień sam w domu to pewnie niewiele się ruszał, pisałaś też że nie jadł. Wróciłaś, zjadł, poruszał się – poszedł do kuwety. Wszystko w normie.

Jeśli kociak będzie miał problemy z zaparciem (brak koopki przez 48 godzin, twardy brzuszek) to może oznaczać że jego jelita potrzebują substancji balastowych w pożywieniu. Kup wówczas, tak jak Ci już kiedyś radziłam, Gerberka dla niemowląt i dodawaj do jedzonka. Możesz też zmielić trochę siemienia lnianego i dosypywać do mięska.

czopki glicerynowe- dobrze je mieć w apteczce


ja niestety od tygodnia musze codziennie używać tych czopków, juz zaczynam sie martwić czemu mam takie zaparcia, a przecież staram sie jeść lekkostrawnie i duzo jabłek wcinam a to i tak nie pomaga.

Połozna jak u mnie była to powiedziała że niemowlę to nawet tydzień może kupki nie robić, dziwne to no bo tak dlugo to mi sie jakos nie widzi, rozumiem dwa czy trzy dni ale cały tydzień

Mamie nie chodzi o to , że nie chce jej się gotować 2 obiadów . A poza tym ja bym sobie takie obiadki gotowała . Ale mama idzie w zaparte i nawet jakbym sobie zrobiła wege obiad ona kazała by mi to wyrzucić i zjeść ,,normalny,, obiad . Ile ja jej już tłumaczyłam o wegetarianizmie . Ile godzin . A ona nic . Na koniec kilku godzinnego wykładu dobija mnie tekstem ,, I co Ty dziecko robisz ? Nie przekonasz mnie . Ty dojrzewasz ,, Ta jasne . Ale wegetarianizm jest przecież polecany dojrzewającym osobom , niemowlakom , matkom w ciąży i karmiącym , starszym ludziom . Poprostu WSZYSTKIM ! Ale do mojej mamy to jak to ściany .

Montt,
Moja córcia jako niemowlę brała już 1/2 tabl.furaginum ale była pod kontrolą specjalistów. A może to coś w diecie co jest wydalane z moczem i podrażnia pupcie. Poczytaj trochę o alergii ukł. moczowego. Ja wiem to błądzenie ale ja też tak miałam. Teraz, po 3 latach trochę zaczyna się rozjaśniać. A co pediatra na to wszystko?
Może warto by spróbować inne mleko. Mojej koleżanki córcia też miała poważne zaparcia ale to było 8 lat temu ale mogę podpytać. Też jakieś mleko specjalne piła, wiem, że bez kazeiny tylko nazwy nie pamiętam. Zaparcia to też jeden z objawów alergii!
Pytasz o grzyby w moczu czy w kale? W kale- polecam tylko sprawdzone laboratoria- szukaj na forum! Jeżeli chodzi o mocz to można wykonać samo bad. w kierunku grzybów lub posiew bakteriolog. równocześnie z posianiem na grzyby.

Domii,
.... wymaz bakteriolog. z powieki był robiony? Czasem też trzeba zrobić z innych miejsc- nosa, gardła itd. żeby wykluczyć samkozakażenie!
Pozdrawiam

No tak okazałem się gamoniem - zresztą nie pierwszy raz w życiu . Jak 312 osób weszło na forum w ciągu doby to naprawdę sukces tj. około 3 % społeczeństwa gminy/odrzucić niemowlaki, dzieci, starców/ to faktycznie około 5 % wyborców/.
Nie powiem, że nie zdarzyło mi się napisać posta pod hasłem gość, ale przeważnie było to
dlatego, że byłem wylogowany i również były posty celowe/ ale to nie jest zabronione - chyba, że tak/ . Jednak nie zaprę się również tym postom. Tak więc możesz rozwijać - ja się nie boję. Ale zastanawia mnie ta dygresja i tyle

monia24, iwonady, @ngel, Agunia, czyli wszystkie kochane kury i nie-kury domowe dziekuje za troske Na razie zadnych wiecej objawow alergii nie ma,podaje mleko,jezeli nic nie uczuli to bedzie oznaczalo albo ze to chwilowa slabosc,bo cos...albo ze jednak soczki.Maryske dla odmiany opadlo zaparcie i to takie,jakiego nie miala od urodzenia(kaszka kukurydziana i banany-madra mamusia zaserwowala )
monia24, zycze,zby sie obylo bez szpitala
agula , nie dosc,ze inaczej traktowane to jeszcze wcale nie lepiej,raczej jako jednostki niepelnosprawne.Ciekawe czy jeden z drugim pamieta,ze tez kiedys byl niemowlakiem.Bo moja szefowa sie urodzila stara i ruda.A z nasza chalupka sie usralo mowiac obrazowo,glownie na skutek decyzji mojego meza.Od nowego roku przeprowadzamy sie do wlasnego m4,zreszta bardzo ok-drugie pietro,winda(hura!),80m2,nie narzekam.
iwonady, dobrze, ze lepiej
E_Mysza, wiem,ze Nutramigen dzieci pija i sobie chwala,raczej martwie sie alergia niz tym,ze Marysce moze nie zasmakowac.Bebilon pepti tez nie rarytas,a rzuca sie na smoczek z klapnieciem
Sciskam sobotnio wszystkie kury i orlice i wracam do pieczenia ciastek

alo alo
nooo, sluchajcie Max zjadl dzis moja zupe... ale musze sie od razu przyznac, ze bylam wredna matka i plakac mi sie chcialo... ale ja chyba nie mam wyjscia, no kto to widzial zeby dziecko chcialo jesc wylacznie polskie sloiczki??? a wiec przetrzymalam go pol godziny dluzej niz normalnie je no i wsunal... co prawda nie mial zachwyconej miny i nie zjadl wszystkiego, ale to chyba zawsze cos na poczatek...
Czy wszystkie maluchy na tym watku pija juz z niekapka? U nas jakos opornie to idzie... najpierw bylo masowanie dziasel, a teraz to zrobi dwa lyki wypluwa, znowu dwa lyki wypluwa, za 4 razem juz wiecej do buzi nie chce wziac...

Mygdu ta Twoja corcia to szybka! Gratulacje dla malego stojaczka A to ja nie wiedzialam, ze Ty w Szczecinie bywasz.... w tym roku na pewno sie wybiore, bo fryzjera bym chciala zaliczyc, wiec na pewno dam znac!
Bogniesiu super, ze mala tak ladnie je chlebus, obserwujac Maxa to on takie rzeczy bedzie jadl ok. 1,5 roczku... kochana jestes, ze chcesz sie fatygowac dla tego mojego wybredziochy, ale ja sie dzis zaparlam i nie bedzie fanaberi, hawk!
Iwcia mysle, ze prochnica nie grozi, ja tylko zastanawiam sie czy mojemu cos grozi, bo on kaszek w ogole nie je... ile w ciagu dnia spi Igor? Max jakos srednio zareagowal na wycieczke autobusem i zdecydowanie preferuje starsze osoby, dzieci, a juz szczegolnie niemowlaki wywoluja w nim jakas awersje i potrafi w ich towarzystwie ciagle buczec.
Ani jak tam uszka Tomcia?

a co do nocnika to ja poki co odpuszczam, moze jak skonczy roczek to sprobujemy, a teraz to ja musze go przekonac do jedzenia zupek mojej produkcji

dobrej nocy

A u Nas Świąteczna rzeźnia grypowa... MM chory od piątku, ja dzielnie walczyłam ale również poległam, dzisiaj w nocy miałam prawie 40 stopni gorączki i teraz z zapartym tchem śledzimy nasza córkę. Na razie się trzyma. Ale jakie jest prawdopodobieństwo, że się nie zaraziła? Na moje jakieś 10 % Grypa niemowlaka... to będzie transcendentalne przeżycie

Miao my będziemy chodzić " na miejscu". W Ursusie mam basen gdzie są zajęcia dla niemowląt. Niecierpię jeździć (stać w korkach) po Warszawie
Izabela u nas mata też zrobiła się nudna. Poza tym Maciuś najczęściej ląduje na brzuchu i też próbuje pełzać do upatrzonej zabawki.
Matty gratulujemy ząbków
monia do zobaczeni na 6+, ale ten czas zasuwa
Samanta my teżpo 2 szczepieniu mieliśmy sensacje. Uspokoiło siępo podaniu panadolu
leminko współczuję i mam nadzieję, że wszystko to jakoś się ułoży i znów zaswieci dla Ciebie słońce
Dziewczyny czy podajecie coś do picia maluszkom, które jedzą już słoiczki. Maciuś oczywiście po paru dniach z marchewką dostał zaparcia. Próbowałam GO przepajać ale nic nie chce pić. Czuję, że niezła jazda będzie, bo cycuś jest the best!
Noca minęła nam bez sensacji, poza tym że pobudki co 1 - 1,5. A w szkole u Zosi wirusowe zapalenie krtani, moze tam Mały podłapał

landrynkowa , kiki

dzieki za info !!! Ja niewiedziałam co to za mleko a poleciła mi je pediatra. ale dzieki waszym wskazówkom pomyslaąłm że warto sie dowiedziec co i jak i wiem juz wszystko bo juz sobie poczytałam na stronce www NUTRICIA o bebiko i bebilonie. i rzeczywiście chyba niema potrzeby kupować tego "pepti" . Myślę raczej o zwykłym Bebilon 1 lub Bebiko omneo. O "omneo" wyczytałam :
* Jest odpowiednie dla niemowląt w przypadku, gdy nie jest karmione piersią lub, po uzgodnieniu z lekarzem, jako uzupełnienie pokarmu naturalnego
* Łagodzi różnego rodzaju dolegliwości tj. kolki, wzdęcia, zaparcia, ulewania, mogące wystąpić podczas przejścia z karmienia piersią,
* Zawiera specjalnie dobrany skład kwasów tłuszczowych, dzięki czemu kupki niemowlęcia przypominają kupki dziecka karmionego piersią
* Zawiera opatentowaną kompozycję prebiotyków NUTRICIA
* Zawiera zhydrolizowane, lekkostrawne i łatwo przyswajalne białko, dlatego jest odpowiednie dla niemowląt narażonych na ryzyko wystąpienia alergii na białko mleka krowiego

Jeszcze raz dzięki Mamuśki ! Gdybyście mnie nie uświadomiły to pewno szukałąbym po sklepach w nieskończoność tego "pepti" bo nawet mi babka bnie powiedziała że to na recepte !!!
A swoją drogą to internet jest cudownym wynalazkiem....

Nie jest tak zle ich jest 30 szt. w opakowaniu, a ja kupilam zwykle z tesco . Placilam chyba 8 zl. sama jestem ciekawa jak to bedzie A kupilam taki kremik ziajki dla niemowlat i teraz go testuje na sobie bo stasznie mam tylek obszczypany i nie wiem od czego . Ale juz czuje poprawe , taki fajny chlodek. I zaczynam sie bac bo od wczoraj mam zaparcia a co za tym idzie to juz wiadomo ...........wiec zaczynam wsuwac jogurt i platki z mlekiem. A co do pieluch to na poczatek kupie 1 paczke pampersow bo nie wiem jak sie beda sprawdzac . I chyba kupie lale zeby je na niej testowac , zeby nie bylo obciachu w szpitalu

ale sie rozpisałyście
tak właśnie myślałam że jak nie zajrzę w ciągu dnia na forum to nasza kochana Betsy się dziś rozkręci

Malinka mnie niestety też coś "złapało" - obudziłam się z bólem gardła i katarem, na szczęście bez gorączki. Zaaplikowalam sobie wit. C i ciepłe mleczko z miodem, troche pomogło, ale w ciągu dnia niestety się "rozwinęło" i zakupiłam sobie w aptece Oscillococinum, może pomoże

coś pisałyście o nocnych skurczach łydek - to może być oznaka niedoboru potasu, ja miałam takie skurcze jeszcze przed ciążą - lekarz właśnie potas przepisał. Teraz w ciąży też brałam potas ale z powodu ciśnienia a nie skurczy mięśni.

Becia – ja na mój ostatnio większy apetyt jem jabłka, świeże i suszone, a wieczorem przed snem robię sobie kaszkę mleczno – ryżową dla niemowląt, kubek takiej kaszki bardzo mnie syci a najważniejsze jest szybki do przygotowania. no i wreszcie nie budzę się głodna w nocy.

Z dolegliwości ciążowych o których pisałyście to ja mam (wyliczam w kolejności od najbardziej dla mnie uciążliwych):
1. zaparcia
2. śluz hurtem
3. bóle więzadeł macicy
4. spuchnięte kostki

no i jeszcze mój brak ochoty na sex – to w sumie nie „dolegliwość” ale też trochę się tym martwię, bo jeszcze 2 mce temu było z tym jak najbardziej w porządku...

Mag - ja, gdy Natalka ma zaparcia daję jej herbatkę ułatwiającą trawienie Hippa i deser - śliwkę Gerbera lub sok śliwkowy, wtedy efekt jest natychmiastowy albo dużo jabłuszka, też pomaga, ale łagodniej, wolniej. Śliwka chyba działa najszybciej. A czopek glicerynowy dla niemowląt na popchnięcie , wywołanie kupeczki też możesz spróbować . Możesz też pomasować brzuszek, zrobić ciepłą kąpiel.

Mnie pasuje 16.30 i inna też, ale już zostańmy przy tej godzinie.
Czyli będzie Mag, Magdasz, Hariett i ja, tak?

Magdasz daj mi swój nr telefonu na pw.

Czesc II :
-sól fizjologiczna do czyszczenia oczek,
- gaziki, gencjana i spirytus 70 % - do pepka , kupujesz spirytus ze sklepu i rozcieńczasz : 2 łyżki spirytusu + 1 łyżka wody,
-szczotka do włosków z miękkim włosiem,
- nozyczki do paznokci dla niemowląt z zaokrąglonymi końcami (cążki sprawiają ze łatwiej o skaleczenie)
-parafina ciekła z apteki - zamiast oliwki lub balsamu - nie uczula,(przyda się tez na zaparcia przy hemoroidach poporodowych - łykasz jedna łyżke przed snem i nie ma zaparcia:)
- Sudocrem - najlepszy do pupy,
- Bepanthen - na krostki i potówki,
- ze 3 ręczniki z kapturkiem,najlepiej frotte,
- delikatny proszek do prania ubranek i plyn do zmiękczania np. Lovela,
- Sterimar lub Disnemar do noska na nawilżenie śluzówki,
- Termometr do wanienki i termometr elektroniczny (rtęciowy długo mierzy, a dzieci tego nie lubią),
- pieluszki rozm.1,
-krem do buźki na spacery np. bambino,
- chusteczki nawilżane sensitive,

Osoba znana wszem i wobec jako Iwon(k)a zamieszkała pod adresem

 w artykule <

| Niestety, a może i stety ;-) - ja podejme ostateczna decyzje o tym co
| bedzie w RFD. I będa tam tylko społeczne sprawy związane z chorobami.
| "Normalne" choroby na pl.soc.dzieci albo na pl.sci.medycyna.

| chcę pójść do dobrego fryzjera, to na grupie regionalnej mi nie
| odpowiedza a tu kupa mam i na pewno któraś poradzi gdzie iść.
| Tematyka każdej z grup - istniejących i nowopowstających - jest
| ściśle okreslona i nie widze powodu, dla którego o zaparciu u
| czterolatka mam dyskutować na grupie dzieci.starsze. Od tego jest
| grupa medycyna.

ja widze powod. jest taki sam jaki jest na grupie dzieci.
dlaczego mozemy dyskutowac o zaparciu u niemowlaka na dzieciach a
nie medycynie, a o zaparciu u 9 latka, nie na dzieciach a na
medycynie? Nie rozumiesz, ze potrzeba doswiadczonych mam, a te
znajdziesz na grupie dla dzieci w wiekszej ilosci niz zupelnie
przypadkowych ludzi na medycynie? Leczenie zaparcia bedze inne u
niemowlaka a inne u 9 latka.Moze sie tak zdarzyc, co pewno sie
zdarzy, ze  mamy dzieci starszych po prostu nie beda subskrybowaly
dzieci i juz nie bedzie zrodla "wiedzy" dla pytajacych. Jesli juz
powstaje grupa dla dzieci starszych, czy tez o dzieciach, niech
dotyczy wszystkich aspektow, a zdrowie jest chyba tym czesto
pojawiajacym sie. iwon(k)a

Grupa dla rodziców dzieci starszych zakładana jest po to właśnie aby
rozmawiac o tematach _społecznych_. Ile razy mozna to powtarzać? Nie
interesują mnie zaparcia, kupy, choroby. Od tego mam inne grupy. I chce
miec miejsce, gdzie nie będę się przedzierac przez setki postów dziennie
tylko po to, aby  wyłowić watek społeczny. Nie widze różnicy pomiędzy
zaparciem u 4 latka a u dwulatka i dlatego zaparcia mają pozotać na
grupie dzieci albo medycyna. Ja juz jaśniej nie potrafię wyjasnić.


Grupa dla rodziców dzieci starszych zakładana jest po to właśnie aby
rozmawiac o tematach _społecznych_. Ile razy mozna to powtarzać? Nie
interesują mnie zaparcia, kupy, choroby. Od tego mam inne grupy. I chce
miec miejsce, gdzie nie będę się przedzierac przez setki postów dziennie
tylko po to, aby  wyłowić watek społeczny. Nie widze różnicy pomiędzy
zaparciem u 4 latka a u dwulatka i dlatego zaparcia mają pozotać na
grupie dzieci albo medycyna. Ja juz jaśniej nie potrafię wyjasnić.


Ja uważam, ze nie należy zapierac sie rękami i nogami, ze tematyka medyczna
nie bedzie miała miejsca na dzieciach starszych. Myślę, ze wcale duzo takich
listów nie będzie, bo przecież po pierwszych trzech latach rodzice zwykle
wiedzą co dzieje sie przy róznych chorobach typu kaszel, katar, biegunka i
tp. które u niemowlaka mocno stresuja, a u przedszkolaka (przynajmniej dla
mnie)- powszednieją. Wydaje mi się, ze tak błahych tematów prawie by nie
było, natomiast poważniejsze i specyficzne dla dzieci starszych - jednak
powinna być możliwość ich omawiania. Dla przykładu - mój zasadniczo zdrowy
najstarszy syn ma problemy - okulistyczne - zez, ktory możliwe, ze
doprowadzi do zabiegu operacyjnego. ma również przodozgryz - koniecznosć
dobrania aparatu, problemy logopedyczne. Moze i to zahacza o problemy
społeczne, ale jednak raczej to soma niz psyche. Na medycynie - niby moge,
rzucić pytanie, ale nie liczę na grad odpowiedzi, na dzieciach - młodsze
dzieci którym do takich problemów daleko, zostaja dzieci niesprawne(??),
które są jeszcze w odległych planach, a w sumie tematyka tez nie jest
zupełnie taka.

Pozdrawiam - Ula


Co sprawdzić? hmmm
po pierwsze to zabierz ze sobą kogoś komu to auto może się nie podobać - kolega/koleżanka ma za zadanie skutecznie hamować Twój entuzjazm. pamiętaj, że zawsze masz szukać dziury w całym
Otwierasz maskę... patrzysz na silnik powinien on być skurzony. Jeżeli jest czyściutki jak dupcia niemowlaka to:
a) właściciel to pedant
b) ktoś chciał coś ukryć
Jak pisałem wyżej, szukasz dziury w całym więc wybierasz opcję "B" i teraz przyglądasz się z jeszcze większą uwaga na wszystkie szczególiki w samochodzie.
Silnik ma prawo być spocony olejem, zaznaczam, -spocony-, a nie -mokry-.
Teraz patrz na pompę paliwa, powinna być szczelna, niestety często się zdarza, że leje na zewnątrz - może to być pierdoła (u mnie tak było), a może to być coś poważnego. W każdym razie ma być sucho, jak leje to znów powinieneś się kilka razy zastanowić. Odkręć korek wlewu oleju - zobacz czy nie ma "masła". Jak masz już otwartą maskę to pod szyba jest numer vin - spisz go sobie i zadzwoń do ASO - dowiesz sie co powinno być w samochodzie. Stan blachy sam sobie ocenisz
No to sru, wsiadasz za kółko - jak właściciel Cię nie puszcza to sobie odpuść, bo on na pewno wie jak jechać żebyś czegoś nie poczuł.
Zakładamy, że Cię puścił.
Przekręcasz kluczyk- oświecają się kontrolki.... temperatura nie jest na niebieskim polu? Nie ładnie Panie właścicielu! Nie chce żeby odpalał zimny samochód.... no ale dobra, odpalasz go. Poszło gładko? to super, nie odpalił to mówimy dziękuję. Jak jest zimny to powinien załapać "prawie na styk" i puścić szarego dymka z dupci. Silnik chodzi.... powolutku ruszasz.... m21d24 BARDZO nie lubi jak się go pogania na zimno Delikatnie go rozgrzewasz. Jak się zagrzeje to możesz go śmiało pogonić troszkę
W czasie normalnej jazdy dopuszczalny jest niewielki dymek. Jak w czsie spokojnej jazdy jest solidny czarny dym to znaczy, że są problemy prawdopodobnie z wtryskami. Jak biało niebieski to żre olej (czuć to ), jak biały to prawdopodobnie wsysa wodę. Póżniej jedziesz na stację diagnostyczną i dowiadujesz się w jakim stanie jest zawieszenie i hamulce - koszt nieduży, a może Cię uchronić przed katastrofą w portfelu
Dobrze jest zaproponować właścicielowi wizytę na stacji diagnostycznej z zaznaczeniem, że jak coś jest nie tak, a on twierdzi, że jest ok to niech on zapłaci za wizytę - spora cześć sprzedających nie chce słyszeć o stacji diagnostycznej. A niektórzy idą w zaparte, że auto na 100% jest super - wszystko wychodzi w praniu.
Co do wymiany to warto wymienić olej, filtry paliwa, powietrza, oleju, wszystkie paski. Jezeli jest koło 200000km i właściciel Ci mówi, że nie wymieniał pompy wody to koniecznie ją wymień.

Jeżeli coś źle napisałem to niech mnie ktos poprawi.
Powodzenia

Moja panna też średnio przybiera. Zrobiłam badanie ogólne moczu - wynik ok. We wtorek pobierałam posiew. Wcześniej pobierało się na takie płytki w sterylnym pojemniczku (dziecko musiało je tylko obsikać), obecnie tych płytek nie ma już w hurtowniach, zresztą były zastrzeżenia co do wiarygodności badań. Mimo to w poniedziałek szukałam tych płytek, nie znalazłam, zadzwoniłam do laboratorium i panie powiedzialy, że nawet wolą, żeby dziecko nasikało do woreczka na mocz u niemowląt, woreczek zakleić i włożyć dopojemniczka - NIE PRZELEWAĆ. Oczywiście wszystko po dokładnej toalecie krocza. Nie łapałam środkowego strumienia (powodzenia ), na razie nie wiem co mi wyszło. Zresztą myślę, że w razie czego wyjdzie różnorodna flora bakteryjna, co będzie wskazywało na nieprawidłowe pobranie próbki. Taki komentarz powinno umieścić laboratorium, to nie ja się będę zastanawiać czy flora wystarczająco różnorodna.
Co do nocnych karmień - zwiększyłam liczbę do trzech, co niewiele dało, poza moim lepszym samopoczuciem, że coś robię i większym niedospaniem. Ale oczywiście polecam. Można też odciągnąć trochę mleka przed karmieniem, żeby dziecko dostało więcej gęstego a mniej wodnistego. Ale ktoś mądrzejszy musiałby się wypowiedzieć czy taka interwencja nie spowoduje zaparć - bądź co bądź mniej wody...
U nas problemy z przybieraniem zaczęły się równoczasowo ze zmianami skórnymi, a zatem my mamy potencjalnego winowajcę - alergię. Ale też muszę przyznać że na siatkach lepiej się prezentujemy. Stąd może ja nie drążyłam tak tego wątku. Dopiero po ostatnim ważeniu i kontroli u 3. z kolei pediatry - nie mamy swojego, po prostu na kogoś się zawsze trafia - ten zlecił posiew. Życzę szybkiego wytropienia "sprawcy" tych małych przyrostów.

aha, nie musi byc białko przy zakażeniu układu moczowego. A czy mocz nie powinien być kwaśny? Zasadowy mocz - to chyba jednak może być zakażenie - ale z racji wichury straciliśmy prąd i nie mogę tego sprawdzić w książce więc może jednak nie przejmowac się za bardzo tą uwagą, sprawdzę jak nam przywrócą elektryczność

[ Dodano: Sob 26 Sty, 2008 18:16 ]

Przyjął. Jeśli rodzice go zanieśli do kościoła, z intencją przyjęcia chrztu, ksiądz faktycznie "pokropił" go wodą, odmówił formulę chrzcielną to jest on członkiem Kościoła. i on sam tego nie zmieni. Choćby bardzo chciał.

Po pierwsze to w innych tematach jak sie troche rpzyciśnie to okazuje się, że o przynależności do Kościoła nie decyduje papierek.
Po drugugie jak go zanieśli i pokropili to gdzie tu akt woli kkap? Jego dobrowolne przyjęcie?
jak najbardziej. Jest ona jednak tylko częścią owego Ciała Chrystusa. Cały Kościół-Mistyczne Ciało Chrystusa to nie tylko Kościół pielgrzymujący (czyli ten na ziemi), ale także Kościół pokutujący i Kościół triumfujący- do którego pragnę dołączyć

Raczej nie o to mi chodziło. Pytałem czy tu na ziemi Ciało Chrystusa to po prostu KRK?
Tak naprawdę apostazja to kwestia papierka nic niezmieniająca w istocie należenia do Kościoła

Niprawda. Apostazja to nie papierek tylko wyrzeczenie sie wiary chrześcijańskiej. Pytanie tylko czy kkap kiedykolwiek był chrześcijaninem. Pokrapianie głowy niemowlaka to tylko sprawa papierka i w kwestii przynależności do Ciała Chrystusa nic nie zmienia.

Własciwie jak komus ise wmawia, że chrzescijaństwo mozna przyjąc całkiem nieświadomie oraz że polega na recytowaniu formułek, oraz na przestrzeganiu nakazów i zakazów (do tego sprowadza sie kilkanaście lat katechizacji i od tego zalezy dopuszczenie do sakramenu dojrzałości chrzescijańskiej - bierzmowania) to nic dziwnego, że wielu ludzi nie traktuje tego serio. Mniej radykalni po prostu udają, a bardziej radykalni chcą się formalnie wypisać.
btw. pytanie: apostazja to wypisanie sie z FORMALNYCH STRUKTUR KRK, czy też zaparcie sie wiary w ogóle? bo spotkałam się z tymi dwoma wersjami, chciałabym wiedzieć, która jest prawdziwa.

Kościół Rzymskokatolicki w swym przekonaiu o wyjątkowosci uwaza raczej, że wystapienie z KRK to całkowite zaparcie sie wiary. Przecież apostazja w pierwotnym znaczeniu to porzucenie wiary chrześcijańskiej i traktowana jest jak "eksomunika na własne życzenie".

Prebiotyki – co to takiego?

Jedno z największych odkryć ostatnich lat. Są to specyficzne składniki węglowodanów – oligosacharydy. Występują naturalnie w mleku matki, odgrywając tam niezwykłą rolę: biorą udział w procesie dojrzewania mózgu dziecka, wiążą toksyny, a przede wszystkim są „pokarmem” dla bifidobakterii – korzystnych bakterii występujących w przewodzie pokarmowym dziecka, które regulują proces trawienia i wzmacniają odporność. W mleku krowim prebiotyki nie występują, ale od kilku lat są obecne w mlekach modyfikowanych – do mieszanek dodaje się oligosacharydy pozyskiwane głównie z cykorii. Korzyści dla niemowlęcia: ograniczają oraz łagodzą biegunkę, zapobiegają zaparciom, ułatwiają wchłanianie wapnia, a przez to zapobiegają osteoporozie, zapobiegają zakażeniom, działają immunosupresyjnie (wspomaganie reakcji na szczepienie przeciwodrowe), zapobiegają rozwojowi raka jelita.

Mleko modyfikowane początkowe

Przeznaczone jest dla noworodków i niemowląt do ukończenia 4. miesiąca życia.

Mleko następne

To produkty dla dzieci od 5. do 12. miesiąca życia.
Dzieci do dwóch lat powinny pić mleko typu junior.
W asortymencie mieszanek mlecznych znajdziesz również mleka specjalne: mleko zagęszczone (kleikiem ryżowym lub skrobią ziemniaczaną) dla dzieci, którym się ulewa, mieszankę mlekozastępczą dla uczuleniowców. Są też mleka dla wcześniaków i dzieci ze zmniejszonym apetytem.

Mleko z omega-3

Od kilku lat obecne są na rynku mleka modyfikowane wzbogacone w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, pochodzące z rafinowanego oleju rybiego. Kwasy te są bardzo cenne dla zdrowia: zmniejszają ryzyko miażdżycy, poprawiają ostrość widzenie, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mózgu niemowlęcia.

Stolec i Zaparcia u niemowlaka

Witam, jesteśmy rodzicami 1 tygodniowego niemowlęcia. Musieliśmy przejść na pokarm sztuczny. Nasze maleństwo od 20 godzin nie oddało stolca, czym w u tak małego dziecka pokonać zaparcie??? Można mu podać wodę lub herbatkę z kopru???

Jeśli to zaparcie, to raczej podaj kropelkę espumisanu lub herbatkę z kopru włoskiego (taką, jak dla niemowląt) i masowanie brzusia oraz, być może, także okolicy odbytu - może tam się coś "zakorkowało".

Prawidłowa niemowlęca kupka nigdy nie jest zielona, tylko żółta. Zielony kolor świadczy o zaburzeniach trawienia. Jednym z charakterystycznych objawów dysbiozy jelit u niemowląt jest zielony nieprawidłowy kał i zaparcia.

Witamina D
Jak bankier kontrolujący przepływ gotówki z konta, witamina D reguluje poziom wapnia we krwi przez wycofywanie lub magazynowanie tego minerału w ciele, żeby utrzymać jego stabilny zapas. Bez wystarczającej ilości witaminy D organizm przechodzi rodzaj finansowej paniki gdzie poziom wapnia może drastycznie się wahać, co prowadzi do ataków choroby u niemowlaków lub krzywicy u starszych dzieci. .

Istnieje kilka powodów, dla których dzieci często mają niski poziom witaminy D. niedawne badania pokazały, ze do ? dzieci karmionych piersią ma deficyt tej witaminy, ponieważ mleko matki zawiera jej relatywnie niewiele. Nie krytykujemy tu absolutnie karmienia piersią. Wręcz przeciwnie - powszechnie wiadomo, ze mleko matki zapewnia dzieciom wiele innych wartościowych składników. Jednak nie należy zapominać o suplementach witaminy D, których stosowanie trzeba koniecznie wcześniej skonsultować z pediatrą, gdyż nadmiar tej substancji jest równie groźny dla zdrowia dziecka.

Kwas foliowy
Brak kwasu foliowego w diecie przyszłej matki przyczynia się do wielu przypadków chorób układu nerwowego i serca u jej dziecka. Większość kobiet zdaje sobie sprawę z istnienia preparatów witaminowych, które są pełne kwasu foliowego, jednak zazwyczaj nie wiedzą one, że najbardziej efektywnie witaminy działają przed zajściem w ciążę.
Ludzki rdzeń kręgowy i serce powstają w kilku pierwszych tygodniach po zapłodnieniu - dlatego defekty zdarzają się zanim większość kobiet zda sobie w ogóle sprawę, że jest w ciąży. Dlatego witaminy, a w szczególności kwas foliowy, należy przyjmować kilka tygodni przed zajściem w ciążę. Ponieważ wiele ciąż jest nieplanowanych, zaleca się wszystkim kobietom w okresie rozrodczym przyjmowanie dziennej dawki kwasu foliowego, co jest w zupełności bezpieczne dla ich zdrowia, a w razie zajścia w ciążę zapobiega wadom u dzieci.

Żelazo
Wielu rodziców wie, ze z podawaniem mleka krowiego należy czekać przynajmniej do pierwszych urodzin, ponieważ zawiera ono niewiele żelaza potrzebnego niemowlętom do produkcji czerwonych krwinek. Mleko matki zwiera odpowiednią ilość żelaza, ale wiele dzieci jest przestawianych na mleko modyfikowane kiedy skończą 6 miesięcy. Wielu rodziców wybiera wtedy mleko z niską zawartością żelaza obawiając się zaparć. Jednak niemowlęta, którym dostarcza się zbyt małych ilości żelaza mogą zapaść na anemię, która z kolei może prowadzić do problemów w rozwoju poznawczym dziecka.
Dlatego jeśli decydujesz się podawać dziecku mleko zastępcze pamiętaj, żeby zwrócić uwagę na to, czy jest wzbogacone żelazem, a kiedy już odstawisz mleko zastępcze I przerzucisz się na mleko krowie pamiętaj o zapewnieniu dziecku diety bogatej w żelazo.

eyeliner.pl

kolka - co z tymi zaparciami? Odstawiliście gotowaną marchewkę?

w 90% przypadków kolek i zaparć u niemowląt, przyczyną są nerwy mamy oraz napięta atmosfera w domu,

już prędzej dieta niż nerwy chyba...

Poniżej podaję cytat z wypowiedzi pani doktor na łamach czasopisma o dzieciach:

Dzieci karmione mieszanką zwykle robią kupę od 1 do 4 razy na dobę. Niemowlęta na piersi wypróżniają się na ogół częściej (do 6–9 razy dziennie). Często załatwiają się w trakcie karmienia lub zaraz po nim. Jedzą dość często, gdyż ich małe żołądki i układ pokarmowy muszą mieć czas i miejsce na strawienie porcji mleka. Rytmiczne ruchy mięśni podczas ssania pobudzają perystaltykę jelit – i kupka w trakcie jedzenia gotowa.
Częste i dość luźne stolce nie są jeszcze biegunką. Można o niej mówić wtedy, gdy kupka jest bardzo wodnista, ze śluzem, prawie w całości wsiąka w pieluszkę, są w niej ślady krwi, ropy.
Biegunka często towarzyszy infekcjom, może być objawem alergii, skutkiem podania antybiotyków. Ale jedna nietypowa kupka to nie powód do paniki. Jeśli wszystko szybko wraca do normy, nie ma krwi ani ropy, nie dołączają się wymioty, gorączka, możesz uznać to za przejściowy kłopot, związany np. z tym, co jadłaś, lub z chwilowo gorszym samopoczuciem malca.

Niektóre niemowlęta karmione piersią wypróżniają się raz na 2–4 dni. To też nie powinno martwić – pod warunkiem że dziecko załatwia się bez kłopotu, a stolec nie jest suchy i twardy. Do zaparcia dochodzi dopiero wtedy, gdy malec przy wypróżnieniu płacze, pręży się, robi suchą, zbitą kupkę lub długo napina się, a w pieluszce pusto.
Częściej zdarza się malcom karmionym mieszanką, która jest trudniejsza do strawienia. Dziecko na piersi może mieć zaparcie np. po zjedzeniu przez mamę ciężkostrawnej potrawy. Zbita i sucha kupa, pojawiająca się częściej, może sygnalizować alergię, np. na białko mleka krowiego. Trzeba wtedy porozmawiać z pediatrą. Może konieczna będzie zmiana Twojej diety (jeśli karmisz) lub zmiana mieszanki mlecznej dla dziecka na preparat dla alergików.

MONIA

Na deser zostawiłam sobie mamusie, które dziś najwięcej dały mi do czytania!

iza - hmmm, z tą witaminką D3 to się dogadaj z lekarzem. Sama nie przestawaj małej dawać,
choć to prawda, że w słoneczne dni sama produkuje się w skórze.
Ja daję Kajkowi po jednej kropli codziennie i tak mamy dawać aż do skończenia roczku.

Ja myślę, że nie powinnaś się martwić że Marysi więcej czasu zabiera osiągnięcie kolejnych umiejętności.
Każdy maluch jest inny!!! Sądzę, że jej rączki nie są silne, bo jeszcze nie wyćwiczone!!!
Kajko długo nie umiał podeprzeć się na przedramionkach jak leżał na brzuszku.
Jak tylko raz udało mu się dźwignąć na rączkach, to już potem sam ćwiczył, aż mu coraz lepiej to wychodziło!
Jak zauważyłam, że przy sadzaniu go na moich kolanach zaczyna prostować plecki,
zaczęłam go sadzać w wózku czy na łóżku - podpartego poduchami z każdej strony.
Dzięki temu ćwiczy sobie mięśnie w każdy możliwy sposób - trochę na brzuszku leżąc, trochę siedząc.
Ja myślę, że jak dziecko nie jest sadzane to samo nieprędko usiądzie. Bo żeby usiąść to musi nauczyć się siedzieć.

zabka - po opisanym przez Ciebie zachowaniu Julci myślę, że to jednak ząbki idą!
Wiesz, ja nie widzę zdjęć na Jesiennych Maluchach... Może sprawdź na swoim koncie w Imageshack,
czy są tam te zdjęcia i czy adresy się zgadzają. Bo to wygląda jakby adresy wiodły do nieistniejących fotek.
Co do czapki, to ja zakładam małemu ZAWSZE. Niby chroni go budka, ale ja wolę, żeby słońce nie świeciło mu
prosto na czaszkę. Poza tym zasłaniam mu uszka przed zawianiem. Oli ma ponad trzy lata,
a zawsze nosi baseball'ówkę na głowie.
A jak po dentyście??? Albo raczej zapytam - jak po zakupach???

Narin - co do pełzania do tyłu, to normalka, ale że na pleckach...???
Ja się nie spotkałam z takim przypadkiem, ale myślę, że jak odkryje inną pozycję do przemieszczania się to o tej zapomni.
Kładź ją jak najczęściej na brzuszku i daj coś koło stópek na czym mogłaby się zaprzeć! Albo próbuj toczyć jak szpuleczkę -
ja tak ćwiczyłam z Kajkiem i szybko załapał, że sam tak potrafi.

Balsamu dla niemowląt i dzieci specjalnego nie mam - ale w zeszłym roku Olinka smarowałam takim balsamem
dla skóry wrażliwej, z faktorem 20, firmy DAX Cosmetics. Nic mu nie było.
Kajka też będę tym smarować, chyba że się uczuli.

No to chyba dobre takie mleczko.Bo mój zjadł i zwrócił az się boje znów mu dawac żeby znów wszystko nie poszło
sÂą specjalne mleka zagęszczane przeciw wymiotne,kolkowe itp.np. bebiko omneo... ja dawałam je właÂśnie Amelce z zalecenia lekarki .


Jest odpowiednie dla niemowlÂąt w przypadku, gdy nie jest karmione piersiÂą lub, po uzgodnieniu z lekarzem, jako uzupełnienie pokarmu naturalnego
Łagodzi różnego rodzaju dolegliwoÂści tj. kolki, wzdęcia, zaparcia, ulewania, mogÂące wystÂąpić podczas przejÂścia z karmienia piersiÂą,
Zawiera specjalnie dobrany skład kwasów tłuszczowych, dzięki czemu kupki niemowlęcia przypominajÂą kupki dziecka karmionego piersiÂą
Zawiera opatentowanÂą kompozycję prebiotyków NUTRICIA
Zawiera zhydrolizowane, lekkostrawne i łatwo przyswajalne białko, dlatego jest odpowiednie dla niemowlÂąt narażonych na ryzyko wystÂąpienia alergii na białko mleka krowiego
Zawiera dodatek skrobi zagęszczajÂącej konsystencję
Ma obniżonÂą zawartoÂść laktozy
Nie zawiera glutenu
Nie wymaga gotowania

kolejne bardzo dobre mleko na takie dolegliwoÂści to

Modyfikowane mleko w proszku przeznaczone dla niemowlÂąt od 2. miesiÂąca życia, z tendencjÂą do ulewań po posiłkach.
- Zawiera mÂączkę z ziaren chlebowca Âświętojańskiego, która zagęszcza mleko w żołÂądku i utrudnia cofanie się treÂści pokarmowej do jamy ustnej.
- Proporcja kazeina:białko serwatkowe 80:20 wspomaga działanie mÂączki (kazeina pod wpływem kwaÂśnego Âśrodowiska żołÂądka i pepsyny tworzy koagulat pod postaciÂą żelu).
- Proporcja kwasu linolowego do kwasu α-linolenowego 5,1:1; zapewnia prawidłowÂą syntezę długołańcuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.
- Dzięki niskiej zawartoÂści tłuszczu Bebilon AR jest lekkostrawny.
- Niska osmolarnoÂść.
- Odpowiada międzynarodowym zaleceniom i wymaganiom (WHO, EC).
Wskazania:
- częste ulewanie po posiłkach.
Przeciwwskazania: powikłany odpływ żołÂądkowo-przełykowy.
Uwaga: Produkt uzyskuje optymalnÂą gęstoÂść 10 minut po przygotowaniu.
Bebilon AR może stanowić wyłÂącznÂą dietę najmłodszych niemowlÂąt, które często ulewajÂą po posiłkach lub być uzupełniany innymi posiłkami w wieku póÄ˝niejszym.
Dostępny w puszkach 400 g.

coś takiego znalazłam:
Kazeina
Jej zawartość w krowim mleku jest trzykrotnie większa niż w ludzkim. Jest to gęsta, lepka substancja, która sprzyja formowaniu się potężnego kośćca cielęcia. W żołądku niemowlęcia tworzą się z niej grube, twarde, ubite grudki, które są trudne do strawienia. Jej ubocznymi produktami trawienia jest gęsty śluz, który gromadzi się w jelitach, które są zablokowane i mają utrudnioną absorpcję substancji odżywczych. Mleko krowie jest jednym z najbardziej śluzotwórczych pokarmów. Jego duże stężenie powoduje zaczopowanie i podrażnienie układu oddechowego, gromadzi się w całym ciele i stanowi potężne obciążenie dla układu wydalniczego. Dr Norman Walker, liczący sobie 109 lat i prowadzący badania od 50 lat uważa, że kazeina jest głównym czynnikiem chorobotwórczym tarczycy.


a wracając do koleżanki pielęgniarki, jedzącej dużo nabiału - ma astmę, właśnie mocno się jej zaostrzyła - ma problemy z chodzeniem nawet, ale o odstawieniu mleka nie ma mowy...

Mleko krowie przeznaczone jest dla dużego zwierzęcia posiadającego dużą masę kostną, obdarzonego czterema żołądkami!!!...
W imię miłości do dzieci i dla ich dobra rodzice karmią je mlekiem, a lekarze przepisują lekarstwa na choroby, które mleko wywołuje (alergie, astma, egzemy, wysypki skórne, zaparcia, biegunki, zapalenie oskrzeli, płuc, migdałków, uszu, angina i przerost migdałków, chroniczny katar, rumień, koklusz, płonica, błonica, świnka i odra, próchnica i choroby przyzębia, miażdżyca, choroby wątroby i trzustki, choroby oczu, nierównowaga hormonalna i wiele innych)...


Dr nand Kishare Sharma "Mleko cichy morderca"

eee przyda mi się - chyba
50 zł nie wydatek

a z kosmetyków i apteki?
emulsja do kąpieli Oilatum
Sudocrem
maść Bepanthen (na brodawki)
aspirator Frida + wkłady
podkłady poporodowe np. Bella (big podpacha)
podkłady poporodowe 40x60
Tantum Rosa
na kolki: np. Infacol, herbata koperkowa np. "Hipp herbata z kopru włoskiego"
czopki glicerynowe (na zaparcia)
czopki Paracetamol (50mg do 5kg)
gaziki
physiodose-sol fizjologiczna w ampulkach (do oczu i do nosa)
masc majerankowa - na ewentualny katar

i jedna mi napisała, że kupuje to:
bepanten 100g
suodcrem 250 - chciałam mały, ale mieli mega promocję na ten duży Smile
podkłady poporodowe2x10 sztuk
maty jednorazowe pod tyłek do szpitala i do przewijania 60x60 10 sztuk
majtki jednorazowe
gaziki jałowe
oilatum 500ml (48zł....)
zasypka nivea (wiem, wiem przesadzam Smile )
chusteczki do pupy niwea 3x (były po 8 zł wydaje mi się, że to tanio)
sól fizjologiczna 24 ampułki
frida (21 zł)
filtry do fridy
pieluchy bella z wycięciem na pępek 2-5 kg 1 paczka
pałeczki do uszu dla niemowląt
czopki glicerynowe 1g
maść majerankowa
herbata humana na laktację
infacol
podpaski bella pefecta dla mnie do domu
i dobijając do 300zł gryzak, grzechotkę i termometr do wanienki Smile
NIE BYŁO a jeszcze będę potrzebować
gencjana do pępka
krem nivea baby do twarzy i ciałka (do buźki na spacerki)
pampersy
termometr
wkładki jednorazowe laktacyjne
paklanki
proszek do prania
Tantum rosa mam

ale dla mnie dryga wersja nieco za obszerna
no...gryzaczki

[ Dodano: Wto 13 Sty, 2009 10:43 ]

no i po wizycie.

mama nie przybrala na wadze (prawie, bo 0,01kg to prawie nic). pozatym wsjo ok.

polozna powiedziala, ze jesli mala domaga sie jesc a ja juz nie mam pokarmu w piersiach - podac butle, bo bedzie placz az do bolu. obejzala moj prawy sutek - mam ta piersia nie karmic...zastanawiala sie czy mi nie dac masci antybiotykowej, bo wyglada on nieladnie, ale jeszcze sie powstrzymamy z tym, moze samo przejdzie. puki co jak dam rade - odciagac jak nie bedzie krwi oczywiscie i dawac ile sie da.

mam zakupic herbatke koprowa i rumiankowa (teraz rozcienczalam zwykly koper wloski)

na kolki mam infacol, zaparc sie boje, ale podobno nie ma na to leku (polozna powiedziala, ze niemowleta potrafia nie kupkac nawet do tygodnia...).

poplakalam sie tam, bo mam wyrzuty sumienia.kochana babka kazala mi sie nie zadreczac i robic co sie da z tym co jest. powiedziala, ze najwazniesze by dziecko dostawalo tyle skladnikow odzywczych ile sie potrzebuje. podniosla mnie na duchu... mam rozmawiac duzo z julcia i przytulac ja czesto, by tego kontaktu nie brakowalo. powiedziala tez, ze kazde dziecko to indywidualista i ze pokarmu moze byc malo (z roznych powodow - stres, zla dieta...). polecila takie lekkie mleczko modyfikowane, moze bedzie dobrze (Aptamil - slyszalyscie o nim??)

po wizytce polezalysmy sobie 2h (julcia podlaczona do lewego cycucha, wydudnila go do zera), teraz spi.

powoli otrzasam sie z przekonania, ze zla ze mnie matka. pogadalam tez z moja mamusia i tak jak u Magdy26 - kazala mi sie nie mazac, bo wybor wyjazdu za granice byl swiadomy i wiedzielismy o konsekwencjach.

juz mi lepiej...pieke kurczaka i kartofelki

mika, karolinka - wiem, ze jest o co walczyc, ale jak sie nie da? nie moge jej glodzic i czekac az pokarm naplynie...szkoda mi jej jak wpada w taki histeryczny placz z glodu podziwiam was, ze dajecie rade!

sciskam was mamusie

Witajcie!
Sylcia witam witam Cię w końcu na naszym wątku!!! Szybko do nas się przeprowadzaj.

Qna widziałam takie pasy na allegro,to się nazywa własnie dokładnie pas ciążowy Były nawet dwukolorowe,że można wywracac na drugą stronę i masz inny kolor.Też się zastanawiam...Może z jeden bym sobie sprawiła...tylko mnie zastanawia czy jak będę miała nałożone spodnie i suwak nie zapięty tylko tak "rowalony" na boki to nie będzie widać,przebijać spod tego pasa,że jest niezapięty? Bo chyba one nie są zbyt grube.Bo jak np. nakładam spodnie i na to taką krótką sukienkę dżinsową to widać,że mam niezapięty suwak...i troche to nieładnie wygląda.

A wiecie co,ja momentami to nie moge patrzeć już na te wszystkie czasopisma,książki...Naczytam się tego,naoglądam,a potem jakoś niedobrze mi się robi(chyba od nadmiaru wiadomości )
Jestem chyba jakaś nienormalna od tej ciąży,nie mogę patrzeć na brzydkie rzeczy,nawet czasem nie moge patrzeć na te niemowlaki na okładce,bo wydaja mi się paskudne jakies takie i każę męzowi schować gazety głęboko i daleko ode mnie.Maskara ze mną...

Mój mąż nie był ze mną na pierwszym usg,zresztą on by pewnie nic tam nie widział na ekranie (ja ledwo widziałam ),a poza tym mówił,że by się krepował widząc jak lekarz...no wiecie... .Ale na nastepne już w 14 tygodniu to zapytam się lekarza czy może wejść(bo to w przychodni,więc nie wiem),bo to już brzuszne będzie.Niech popatrzy co stworzył,a co...
A ja dzisiaj rano prawie zemdlałam,wstałam sobie na siusiu,ale chyba zbyt szybko wstałam z łóżka,a ja niskociśnieniowiec jestem...bo zrobiłam pare kroków i nagle jak mnie nie zemdli,słabo mi się zrobiło,pot zimny mnie momentalnie obleciał po plecach i już wiedziałam co się szykuje i raz dwa wróciłam do łózka i się położyłam.Okropne uczucie.
Jeszcze wczoraj się skusiłam na mielonego i chyba był coś nie bardzo(wiadomo,mięso od teściowej ),bo całą noc aż do rana strasznie kiszki mnie bolały,jakby kto mi wykręcał.A potem pozbywłam się chyba oiadu z 3 ostatnich dni. (lepsze to niż zaparcia)Mam nadzieję,że nie było jakies zainfekowane to mięso.

Miłego dzionka!

sylka ja zaparcia mam od niemowlaka nic tak dobrze Ci nie zrobi jak lewatywka powiem Ci ze mi pomaga jedzenie kaszy, picie forlaxu. Tą aktivie mozna sobie wsadzic i tak nie wyjdzie

Aneta moje gg też się zacieło

juliasz - moje dziecko też ma zaparcia na modyfikowanym.. tzn, możliwe, że to nie są zaparcia. Co prawda krzyczy, płacze czasami, robi się czerwony, denerwuje sie i męczy, ale kupka raz na dzień jest (rzadko się zdarza, żeby nie było ) wyczytałam, że:

Specyfiką wieku niemowlęcego jest jeszcze tzw. dyschezja, czyli nagle pojawiający się piskliwy krzyk, trwający 10-30 minut, połączony z zaczerwienieniem twarzy i poprzedzający oddanie miękkiego stolca. Zaburzenie to występuje u niemowląt w wieku 1-3 miesięcy. Nie są to kolki ani zaparcia, ale skutek niewykształconej jeszcze koordynacji defekacji z zaciskaniem głośni, co jest niezbędne do skutecznego zwiększenia ciśnienia wewnątrzbrzusznego. Płacz jest wówczas ekwiwalentem parcia. Zaburzenie to nie wymaga leczenia, ustępuje samoistnie około 3 miesiąca życia, gdy dziecko nauczy się zaciskać głośnię w celu uzyskania skutecznej defekacji.

i mi by to nawet pasowało.. Bo pomęczy się, ale kupka jest luźna..

zresztą, i tak zmieniamy teraz mleko na Bebilon Pepti (dzisiaj dostałam receptę), bo Sebek:
- ma wysypke;
- kicha;
- ma katar (pewnie alergiczny, przeźroczysty);
- ulewa coraz częściej;
- wymiotuje (przedwczoraj na długość dorosłego łóżka..)..

a ja mam.. anginę.. Dostałam torbę antybiotyków i lecze się.. do dziecka mogę się zbliżać tylko w masce (ciekawe czy się nie przestraszy).. co ciekawe, wczoraj czułam się całkiem dobrz, a na wieczór taki ból gardła mnie złapał, że jeść nie mogę (to ma swoje plusy )..
Sebek dostał tylko witaminki, na uodpornirnir.. z Nim (dzięki Bogu i tfu tfu - odpukać) narazie wszytsko ok, jest zdrowy!

Pozdrawiamy

Lactulosum jest lekiem przeczyszczającym w postaci syropu.

Działanie
Preparat zawiera laktulozę - składnik, który nie wchłania się w przewodzie pokarmowym. Hamuje procesy gnilne i wytwarzanie amoniaku. Obniżając pH środowiska okrężnicy zmniejsza wchłanianie soli amonowych, które zostają wydalone z kałem. Powoduje zatrzymanie wody w kale i zwiększa jego objętość. Pobudza perystaltykę jelit i działa przeczyszczająco.

Wskazania
Lactulosum stosuje się w przewlekłych zaparciach, oraz w stanach ostrej niewydolności wątroby ze stanami przedśpiączkowymi i śpiączką,a także w przewlekłej niewydolności wątroby przebiegającej ze zwiększeniem stężenia amoniaku we krwi.

Przeciwwskazania
Przeciwwskazaniami do stosowania Lactulosum jest nadwrażliwość na którykolwiek ze składników preparatu. Niedrożność jelit, galaktozemia, nietolerancja laktozy. W ciąży należy stosować jedynie w przypadku zdecydowanej konieczności.

Działanie niepożądane
W początkowym okresie mogą wystąpić bóle brzucha. Niekiedy po zastosowaniu dużych dawek obserwowano nudności, biegunkę, wzdęcia.

Interakcje
Laktuloza obniża pH w okrężnicy - leki, których uwalnianie jest zależne od pH mogą być inaktywowane.

Dawkowanie
Lek stosowany jest doustnie i dawkowany indywidualnie w zależności od potrzeby pacjenta.
Dorośli: w przewlekłych zaparciach - zazwyczaj po 30-45 ml (2-3 łyżki stołowe) przed śniadaniem lub po 15 ml (1 łyżka) 3 razy dziennie przed posiłkami. Po uzyskaniu zadowalającego efektu stosuje się 15 ml syropu na czczo; w niewydolności wątroby - 100-180 ml na dobę w 4-6 dawkach.
W przewlekłych zaparciach u dzieci początkowo: niemowlęta - 2,5 ml, dzieci do 3 lat - 5 ml, powyżej 3 lat - 15 ml dziennie; następnie dawkę można stopniowo zwiększać co 3 dni do uzyskania prawidłowych wypróżnień.
Zaleca się podawanie syropu po rozcieńczeniu wodą lub sokiem owocowym.

Uwagi
U pacjentów w podeszłym wieku , którzy stosują Lactulosum przez długi czas zaleca się okresową kontrolę stężenia elektrolitów we krwi.

Skład
1 czopek zawiera 10 mg bisakodylu.

Działanie:
Lek o działaniu przeczyszczającym. Pobudza perystaltykę jelita grubego poprzez drażnienie błony śluzowej lub bezpośrednie pobudzanie zakończeń nerwów splotu podśluzówkowego i mięśniowego. Słabo wchłania się z jelit i utrudnia wchłanianie elektrolitów, zwiększając tym samym zawartość wody w kale. Stolec staje się bardziej miękki i łatwiej przesuwa się przez jelito grube. Wypróżnienie następuje około 30-60 min. po podaniu doodbytniczym.

Wskazania:
Krótkotrwałe, objawowe leczenie zaparć, w tym zaparć nawykowych i przewlekłych u pacjentów obłożnie chorych oraz u osób w podeszłym wieku. Przygotowanie do badań diagnostycznych, zabiegów chirurgicznych i położniczych oraz w okresie okołooperacyjnym.

Przeciwwskazania:
Nadwrażliwość na składniki preparatu. Bóle brzucha, nudności i wymioty o niewyjaśnionej etiologii, zapalenie wyrostka robaczkowego, niedrożność jelit, zapalenie jelita grubego, patologia odbytnicy. Nie należy stosować u niemowląt.

Środki ostrożności:
Ostrożnie stosować u pacjentów w podeszłym wieku ze względu na ryzyko nasilenia się osłabienia, hipotonii ortostatycznej, zaburzeń koordynacji związanych z utratą elektrolitów. Należy rozważyć zasadność stosowania dłużej niż 7 dni. Długotrwałe stosowanie może doprowadzić do przyzwyczajenia.

Ciąża i okres karmienia piersią:
Preparatu nie należy stosować w ciąży i okresie karmienia piersią (brak odpowiednich, kontrolowanych badań).

Działanie niepożądane:
Rzadko: podrażnienie błony śluzowej odbytu (bóle, pieczenie, krwawienia), zapalenie błony śluzowej odbytnicy, bóle brzucha, bolesne skurcze jelit.

Interakcje:
Nasila działanie glikozydów nasercowych przez zmniejszenie stężenia potasu we krwi. Nasila działanie kaliuretyczne diuretyków i glikokortykosteroidów. Mleko i środki osłaniające, alkalizujące zmniejszają działanie bisakodylu.

Dawkowanie:
Doodbytniczo. Dorośli: 1 czopek przed snem lub przed śniadaniem.

Uwagi:
Preparat może zmniejszać stężenie potasu we krwi.

ja tez padlam ( po przeczytaniu ksiazki nehring-gugulskiejoraz po kursie w lmm)ofiara terroru laktacyjnego i tez ocenialam na poczatku inne matki butelkowe jako te gorsze. bylam taka dumna z siebie nawet wtedy, kiedy widzialam, ze cos jest z mala nie tak. pytalam po kilka razy pediatre na rejonie, ale ta utwierdzala mnie w przekonaniu, ze mam cudowny pokarm, ze moje dziecko jest okazem zdrowia, niewazne jest to ze nie robila kupy po 4-5 dni (prosze pani na piersi to nawet do dwoch tyg nie musi robic), jest w suchych liszajch i sie drapie (prosze w krochmaliku wykapac), nie przybiera na wadze a wrecz chudnie w oczach ( pani szczupla, to jakie ma byc dziecko) ma kolki (prawie wszystkie dzieci maja - damy esputikon). a wszystko w imie heroicznego karmienia piersia. dopiero jak trafilam na normalnego neonatologa - pediatre, to ten otworzyl mi oczy, ze mala z 90 centyla spadla na 10, ze to wszystko efekt alergii, przy okazji zlecil dodatkowe badania, okazalo sie ze zle podawalam wit d3 wiec wyszlo, ze ma za malo, zaczela jej sie krzywic glowa itd. w kazdym razie kazal dokarmiac nutramigenem. wiecie w jaka ja wpadlam depreche? ja wylam caly dzien, ze przeze mnie, ze jestem zla matka, bo musze dziecku podac butle. zanikl mi pokarm na drugi dzien, nie mialam ani kropli, wtedy ten pediatra powiedzial, ze on jest zwolennikiem karmienia piersia ale nie talibem, i pow, ze teraz na tych wszystkich ogolnoswiatowych kongresach na jakie on jezdzi zaczyna sie zmieniac podejscie do karmienia niemowlat z "talibowego" na normalne zdroworozsadkowe. (moze o tym swiadczy nowy kalendarz zywienia) jak opowiedzialam tej moje kolezance instruktorce z lmmu, o tej calej sutuacji, to powiedziala"pozwole sobie nie zgodzic sie z tym lekarzem, moje dzieci tez mialy zaparcia, ale to normalne na piersi, ja wsadzalam kawalek mydelka w pupcie albo termometr i tak prowokowalam stolce". ja juz tego nie skomentowalam...
a propos, karmic bardzo lubilam, myslam, ze te wszystkie gadania o tej wiezi matki z dzieckiem to jakas propaganda, ale mylilam sie, amelka jest mamy cyc, karmilam ja do roku, a jeszcze teraz jak sie ze mna piesciocha, albo jak wroce z pracy to potrafi mi wywalic biust ze stanika i sie poprzytulac do cycusiow
polecam jesli ktos moze i chce karmic, warto:)

Pierwsze pytania na temat karmienia butelką
Katarzyna Pinkosz

Niby to proste: wsypujesz mieszankę do wody i gotowe. Ale jakie mleko, jak często, w jaki sposób... Pytań wcale nie jest mało!

Zastanawiasz się, czy podać dziecku „na wszelki wypadek” mieszankę dla alergików, czy jednak „zwykłe” mleko modyfikowane. Chcesz przecież, by smyk rósł zdrowo. Ważny jest jednak nie tylko wybór mieszanki, ale też jej przygotowanie i podanie.

Które mleko powinnam podać swojemu miesięcznemu synkowi
Porozmawiaj z lekarzem. Wszystkie mleka dla niemowląt są produkowane według tych samych standardów. Różnią się jednak składem. Nie każde więc nadaje się dla twojego dziecka. Jeśli malec jest zdrowy, zapewne lekarz zaleci mu mleko modyfikowane początkowe. Jest najbardziej zbliżone składem do pokarmu mamy.

Jak poznać, że mleko jest odpowiednie
Jeśli maluszek jest zdrowy, zadowolony, dobrze przybiera na wadze, oznacza to, że dobrze wybrałaś mieszankę. Jeżeli dziecku w mleku coś nie pasuje, nie chce jeść, boli je brzuch, może ulewać pokarm, ma zaparcia lub biegunkę. Jego skóra na policzkach, szyi, w zgięciach łokciowych staje się szorstka i zaczerwieniona. Skontaktuj się z pediatrą, bo może być konieczna zmiana mleka na inne.

Starszy syn jest uczuleniowcem. Od razu podać córeczce mleko dla alergików
Porozmawiaj z lekarzem. Jeśli starsze dziecko ma uczulenie, córce lepiej od razu podać mleko hipoalergiczne (oznaczane literami HA). Białko mleka krowiego zostało w nim poddane częściowemu rozbiciu, czyli hydrolizie, co sprawia, że mniej alergizuje. Lekarz może też przepisać mieszankę leczniczą, mlekozastępczą (np. Bebilon Pepti, Nutramigen).

Wiem, że jest mleko z probiotykami, specjalnymi tłuszczami. Warto je dawać
O to też zapytaj pediatrę, który opiekuje się twoim malcem. Rodzajów takiego mleka jest coraz więcej. Niektó-
re zawierają probiotyki (bakterie kwasu mlekowego zapobiegające biegunkom i wzmacniające odporność), w innych są prebiotyki (to taka pożywka dla dobrych bakterii) albo kwasy tłuszczowe LCPUFA korzystnie wpływające na rozwój mózgu, inteligencję, odporność.

Na jakiej wodzie przygotowywać mleko
Najlepsza jest butelkowana, niegazowana, niskozmineralizowana. Picie mleka przygotowanego na wodzie średnio- lub wysokozmineralizowanej to za duże obciążenie dla nerek maluszka. A zwykła kranówka? Niestety, często jest złej jakości.

Powinnam karmić dziecko co trzy godziny czy na żądanie
Na żądanie. Jeśli malec ostatnio pił mleko dwie godziny temu, a teraz jest głodny, nie czekaj, tylko od razu przygotuj mieszankę. Jeśli zaś trochę zaśpi na kolejne karmienie, poczekaj, aż się obudzi i dopiero potem podaj butelkę. Zwykle jednak w pierwszym miesiącu ustalają się mniej więcej pory karmienia, do których i ty, i malec się przyzwyczaicie.

Agatka wypija tylko połowę swojej porcji mleka. Jak ją zachęcić do jedzenia
Przede wszystkim nie zmuszaj jej do wypijania całej porcji. Normy podawane na opakowaniach są średnią obliczoną dla danego wieku. Ale dzieci mają różny apetyt. Jeśli niepokoisz się, że córka zjada za mało, zważ ją w przychodni i porozmawiaj z lekarzem. Gdy jest zdrowa, pogodna, dobrze się rozwija, nie warto niczym się niepokoić.

Jak trzymać malca przy karmieniu
Najlepiej dziecko trzymać na rękach w pozycji podobnej do tej, jakbyś karmiła piersią. Pamiętaj, że nigdy nie wolno zostawiać malucha samego, gdy ssie butelkę z mlekiem. Może się zakrztusić.

Konsultacja: dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra, międzynarodowy doradca laktacyjny; dr Ewa Orłowska, pediatra CZD
źródło:miesięcznik mamoToja

Użytkownik "Zjan" <janziabek@wp.pl> napisał w wiadomości news:b93dlo$1g9i$1@tryton.plocman.pl...

From: "malutenka" <plywaczka@rozi.pl
Subject: MLEKO
Czy ktos moglby mi powiedziec cos na temat mleka? Oczywiscie tego
najtlustszego jakie mozna dostac w sklepie, czyli 3,2%
m a l u t e n k a
Witaj

Jestem zszokowany po przeczytaniu opracowania dr Nand
Kishore Sharma pt."Mleko cichy morderca".
Autor tej książki jest rewolucjonistą w dziedzinie zdrowia. Realizując swój rewolucyjny program wyrwał tysiące rodzin w
Indiach i innych krajach z kręgu ignorancji, chorób i lekarstw i wizyt u lekarzy. Jest gorącym orędownikiem naturalnej
sile uzdrawiającej, naturalnego odżywiania i takiegoż sposobu życia. Dr Sharma jest pierwszym w Indiach lekarzem
leczącym nowotwory metodami naturalnymi i jest w tej dziedzinie niekwestionowanym autorytetem. skutecznie wyleczył
tysiące pacjentów cierpiących na raka i na inne poważne schorzenia. Zyskał szerokie uznanie wyrażane przez prasę
telewizję i znane osobistości, w tym prezydenta Indii. Obecnie jest dyrektorem Fundacji Naturalnego leczenia Nowotworów
w New Delhi Przytaczam tylko niewielki skrót w/w książki
Mleko nie jest odpowiednim pożywieniem, mimo że ludzie zostali o tym przekonani. Zanim zapoznamy się z wypowiedziami
autorytetów na temat skutków spożywania mleka, zastanówmy czym jest mleko. Otóż nie jest ono naturalnym pożywieniem
człowieka i spożywając je, musimy być przygotowani na karę za łamanie praw Natury. Karą są następujące choroby:
katar, katar sienny, astma, zapalenie oskrzeli, przeziębienia, wycieki z nosa, słaby wzrok, katarakta, nadwaga, infekcje
ucha, bóle głowy, niestrawność, alergia, biegunka, zaparcie, palpitacje i inne poważne choroby serca, wysokie ciśnienie,
kamienie nerkowe, artretyzm, zapalenie kręgosłupa, guzy a przede wszystkim rak.
Co napisał na ten temat Prof. Pierre-Henri Rolland cytat
"Mleko zawiera kazeinę, rodzaj proteiny, która produkuje w organizmie niesłychanie szkodliwą molekułę zapychającą
naczynia krwionośne - homocysteinę. Blokuje ona żyły i tętnice, a także osłabia tkankę łączną. spożywanie mleka
przyspiesza zatem wszelkie choroby krążenia i zawały serca"
Moje spostrzeżenie Dr Kwaśniewski tylko bardzo oględnie w swoich pracach wypowiadał się na temat, żeby nie pić mleka bo
nie jest przeznaczone dla ludzi, ale to mało a nawet bardzo mało o czym mogłem się przekonać czytając tę bardzo
interesującą książkę. Wiele do myślenia mnie i Wam powinno świadome zwiększenie ryzyka następujących chorób przez osoby
spożywające mleko cytuję : Zagrożenia zdrowotne
Bóle głowy słaba pamięć. Anemia mózgu otępienie. Zaćma. Słaby wzrok. Nieżyt uszu wczesna głuchota. Polipy /zapalenie
zatok przeziębienia/.
Zapalenie kręgosłupa. Kaszel /zapalenie migdałków/ świnka, zapalenie krtani.
Zaburzenia tarczycy. Unieruchomienie barku wskutek zapalenia tkanek około barkowych. Astma /zapalenie oskrzeli/
zapalenie płuc, gruźlica. Zaburzenia wątroby kamienie żółciowe. Dusznica /miażdżyca wysokie ciśnienie, zawał.
Kamienie nerkowe. Wiatry /silne zaparcia czerwonka, hemoroidy, zapalenie okrężnicy. Włókniaki maciczne i jajnikowe.
Zapalenie i powiększenie gruczołu krokowego. Obfite upławy białe. Zwyrodnienie kręgów lędźwiowych. Zapalenie kości i
stawów. Złogi wapniowe. Wyro śle kostne.
Naukowcy są niewolnikami organizacji gospodarczych i przemysłu mleczarskiego. Jeżeli prawdziwie niezależni naukowcy
wypowiadali się na temat niewłaściwości picia mleka, to ich głosy były bez skrupułów wyciszane.
SKĄD MY TAKIE WYCISZENIA ZNAMY! (Morgano)
W przedziwny i niezrozumiały sposób narodziło się przekonanie, że niemowląt nie należy karmić piersią a krowa stała się
ich matką zastępczą.
Ta cała sprawa picia mleka to wyłącznie kampania reklamowa stworzona z premedytacją, mająca na celu osiągnięcie coraz
większych zysków przez przemysł mleczarski, a lekarze podtrzymują to pseudotwierdzenie o konieczności spożywania mleka.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym wydaniem to książkę tę wydała
Oficyna wydawnicza SPAR
wydanie II Warszawa 1999 stron 200 cena 20 złotych Tytuł oryginału
"Milk - a silent Killer"
Jeżeli Was tym zaciekawiłem a informacji w tej książce jest jeszcze trochę więcej kończę ten biały mleczny horror.
Pozdrowienia Morgano

..

Jestem zszokowany po przeczytaniu opracowania dr Nand Kishore Sharma pt."Mleko
cichy morderca".
Autor tej książki jest rewolucjonistą w dziedzinie zdrowia. Realizując swój
rewolucyjny program wyrwał tysiące rodzin w Indiach i innych krajach z kręgu
ignorancji, chorób i lekarstw i wizyt u lekarzy. Jest gorącym orędownikiem
naturalnej sile uzdrawiającej, naturalnego odżywiania i takiegoż sposobu życia.
Dr Sharma jest pierwszym w Indiach lekarzem leczącym nowotwory metodami
naturalnymi i jest w tej dziedzinie niekwestionowanym autorytetem. skutecznie
wyleczył tysiące pacjentów cierpiących na raka i na inne poważne schorzenia.
Zyskał szerokie uznanie wyrażane przez prasę telewizję i znane osobistości, w
tym prezydenta Indii. Obecnie jest dyrektorem Fundacji Naturalnego leczenia
Nowotworów w New Delhi Przytaczam tylko niewielki skrót w/w książki
Mleko nie jest odpowiednim pożywieniem, mimo że ludzie zostali o tym przekonani.
Zanim zapoznamy się z wypowiedziami autorytetów na temat skutków spożywania
mleka, zastanówmy czym jest mleko. Otóż nie jest ono naturalnym pożywieniem
człowieka i spożywając je, musimy być przygotowani na karę za łamanie praw
Natury. Karą są następujące choroby:
katar, sienny, astma, zapalenie oskrzeli, przeziębienia, wycieki z nosa, słaby
wzrok, katarakta, nadwaga, infekcje ucha, bóle głowy, niestrawność, alergia,
biegunka, zaparcie, palpitacje i inne poważne choroby serca, wysokie ciśnienie,
kamienie nerkowe, artretyzm, zapalenie kręgosłupa, guzy a przede wszystkim rak.
Co napisał na ten temat Prof. Pierre-Henri Rolland cytat
"Mleko zawiera kazeinę, rodzaj proteiny, która produkuje w organizmie
niesłychanie szkodliwą molekułę zapychającą naczynia krwionośne - homocysteinę.
Blokuje ona żyły i tętnice, a także osłabia tkankę łączną. spożywanie mleka
przyspiesza zatem wszelkie choroby krążenia i zawały serca"
Moje spostrzeżenie Dr Kwaśniewski tylko bardzo oględnie w swoich pracach
wypowiadał się na temat, żeby nie pić mleka bo nie jest przeznaczone dla ludzi,
ale to mało a nawet bardzo mało o czym mogłem się przekonać czytając tę bardzo
interesującą książkę. Wiele do myślenia mnie i Wam powinno świadome zwiększenie
ryzyka następujących chorób przez osoby spożywające mleko cytuję : Zagrożenia
zdrowotne
Bóle głowy słaba pamięć. Anemia mózgu otępienie. Zaćma. Słaby wzrok. Nieżyt
uszu wczesna głuchota. Polipy /zapalenie zatok przeziębienia/.
Zapalenie kręgosłupa. Kaszel /zapalenie migdałków/ świnka, zapalenie krtani.
Zaburzenia tarczycy. Unieruchomienie barku wskutek zapalenia tkanek około
barkowych. Astma /zapalenie oskrzeli/ zapalenie płuc, gruźlica. Zaburzenia
wątroby kamienie żółciowe. Dusznica /miażdżyca wysokie ciśnienie, zawał.
Kamienie nerkowe. Wiatry /silne zaparcia czerwonka, hemoroidy, zapalenie
okrężnicy. Włókniaki maciczne i jajnikowe.
Zapalenie i powiększenie gruczołu krokowego. Obfite upławy białe. Zwyrodnienie
kręgów lędźwiowych. Zapalenie kości i stawów. Złogi wapniowe. Wyro śle kostne.
Naukowcy są niewolnikami organizacji gospodarczych i przemysłu mleczarskiego.
Jeżeli prawdziwie niezależni naukowcy wypowiadali się na temat niewłaściwości
picia mleka, to ich głosy były bez skrupułów wyciszane.
SKĄD MY TAKIE WYCISZENIA ZNAMY! (Morgano)
W przedziwny i niezrozumiały sposób narodziło się przekonanie, że niemowląt nie
należy karmić piersią a krowa stała się ich matką zastępczą.
Ta cała sprawa picia mleka to wyłącznie kampania reklamowa stworzona z
premedytacją, mająca na celu osiągnięcie coraz większych zysków przez przemysł
mleczarski, a lekarze podtrzymują to pseudotwierdzenie o konieczności spożywania
mleka.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym wydaniem to książkę tę wydała
Oficyna wydawnicza SPAR
wydanie II Warszawa 1999 stron 200 cena 20 złotych Tytuł oryginału
"Milk - a silent Killer"
Jeżeli Was tym zaciekawiłem a informacji w tej książce jest jeszcze trochę
więcej kończę ten biały mleczny horror. Pozdrowienia Morgano

..

"Optymalni" nr 12 sierpień 2000

Będzin 16.06.2000 r.
Mam 25 lat i żywię się optymalnie od 15 miesięcy, czyli od chwili
urodzenia dziecka. Korzyści płynące z takiego sposobu odżywiania przez długi
czas perswadował mi mój brat, będący długim stażem na ż.o. Moim wielkim
błędem było zwlekanie z decyzją rozpoczęcia żywienia optymalnego. Początki
ciąży przebiegały w sposób prawidłowy, zjadałam "tony" zalecanych cudownych
specyfików typu" "Materna" itp. Brat tłumaczył mi, że mogę mieć problemy, że
jem byle co, bo i tak było, lecz ja twierdziłam, że czuję się świetnie i nic
nie było w stanie przekonać mnie do ż.o. Czas płynął, a ja żyłam w błogiej
nieświadomości tego co robię. Od 29 tygodnia ciąży zaczęły się problemy -
nagłe skoki ciśnienia do wysokiego poziomu, nasilone napady neurastenii,
migotanie serca. Efektem był pobyt w szpitalu do samego porodu. To co robili
ze mną lekarze w szpitalu i to czego się naoglądałam, uświadomiło mi w
końcu, że pora z sobą i swoim życiem coś zrobić - zatrzymać to błędne koło!
Postanowiłam, że jak tylko urodzę i wyjdę ze szpitala, natychmiast rozpocznę
ż.o., tak też zrobiłam z mężem. Bardzo ważna i cenna jest pomoc w początkach
diety osób doświadczonych i zaawansowanych, pozwala ona uniknąć wielu
niepotrzebnych i szkodliwych błędów. Nami kierował mój brat i wyjaśniał
wszelkie wątpliwości. Długie tygodnie moich oczekiwań uwieńczyło zdrowe
dziecko. Córka przyszła na świat drogą cięcia cesarskiego , wynikało to z
ulożenia pośladkowego płodu. Dziecko od samego początku karmione było
piersią. Już w szpitalu staralam się ograniczyć węglowodany i zwiększać
tłuszcz. Najsmutniejsze było to, że moje koleżanki skrupulatnie stosowały
się do zaleceń: "wszystko chude, gotowane, kompocik z jabłuszek" - czyli
wszystko to, co najpodlejsze! Że te metody są bzdurne, przekonałam się sama.
Jadłam wszystko tłuste i smażone, a dziecku nic nie dolegało, bo nie mogło
dolegać. Do dnia dzisiejszego nigdy nie cierpiało z powodu kolki, czy
zaparcia, a to najlepszy dowód na to, że zalecenia lekarzy są bzdurne i
szkodliwe! W miarę upływającego czasu mój pokarm stawał się coraz
tłuściejszy i wartościowszy. Dziecko jedząc sam pokarm z piersi potrafiło
przespać w nocy 6-8 godzin. Młode optymalne mamy, mogą mieć dylemat co do
podawania dzieciom witamin, ponieważ żywiąc się optymalnie mleko kobiece
jest zaopatrzone we wszystkie niezbędne witaminy i składniki. Sama
zasięgałam w tej sprawie porady lekarza optymalnego. Moja córka do chwili
obecnej nie chorowała na nic poważnego, oprócz kataru. Ja również nie
cierpię już z powodu neurastenii, arytmii serca i niesprawnego kręgosłupa.
Przyrost wagi jest faktycznie powolny ale sysytematyczny. Zauważyłam również
opóźniony rozwój ruchowy - raczkowanie od 12 miesiąca. Teraz córka ma 15
miesięcy, jeszcze nie chodzi. Mimo pojawienia się pierwszego ząbka w 8 m-cu
wychodzą one bardzo powoli w porównaniu do dzieci koleżanek, które żywione
są tradycyjnie. Kiedy moje dziecko skończyło rok, jej masa urodzeniowa nie
była potrojona co bardzo rozgoryczyło panią doktor! Mimo świetnego rozwoju i
zdrowia musiałam zrobić wiele niepotrzebnych i bzdrurnych badań, aby
usatysfakcjonować panią doktor. Według nowych "chorych" norm świetnym
wynikiem jest przyrost wagi niemowlęcia o 0,5 kg na miesiąc. Łatwo sobie
wyobrazić, a jeszcze lepiej rozejrzeć się dookoła, jaka nam wyrasta
młodzież! Bladzi i nalani niewolnicy od urodzenia, skazani często na
wegetację życiową i głupotę! Temat żywienia niemowląt nie jest tak szeroko
rozwinięty jak pozostałe. Sądzę, że jest to bardzo istotna sprawa, która
warto rozwinąć. Dlatego apeluję i namawiam wszystkie obecne i przyszłe matki
optymalne, aby dzieliły się swoimi doświadczeniami w wychowaniu i żywieniu
swoich dzieci na łamach "Optymalnych".
Nie musimy czekać, aż Pan Jan Kwaśniewski nam o tym napisze, możemy przecież
zrobić to same w oparciu o własne doświadczenia. To, w jaki sposób wychowamy
swoje dzieci uwarunkuje naszą przyszłość i starość.
Agnieszka Wdowik
(032) 267-30-28 Będzin

..

Robi a może to Ciebie przekona,ale wiem że Ty możesz miec inne zdanie
i masz ku temu prawo ale nie wmawiaj nikomu ,tych zalet mleka.Człowiek powinien zjadac tylko przetwory z mleka,a nie mleko.

MLEKO CICHY MORDERCA
&laquo; : 2006-12-06, 18:22:26 &raquo;

--------------------------------------------------------------------------------
Jestem zszokowany po przeczytaniu opracowania dr Nand Kishore Sharma
pt. "Mleko cichy morderca".

Autor tej książki jest rewolucjonistą w dziedzinie zdrowia. Realizując swój rewolucyjny program wyrwał tysiące rodzin w Indiach i innych krajach z kręgu ignorancji, chorób i lekarstw i wizyt u lekarzy. Jest gorącym orędownikiem naturalnej sile uzdrawiającej, naturalnego odżywiania i takiegoż sposobu życia. Dr Sharma jest pierwszym w Indiach lekarzem leczącym nowotwory metodami naturalnymi i jest w tej dziedzinie niekwestionowanym autorytetem. Skutecznie wyleczył tysiące pacjentów cierpiących na raka i na inne poważne schorzenia. Zyskał szerokie uznanie wyrażane przez prasę telewizję i znane osobistości, w tym prezydenta Indii. Obecnie jest dyrektorem Fundacji Naturalnego leczenia Nowotworów w New Delhi Przytaczam tylko niewielki skrót w/w książki
Mleko nie jest odpowiednim pożywieniem, mimo że ludzie zostali o tym przekonani. Zanim zapoznamy się z wypowiedziami autorytetów na temat skutków spożywania mleka, zastanówmy, czym jest mleko. Otóż nie jest ono naturalnym pożywieniem człowieka i spożywając je, musimy być przygotowani na karę za łamanie Praw Natury. Karą są następujące choroby:
katar, katar sienny, astma, zapalenie oskrzeli, przeziębienia, wycieki z nosa, słaby wzrok, katarakta, nadwaga, infekcje ucha, bóle głowy, niestrawność, alergia, biegunka, zaparcie, palpitacje i inne poważne choroby serca, wysokie ciśnienie, kamienie nerkowe, artretyzm, zapalenie kręgosłupa, guzy a przede wszystkim rak.
Co napisał na ten temat Prof. Pierre-Henri Rolland cytat
"Mleko zawiera kazeinę, rodzaj proteiny, która produkuje w organizmie niesłychanie szkodliwą molekułę zapychającą naczynia krwionośne - homocysteinę. Blokuje ona żyły i tętnice, a także osłabia tkankę łączną. Spożywanie mleka przyspiesza, zatem wszelkie choroby krążenia i zawały serca"
Moje spostrzeżenie Dr Kwaśniewski tylko bardzo oględnie w swoich pracach wypowiadał się na temat, żeby nie pić mleka, bo nie jest przeznaczone dla ludzi, ale to mało a nawet bardzo mało, o czym mogłem się przekonać czytając tę bardzo interesującą książkę. Wiele do myślenia mnie i Wam powinno świadome zwiększenie ryzyka następujących chorób przez osoby spożywające mleko cytuję:
Zagrożenia zdrowotne
Bóle głowy słaba pamięć. Anemia mózgu otępienie. Zaćma. Słaby wzrok. Nieżyt uszu wczesna głuchota. Polipy /zapalenie zatok przeziębienia/.
Zapalenie kręgosłupa. Kaszel /zapalenie migdałków/ świnka, zapalenie krtani.
Zaburzenia tarczycy. Unieruchomienie barku wskutek zapalenia tkanek około barkowych. Astma /zapalenie oskrzeli/ zapalenie płuc, gruźlica. Zaburzenia wątroby kamienie żółciowe. Dusznica /miażdżyca wysokie ciśnienie, zawał.
Kamienie nerkowe. Wiatry /silne zaparcia czerwonka, hemoroidy, zapalenie okrężnicy. Włókniaki maciczne i jajnikowe.
Zapalenie i powiększenie gruczołu krokowego. Obfite upławy białe. Zwyrodnienie kręgów lędźwiowych. Zapalenie kości i stawów. Złogi wapniowe. Wyrośle kostne.
Naukowcy są niewolnikami organizacji gospodarczych i przemysłu mleczarskiego. Jeżeli prawdziwie niezależni naukowcy wypowiadali się na temat niewłaściwości picia mleka, to ich głosy były bez skrupułów wyciszane.
SKĄD MY TAKIE WYCISZENIA ZNAMY! (Morgano)
W przedziwny i niezrozumiały sposób narodziło się przekonanie, że niemowląt nie należy karmić piersią a krowa stała się ich matką zastępczą.
Ta cała sprawa picia mleka to wyłącznie kampania reklamowa stworzona z premedytacją, mająca na celu osiągnięcie coraz większych zysków przez przemysł mleczarski, a lekarze podtrzymują to pseudo twierdzenie o konieczności spożywania mleka.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym wydaniem to książkę tę wydała
Oficyna wydawnicza SPAR
Wydanie II Warszawa 1999 stron 200 cena 20 złotych Tytuł oryginału
"Milk - a silent Killer,”•Jeżeli Was tym zaciekawiłem a informacji w tej książce jest jeszcze trochę więcej kończę ten biały mleczny horror.
Pozdrowienia Morgano