Pytanie jest podstawowe czy napwno są to ślinianki. Powiększnie czy zapalenie ślinianek u koni ystępuje dość rzadko. Bardziej skłaniałbym się, że mogą to być powiększone węzły chlonne, występuje to podczas zapalenia górnych dróg oddechowych,oraz zapaleniu worków powietrznych. Zeby to sprawdzić należałoby dokładnie zbadać konia, żeby sprawdzić co dokładnie uległo powikszeniu i ewentualnie ykonać badanie bronchoskopowe, aby sprawdzić stan górnych dróg oddechowych i worków powietrznych.
Podawanie antybiotyków, gdy nie ma objawów klinicznych infekcji bakteryjnej jest niewskazane, gdyż taka kuracja zmiejsza odporność konia i wzrasta ryzyko infekcji grzybiczych, które są znacznie trudniejsze do leczenia
pozdrawiam

· 

No ja widziałam dziewięcioletniego konia z zołzami. To jest infekcja górnych dróg oddechowych z ropnym zapaleniem węzłów chłonnych. Jeżeli to to, to szczepienia nie mają tu wiele do rzeczy, bo nie stosuje się standardowo szczepień przeciwko tej chorobie, ale jeżeli przyszedł nowy koń do stajni, w której konie nigdy na to nie chorowały, a on jest chory albo w fazie inkubacji choroby albo właśnie zdrowieje, to mógł przenieść zarazek, na który w pełni wrażliwe są wasze konie. A czy lekarz nie mówił, jaką chorobę podejrzewa? Bo tak na odległość, tylko z opisu, to się nie da postawić 100% "diagnozy".. Dobrze by było go odizolować od bezpośredniego kontaktu z innymi końmi, pilnować, żeby nie piły z tego samego wiadra itp., żeby zminimalizować ryzyko przeniesienia choroby na inne konie.

Objawy są następujące. mocno obustronnie powiększone węzły chłonne za ganaszem i pod ganaszem, zapalenie spojówki, reakcja podrażeniowa gardła. Poza tym Tajemnica bardzo długo wracała do równowagi po odkarmieniu źrebaka. Dopiero teraz zaczyna wyglądać jak człowiek... jak koń... jak zdrowy koń. A mała odstawiona w październiku.
No szukam, szukam różnych możliwości. Ale w moim kochanym Lublinku wszelkie końskie rzeczy mają do swojej i tak wyskokiej ceny, doliczane taaakie marże za dowóz. Dlatego wolałabym coś niekoniecznie z etykietką "środek dla koni"

Witam, czy wiecie może co to za infekcja?

mam stan podgorączkowy 37.1 zainfekowany tylko jeen migdałek, lekki ból głowy, ciągły ból migdałka, powiększony węzeł chłonny, ból przy przełykaniu.


i jak to leczyć...? jestem na antybiotyku "Rova Mycine"

· 

Witam raz jeszcze!
Dzisiaj ponownie byłam z Bassem u weterynarza i dostaliśmy skierowanie na badania krwi. Wyszło ze czerwone krwinki są na granicy anemii a białych jest dwukrotnie więcej niż powinno. Dodatkowo oprócz tych dwóch gul na szyi zrobiła się jeszcze trzecia i jedna na uchu. Weterynarz za bardzo sam nie wie co jest z psem:( Dostał antybiotyki na zapalenie węzłów chłonnych. Mam nadzieje że to pomorze. Pies nadal jest aktywny, normalnie jes, trochę więcej śpi(podobno przez antybiotyk).
Strasznie się martwię co będzie dalej...:(

No właśnie nie lepiej tylko jeszcze gorzej;/ byłam u 4 różnych weterynarzy w katowicach i żaden zabardzo nie wie co mu jest. Jeden mówi że to ropne zapalenie węzłów chłonnych, drugi że po szczepieniu a reszta że w ogole czegoś takiego nie widziała jeszczeszcze;/ i na dodatek jeszcze wczoraj sobie tak rozdrapał szyje koło tych guli że pół przedpokoju było zasikane krwią:( ale on w ogole nie wygląda na chorego - normalnie je, bawi się, wesoły i aktywny jest...
i dalej nei wiadomo co mu jest::(:(:(:(

Witam. Mam problem. A więc zacznę od tego, że w czwartek poszłam z moim 8 miesięcznym synkiem do lekarza, bo dzień wcześniej nagle skoczyła Mu temperatura do 39, nie miał innych objawów. Lekarka dała antybiotyk ospamox i ibufen na gorączkę , bo paracetamol nie pomagał, dodała, że jest to zapalenie gardła. Dziś jest sobota, gorączka słabnie tylko po podaniu leku i wraca, na dokładkę nad ranem wyczułam powiękdszone węzły chłonne, a na nich guzki. Strasznie mnie to niepokoi i nie wiem co mam robić. Synuś powoli odzyskuje humor, ale i tak widać po oczkach, że bardzo choroba dała sie we znaki, to taka pierwsza poważniejsza choroa Kuby. Wcześniej ok 2 miesięcy temu też miał chore gardełko, ale po 2 dniach minęło. Proszę doradźcie coś. Monika & Kubuś

U szczurów rolę kociego FIV czy ludzkiego HIV pełni coronavirus SDA i sendai. To dwa wirusy, ale oba same w sobie powodują głownie osłabienie immunologii właśnie.
W skutek tego osłabienia szczur zapada na choroby układu oddechowego,

To się nazywa wtórne infekcje dróg oddechowych. Tak jak nezu napisała, wirusy typu Sendai obniżają układ odpornościowy i organizm może złapać byle bakterię powodującą zapalenie płuc, przy czym przebieg takiego zapalenia jest cięższy (jak przy AIDS u ludzi).

Ale wydaje mi się, że mówienie, iż szczury u których wykryto pasterelozę lub krztusiec, miały infekcję wirusową, jest wróżeniem z fusów. Z tego, co wiem, po sekcji nie da sie sprawdzić, czy szczur na pewno miał wirusa, bo do tego potrzebne są testy serologiczne wykonywane na krwi żywych szczurów (nie wiem, jak to działa, ale tak podobno jest).
Z kolei podawanie antybiotyków "maskuje" bakterie.

Dlatego wydaje mi się, że epidemię Sendai można założyć jak prawdopodobną, ale nie udowodnioną.

A mówie o Sendai dlatego, że, jak nezu napisała, SDA można rozpoznać choćby po powiększonych węzłach chłonnych, czy śliniankach.

Co jest dla mnie dodatkowo straszne. Wirusowych zakażeń nie da się wyleczyć - organizm musi sam zwalczyć. A wycieńczony tak poważnym zapaleniem płuc...

xxx, nie wiem skąd jesteś, ale lepiej sprawdź innych, polecanych wetów w twoim mieście. Możesz też zadzwonić do warszawskiej Oazy (22 406-68-12), tam są specjaliści od gryzoni, i powiedzieć jaka jest sytuacja, jakie wyniki rtg i spytac o sugestie co do leczenia.
Co do diagnozy, tez wydaje mi sie troche chybiona. I podawanie antybiotyku przez pół roku?? Bez sensu.
Jeśli powiększone są węzły chłonne na szyi (nawiasem mówiąc powinny być wyczuwalne ręką...) i śledziona, to wydaje mi sie, że może to być kwestia zapalenia, bądź niewydolności. Z drugiej strony, jeśli jest guz (biopsja konieczna), to może to byc też sprawa hormonalna.
Szczurek nie jest niestety najmłodszy. To samiec?

ulala i gregor, My ci tu nic nie powiemy na sto procent, gdyby to był jeden szczur, mogłabym pomyśleć że to na przykład zaćma. Chyba że są rodzeństwem i w podeszłym wieku. Ile mają twoje szczury? Zaćma potrafi być schorzeniem rodzinnym...

Zapalenie oka u dwóch szczurów w jednym czasie jest za to mało prawdopodobne, znam niestety jedną chorobę która powoduje między innymi taki objaw i cię to nie ucieszy.

Wirus SDA, coronavirus działający podobnie jak hiv u człowieka, ale przenosi się z szczura na szczura również drogą kropelkową. Jednym z objawów tej choroby są stany zapalne i zmętnienia oczu, poza tym opuchlizna na szyi, częste infekcje, silne wycieki porfiryny oraz powiększone węzły chłonne (wszystkie objawy nie muszą się pokazać..).

Niemniej, za mało wiemy żeby coś dokładnie powiedziec a ja będę powtarzać jak zdarta płyta do samego końca. Jak są wątpliwości, to od ich ewentualnego rozwiania są specjaliści, lekarze weterynarii, a nie my, forumowicze..
Tak więc jeśli obawiasz się zapalenia, a o samym zapaleniu w tym temacie jest dużo wiadomości, to nie siedź przed komputerem tylko śmigaj do weterynarza (ale takiego, który się zna w temacie szczurów).

Layla, gwoli szczegółu. Powiększone węzły chłonne nie oznaczają, że to one są chore. Infekcja może być byle gdzie w organizmie, podobnie jak nowotwór.
Tak jak u człowieka - jeśli ma się np. zapalenie gardła, to bywają powiększone węzły chłonne na szyi.
Pewną wskazówką, gdzie szukać, może być fakt, że zmiany chorobowe prowadzą do powiększenia najbliższych węzłów chłonnych.
Dlatego też, owszem, zdjęcie można zrobić, ale nie pod kątem węzłów tylko ogólnie poszukiwania problemu. Jeśli nowotwór nie będzie widoczny, to warto spróbować potraktować mysz np. enrofloksacyną i zobaczyć, czy coś to da.

Zjawa ostatnio miała taki problem, że jej szczurcia miała bodajże problem z wątrobą (stan zapalny), a wywaliło węzeł w pachwinie.

Scanomune oczywiście jest wskazane zawsze i wszędzie. Zwłaszcza w stanach chorobowych.

Ech, dokładam nowe dane

Azja - samica, black hooded, 2 lata i 2 m-ce, zmarła w 2008, wada serca, inbreed niewykluczony

Luter - samiec, husky stripped, rok i 3 miesiące, zmarł w 2008 (rozedma i zachłystowe zapalenie płuc), inbreed na 90%

Aria - samica, black hooded, 2,5 roku, zmarła w 2008 (nowotwór węzłów chłonnych z przerzutami), inbreed niewykluczony

Lenin - samiec, black berkshire, 1,5 roku, zmarł w 2008 (wada serca), inbreed niewykluczony

Europa - samica, husky, 2 lata, zmarła w 2008 (brak przyczyny, nie obudziła się), inbreed niewykluczony

Nana - samica, champagne (beige?) husky, rok, zmarła w 2008 (prawdopodobny gruczolak przysadki), inbreed niewykluczony.

212

A ile kosztuje ta papierowa ściółka?

W krak-vecie 19 zł (18,90) kosztuje opakowanie 10 l ( http://www.krakvet.pl/toa...zat-p-4997.html ), a 33 zł opakowanie 20 l. Jest to jedyny sklep internetowy, w którym tę ściółke znalazłam. W zwykłych sklepach bywa (uwaga, w Kakadu nie ma), ale na pewno będzie ciut droższe.

Sam żwirek jest bardzo chłonny, ale nie pyli. Zasikany bardzo nie śmierdzi, choć wiadomo, każdy bardzo zaszczany żwirek będzie śmierdział.
Jest wydajny jak Cat's Dream.

Do wypowiedzi Angels dodam, a raczej przypomnę, że wióry wydzielają olejki eteryczne i związki mogące przyczynic się do zapalenia płuc.

Tak, jeden chory kleszcz wystarczy, albo kleszczowa nimfa, taka chora, ze biedula nawet nie dozyje, zeby sobie pobyc dorodnym kleszczem.

Zazul zlapala swoja bartonelle w Ojczyznie. Jej jest ta od kociego pazura, Bartonella henselae.

Tu masz spis chorob, ktore daja zapalenie wezlow chlonnych. Jest z czego wybierac.

http://www.emedicine.com/PED/topic32.htm

Czasami ludzie maja kilka drobnoustrojow na raz, ktore moga dac powiekszone wezly.

Pozdrawiam. B.

Zapalenie mieszka włosowego- stan zapalny ujścia mieszka włosowego przechodzący w dalszym przebiegu na cały mieszek i otoczenie.
Objawy: pęcherzyk ropny o trwałej, napiętej pokrywie, często przebity włosem.
Zmiany tworzą się szybko, w ciągu kilku godzin. Objawy podmiotowe, czyli te, które odczuwamy są nieznaczne. Stan ogólny jest dobry, nieraz są powiększone węzły chłonne w zależności od umiejscowienia.
Leczenie: miejscowe – maści, kremy z antybiotykiem, np. detraomycynowe, neomycyna w sprayo, baneocin, bactroban, bilacyn. Powinno się robić wymaz z antybiogramem.

+ z doświadczenia osobistego i znajomych - samo przejdzie.

no chyba że masz inne objawy to pisz. ucze się o chorobach skóry głowy to pomogę. a jak nie, to zapytam profesorki.

Wasilij Aleksanjan, kiedyś najbliższy współpracownik Chodorkowskiego, wiceszef Jukosu i wzięty rosyjski prawnik. Dziś wrak człowieka od dwóch lat osadzony w moskiewskich aresztach, gdzie zachorował na gruźlicę, AIDS, raka węzłów chłonnych i zapalenie wątroby.
Zgodnie z rosyjskim prawem człowiek w takim stanie nie może przebywać w areszcie - mimo tego Aleksanian siedzi, a jedynym sposobem, żeby wyszedł na wolność, jest zeznawanie przeciwko byłemu szefowi, Chodorkowskiemu. Taką ofertę złożył mu prokurator.

więcej o tej sprawie znajdziecie tutaj KLIK!!

Co o tym myślicie?? Jak widać metody KGB są nadal modne w Rosji...

Wasilij Aleksanjan, kiedyś najbliższy współpracownik Chodorkowskiego, wiceszef Jukosu i wzięty rosyjski prawnik. Dziś wrak człowieka od dwóch lat osadzony w moskiewskich aresztach, gdzie zachorował na gruźlicę, AIDS, raka węzłów chłonnych i zapalenie wątroby.
Zgodnie z rosyjskim prawem człowiek w takim stanie nie może przebywać w areszcie - mimo tego Aleksanian siedzi, a jedynym sposobem, żeby wyszedł na wolność, jest zeznawanie przeciwko byłemu szefowi, Chodorkowskiemu. Taką ofertę złożył mu prokurator.

To zabawne, bo z tego co zrozumiałem to oni potrzebują zeznać Aleksanjana po to by zaszkodzić Chodorowskiemu.
Czy nie prościej by było gdyby zrobili z Chodorowskim to samo co z Aleksjanem bez żadnych specjalnych zeznań?

Podobnie jak brzydal.. żal tylko dziecka.

Środek lata... upały, susza... a ja.. byc może zapalenie ucha.. powiększone węzły chłonne <fuck!!!> słabo mi... a patrząc na żarcie zygac mi się chce.... aha no i jeszcze mimo że chora jestem szykuje mi się wyjazd nad morze.. chuj że z tego nie skorzystam..:(

A może do pracy jedzie?

YO!

Obyś się mylił, praca bleeeee...

Cytat: Środek lata... upały, susza... a ja.. byc może zapalenie ucha.. powiększone węzły chłonne <fuck!!!> słabo mi... a patrząc na żarcie zygac mi się chce.... aha no i jeszcze mimo że chora jestem szykuje mi się wyjazd nad morze.. chuj że z tego nie skorzystam..

Biedactwo...

Coś Ty robiła...że tak się załatwiłaś...?

Dzięki za odzew.
Rafał - mój rodzinny akurat dobry lekarz, gdyby nie on, nie miałabym diagnozy do dziś pewnie Wie, co to celiakia bardzo dobrze - myślę, że mogę mu ufać No ale do gastro musze jechać, wiem - Kabran, dzięki za żołnierską motywację. Nie uśmiecha mi się nic do celiakii "złapać"
Nastka - szans nie mam spisać, co jadłam przez tydzień - co najwyżej mogę zacząć zapisywać od dziś i wysłać za tydzień
Magdalena - zwolnienie, szpital nie wchodzą teraz w grę - i tak więcej jestem poza praca niż w pracy i jak tak dalej pójdzie, to z niej wylecę
Hope - helicobacter wykluczony, wczesniej też nie było, wykluczone pasożyty, wykluczone choroby wirusowe (jakikolwiek by wpływ miały mieć), wyniki morfologii i podobnych wszystkie w normie.

Nie mam przy tym innych dolegliwości (odbijania, gorączki, zgagi, boleści żadnych).
Żeby było mało, to jestem w trakcie diagnostyki przewlekłego zapalenia węzłów chłonnych - jeszcze tydzień czekam na wyniki hist.-pat. po pobraniu całego węzła do badań.
Jak tylko przyjdą jadę do gastro, bo profesorka też była "ciekawa" skąd te węzły u mnie.

Przez ten tydzień włączam potas, wykluczam zupełnie nabiał każdy, odstawię skrobię pszenną bg. Zapodam sobie jakiś trilac czy podobny.

A - potas jak i gdzie? W aptece bez recepty dostanę?

Aguś proszę Lymphomyosot N



Opis działania

Lymphomyosot, wspiera działanie układu limfatycznego, tak ważnego elementu naszego układu obronnego. Jest stosowany przy powtarzających się infekcjach w obrębie gardła, gdy dochodzi do powiększenia czy przerostu migdałków lub węzłów chłonnych. Usuwa toksyny zalegające w tych organach i usprawnia ich pracę. Wzmacnia tę ważną barierę ochronną organizmu i zmniejsza podatność na infekcje. Kuracja uodparniająca powinna trwać ok. 4 tygodnie. Lek można podawać dzieciom, dorosłym, seniorom.
Skład i postać farmaceutyczna

Homeopatyczny produkt złożony
Lek w postaci tabletek podjęzykowych lub kropli doustnych.
Wskazania

Zaburzenia dotyczące układu limfatycznego, obrzęki limfatyczne (pooperacyjne i pourazowe), zaburzenia odporności, zmiany zapalne i inne w obrębie gruczołów limfatycznych, przerost migdałków gardłowych, przewlekłe zapalenie migdałków gardłowych, regeneracja tkanki limfatycznej.
Dawkowanie i sposób stosowania

Zwykle od 1 do 3 tabletek 3 razy dziennie podjęzykowo lub 15-20 kropli 3 razy dziennie.


źródło

[ Dodano: Sob Kwi 26, 2008 10:30 ]

gocha500, kosmetykow nie stosowalam, ale pieluszki owszem. Wg mnie sa ok. Sa grubsze niz Pampers i szersze na pewno, ale mnie ani Kasi to nie przeszkadzalo. Sa chlonne, dobrze sie trzymaja i Kasi nie uczulily. Czego nie moge powiedziec o pampersie - przez niego wiem co to pieluszkowe zapalenie skory:(
Ja oceniam pieluchy z Rossmana na 4+/5. I sa w miare niedrogie..... a i tak skoncza w koszu na smieci...

witam! Jestem tutaj nowa. Zwracam się z troszkę nietypowym pytaniem chociaż dla was odpowiedź jest zapewne oczywista i spotkałyście się już z nią. Zacznę od tego że mam 163 cm wzrotu i ważę 80 kg. Ginekolog zapisał mi Yasminelle. Nie przytyłam po nich, czuję się świetnie i nie ma zadnych skutków ubocznych. Biorę je od września 2007 regularnie. Nie zapomniałam żadnej. W tym roku w wyniku zapalenia gardła i węzłów chłonnych musiałam przyjmować antybiotyk Xitrocin co spowodowało obniżenie działania pigułek. Okres zaczynał się zawsze w 4 dniu przerwy i trwał 3 dni. Przez antybiotyk wydłużył się do 5 dni. Antybiotyk ostatni raz wzięłam jakiś miesiac temu czyli w połowie blistra. Tydzień temu rozpoczęłam kolejny. Czy działanie pigułki powróciło? Chciałabym też rozpocząć współżycie i czy przy mojej wadze pigułki są jak najbardziej skuteczne? Czy muszę dodatkowo zastosować prezerwatywę? Wiem jakie jest działanie pigułki jednak mam obawy.

mam nadzieje ze to tylko nierownosc, chociaz tak sie mowi o tym wyczuwaniu,ze to nie jest takie trudne wyczuc cos.. ech..jest tak podobnie ale po prawej stronie jest coś większego. nigdy sie nie badałam i dlatego nie wiem czy to jest cos 'mojego' :P czy jakiś intruz :< zapisalam sie na usg ale jest problem. dwa miesiace mam przerwe od tabletek i okres wiadomo wtedy szaleje i przychodzi kiedy chce. na usg sa zapisy z wyprzedzeniem dwóch tygodni. gdyby okres mial przyjsc regularnie no to przyjdzie 5-ego, a ja 9-ego jestem juz zapisana na usg. co jesli zrobie to usg w innych dniach niz 1-10 dnia cyklu??
a i jeszcze chciałam dodać że to jest u dołu piersi od strony drugiej, czyli niestety to nie węzły chłonne bo one są po stronie pachy czyli zupełnie gdzie indziej. To jest tak od strony klatki piersiowej. ja to wyczułam przy okazji zapalenia chrząstek/w każdym razie tak mowila doktor ze to wlasnie to,zreszta podobnie miala moja mama/ bolaly mnie pod piersiami i na klatce piersiowej i tak wlasnie sie zaczelo. A no i w rodzinie nikt nigdy nie chorowal na raka jak do tej pory.

hej! nie wiem czy "trafię" ale Twoje objawy są podobne do moich sprzed dwóch miesięcy. ja akurat nie zażywam tabletek antykoncepcyjnych ale 2 miesice temu tez mialam takie upławy, z domieszką krwi. nic mnie nie bolało i po jakims tygodniu przeszło. potem dostałam boleści w dole brzucha. takich ciągnących jak przed miesiaczką. Jednak trwały kilka dni. wybrałam się do lekarza. okazało się że mam zapalenie macicy i wystarczył antybiotyk i coś dopochwowo :) potem wyczytałam w internecie ze zapalenie macicy objawia się właśnie takimi upławami. ja je zbagatelizowałam a potem dostałam bóli, wysokiej gorączki i nawet węzły chłonne się odezwały. wystraszyłąm sie na maksa ale teraz już jest dobrze :) zapalenie macicy to następstwo nieleczonej grzybicy pochwy. i tak było u mnie....

Mam nieco dziwne pytanie. Przyjmuje tabletki antykoncepcyjne o prawie pol roku, od miesiaca w buzi mam dziwna flegme, powiekszone bolace wezly chlonne, jestem od paru dni blada na twarzy, od dwoch dni dziwne uczucie w uchu. Krwawienie z odstawienia regularnie. Ostatnie w okresie swiat bozego narodzenia. Bylam u lekarza rodzinnego (w Niemczech), stwierdzil powiekszenie wezlow chlonnych ale nie az tak niepokojace, zwrocil uwage na bladosc Innych objawow nie stwierdzil, wyslal do laryngologa.

W ulotce tabletek jest napisane ze jednym ze skukow ubocznych jest jako reakcja alergiczna: bol gardla, zapalenie drog sluzowych.

Pewnie laryngolog stwierdzi przyczyne tych dziwnych objawow, mimo to chcialam zapytac czy moze to miec zwiazek z tabletkami anty.

Dziekuje za odpowiedz

czy któraś z was miala zapalenie macicy?? jak to przechodziłyscie i w jaki ssposób mozna się tego nabawic??????mnie właściwie tylko ona boli, czuje skurcze i mialam powiększone węzły chłonne przy miednicy. objawy typu upławy były przez jakis czas ale skonczyły się około tygodnia przed pojawieniem się bólu w dole brzucha. do lekazra poszłam dopiero gdy pojawił się ból :(dał antybiotyk doustnie i dopochwowo ale ledwie wyrabiam bo 2 tygodnie temu skonczylam długotrwała terapię antybiotykiem na inna chorobę i nie wiem czy nie nabawię się zapalenia jelit... nie mam tez stanu zapalnego, OB tylko 11(badanie robione przed pojawieneim sie bólu).

[ Dodano: Czw Wrz 18, 2008 1:48 pm ]
ups! czyżby żadna tego nie przeszła?????

Troszkę mnie uspokoiłaś, ale tylko troszkę;)
mam jeszcze jedno pytanie, próbowałem przeszukać forum, ale ciężko mi idzie po 12 godzinach za kółkiem, mianowicie:
jak wpływają antybiotyki na plemniki?? Podczas zbliżenia byłem 12 godzin po zażyciu ostatniej pigułki antybiotyku na zapalenie węzłów chłonnych (brałem je 10 dni). Czy mogły one wpłynąć na żywotność moich małych żołnierzyków??

Nie jestem w żadnym raie ekspertem, ale to może być albo zapalenie węzłów chłonnych, albo - nie daj boże - oznaki raka. Powiększone węzły chłonne mogą wskazywać na mononukleozę, ale zazwyczaj obajwia się ona bardzo wysoką gorączką (przynajmniej tak przechodził ją mój brat)... Czy badałaś swoje piersi regularnie ? Powinnaś zbadać je, i sprawdzić, czy tam nie masz "grudek"... Jeśli nie badałaś się wcześnie, możesz ich niestety nie rozpoznać...
W dodatku, zróć uwagę też na swoje inne węzły chłonne - migdałki szcezgólnie, czy nie są powiększone.

a może po prostu łapie jakąś infekcję... powiększenie wężłów chłonnych towarzyszy często nawet zwykłemu zapaleniu gardła, nawet jeśli organizm się wybroni i nie jest się później chorym

[ Dodano: Pią Sty 05, 2007 9:34 pm ]
a teraz taki czas że o każdą infekcję nie trudno... niestety

Pozdrawiam i życzę zdrowia

z informacji na MP
Działanie niepożądane: Działania niepożądane występują stosunkowo rzadko. Mogą się pojawić zaburzenia żołądkowo-jelitowe, bóle stawów i mięśni, zaburzenia ze strony OUN (bóle i zawroty głowy, senność, stany splątania, stany pobudzenia, psychozy, napady drgawek, śpiączka), ostra niewydolność nerek (zwykle odwracalna po odstawieniu leku, nawodnieniu chorego). Obserwowano niedokrwistość, małopłytkowość, leukopenię, zwiększenie aktywności aminotransferaz, zwiększenie stężenia bilirubiny, mocznika i kreatyniny we krwi. Mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania, trądzik, gorączka, powiększenie węzłów chłonnych. Po podaniu i.v. może wystąpić zapalenie żyły. W następstwie podania pozanaczyniowego leku może dojść do powstania owrzodzeń. Stosowany w maści na skórę może wywołać alergiczne zapalenie skóry, w postaci maści ocznej - pieczenie, keratopatie (powierzchowne punktowe zmiany w rogówce - leku nie należy odstawiać). Może wystąpić zapalenie spojówek

mamcia

Nawet badanie endoskopowe, ukazujące podłużne, podobne do aft owrzodzenia w końcowym odcinku jelita krętego, kątnicy czy wstępnicy [1], może budzić podejrzenie choroby Leśniowskiego-Crohna. Obowiązkowe jest pobranie materiału do badania histopatologicznego. W badaniu tym zarówno w wypadku infekcji Yersinią, jak i w chorobie Leśniowskiego-Crohna obserwuje się zapalenie obejmujące całą grubość ściany jelita [1], jednak w zapaleniach infekcyjnych dominują nacieki z granulocytów obojętnochłonnych, zaś w zapaleniach nieswoitych z komórek jednojądrzastych [3], natomiast cechą charakterystyczną tylko dla choroby Leśniowskiego-Crohna są ziarniniaki, które też nie zawsze w danym materiale udaje się uzyskać i uwidocznić. Jeżeli rozpoznanie nie jest jednoznaczne, należy przeprowadzić badania dodatkowe, by potwierdzić lub wykluczyć współistnienie zakażenia. Standardem w diagnostyce różnicowej są badania bakteriologiczne oraz serologiczne [17]. Materiałem do badań bakteriologicznych jest kał, ponadto mogą również być próbki krwi, wymazy z gardła [18], ran i materiał pobrany podczas zabiegów operacyjnych, np. wyrostek robaczkowy czy węzły chłonne [19]. Badania bakteriologiczne są w USA standardem w potwierdzeniu infekcji Yersinią przed ewentualnym rozpoczęciem leczenia.


Niestety opisy histopatologiczne osób niewprwnych w tej materii są bardzo nieprecyzyjne. Ziarnina raczej wskazuje na CD.
mamcia

no niestety.... problem z diagnoza jest nam powszechnie znany. ja juz ponad 5 lat mecze sie z brzuchem, slyszalam juz rozne diagnozy, lecz nigdy na 100%. mam dosc podobne objawy u Ciebie, tylko, ze w USG mialam powiekszone wezly chlonne po prawej stronie, wyniki krwi takie sobie. podczas kolonoskopii moje jelitka calkiem ladnie wygladaja, ale mikroskopowo wychodzi colitis chronica i iletis chronica. no i jeszcze zapalenie zoladka... ech, ciekawe ile jeszcze przyjdzie mi czekac...

witajcie mam nadzieje, ze mi cos podpowiecie, bo ja juz nie mam pomyslu co we mnie siedzi...
w ciagu ostatnich trzech lat mialam 5 kolonoskopii, 1 rektoskopie i 6 lub 7 gastroskopii. w pierwszych czterech kolonoskopiach, mimo ze jelita wygladaly nawet w porzadku (oprocz zatartej siatki naczyn i podejrzania zanikajacych kosmkow), ale w badanich histopatologicznych wychodzilo colitis i iletis chronica.
Ostatnio, ok 1,5 miesiaca temu, mialam komplet badan- kolonoskopia i gastroskopia. jelitka wygladaly ladnie i w histopatologii NIC nie wyszlo...
Jak mam to rozumiec?
Oprocz tego:
- mam zapalenie zoladka + niedomykajacy sie wpust i odzwiernik;
- dwa lata temu w krwi wyszly obecne przeciwciala ANA;
- mialam problemy z bardzo niskim zelazem i hemoglobina;
- mam kamice nerkowa szczawianowa, mialam atak kolki nerkowej;
- w USG czesto wychodzily powiekszone wezly chlonne po prawej czesci brzucha
- mam czeste skurcze jelit, bole, zwlaszcza po prawej stronie
- bralam najrozniejsze leki: Salofalk, Sulfasalazin, Pentasa, Metronidazol, wlewki doodbytnicze z Hydrokortyzonu + cala masa innych lekow na zoladek, zespol jelita nadwrazliwego...
- czesto sluz w stolcu, byla tez krew

Czy mozecie mi podpowiedziec o co chodzi? czy to tylko remisja, czy sie "wyleczylam"? objawy mam caly czas niestety...
Z gory dziekuje i pozdrawiam

Kochani

Odebrałam dzisiaj wynik z histopatologii - okazuje się że było to chłonne zapalenie wyrostka robaczkowego. Rozmawiałam z histopatologiem, który oceniał te wycinki i on twierdzi że tak zieniony wyrostek występuje wówczas gdy w jego obrębie (np. w jelitach) toczy się proces zapalny. Każdy proces zapalny - zarówno Crohn jak i zwykłe zapalenie jelit spowodowane np. infekcją. Czyli dalej jestem w punkcie wyjścia - wiem że stan zapalny jest, wiem że najprawdopodobniej ograniczony do jakiś 7-10 cm jelita cienkiego i zaczyna się jakieś 3 cm za zastawką ale nie wiem jakiego rodzaju stan zapalny to jest. Niby i na nic mi ta wiedza skoro leczy się to dokładnie tak samo jak bym miała zdiagnozowaną choroę CU czy CD czy MZJG. Ale z drugiej strony wolałaym wiedzieć na czym stoję:(

Wkurza mnie to, że ten brzuch mnie nadal boli - jasne że inaczej niż wtedy kiedy dodatkowo dawał mi w kość wyrostek ale boli. Dobrze że chociaz te biegunki się uspokajają:)

Pozdrawiam Was serdecznie
Nikusia

nie ma wskazan do bronchoskopii na podstawie tego co mowi Shima.

Wskazania:
1. Wskazania kliniczne
1) krwioplucie
2) nawracające zapalenie dolnych dróg oddechowych lub zapalenie płuc o tej samej lokalizacji
3) duszność o niejasnej przyczynie
4) wykrztuszanie dużej ilości wydzieliny, naprzemiennie ropnej i śluzowej
5) przewlekły lub napadowy kaszel o niejasnej przyczynie

2. Wskazania radiologiczne
1) niedodma
2) cień okrągły lub zmiany miąższowe (guzowate) płuca
3) zmiany rozsiane w płucach
4) powiększenie węzłów chłonnych wnęk i śródpiersia
5) zniekształcenie zarysu lub przebiegu tchawicy i oskrzeli
6) przewlekające się zapalenie opłucnej z utrzymującym się płynem w jamie opłucnej

3. Wskazania terapeutyczne
1) ropnej wydzieliny z oskrzeli w celu poprawy ich drożności (m.in. niedodma pooperacyjna)
2) usunięcie ciała obcego
3) udrożnienie zwężonego oskrzela
4) "płukanie płuc" u chorych na proteinozę pęcherzyków płucnych (rozdz. II.E.6.3)

4. Wskazania do bronchoskopii sztywnej
1) usunięcia ciała obcego
2) tamowanie krwawień
3) udrażnianie tchawicy i dużych oskrzeli

A ja sama nie kojarze zeby nam to podawali na zajeciach.

Ogolnie to nie wiem czy na zdjeciach cos wyszlo?

dzisiaj bylem u gastrologa. opowiedzialem mu o moich ostatnich przypadlosciach i stwierdzil ze: "sluz ktory tak wydalalem to normalne w przypadku nerwicy przewodu pokarmowego. ma to zwiazek z moimi przezyciami ktore przezylem rok temu zwiazku z poczatkami tej choroby. dziala sie to u mnie podswiadomie wiec albo z tego wyrosne albo bede cale zycie bral leki. zacieki zapalne sa ale nie stwierdzono u mnie zadnej powaznej choroby. po prostu mam lagodny uklad pokarmowy i se go podraznilem tymi odzywkami. (ale to bylo rok temu to skad te nawroty?) mam barc dalej Asamax i do tego Debridat i do tego cos na flore jelitowa do zucia- nazwy nie pamietam raz dziennie to mam zuc". mimo tej diagnozy chce zrobic Mora: test tolerancji pokarmowej, grzybów, bakteri. to na pewno nie wiem tylko czy ten aparacik moze jakos jeszcze te moje jelita wybadac dokladniej by stwierdzic czy mam jego zapalenie czy nie? pozdro

kolonoskopia
jelito krete- badanie chipsomatyczne
fragmenty blony sluzowej z obecnoscia grudek chlonnych.

okrznica wstepujaca
frag. blony sluzowej jelita grubego z obecnoscia skapych naciekow zapalnych z limfocytów, plazmocytów i granulocytow kwaso i obojetnochlonnych.

okreznica esowata
...bez uchwytnych morfologicznie odchylen od normy

odbytnica
...z obecnoscia skapych naciekow zapalnych...

bylam na kolonoskopii drugi raz, poszlam z podejrzeniem mikroskopowego zapalenia jelita grubego lub CU
mimo ze wykonywalam pierwsza kolonke 1,5 roku temu kazano powtorzyc bo tamte wycinki byly dziwnie opisane, ze nacieki zapalne, kazdy zmieniony ale ponoc niechakterystycznie, wtedy mialam 5 wycinkow pobranych
teraz robilam w innym miejscu i kazala lekarka zataic wynik pierwszy aby sie niczym nie sugerowano i oto wynik
wycinek z esicy i wstepnicy

1. i 2. blona sluzowa jelita grubego z cechami obrzęku podścieliska oraz zachowanymi grudkami chlonnymi. Wykladnikow morfologicznych zapalenia nie znaleziono.

a to wyniki stare sprzed 1.5 roku
1) błona sluzowa jelita cienkiego z pojdeyncza grudka chlonna
2) blona sluzowa jelita grubego z niewielkimi, rozproszonymi naciekami zapalnymi
3) blona sluzowa jelita grubego z niewielkim naciekiem zapalnym
4) fragment blony sluzowej jelita grubego z niewielkim naciekiem zapalnym i grudkami chlonnymi
5) blona sluzowa antrum z wybroczynami

czy wam cokolwiek mowia te opisy???

[ Dodano: 14-01-2009 ]

Od wtorku stosuję Balsam Kapucyński (ponoć świetny na robale)... i od wczoraj mam tylko biegunkę (dziś byłem w kiblu już 2 razy, wczoraj raz)... strasznie zaczęło mi w nocy burczeć w całych jelitach, robali jeszcze żadnych nie zauważyłem, ale może po prostu tak ma być.
Aha... proszę o odpowiedź bowiem często jak za długo trę tyłek po wypróżnieniu i robię to dość mocno to na papierze pojawia się bardzo niewielka ilość krwi (ale tak jest czasami od lat).
Czy to jest możliwe że to tylko od tarcia?

No i miałem robione bardzo dokładnie USG i wszystko ok, a lekarz mówiła że przy tych nieswoistych zapaleniach jelit zawsze widziała jakieś powiększone węzły chłonne...
Morfologia bardzo normie (prócz Eozynofili 8.1% - norma to 1-5), przy alergii to w sumie też wzrastają Bazocyty (norma to 0.00-0.20 a ja mam 0.06).
Czy na podstawie tego USG i Morfologii, no i czasu od kiedy to trwa stwierdzić że to jednak żadne zapalenie jelita? Bo już chyba po pół roku całej jazdy jakieś zmiany by zaszły?

Ale chyba jest raczej pewne, że stres przyczynia się do zaostrzeń, chociaż ogólnie stres prszyczynia się do fiksacji immunologicznych. Zanima zachorowałam na jelita, ze stresu dostawałam opryszczki. Od kiedy jestem CuDakiem nie dostałam opryszczki ani razu. Za to mój mąż w trakcie choroby nowotworowej swojego ojca dostał zapalenia węzłów chłonnych Nawet jeśli CU nie ma aż takiego związku z psyche, to warto nad sobą popracować, życie stanie się łatwiejsze

Najpierw u mojego synka ( 4 lata) zdiagnozowano- niespecyficzne zapalenie jelita grubego w sierpniu 2007 r. Ok było ciężko, ale jakoś pogodziliśmy sie z tym. Mały przyzwyczaił się do diety, leków. Po 6 miesiącach kontrolna kolonoskopia. Niczego się nie obawiałam ponieważ było dobrze, objawy ustały. Podczas badania wykryli zmiany grzybiczne. Pobrano wycinek i .......... oto wynik
1) Fragmenty błony śluzowej jelita cienkiego z obecnością obfitych nacieków zapalnych głównie z komórek limfoidalnych z tworzeniem grudek chłonnych. Kosmyki wskazyją cechy zaniku III.
2) Błona śluzowa jelita grubego z obecnościa skąpych nacieków zapalnych głównie z komórek limfoidalnych.
3)to samo w dwunastnicy. Kosmyki wskazują ogniskowo cechy zaniku I
4) Gastritis chronica gradus minoris - cokolwiek to znaczy
5) Błona śluzowadwunastnicy z obecnością skąpych nacieków zapalnych głównie z komórek limfatycznych. Kosmyki cech zaniku nie wykazują.

Przez telefon lekarka powiedziała iż podejrzewa celiakę. Poszliśmy na badanie krwi i okazało się że to najprawdopodobniej Crohn. Na wyrok mamy czekać miesiąc. Wprowadziliśmy dietę bezglutenową i czekamy. Ja wypłakuję oczy. Mały pyta czemu nie może jeść jak do tej pory. Znowy mu czegoś zabraniamy. Jutro idę do przedszkola, jak nie pozwolą mi przynisią dla niego chleba, mąki i makaronu i nie będą chcieli gotować to będę musiała go wypisać. Nie wiem jak mu to wytłumaczę dla niego weekend w domu bez kolegów jest jak kara. Jak sobie z tym poradzić. Co czeka mojego chłopczyka. Jak będzie wyglądało jego życie. Czy ktoś mi może odpowiedzieć

ania406, może choroba to był tylko pretekst i po prostu czuł, że to nie to. Kto go wie...

W sumie zależy to w dużej mierze od człowieka. Moja koleżanka ma tocznia układowego a życie uczuciowe bardzo bujne, chociaż toczeń uważam za chorobę trzy razy gorszą od naszych...

Mój mąż jest ze mną od 12 roku życia - najpierw szczęnięca miłość ze "zrywaniem" i romantycznymi powrotami; potem dojrzeliśmy do ślubu - przeszliśmy razem wiele - śmierć jego ojca na nowotwór płuc, a potem kolejno śmierć i chorobę naszych dziadków , trudną ciążę, wcześniactwo córki, jej pobyt w szpitalu, moją depresję i wreszcie diagnozę o przewlekłej, nieuleczalnej chorobie. Biegunki, nerwice, wpadki toaletowe przy nim, jego zapalenie węzłów chłonnych...Echhhh. Było tego, a było... Było ciężko i wymagało od nas wiele wysiłku by utrzymać związek w kupie i wiecie co...Można. Nie jestem najłatwiejszą osobą , a Michał ma problemy z rozmową o uczuciach i wyrażaniem ich, więc nie jesteśmy jakimiś herosami sercowymi Po prostu wymaga to pracy, jak cholera.

Po tym wszystkim nikt mi nie wmówi, że związek chorego ze zdrową osobą jest skazany na niepowodzenie. Bo co to znaczy zdrowa? Każdy ma problemy, czasem gorsze niż CU czy CD. Trzeba po prostu chcieć i pracować nad związkiem. A jak ktomuś się nie chce, to każda wymówka dobra

ekhm... jest mi strasznie że muszę to napisać... ale na 80% mnie nie będzie jestem chora, mam chyba zapalenie węzłów chłonnych, nie mogę ruszać głową mam straszny katar i czuję się jak wyprana i odwirowana nawet jakbym doszla do siebie do poniedzialku (w co watpie) to wyjscie na dwudziestostopniowy mroz nie byloby dobrym pomyslem... choleraaaa, czemu cieplej ma sie zrobic dopiero od srody?! życie jest nie fair ehh, ale i tak zycze Wam dobrej zabawy, KUPA rlz...

Cytat: Otóż, miał się odbyć II zlot fanów z Warszawy. Nie wiedzieć czemu, u mnie w domu szłam sobie osiedlem, było gorąco i nagle zaczął mnie gonić dzik ucieklałam przed nim strasznie długo i potem idę do domu a tam siedzi KUPA i Lauri i Eero chłopcy gadali sobie po polsku bo KUPA ich nauczyła a Eero ciągle śpiewał "Szła dzieweczka do laseczka" jak ja weszłam wszyscy stwierdzili że muszą już iść i sobie poszli a ja nawet nie zdążyłam pogadać z chłopakami
cu7dnie...

Cytat: ekhm... jest mi strasznie że muszę to napisać... ale na 80% mnie nie będzie jestem chora, mam chyba zapalenie węzłów chłonnych, nie mogę ruszać głową mam straszny katar i czuję się jak wyprana i odwirowana nawet jakbym doszla do siebie do poniedzialku (w co watpie) to wyjscie na dwudziestostopniowy mroz nie byloby dobrym pomyslem... choleraaaa, czemu cieplej ma sie zrobic dopiero od srody?! życie jest nie fair ehh, ale i tak zycze Wam dobrej zabawy, KUPA rlz...
miałaś kiedy zachorować no naprawdę...

Gabi ja sie na CIebieobraże!!! jak mogłaś opisać przedemną!!! zawsze ja jako organizator to robie pierwsza!!! zeby mi to bylo ostatni raz!

to nie moje spotklanie poprostu ja organizuje spotkania naszej kupy

i zaraz wszytko dodam

Przeraża mnie ta choroba(rak). Dwa razy miałam zapalenie węzłów chłonnych i gdyby nie mama to pewnie bym to olała. Ale moja mama tłukła mi do głowy, że tego nie wolno zaniedbywac to się opamiętałam. A kiedy mój przyszły szwagier powiedział mi, ze jego kuzynka w wieku 26 (!!!) lat umarła na raka węzłów chłonnych to nieżle się wystraszyłam. Nie wiedziałam, ze tak młody człowiek może umrzec na raka. To jest po prostu straszne...

Witam na forum.
Jakie funkcje w organizmie ludzkim pelni wyrostek robaczkowy?.
Czy jest zbyteczny i mozna go wyciac bez uszczerbku dla zdrowia?.
Jakie potrawy go podrazniaja?.
Czy moze wystapic zapalenie wyrostka u osob stosujacych diete niskoweglowodanowa?.

Encyklopedia zdrowia pisze na ten temat:
"Umieszczony jest w tylniej przysrodkowej scianie jelita slepego.
Ma ksztalt cienkiej rurki dlugosci 8 cm..
W tkance podsluzowej wyrostka robaczkowego leza grudki chlonne, dlatego zwany jest on --migdalkiem jamy brzusznej--".
Ale jaka jest funkcja tego 8-mio centymetrowego wyrostka?.

Moze spotkal sie ktos z literatura dotyczaca tego organu?.
Za wyjasnienie dziekuje.
Hana

Czy ktoś zna się na trzeciej powiece u psa i gruczołkach, które się na niej znajdują? Czimbusiowi przed świętami wpadło w oko jakieś nasionko trawy. Wet mu wyjął, zapisał kropelki. Przez czas jakiś było dobrze aż oko zaczęło ropieć. Okazało się, że to nasionko i zapalenie spojówki, które w związku z nim powstało wywołało reakcję immunologiczną i uaktywniło te gruczołki. Za bardzo bo się powiększyły. Dlatego oko ropieje. Dostał zastrzyk, żeby tę immunologiczną reakcję wygasić i krople do oka. Ale wet twierdzi, że jak się tego nie uda opanować, to gruczołki trzeba będzie usunąć. Tłumaczył mi, że one działają trochę na zasadzie węzłów chłonnych. Martwię się, bo nie wiem czy to może np. osłabić jego odporność, nie bardzo wiem jak to wszystko wpływa na wzrok.

Witam serdecznie.

Poszukuję stażu, praktyki w obszarze BHP w województwie łódzkim bądź mazowieckim. Pragnę podjąć pierwszą pracę jako BHP-owiec. Ukończyłem ochronę środowiska. Obecnie jestem na studiach podyplomowych BHP - koniec marzec/kwiecień. Nie mam doświadczenia, ale mam chłonny umysł i zapał do pracy. Bardzo dobrze opanowane systemy informatyczne, bazy danych. Kurs pierwszej pomocy, kurs pedagogiczny, wiedza na temat bezpieczeństwa i higieny pracy w laboratoriach, zasady bezpieczeństwa ppoż. Rok doświadczenia na stanowisku kierowniczym w firmie międzynarodowej.

Proszę o kontakt lub ewentualne namiary. Z góry dziękuję.
pawelarmatys@op.pl

Powiekszone wezly chlonne to nie diagnoza - to jedynie stwierdzenie obecnosci objawu. powiekszenie wezlow chlonnych moze byc spowodowane masa rzeczy. Jakis stan zapalny, przeziebienie, chloniak itp. itd.

wezły chlonne znajduja sie w roznych miejscach - rozne stany zapalne powoduja powiekszanie sie wezlow w danej okolicy. np. przy zapaleniu jelit powiekszaja sie wezly chlonne krezkowe, przy przeziebieniu - podzuchwowe itp. itd.

srednica 1,5 cm. jak na wezel chlonny swinki morskiej to BARDZO duzo - stan zapalny musialy yc bardzo silny - a w zwiazku z tym - przytakim stanie zapalnym nemoliwe by bylo ze powiekszyl sie tylko jeden wezel. Chloniak odpada z tego samego powodu (przy chloniaku powiekszaja sie wszystkie) Dodatkowo brak innych objawow procz problemow z wyproznianiem sie zaprzecza istnieniu stanu zapalnego.

Mowiac wprost - przydaloby sie zrobic USG - bo jak dla mnie wyglada to na nowotwor, ktory swoja wielkoscia uposledza mozliwosc normalnego wyprozniania sie.

Jeśli chodzi o antyiotyk - u swinek konieczne jest dodatkowe podawanie sustancji uzupelniajacych faune jelitowa - lakcid/trilac (do kupienia w aptece bez recepty, dawkowanie mozna swobodnie wyszukac na forum) A czy ntyiotyk moze miec cos wspolnegoz tymi problemami? Nie - po pierwsze - za wczesnie na to, drugie - problemy trawienne przy antybiotykach to wybicie calej fauny jelitowej - to z kolei powoduje biegunke.

Nie znalazłam ilustracji węzłów chłonnych u świnki morskiej, ale jest wiele rysunków przedstawiających rozłożenie tych węzłów u innych stworzeń, najczęściej u człowieka.
Węzły chłonne są umieszczone w różnych miejscach ciała, ale najważniejsze są na szyi - pod żuchwą i koło uszu, pod pachami i w pachwinach.
U świnki morskiej trzeba szczególną uwagę zwracać na węzły chłonne na szyi, ponieważ świnki mają skłonność do ropnego zapalenia szyjnych węzłów chłonnych. Jest ono spowodowane skaleczeniami pyszczka i gardła ostrymi kawałkami siana lub innego, nieodpowiedniego pokarmu. Bakterie zakażające takie skaleczenia spływają do szyjnych węzłów chłonnych i powodują opuchliznę i ropnie pod żuchwą.

Oksio, właściwie nie wiem czy powinnam to pisać...
Wierzę, że to nie przytrafi się Twojej świnusi...

U mojego prosiaczka też stwierdzono "zapalenie gardła". Po 4 dniach nie było ani śladu po tej dolegliwości, a prosiaczek gasł. Okazało się, że gardło to od węzłów chłonnych, a tak na prawdę węzły powiększone itd. to sprawy nowotworowe (guz na jelicie). Guz w brzuszku był wyczuwalny już przy pierwszej wizycie, ale to mógł to być (tak powiedział lekarz, na prawdę dobry weterynarz) również powiększony węzeł w brzyszku lub zastany kał, bo mój prosiaczek miał już problemy z wypróżnianiem się. Stan zapalny gardła ustąpił, guz w brzyszku - nie! USG i dramat!!! Wierzę, że Tobie to się nie przytrafia, ale pytam czy oby świneczka jest dobrze zdiagnozowana?

Ale mam też i dobrą wiadomość. Moja szynszyla po zakończeniu leczenia antybiotykami "ożyła" po chyba 5 dniach (w trakcie kuracji było spoko). Po chorobie, też gardło, nie było śladu, a nastąpił kryzys. Tylko spała pod kaloryferem na boczku bez ruchu itp. Ale już po kilku dniach było wszystko w porządku.

Wierzę, że tak jest u Twojego PROSIACZKA. Trzymajcie się

No i nie jest dobrze

Świniak ma albo bardzo ostre zapalenie węzlów chłonnych (dr. Baran mówił,że nie wiedział jeszcze tak kolosalnych węzłów chłonnych u świnki) albo o są zmany nowotworowe

Świniak dostał zastrzyk - silny lek przeciwzapalny i tabletki do podawania do domu (też przeciwzapalne).

Oprócz tego napatoszyły się też posożyty skórne - dostał coś na wzór "Frontline" (w kark). Dostałam to też dla królików, profilaktycznie żeby się nie zaraziły.

Mam z nim przyjechać za 2 i pół tygodnia, bo po tym czasie lek przeciwzapalny (zastrzyk) przestanie działać.

Jeśli się okaże że węzły chłonne się pomnieszyły tzn. że to było zapalenie. Jeśli nie... to najprawdopodobniej mamy raka

Nie wiem jak ja przetrzymam te dwa tygodnie.

Świniak czuje się chyba OK. Je sianko. Martwię się, ze nie ruszył mieszanki jeszcze, ale zobaczymy co będzie jak dostanie zielonkę.

Moje malutkie biedactwo...

gaber a czy Twój świniaczek miał już wyciskaną ropę z tego miejsca?Bo ja mam to samo z Kubą,tylko,że Kuba je,nie tak jak kiedyś ale je przede wszystkim sianko i troche suchego,u Kuby było wyciskanie ropy już raz,ale teraz guzek jest i tak jakby był on ruchomy.Jutro jade z nim do weta.


Nie miał wyciskanej ropy bo nie ma ropnia, tylko zapalenie węzłów chłonnych (ma powiększone węzły pod szyjką i (nie wiem jak to fachowo nazwać ) nad nóżkami tylnymi - tak jakby po boczkach.

Obecnie sprawa wygląda tak - zjadł trochę jabłka (odrobinę), kawałek ogórka, kilka ziarenek, troszkę kolby. Wypił nie dużo, ale nie siedział w klatce prawie cały dzień - najwięcej pije w nocy.
Je też sianko. Nawet w przyzwoitej ilości. Nie tak jak wcześniej, no ale je.

Załatwia się normalnie. Nawet w miarę energiczny jest.

Na razie poprzestanę na obserwacjach. Dla nas wyprawa do weta to pół dnia straconego (1,5 h w jedną stronę). Poza tym muszę jechać autobusami, a widziałam po ostatnim, że to świniaka bardzo męczy. W tym momencie tak naprawdę nic mu nie dzieje.

Antybiotyk (tabletka) przyjmuje z dużymi oporami. Jednak człowiek jest na szczęście silniejszy od świnki i w pewnym momencie świniak musi to wyczuć i odpuścić .

Byłam z Kulką w czwartek u weta. Guzy dalej są - to nie było zapalenie węzłów chłonnych. Niestety - chłoniak . Nie ma jak tego wyleczyć. Nic nie da się już zrobić.

Za 2 tyg. jedziemy na kontrolę i dr. Baran poda znów antybiotyk (żeby spowolnić rozwój raka).

Na razie mam obserwować świniaka. Jeśli przestanie jeść czy pić, mam przyjechać, żeby podać coś na wzmocnienie.

Moje biedne prosie...

Mam dwie wiadomości, złą i dobrą.
Na początek może ta dobra wiadomość - Wszystkie legowiska są już uszyte! Od jutra czyli piątku bedę poprzez prywatną wiadomość prosiła Was o adresy do wysyłki i zaznaczam, że wysyłam tylko i wyłącznie za pobraniem (ok. 15 zł)
Zła wiadomość jest taka, że jestem chora. Mam zapalenie węzłow chłonnych. Dostałam zwolnienie z pracy i lepiej żebym nie wychodziła z domu przez około cztery dni więc legowiska wysyłać będę dopiero zaraz po weekendzie czyli od poniedziałku (19.01)

Ja raczej nastawiam się na pieluszki jednorazowe.Są chyba lepsze, bo są chłonne i dziecko nie leży we własnej k... A tetrowe trzeba dużo częściej zmieniać bo może dojść do pieluchowego zapalenia skóry dziecka.No i dużo roboty przy tym.Pranie,prasowanie itp.

No ale nie każde dziecko znosi dobrze pieluszki jednorazowe.Niektóre dzieci podobno dostają od nich uczulenia i wtedy trzeba zacząć używać tetrowych pieluch.

Zobaczcie co fajnego znalazłam do wózka:
http://www.allegro.pl/ite...i_poduszka.html

ja tez sobie tych informacji nie wymyslam tylko z netu kopiuje

wiec jesli juz mowa to prosze:

Przebieg choroby:

U płodu dochodzi do nieuleczalnych wad (najczęściej ośrodkowego układu nerwowego), które z reguły prowadzą do śmierci. Zarówno u dzieci, jak i osób dorosłych, wyróżnia się dwie postaci toksoplazmozy: ostrą i przewlekłą.

W ostrym przebiegu toksoplazmozy zapaleniu ulegają węzły chłonne - zwłaszcza szyjne. Pacjent skarży się także na silne bóle głowy i gorączkę. Pojawiają się objawy grypopodobne. W rzadkich przypadkach dochodzi do zapalenia mózgu i opon mózgowych.

Przewlekła postać toksoplazmozy jest bardzo rzadka. Objawia się ona nawracającą gorączką, bólami głowy, dolegliwościami stawowymi i niekiedy zapaleniem zaatakowanych narządów: węzłów chłonnych, wątroby, śledziony, serca, płuc, oczu i ośrodkowego układu nerwowego.

Uszkodzenia narządowe noworodka nie dają się więc wyleczyć. Osoby zarażone drogą pokarmową zazwyczaj podlegają kuracji antybiotykowej, niekiedy kilkakrotnie powtarzanej. W leczeniu toksoplazmozy stosuje się pirymetaminę i sulfadiazynę. U ciężarnych zastosowanie znajduje spiramycyna.

Ja mam z tym problem od jakichs 4 miesiecy. Wtedy to pierwszy raz mnie dopadlo to swinstwo!! I bylo tragicznie bo doszly powiekszone (bradzo) wezly chlonne i temperatura przez ponad tydzien na poziomie 39,6 stopni!!! Do tego doszlo zapalenie dziasel i jezyka. Przez dwa tygodnie jadlam zupki-papki przez slomke,bo nie moglam szerzej ust otworzyc. Tragedia! Ale podobno wlasnie pierwsze zakazenie opryszczka tak wyglada. Potem nastepuje nawrot choroby po 3-4 miesiacach. I faktycznie tak u mnie bylo. Teraz biore zovirax-jest super-3 dni i nie ma sladu po sporej ranie. Za pierwszym razem nie mialam go,ale bralam tabletki(niestety tylko na recepte)-Heviran. Podobno zapobiegaja czestym nawrotom. Zovirax jest moze i drogi,ale bardzo wydajny i skuteczny-naprawde polecam.

Zgadzam się, że polecanie trawki na tym forum to troche przegięcie. Rozmumiem, że chciałaś opisać nam swój przypadek , ale jak sama wiesz czasem na tym forum pojawiają się dzieci po 16/17 lat , który są chłonne takich informacji. Jest w nich tyle ciekawości seksu, że po przeczytaniu Twojego posta może się "ulęgnąć" w ich głowie myśl o spróbowaniu również i tego. Czasem jak czytam forum,aż za głowę się łapię jak młodzi ludzie zaczynają życie seksualne.....ah chyba już się zaczyna rożnica pokoleń (ale to taka dygresja)

Kilka razy zdarzyło mi się zapalić trawę, ale jakoś nie miałam szczególnie fajnych wizi, samopoczucia etc. Owszem było fajnie,ale jestem w stanie bez tego funkcjonować np. na imprezie.Seks po marihuanie nie wydaję mi się na tyle zachęcający,aby wcielić to w życie.

Witam kolegów.
Co do nitrowania" Nitro ", saletrą i kwasem siarkowym,sporo eksperymentowałem strzelając z sharpsa. Materiałem na gilzy,które mają być nasączone nitro, musi być chłonny papier,w tym przypadku serwetki.Metoda dość pracochłonna z racji delikatności materiału,a efekty dość wątpliwe.Owszem łuski spalają śię zawsze i w całości , są wodoodporne i wytrzymałe mechanicznie, proces nitrowania doskonale je usztywnia i wzmacnia.Oczywiście siła wybuchu w komorze jest też większa.Nad wyglądem samej łuski można by popracować,jest lekko pomarszczona i ten zielony kolor.Jest to bardzo pracochłonna robota,szkoda czasu.
Kwas siarkowy powoduje kruchość papieru i tkaniny jeśli takową użyjecie.
Najbezpieczniejsza jest saletra i do papieru pakowego-prążkowanego jak i do bibułek papierosowych,wcale tak bardzo nie brudzą lufy.Nawet zanitrowana bibułka papierosowa,stosowana do rewolwerów ma tendencje do wprasowywania w komore bębna i w rezultacie często się nie spala. Ostatnio zdobyłem " substancję "samospalającą się zrobioną z celulozy?.Spala się bezpopiołowo-jest rewelacyjna do naszych celów i do dużego i do małego kalibru.
Zapala od jednej iskry twożąc jasny błysk.Spala się bez dostępu powietrza.Ale co to jest?
Pozdrawiam Mariusz W.

Niecaly miesiac temu rozbolal mnie zab i troche napuchl mi wezel chlonny, dostalam Clindamycin ktory bralam przez 3 dni gdyz pozniej wyladowalam w szpitalu zakaznym z podejrzeniem swinki. Opuchlizna zeszla oraz bol zeba. po dwoch tygodniach znowu zab zaczal bolec oraz napuchl mi wezel chlonny,dziaslo oraz szczeka w okolicach bolacego zeba, poszlam do stomatologa ktory mi wyrwal zeba (7) przy czym myslalam ze oszaleje z bolu mimo znieczulenia przy lyzeczkowaniu zarowno jak i rwaniu ,zalozyl szwy oraz przepisal metronidazol i augumentin.( biore te antybiotyki od tego czwartku). Opuchlizna zeszla jedynie z dziasla, wezel chlonny oraz szczeka dalej opuchnieta i boli przy jej otwieraniu. Obawiam sie ze cos jest niewporzadku. czy to moze byc zapalenie okostnej? co z tym teraz zrobic gdy zeba juz nie ma? Obawiam sie ze bedzie potrzebna interwencja chirurgiczna...:(

Witam, może podłączę się pod ten temat, bo mam zbliżony problem.
Otóż od ok. 2 tygodni mam taki problem ze odczuwam taki "biegający" po różnych zębach i szyjkach zębowych ni to słaby ból ni to podrażnienie, ni to wrażliwośc na zimne czy gorące.
Dodatkowo mam powiekszone węzły chłonne w okolicy szczęk. Byłem tydzien temu u dentystki która obejrzała wszystko i stwierdzila ze mam wrażliwe dziąsła, zaleciła stosowanie specjalnej pasty do zebów.
Jednakże ostatnimi dniami objawy jakby sie nasiliły, jakby koncentrowały się na dolnej dwójce (chociaż czesto odzywają sie także inne zęby). Ta nadwrażliwość przypomina mi sytuacje sprzed paru lat gdy mialem podobne objawny, które skończyły się ostrym bólem jedynki górnej i leczeniem kanałowym (ponoć był/była (?) zgorzel).
Tym razem wolałbym takiej "przyjemności" uniknąć i stąd moje pytanie czy jeżeli moje przypuszczenia są słuszne (że robi mi sie zapalenie miazgi, może zgorzel) to można zawczasu uniknąć leczenia kanałowego?
Pozdrawiam

Nie wiem co to konretnie jest, ale boli mnie pod zuchwa tak pod mniej wiecej 5,6 zebem z prawej strony. Wyczuwam jakby delikatne stwardnienie i troche boli jak ruszam glowa. Martwi mnie to z tego powodu, ze akurat z tej strony mam strasznie problematycznego zeba, ktory bym leczony kanalow, mialam tam zgorzel czy tez zapalenie okostnej, pod kanalem zrobila sie jakby torebka, bylo widac na RTG, bol byl nie do wytrzymania. Dostalam wtedy antybiotyk i dentystka chciala sie wstrzymac z wyrywaniem az przejdzie infekcja. No i w miedzyczasie trafilam na fotel do goscia, ktory mial u niej jakies praktyki, czyscil mi kanaly chyba 3 godziny ale jednego nie znalazl. Nastepnie dwa lata pozniej zab sie odezwal i wtedy inni praktykant wyczyscil drugi kanal i zab od tej pory sie nie odzywa poza niewielkim cmieniem przy zmianie pogody. Wiem, ze jest martwy bo juz nawet sciemnial, dentystka mowila, ze jak posiedzi rok to dobrze a siedzi juz razem 4 rok i dobrze sie trzyma. Ale mnie martwi troche ten bol pod szczeka no i czy sie tam nic nie dzieje. na ostanim zdjeciu sprzed roku nie bylo widac zadnej zmiany i dentystka powiedziala ze to cud jakis bo zazwyczaj trzeba wyrywac a tu sie wszytko zagoilo elegancko. Z drugiej jednak strony od paru dni mam deliktna infekcje dziasel, z jednej strony spuchly a z drugiej jakby sie pojawily wypukle zmarszczki. Plucze szalwia i plynem o nazwie hextril ale to dopiero drugi dzien i nigdy nie przechodzi wczesniej niz po dwoch dniach.

Czy to moze byc zab czy cos innego. I inna kwestia, czy taki zab bedzie siedzial jeszcze dlugo, czy mozliwe ze posiedzi do konca mojego zycia (mam 25 lat), czy jak naloze na to licowke czy jakas korone to czy to cos da? Czy tez mam sobie zbierac na implanty?

mam zapalenie okostne przy zebie lezconym kanalowo.To byl zab z przeszkodami i juz jego leczenie trwa pare miesiecy.Mam zapalenie okostnej od miesiaca-bola mnie wezły chlonne w okolicy tego zeba,oprocz tego nagryzanie i ucisk na dzisło na wysokosci korzenia bardzo boli.Brałam antybiotyk i moze jest ciut lepiej....ale długo jeszcze mam cierpiec??jak bede wiedziala ze to normalne to sie uspokoje.Moja dentystka mowi ze tak moze byc ze tak dlugo boli.A wy mieliscie cos takiego?jakie sposoby??

Pomóżcie studenci bo ręce mi już opadają przy prawidłowej higienie – dokładna mycie (sonicare) w miarę możliwości po każdym posiłku, notoryczne nitkowanie, 2 razy dziennie Listeryna można mieć problem z kieszonka??? dodam, ze kamień zdejmowany był 3 miesiące temu


Nadmieniam, że nie chcę nikogo urazić, ale czasami dokładna higiena nie oznacza prawidłowej.
Po pierwsze sprawidził bym skuteczność szczotkowania tabletką z erytozyną wybarwiającą płytkę nazębną - oczywiście po wyszczotkowaniu zebów - czerwone przebarwienia są to miejsca, które sa niedomywane (najlepiej sprawdzic wieczorem).

Dolegliwości z kieszonką nie upatrywałbym się w kamieniu nazębnym (czasami może szybko się tworzyć nawet przy prawidłowej higienie - woda), ale raczej w niewłaściwym używaniu nitki. Jeżeli w trakcie nitkowania dochodzi do podrażnienia brodawek dziąsłowych, krwawią podczas nitkowania mogą się pojawić problemy z kieszonką. Oczywiście najlepiej zgłosic się do stomatologa, żeby obejrzał w czym tkwi problem.

I jeszcze cos....czy od takiej patologicznej kieszonki może pobolewać ucho i węzły chłonne?dodam, ze dolne żeby były badane i żaden nie obumiera


Według mnie od samej kieszonki raczej nie. Stawiałbym na toczący się stan zapalny (może jest jakiś ubytek przyszyjkowy i doszło do zapalenia miazgi lub jest inna przyczyna stanu zapalnego). W tym przypadku uwaga jak wyżej: trzeba udać się do stomatologa, żeby obejrzał w czym tkwi problem

Przebieg kliniczny

Choroba z Lyme jest najczęściej zespołem objawów obejmujących skórę oraz w wyniku szerzenia się infekcji - stawy, układ nerwowy i sercowo-naczyniowy. Krętki po wniknięciu przez skórę rozprzestrzeniają się w niej w ciągu kilku dni i przechodzą do krwiobiegu, ale mogą się także szerzyć drogami chłonnymi i wzdłuż nerwów obwodowych.

Ze względu na okres, jaki upłynął od zakażenia, rozróżnia się 3 stadia w przebiegu boreliozy:

I stadium - infekcji wczesnej, rozwijające się od 60 do 90 dni po ukłuciu kleszcza, w postaci ograniczonych zmian skórnych typu rumienia przewlekłego wędrującego (ECM) oraz niekiedy lymphocytoma (LBC).

II stadium - uogólnienia infekcji, w okresie którego dochodzi do dalszego rozwoju zmian skórnych (LBC) oraz wystąpienia ostrych zmian zapalnych narządów z zajęciem stawów, serca, ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego.

III stadium - przewlekłej infekcji - rozpoczynające się powyżej l roku do kilku lat od zakażenia. W okresie tym występują zmiany skórne w postaci przewlekłego zanikowego zapalenia skóry dystalnych części kończyn (ACA) i destrukcyjne zmiany zapalne stawów, przewlekłe zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych.



Tak już całkiem na serio, ta branża jest naprawdę chłonna na nowych ludzi i nowe talenty. Ja i sweter zaczynaliśmy na przykład od wysyłania do redakcji niezamówionych tekstów.


Ja się wypaliłem i straciłem chęć do pisania odkąd zmieniłem kierunek studiów. Nie chce mi się, nie mam weny, pomysłów i nawiedza mnie często analfabetyzm wtórny. Każde zdanie piszę po 5 razy, szukając lepszej jego wersji i szybko tracę zapał, ślęcząc pół godziny nad pustą kartką (bo piszę głównie ręcznie). Beznadzieja jest. Muszę zmienić baterie... albo planowany zawód...

Dobra... Już się wyżaliłem. Idę się ogarnąć, bo wyglądam jak jeti.

trzy razy zapalenie oskrzeli,


A Mały nie ma alergii??Słyszałam,ze takie czeste zapalenia oskrzeli maja czesto własnie w niej swoje zrodło.

A próbowaliście konsultować się z jakimś dobrym lekarzem? Może warto też podnieść jego odporność.

Podpisuje sie pod tym.Moim zdaniem dobry lekarz to podstawa.Znajomi maja 1,5 rocznego synka ktory ciagle chorował(ostatnio przez miesiac goraczka 40'C i dopiero jak trafił do szpitala rozpoznano mononukleoze choc wczesniej badało go wielu lekarzy).Teraz trafili do naszego pediatry i powiedzieli,ze pierwszy raz ktos badał mu wezły chłonne w pachwinach itd.Dostał leki -homeopatyczne na podwyzszenie odpornosci i na miesiac pojechał w gory.Lekarz powiedział,ze nie nalezy słuchac opini,ze 'dziecko musi sie wychorowac;ze tak wzmocni pozniejsza odpornosc'

Z tego co opisujesz wynika, że mała przechodzi strasznie ospę (powiedziałabym, że bardzo niebezpiecznie) najlepiej będzie jak zgłosisz się do lekarza jeszcze raz by ocenił sytuację.
Bo jeszcze dojdzie jakiś powikłań (oczywiście odpukać).
Powikłania są straszne:
cyt.
- Najczęstszym powikłaniem ospy jest wtórne, ropne zakażenie skóry, wywołane bakteryjnym nadkażeniem wykwitów ospowych np. na skutek drapania. Wynikiem wtórnego zakażenia wykwitów na głowie jest powiększenie węzłów chłonnych szyjnych i potylicznych. Również większość nietypowych postaci ospy wietrznej, bardziej niebezpiecznych, jest wynikiem nadkażenia bakteryjnego. Zakażenie zmian skórnych prowadzić może do poważnych następstw, jak głębokie owrzodzenia czy też posocznica, (czyli namnażanie się bakterii we krwi).

- Zdarzają się też powikłania ze strony układu nerwowego i te są najpoważniejsze. Jednym z nich jest zapalenie mózgu, które występuje w ścisłym związku z ospą wietrzną i u dzieci najczęściej kończy się powrotem do zdrowia. Rozwija się po mniej więcej 21 dniach od pojawienia się pierwszych wykwitów. Po chorobie może pozostać ślad w postaci napadów padaczkowych, upośledzenia rozwoju psychicznego, zaburzeń w zachowaniu. Zapalenie mózgu u dorosłych objawia się między innymi zaburzeniami świadomości, napadami drgawek i częściej niż u dzieci może dojść do zgonu. Do innych powikłań ze strony układu nerwowego należą zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, zapalenie nerwów czaszkowych. Może wystąpić zapalenie nerwu wzrokowego z czasową utratą wzroku, zapalenie nerwu twarzowego z porażeniem odpowiednich mięśni twarzy, zapalenie móżdżku.

pozdrawiam

Ale super stronka, wsadzę sobie do ulubionych

Jak mi ktoś kiedyś wpisze Y23.9 to pamiętajcie, że to będzie oznaczało, iż ktoś mnie postrzelił z broni wojskowej, myśliwskiej lub długiej w nieokreślonym miejscu i z nieokreślonego zamiaru

Tam jest przydatna opcja Szukaj i po wpisaniu "gruźlica jelit" wyświetla się:

Gruźlica:
- odbytu i odbytnicy+ (K93.0*)
- jelita (grubego) (cienkiego)+ (K93.0*)
- zaotrzewnowa (węzłów chłonnych)
Gruźliczy(e):
- wysięk otrzewnowy [ascites]
- zapalenie [nieżyt] jelit+ (K93.0*)
- zapalenie otrzewnej+ (K67.3*)

Witam wszystkich
jestem 5 dni po usunieciu migdalkow podniebiennych i narazie lekko obolały zastanawiam się czy usunięto mi dobre migdalki. Poszedlem do szpitala poniewaz od paru miesiecy mialem lekki niedosluch oczywiscie mialem badanie endoskopowe w ktorym zobaczylem ze faktycznie mam powiekszony migadlek gardlowy i on zatyka przewod sluchowy. Generalnie migdalek gardlowy zanika ale skojarzylem moj powiekszony migdalek z czestymi anginami. Pewny siebie poszedlem do szpitala ledwo sie polozylem a juz mnie cieli :P. Usunieto mi migdalki podniebienne, dodam ze na skierowaniu do szpitala mialem napisane tylko "przewlekle zapalenie migdalkow", jak juz odzyskalem mowe zapytalem sie jakiegos rezydenta czy zawsze usuwa sie migdalki podniebienne gdy powiekszony jest gardlowy? Dostalem odpowiedz ze to migdalki podniebienne sa najbardziej chlonne w tym pierscieniu chlonnym gardla a gardlowy nie ma takich wlasciwosci chlonnych i skoro usunieto mi wrota zakarzenia to tamten migdalek(gardlowy) po czasie sam sie pomniejszy. Teraz nasuwa mi sie pytanie: pierwsze-to dlaczego nie usunieto odrazu za jednym razem wszystkich tych migdalkow? a drugie czy naprawde ten migdalek sie pomniejszy i kiedy moge liczyc na jakies efekty?
Z gory dziekuje, pozdrawiam

Tłumaczenie oczywiście mniej więcej brzmi tak:
1. węzły chłonne – lipomatosis diffusa lymphonodorum. Utkania nowotworowego nie
spostrzeżono (0/10). Otłuszczenie rozlane węzłów chłonnych
2. fragmenty tkanki tłuszczowej bez utkania węzłów chłonnych i przerzutów
nowotworowych.
3. wymazy spod kopuły- mesothelium nabłonek surowiczny
4. przydatki prawe i lewe – Carcinoma serosum ovario cum male differentiatum. Necrosis et suppuratio diffus. Nowotwór w formie guza o wymiarach 7,0 x 6,0 cm po stronie prawej
i 3,0x2,5 cm po stronie lewej. Oba guzy otorebkowane z naciekaniem ogniskowo
torebki guza. Jajowody obustronne bez zmian . Rak surowiczy jajnika z niskim zróżnicowaniem. Martwica i ropienie rozlane 5. trzon macicy – Endometrium In stadio proliferationis prolongati irregularis. Leiomyomata parva intramuralia. Endometrium w stanie proliferacji wydłużonej nieregularne. Mięśniaki śródścienne małe
6. szyjka – endocervicitis chronica partim polyposa cum epidermisatione diffusa
Zapalenie przewlekłe śluzówki kanału szyjki częściowo polipowate z epidermizacja rozlaną
Wg mnie, ale mogę się oczywiście mylić jest to stadium zaawansowania Ic i przy niskim zróznicowaniu nowotworu to chyba powinno być dołączone leczenie uzupełniające. Nie wiem co zamierza Twój lekarz prowadzący i jakiej jest specjalizacji, ale albo trzeba to zweryfikować u ginekologa o specjalizacji onkologicznej lub u onkologa. Widoczną zmianę w badaniu scyntygraficznym napewno trzeba sprawdzić w badaniu USG i to najlepiej u doświadczonego radiologa w tym zakresie. Pozdrawiam

Gosia
1. plyn na neo- cellulae atypicae non multae - Niewielka ilość nietypowych komórek
2. Przydatki strona lewa jajnik lewy- carcinoma papillare partim clarocellurale GIII - Rak brodawkowaty częściowo jasnokomórkowy GIII niskoróżnicowane komórki nowotworowe
3. siec- sine neoplasmate Bez nowotworu
4. macica-szyjka-cervicitis chronica levis. Przewlekłe łagodne zapalenie szyjki Zona transitionalis non reperta. Strefa przekształceń nie znaleziona. Trzon- endometrium inactivum-sine neoplasmate Endometrium nieaktywne-bez nowotworu
5. Otrzewna scienna-sine neoplasmate Bez nowotworu
6. Wezly biodrowe lewe- wezel chlonny(0/1)- sine neoplasmate Bez nowotworu
7. Wezly biodrowe prawe- wezel chlonny(0/1)-sine neoplasmate Bez nowotworu
Odnośnie rokowania, to jak zawsze sprawa indywidualna, ale skoro piszesz, że to nowy nowotwór nie związany w żaden sposób z wcześniejszym rakiem piersi, to powinnaś przejść badania genetyczne i skontaktować się z onkologami genetykami chyba najlepiej w Szczecinie. Pozdrawiam

Edyta wg mnie chociaz nie jestem lekarzem to wydaje mi się, że u Twojej mamy wykryto nowotwór, ale trzonu macicy, a my tutaj na forum zajmujemy się nowotworami jajnika i w tym zakresie udzielamy się na forum.

Adenocarcinoma endometriale G2 (naciek obejmuje mniej niż 1/2 trzonu) Gruczolakorak edometrialny G2 średniozróżnicowany naciek miesniówki mniej 1/2. Tela cervicis. Mucosa endocervii. Tkanka szyjki. Śluzówka kanału szyjki
Ovaria et salpinges sine laesionibus Jajniki i jajowody bez zmian Tela parametrii bilateralis sine laesionibus Tkanka przymacicza obustronniie bez zmian
Lymphadenitis chronica /w.ch biodrowe wew. lewe/ Przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych
Tela lymphatica abest /w.ch biodrowe zew. lewe/ Tkanka naczyń chłonnych nieobecnaLymphadenitis chronica /w.ch biodrowe we. prawe/ i /w.ch zew. prawe/ Przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych
Cellulae neoplasmaticae absunt /rozmaz z j. Douglasa/ Komórki nowotworowe nieobecne
macica dł. 10 cm z obustronnymi przydatkami.
Oczywisćie nie należy uznawać tego tłumaczenia za w pełni wiarygodne i ostateczne.
Pozdrawiam

Witajcie!!!!! Wszystkiego naj,naj,naj w Dniu Kobiet!!!!!! spóźnione ale szczere
Lidzia u mnie znowu jakieś problemy,już nie wiem co się dzieje czy choroba Moniki uruchomiła jakiś cykl wypadków u nas
Nasza młodsza siostra miała niedawno zapalenie pęcherza i dróg moczowych..antybiotyki cztery ,każdy po kolei bo nie skutkowały....niby przeszło a dzisiaj pojechałam z nią na ostry dyżur bo wyła z bólu i co??? zapalenie przydatków(co to są przydatki?) nie jajniki? jestem ciemna w tym temacie,dlatego pytam
Z kolei ja mam powiększony(podobno bardzo) węzeł chłonny w prawej pachwinie i
co i nic mam czekać na USG 1-go kwietnia hahahaha o ironio losu to jest Pima Aprilis więc jestem rozśmieszona i zdenerwowana

Pozdrawiam serdecznie i ściskam

ps. Monika czuje się zaskakująco dobrze (trzeci rzut 19.03) napiszę bo po trzeciej chemii będą badania kontrolne(mam nadzieję,że dobre) jak każda z Was dziewczyny...
Robert jesteś dobym "DUCHEM" tego forum.....pozdrawiam i ściskam Gosię i Ciebie
Dzięki serdeczne za wsparcie i cierpliwość

Witam mam 16 lat od ok. 10 lat choruje na astme i jestem uczulony na wiele rzeczy. Jednak z czasem astma powoli ustępowała. Aż od ponad roku znowu powróciła. Muszę znowu zarzywać wiele lekarstw. Teraz co chwilę choruje na zapalenie oskrzeli...zdaża to się ok. co 2 tygodnie, za każdym razem dostaję antybiotyki. Do tego dochodzą duszności i kaszel: rano i wieczorm, powiększone węzły chłonne, bóle kręgosłupa oraz ból podczas brania głębokich wdechów powietrza (jest to przejściowe). Od niedawna mam również problemy z koncentracją. Nauka nigdy nie sprawiała mi żadnych problemów jednak teraz nie umiem się skupić i nauczyć najprostrzych rzeczy. Co to może być ??

M_onika są specjalne flamastry, które zmywaja sie ze wszystkiego i dziecko moze je nawet lizać,bo nie szkodzą.
byłam z chłopakami u lekarza.
Adam nie ma świnki bo był szczepiony, ma powiększone węzły chłonne, prawdopodobnie od gardła. (wczoraj zjadł 3 lody) Dostał antybiotyk , jak do czwartku sie to nie zmniejszy to muszę mu zrobic badania z krwi i chyba silniejszy antybiotyk.
Jasia mruganie jest spowodowane prawdopodobnie zapaleniem spojówek na tle alergicznym ,bo pyla teraz jakies grzyby. Lekarz wimymienił mi nazwy łacinskie ale nie potrafie przytoczyc. Jak jeszcze powiedziałam , ze on uczulony na plesni i grzyby to lekarz był pewien. Mam podac wiecej Zyrteku i dostał krople. Tylko jak ja mu zapuszczę je.
Uciekam ich kąpac. Do zaś.
Justys Zosia jak wp rofesjonalnym ''mejkapie'' tylko rozmazana.

wlasnie u nas to na 100 % nie trzydniowka i nie rozyczka-wlasnie pani dr sprawdzala te wezly chlonne i ewentualne guzki

czy ktorys maluszek mial zapalenie gardla? jaowy dominis? czy on mial zapalenie krtani?


Małgosia miała ostre zapalenie gardła (koszmarne dni)

Przepraszam już się pojawiły.
Marta dziękuję za pomoc w umieszczeniu na forum tych zdięć.
Jeśli chodzi o pieluchy to używamy Huggies 5-9 są rewelacyjne
bardzo chłonne czego niemożna było powiedzieć o tych mniejszych.
Byłam dzisiaj z syneczkiem w kontroli u laryngologa i zapalenie
ucha minęło.Jeszcze tylko jeden zastrzyk jutro rano i koniec.
Za kilka dni powturzymy leukocyty mam nadzieję że zmaleją.
Mierzyłam mu dziś temperaturę miał znów 37,3 niewiem co otym
myśleć z czego biorą się te stany podgorączkowe,to się ciągnie
od urodzenia martwi mnie to tylu lekarzy go badało i każdy mówi
że to okaz zdrowia.w czwartek mamy usg główki i jamy brzusznej
i na tym się skończy diagnostyka.Chyba.Być może to na tle alergicznym?
Może niepotrzebnie mierzę temperaturę dziecku które niezdradza żadnych
innych obiawów i czuje się dobrze.Wyczytałam w jednym z poradników
że gdy niema choroby i dziecko czuje się dobrze to chowamy termometr
głęboko do szuflady.Coś w tym jest.Ale gdy przytulam się do dziecka
i jest ono cieplejsze niż zwykle to niepotrafię udawać że nic się niestało.
Ach zanim dzieciaczek wyrośnie to chyba osiwieję
Justynko i co wykombinowałaś dziś na obiad?
Pochwalę się jeszcze że dzisiaj zastałam sebastianka
leżącego w poprzek łóżeczka
chyba robi się coraz zwinniejszy.
leżącego w poprzek





| Tez zawsze mialem ten sam problem. Chyba teraz (jak zaczalem
| studiowac) wreszcie przyjdzie oczekiwane rozwiazanie tegoz problemu,
| bo zaczalem ostro sie uczyc algebry liniowej i geometrii
| analitycznej przestrzeni. Juz widze, jak to wszystko ulatwia,

Tak sie tylko mowi. W praktyce w czasie studiow wiedzy przybywa (z
tym roznie bywa, ale zwykle przybywa :), a wraz z nia ubywa wolnego
czasu i zapalu...


Masz naprawde racje. Najwiekszy zapal to ja mialem w 7-ej i 8-ej klasie
podstawowki. Serio. W 8-ej przymierzalem sie nawet do olimpiady
informatycznej dla szkol srednich. Nie chodzi o to, ze bylem taki dobry,
wcale nie az tak, ale po prostu mialem niesamowity zapal i ambicje.
I rodzice uniemozliwili mi to. Zakazali siedziec przy komputerze w ogole,
przez jakis czas, bo twierdzili, ze staje sie odhumanizowany... ehh...
zaluje tego okresu, jak sobie teraz przypominam.
Co im przeszkadzalo, ze zdobywalem wiedze mat/inf? I wcale nie to nie bylo
tak, ze z innych przedmiotow mialem dwoje, czy cos takiego. To jedyna rzecz,
ktora mam im za zle. Wtedy naprawde najwiecej moglem sie nauczyc, mialem
niesamowicie chlonny umysl, a im cos sie przywidzialo... no ale trudno.
Teraz juz na szczescie wszystko sie zmienilo. Ale i tak nie mam tyle czasu
na komputer co wtedy.

| oczywiscie sporo czasu trzeba w to wlozyc. Reasumujac - przede
| wszystkim matma, do tego algorytm usuwania niewidocznych powierzchni
| (BSP np.). W kodzie nie znajdziesz zadnych opisow. Za duzo bys
| chcial :-)). Trzeba samemu dojsc

Nie trzeba, zrobili to juz inni:
Unofficial Quake Specs <http://www.gamers.org/dEngine/quake/spec/
http://www.ddj.com/articles/1997/9718/9718k/9718k.htm
http://www.bluesnews.com/abrash/


Aha... no to spoko. Sam to przejrze, jak sie naucze o przestrzeniach
wektorowych, unitarnych, unormowanych i metrycznych ;-)


Ehmm... moglbys podac wiecej szczegolow i zrodlo tej informacji?


Prosze. Troche informacji z ulotki....

Srebro koloidalne to b. male czasteczki czystego metalicznego srebra
zawieszone (a nie rozpuszczone) w czystej wodzie, nie opadajace na dno ani
nie unoszace sie na powierzchni. Jako ze posiadaja one jednakowy ladunek
elektryczny odpychaja sie wzajemnie pozostajac w ciaglym ruchu. Srebro
koloidalne jest wiec aktywne. Jego czasteczka jest 7000 razy mniejsza od
czerwonego cialka krwi. Dzieki dodatniemu ladunkowi zamiast biernie
"dryfowac" doslownie przyciaga i niszczy patogeny, które maja ladunek
ujemny.
Srebro jest jednym z kluczowych pierwiastków sladowych niezbednych do
prawidlowego funkcjonowania organizmu ludzkiego. Niestety poprzez intensywna
gosp. rolna gleby zostaly wyjalowione z wiekszosci mikroelementów stad
potrzeba ich uzupelniania.
Plyny ustrojowe u czlowieka maja równiez postac koloidów (krew, plyn mózgowy
itp.). Wyrównanie niedoborów srebra za pomoca srebra koloidalnego jest
mozliwoscia uzupelnienia tego mikroelementu w naszym ciele w calkowicie
naturalnej i bioprzyswajalnej (98%) formie.
Srebro koloidalne bylo juz znane w medycynie ayurwedyjskiej, chinskiej.
Wybrane zastosowania:
Grypa, katar, opryszczka, zapalenie migdalków, czyraki, luszczyca skóry,
zapalenie pieluszkowe skóry, bóle zebów, swiat odbytu, zapalenie wyrostka,
rzezaczka, dyzenteria, czerwonka bakteryjna, hemoroidy, zapalenie powiek,
znamiona, obfite uplawy biale, zapalenie pecherza, zapalenie skóry, zatrucie
obecnoscia toksyn we krwi, cuchnacy pot stóp, blonica, choroby uszu,
zapalenie najadrza, rózyczka, tradzik, zapalenie wyrostka robaczkowego,
artretyzm, zapalenie oplucnej, posocznica, ukaszenia owadów, oparzenia
sloneczne, rak, reumatyzm, cholera, zapalenie spojówek, lojotok, cukrzyca,
pólpasiec, egzema,zakazenie gronkowcami, paciorkowcami, drozdzami, zapalenie
zoladka, syfilis,problemy jelitowe, gruzlica, trad, zapalenie naczyn
chlonnych, AIDS, malaria, podraznienie pecherza, pasozyty krwi, grzybice
skóry, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, przeziebienia, zapalenie
okreznicy, biegunka, przerost prostaty, ostry gosciec stawowy, koklusz, dur
brzuszny, oparzenia, zapalenie pluc, wysypka.

Timur


Ach, już zapomniałam

To był bodajże ropień i okoliczne węzły chłonne powiększone w wyniku zapalenia.
Diagnoza została postawiona na podstawie biopsji. Potem leczenie enroxilem załatwiło problem.

buzka

bolą mnie ząbki... wyc mi się chce,, musiałam iśc do dentysty i znowu mam zapalenie które przeniosło sie na węzły chłonne i trzeba wcinac antybiotyki...

bolą mnie ząbki... wyc mi się chce,, musiałam iśc do dentysty i znowu mam zapalenie które przeniosło sie na węzły chłonne i trzeba wcinac antybiotyki...

ojej to źle, i do tego gorąco jest, iVeczka

dziunka, mozesz miec zapalenie wiezlow chlonnych , idz kobito do lekarza niech spradzi, bo z ta swinka to tez moze byc tak ze mnie nie bolalo a Ciebie tak , czort wie.I daj znacz czy poszlas i co lekarz na to

Jak byłam mała to miałam poważne zapalenie węzłów chłonnych i od tej pory przy każdej chorobie mam jeden węzeł powiększony. ale tym razem chora nie byłam. Przyznam, że też się strachu najadłam.

Dla Twojej ciekawosci ;)

Objawy: zwykle pojawiają się od 2 do 20 dni po zarażeniu, ale u większości osób objawy mogą nie wystąpić lub mogą zostać zauważone znacznie później. Atak opryszczki zazwyczaj zaczyna się od uczucia mrowienia lub swędzenia skóry w okolicy genitaliów. Jest to tak zwany okres prodromalny, który może wystąpić na kilka godzin do kilku dni przed pojawieniem się owrzodzenia, lub nie wystąpić w ogóle. Możesz również mieć uczucie pieczenia, bóle w nogach, pośladkach lub genitaliach i/lub odczuwać ucisk w tych miejscach. Następnie pojawia się owrzodzenie, najpierw jest to jedno lub kilka czerwonych zgrubień, które za dzień lub dwa zmieniają się w wypełnione płynem pęcherze. Pęcherze najczęściej pojawiają się na wargach większych i mniejszych, łechtaczce, wejściu do pochwy, perineum, a niekiedy na ścianach pochwy, pośladkach, udach, odbycie i pępku. U kobiet owrzodzenie pojawia się również na szyjce macicy, co zwykle nie daje widocznych objawów. U wielu kobiet podczas pierwszego ataku choroby występuje owrzodzenie na wulwie i szyjce macicy. Po kilku dniach pęcherze pękają i powstają wrzody, które mogą krwawić lub z których może wydzielać się płyn. Zazwyczaj po upływie trzech, czterech dni formuje się strup i pęcherze znikają bez stosowania leczenia.
W okresie występowania owrzodzenia możesz odczuwać ból podczas oddawania moczu oraz tępy lub ostry, palący ból okolicy narządów płciowych. Czasem ból promieniuje w stronę nóg. Możesz odczuwać potrzebę częstego oddawania moczu. Może pojawić się wydzielina z pochwy oraz zapalenie wulwy. Podczas pierwszego ataku choroby możesz mieć gorączkę, ból głowy i powiększone węzły chłonne w pachwinach. U niektórych kobiet przy ostrym ataku choroby może wystąpić niemożność oddania moczu. Jeżeli dolegliwość ta nie ustąpi po zastosowaniu środków wymienionych w tym rozdziale, zwróć się o pomoc do lekarza. Pierwszy atak choroby jest zwykle najbardziej bolesny i leczenie trwa najdłużej (dwa do trzech tygodni).

heh to tak jak u mnie, ale ja sobie skutecznie ciaze wmowilam, gdyby mi niedobrze bylo to bym zwariowala :P ale pociesze Cie, ostatnio wirusy, grypy szaleja, sama mam wirusowe zapalenie wezlow chlonnych... do tego stras i powstaje dziwne samopoczucie :)

szanse sa spore. jednak boł pod pachami moze byc zapaleniem węzłow chłonnych. Zrob test i bedziesz wiedziala:)

Jeśli tabletki przyjmujesz od pół roku to nie możliwe ze teraz nagele jestes na nie uczulona.Pewnie to zapalenie węzłów chłonnych, lub jakas inna infekcja

Dokładnie. Z Postinorem nie ma to na pewno nic wspólnego. Wg. mnie to jakieś zapalenie wyrusowe i dlatego powiększone węzły chłonne. Nawet jeśli nie jest to powiązane z żadną wysypką powinien Cię zobaczyć lekarz.

Witam!
Zacznę od tego, że na wypisie jest rozpoznanie- Choroba Crohna (odcinkowe zapalenie jelita)- Choroba Crohna jelita grubego. Teraz postaram się opisać naszą historię.
Gdy nasz synek miał 2 m-ce to pojawiła się żyłka krwi w kupce. Poszliśmy z tym do pediatry i wylądowaliśmy w szpitalu. Lekarze stwierdzili, że to może być alergia. Dodam, że był karmiony piersią. Później takie sytuacje zdarzały się raz na kilka kupek. Dodam, że przybierał na wadze, był pogodny i poza tym wszystko ok. Niepokoiła nas jednak ta krew w kupce (czasem kropki, czasem pasemka) i trafiliśmy do Kliniki w Bydgoszczy. Tam miał przeprowadzoną sigmoskopie ( w wieku 6 m-cy), NA ŻYWCA- BEZ ZNIECZULENIA (jelito grube- aparat wprowadzony na gł. 20 cm., na całej dł. b. liczne zmiany wypukłe (grudki chłonne) krwotoczne, zatarty rysunek, kruchość błony śluzowej, pojedyncze afty). Rozpoznanie- ALERGICZNE ZAPALENIE JELITA GRUBEGO. Zalecenia- Nutramigen. Poprawa była na miesiąc, potem znowu co kilka dni coś się pojawiało w tych kupkach. Dodam, że biegunek, ani żadnych bólów nie było- poza tymi kupkami z krwią wszystko ok. Byliśmy cały czas pod opieką gastroenterologa w Bydgoszczy- i cały czas to samo ALERGIA ( żadnych skórnych objawów nie miał).
Gdy skończył roczek znowu trafiliśmy do kliniki na badania. Znowu signoskopia, znowu "na żywca", Jelito Grube- Endoskop wprowadzono do esicy- Makroskopowo śluzówka z miejscami zatartym rysunkiem naczyniowym, obrzęknięta z licznymi wyborczynami, drobnymi nadżerkami i aftami, krucha. Rozpoznanie- Alergiczne Zapalanie Jelita Grubego. Zalecenia- Nutramigen. Nasz Pediatra stwierdził, że trzeba jednak jechać do CZD. Pojechaliśmy prywatnie do prof. Ryżko- zapisał sulfasalazynę. Po 1,5 m-cu stosowani i tak coś się zdarzało. Później trafiliśmy do CZD i teraz ma zapisany salofalk 1/5 tabl 3 *dziennie. Jeszcze nie dostaje, bo nie wiemy jak to podawać, czy z jedzeniem można, czy kruszyć można i w jakich porach, tzt ściśle o ustalonych, tj co 8h, i czy godzinę przed jedzeniem jak pisze w ulotce?
Proszę o odpowiedź jak dawkować. I co o tm wszystkim sądzicie?
Pozdrawiam

Postanowiłam odświerzyć wątek dla zainteresowanych.
Pod koniec grudnia 2008 roku trafiłam z dzieckiem do szpitala, ponieważ krwawienie z odbytu było duże i ciągłe. Od kilku godzin małej leciala stróżkami cały czas krew z odbytu. Pojechałam z nią na dyżur i przyjeli nas na oddział.
Oto badania ktore jej wykonano:
Morfologia w normie OB i CRP norma, dużo tego jej porobili a nie mam skanera. Ufam jednak, że jakby było coś źle to by mi lekarz powiedział.
Kał: Krew utajona próba ujemna, posiew: wynik ujemny wykryto toksynę Clostridium difficile w kale.
USG brzucha wszystko w normie.
Retroskopia: Do 15 cm błona śluzowa odbytnicy zbliżona do normy. Ostatnie 3 cm o nieco zatartym rysunku. Szczeliny ani miejsca krwawienia nie znaleziono. Drobny fragment błony śluzowej odbytnicy bez uchwytnych zmian.
Kolonoskopia: W końcowym odcinku jelita krętego liczne grudki chłonne. Błona śluzowa kątnicy, wstępnicy, poprzecznicy, zstępnicy, esicy oraz odbytnicy makroskopowo bez zmian. Terminale - błona śluzowa z licznymi grudkami chłonnymi, bez zmian zapalnych. Jelito grube - błona śluzowa bez zmian zapalnych, miejscami wydoczny jest niewielki obrzęk podścieliska i pojedyncze grudki chłonne.
Rozpoznanie: Obserwacja w kierunku nieswoistego zapalenia jelita - negatywna. W badaniach niskie wskaźniki stanu zapalnego.
Po wyjściu ze szpitala, krwawienia znowu sie pojawiły przez kilka dni. Później była poprawa i teraz jest już całkiem dobrze. Tylko czasem narzeka na bóle brzucha i że jej jest niedobrze (bez wymiotów).
Stosuje dietę bezmleczną, no staram się przynajmniej nie dawać małej mleka w czystej postaci.

I tak naprawdę nie wiadomo co to. Wymyśliłam jeszcze wizytę u alergologa nie wiem czy to ma sens, ale może to uczulenie na jakiś produkt?

Moje madre ksiazki mam w domu niestety
Ale Mamcia ma racje.Leczenie pol roku i wyleczenie
Poza tym czy sie mylili,mozliwe..

Mam to:
Gruźlica jelit jest pełnościennym, odcinkowym, przewlekłym zapaleniem wywołanym przez prątki gruźlicy. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową. Zwykle rozwija się wtórnie w stosunku do gruźlicy płuc , najczęściej umiejscawia się w okolicy zastawki krętniczo-kątniczej (85%) jest to związane prawdopodobnie z fizjologicznym zwolnieniem pasażu jelitowego w tej okolicy. Inne lokalizacje wg. malejącej częstości to:jelito kręte, okrężnica, jelito czcze, wyrostek robaczkowy, odbytnica i dwunastnica.
Gruźlica jelit nie daje charakterystycznych objawów chorobowych. W około 30% przypadków przebieg jest bezobjawowy. W najczęściej występującej postaci krętniczo-kątniczej głównym objawem są bóle brzucha umiejscowione w okolicy pępka i podbrzuszu, o charakterze kolki lub ciągłym. Mogą im towarzyszyć utrata łaknienia, chudnięcie, wymioty, wzdęcia brzucha, biegunka i gorączka.
W zaawansowanych stadiach może dochodzić do pełnoobjawowego zespołu złego wchłaniania. Objawy o innej lokalizacji niż krętniczo-kątnicza mają swoją specyfikę w zależności od umiejscowienia, na przykład w umiejscowieniu dwunastniczym objawy mogą być identyczne, jak w chorobie wrzodowej, a przy umiejscowieniu w okrężnicy esowatej nie różnią się od objawów występujących w uchyłkowatości lub raku.
Badaniem przedmiotowym w niepowikłanym przebiegu zwykle nie stwierdza się odchyleń od normy. Opór w prawym dole biodrowym, odpowiadający zmianom w rejonie zastawki Bauchina lub powiększonym węzłom chłonnym jest stwierdzany rzadko. Badanie proktologiczne może ujawnić istnienie przetok, lub owrzodzeń w okolicy odbytu.
Najczęstszym powikłaniem jest niedrożność jelit spowodowana przerostowymi zmianami zapalnymi, ściągającymi, okrężnymi bliznami po wygojonych owrzodzeniach lub zrostami otrzewnowymi. Również stosunkowo często zdarzają się oklejone perforacje z tworzeniem ropni oraz przetok, najprawdopodobniej zależnych od wtórnego zakażenia bakteryjnego w miejscu martwiczo zmienionych tkanek przez proces gruźliczy. Inne powikłania, jak wolna perforacja, zapalenie otrzewnej i krwotok, spotyka się rzadko.
Wtórną gruźlicę jelit należy podejrzewać, gdy u chorego z czynną gruźlicą płuc wystąpią bóle brzucha, zmiana rytmu wypróżnień, zespół złego wchłaniania lub gorączka nie wyjaśniona przebiegiem choroby płuc.
Pierwotna gruźlica jelit może być łatwo przeoczona, a do jej rozpoznania dochodzi nieoczekiwanie w ramach diagnostyki dolegliwości brzusznych lub w czasie laparotomii.

EDIT:
Tylko wlasnie nie wiem czy mozna miec gruźlice jelit pierwotna,chyba nie...

Witam! To masz chłopie szczęście że trafiłeś na takiego lekarza który się odpowiednio tobą zajął i wykonuje swoją prace należycie, ma wiedze i pasje do tego co robi. Zazdroszcze i życze zdrówka. Ja od 6 miesięcy włócze się po różnych lekarzach w Koszalinie i nie tylko i dalej nie mam postawionej jednoznacznej diagnozy. Co do mnie to lekarze mieli już różne podejrzenia z Crohnem na pierwszym miejscu. Jednak wszystkie wyniki OB, CRP , rezonans, tomografia, kolonoskopia (bez pobranych wycinków), pasaż niczego nie wykazały. W tej chwili w Koszalinie nie ma już chyba takiego lekarza który by się podjął zdiagnozowania mojego przypadku. Dodam że wszystko zaczęło się od bólu brzucha (najpierw całego, potem w prawej dolnej części), podejrzewano że wyrostek i zrobiono laparoskopie zwiadowczą. Wycięto wyrostek i znaleziono również zapalenie węzłów chłonnych krezki jelita cienkiego. 3 dni w szpitalu, wypis i po 10 dniach ponowne bóle brzucha aż do dziś. A sytuacja miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Moje główne objawy w tej chwili to oczywiście nieustanny ból brzucha raz mocniejszy raz lżejszy (szczególnie górna środkowa część brzucha i mocniejszy nad ranem) , głośne przelewanie się w brzuchu (tak jakby jelita mi strzelały:) ), odbijanie (bekanie) szczególnie po posiłku ale nie ma reguły, zaparcia naprzemiennie z codziennymi wypróżnieniami, stolec luźnawy ale nie mam biegunek ani wymiotów, bóle mięśni i stawów i ogólne osłabienie. Jedynym lekarzem w tej chwili który jest zainteresowany tym co mi jest mój lekarz rodzinny. Tak więc wielkiego pola manewru nie mam. Nawet za bardzo nie wiem gdzie uderzyć raz a porządnie z tym moim przypadkiem. Może wy doradzicie jakiegoś dobrego lekarza na pomorzu lub Poznań np. Chodzi mi o takiego lekarza który nie leci na kase tylko jest lekarszem bo to jego pasja i ma dużą wiedze i podejście do pacjenta. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za podpowiedzi

Witam! To masz chłopie szczęście że trafiłeś na takiego lekarza który się odpowiednio tobą zajął i wykonuje swoją prace należycie, ma wiedze i pasje do tego co robi. Zazdroszcze i życze zdrówka. Ja od 6 miesięcy włócze się po różnych lekarzach w Koszalinie i nie tylko i dalej nie mam postawionej jednoznacznej diagnozy. Co do mnie to lekarze mieli już różne podejrzenia z Crohnem na pierwszym miejscu. Jednak wszystkie wyniki OB, CRP , rezonans, tomografia, kolonoskopia (bez pobranych wycinków), pasaż niczego nie wykazały. W tej chwili w Koszalinie nie ma już chyba takiego lekarza który by się podjął zdiagnozowania mojego przypadku. Dodam że wszystko zaczęło się od bólu brzucha (najpierw całego, potem w prawej dolnej części), podejrzewano że wyrostek i zrobiono laparoskopie zwiadowczą. Wycięto wyrostek i znaleziono również zapalenie węzłów chłonnych krezki jelita cienkiego. 3 dni w szpitalu, wypis i po 10 dniach ponowne bóle brzucha aż do dziś. A sytuacja miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Moje główne objawy w tej chwili to oczywiście nieustanny ból brzucha raz mocniejszy raz lżejszy (szczególnie górna środkowa część brzucha i mocniejszy nad ranem) , głośne przelewanie się w brzuchu (tak jakby jelita mi strzelały:) ), odbijanie (bekanie) szczególnie po posiłku ale nie ma reguły, zaparcia naprzemiennie z codziennymi wypróżnieniami, stolec luźnawy ale nie mam biegunek ani wymiotów, bóle mięśni i stawów i ogólne osłabienie. Jedynym lekarzem w tej chwili który jest zainteresowany tym co mi jest mój lekarz rodzinny. Tak więc wielkiego pola manewru nie mam. Nawet za bardzo nie wiem gdzie uderzyć raz a porządnie z tym moim przypadkiem. Może wy doradzicie jakiegoś dobrego lekarza na pomorzu lub Poznań np. Chodzi mi o takiego lekarza który nie leci na kase tylko jest lekarszem bo to jego pasja i ma dużą wiedze i podejście do pacjenta. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za podpowiedzi

-gastritis chrobica pylori medii gradii-przewlekle zapalenie oddziwiernika stopnia srednego
-zapalenie aftowe jamy ustnej
-powiekszenie wezlow chlonnych krezkowych
-kamica nerkowa prawostronna (hiperoksaluria---nie pamietam)

Witam... powiedzce mi czy moje objawy to moze być choroba Crohna???? W obecnej chwili normalnie się wypróżniam tzn. stolec zazwyczaj jest dosc zbity, uformowany i suchy, nie mniej jednak czasami zdarza mi sie bardziej luźne wyproznienie czasem papkowate, głownie w niedziele, gdy spieszem się na trening . Czestym zjawiskiem u mnie jest stolec początkowo dobrze uformowany,ktory przechodzi w luźniejszy co nie znaczy płynny. Biegunki nie wystąpują chociaż pamiętam, ze jakieś 12 do 5 miesciecy temu byly u mnie dość czeste, związane raczej ze stresem i niezbyt dobrym odżywianem. Zaczałem sie lepiej odżywiać i od jakiś około 5-6 miesięcy nie miałem biegunki .
Jedynym objawem swiadczącym ze cos u mnie jest nie tak.. jest jakby małe zgrubienie w prawym dole biodrowym-bardzo mało(slyszalem ze to charakterystyczne dla Crohna), ktore tylko ja wyczuwam, bo bylem z tym u dwoch lekarzy: ogólnego i sportowego i nic nie wyczuli w moim brzuchu. z lewej strony też mozna wyczuć zgrubienie ale jakby mniejsze. Pocieszam sie, ze tak już jestem zbudowany, ze to moze żyła albo węzły chłonne.
Czasem zauwazawam u siebie jakby lekkie przelewanie w brzuchu...dodam ze duzo piję mam nadzieje ze ta woda tak się przelawa.
Ostatnio zauwazylem u siebie pewien cykl, nazwalem to zartobliwie : ''cykl srania '' : tzn. praktycznie cały tydzien mam normalne, uformowane stolce, a niedziele dość papkowaty( proboję to sobie tym wytłumaczyć, ze spieszę się na trening to boje sie zeby mnie złapało to wczesniej sie wyprożniam nieuformowym stolcem a nie czekam aż się zagęsci) Odnosnie tego ''zagęszczenia'' zauwazylem u siebie ze mogę szybciej sie wyproznic mniej uformowanym stolcem albo poźniej dobrze uformowanym..
Jak juz mowilem trenuje, a trenuje wyczynowo kolarstwo szosowe (przejezdzam rocznie okolo 15 tys km, a w zimie kolarstwo gorskie, bieganie i siłka) i podczas bardzo wyczerpujących treningów nie ciągnie mnie na kibelek, a wiemy ze przy bardzo ciezkich obciązeniach bardzo wzrasta peralystka jelit. Pocieszam sie że jak mogę trenować tak ciezki sport i nieoczuwać dolegliwości ze strony jelit to raczej nie jest zapalenie jelit, a co najwyzej jelito drazliwe... Nie mniej jednak bardzo sie martwie pomozcie

Witam. Proszę o podpowiedź jacy lekarze na Pomorzu są godni polecenia (Słupsk, Szczecin, Gdańsk). Napiszcie którzy lekarze wam pomogli i są godni zaufania. Ja już się tyle nalatałem po lekarzach że wkońcu chciałbym trafić na takiego który się zajmie moim trudnym przypadkiem i zdiagnozuje co mi jest. Chodzi mi głównie o lekarzy gastrologów którzy mają dużą wiedze na temat choroby Crohna i potrafią ją zdiagnozować.
Ja od 6 miesięcy włócze się po różnych lekarzach w Koszalinie i nie tylko i dalej nie mam postawionej jednoznacznej diagnozy. Co do mnie to lekarze mieli już różne podejrzenia z Crohnem na pierwszym miejscu. Jednak wszystkie wyniki OB, CRP , rezonans, tomografia, kolonoskopia (bez pobranych wycinków), pasaż niczego nie wykazały. W tej chwili w Koszalinie nie ma już chyba takiego lekarza który by się podjął zdiagnozowania mojego przypadku. Dodam że wszystko zaczęło się od bólu brzucha (najpierw całego, potem w prawej dolnej części), podejrzewano że wyrostek i zrobiono laparoskopie zwiadowczą. Wycięto wyrostek i znaleziono również zapalenie węzłów chłonnych krezki jelita cienkiego. 3 dni w szpitalu, wypis i po 10 dniach ponowne bóle brzucha aż do dziś. A sytuacja miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Moje główne objawy w tej chwili to oczywiście nieustanny ból brzucha raz mocniejszy raz lżejszy (szczególnie górna środkowa część brzucha i mocniejszy nad ranem) , głośne przelewanie się w brzuchu (tak jakby jelita mi strzelały:) ), odbijanie (bekanie) szczególnie po posiłku ale nie ma reguły, zaparcia naprzemiennie z codziennymi wypróżnieniami, stolec luźnawy ale nie mam biegunek ani wymiotów, bóle mięśni i stawów i ogólne osłabienie. Jedynym lekarzem w tej chwili który jest zainteresowany tym co mi jest mój lekarz rodzinny. Tak więc wielkiego pola manewru nie mam. Nawet za bardzo nie wiem gdzie uderzyć raz a porządnie z tym moim przypadkiem. Może wy doradzicie jakiegoś dobrego lekarza na pomorzu lub Poznań np. Chodzi mi o takiego lekarza który nie leci na kase tylko jest lekarszem bo to jego pasja i ma dużą wiedze i podejście do pacjenta. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za podpowiedzi

no nie wiem

OpM ma zapalenie węzłów chłonnych

Byłam już z Chrupcią u weterynarza i to jest zapalenie węzłów chłonnych (czy jakoś podobnie to było). Dostała dwa zasrtzyki i będzie je dostawać jeszcze przez pięć dni.[/url]

Byłam już z Chrupcią u weterynarza i to jest zapalenie węzłów chłonnych (czy jakoś podobnie to było). Dostała dwa zasrtzyki i będzie je dostawać jeszcze przez pięć dni.[/url]


szyja, a konkretnie - węzły chłonne - mam zapalenie
Boli tak, że mam ochotę łeb sobie ukręcić

ale wy macie tempo, nie nadążam czytać...

a ja dzisiaj miałam wizytę u lekarza bo mnie coś gardło dziwnie bolało i mam zapalenie węzłów chłonnych najprawdopodobniej

Rzeżączka (tryper, gonorea)
Chorobę wywołuje bakteria Neisseria gonorrhoeae. Pierwsze symptomy choroby dają się zauważyć 2-5 dni po współżyciu z nosicielem. Osoba zakażona odczuwa swędzenie i pieczenie cewki moczowej, często oddaje mocz. Nieco później z ujścia cewki zaczyna wyciekać gęsta ropna wydzielina. Jest brązowożółta i nieprzyjemnie pachnie. Ujście cewki robi się czerwone i obrzęknięte. Jeśli kochankowie odbyli stosunek analny lub oralny, rzeżączka może zaatakować odbytnicę albo gardło i tam należy szukać symptomów choroby (obfita śluzowa wydzielina, ból gardła, świąd odbytu i wydzielina). Cześciej jednak zakażenie tych miejsc przebiega bezobjawowo i dopiero badanie krwi pozwala wykryć rzeżączkę. U kobiet oznaki zakażenia występują zdecydowanie rzadziej niż u mężczyzn. Jeśli się pojawiają, są krótkotrwałe i mało dokuczliwe. Późna lub przeprowadzona bez lekarza kuracja może prowadzić do zwężenia cewki moczowej i zapalenia gruczołów w obrębie ukladu płciowego, a także do dalszych ciężkich powkłań, takich jak zapalenie wsierdzia, stawów i bezpłodność.
Kiła (syfilis, lues)
Jest chorobą zakaźną wywoływaną przez krętka bladego, który poprzez układ krwionośny atakuje cały organizm. Może być wrodzona, można się też jej nabawić przez kontakty seksualne. W 3 tygodnie po zarażeniu się, w okolicach narządów płciowych ( ale też na wargach i na języku) pojawiają się niewielkie czerwone krostki, które wysychają i odpadają, odsłaniając oworzodznie. Rana go i się sama i znika. Ale nie oznacza to cofnięcia się choroby. Po 6 tygodniach od zakażenia wysypka może pojawić się na całym ciele. Towarzyszy jej obrzmienie węzłów chłonnych. Niekiedy chory czuje się tak, jakby miał grypę. Także te symptomy mijają samoistnie. Stadium trzecie objawia się zapaleniem stawów, a potem ciężkimi zaburzeniami czynności serca i mózgu. We wszystkich stadiach leczy się penicyliną. Jednak choroba ta występuje rzadko. Mężczyźni choruja na nią częściej niż kobiety.

podałaś trochę mało informacji więc może to być jedna z tych chorób; jak z tym walczyć... no coż musisz iść do ginekologa bo lekarstwa na choroby weneryczne są na receptę

będzie dobrze,tylko w końcu misisz coś zażyć teraz mamy widoczny objaw zapalenie, witamy GULĘ ja rozgryzałam goździki,na trochę pomaga. Stosowałam również wacik nasączony wódeczką i wkładałam do ucha, bo bolały węzły chłonne i ucho.

Według mnie powinni to zalegalizować choćby ze względu na właściwości lecznicze.
http://www.konopialeczy.pl/
Legalize it!

spis wszystkich chorób na który ganda (mówimy tu o prawdziwej gandzie nie tej od dilów) ma pozytywny wpływ.
-AIDS
-Alzheimer
-Anoreksja
-Astma
-Arterioskleroza
-Artretyzm
-Bezsenność
-Biegunki
-Bóle
-Bóle menstruacyjne
-Bóle mięśniowe
-Bóle nowotworowe
-Bóle reumatyczne
-Crohn (Leśniowski)
-Demencja
-Depresja
-Dermatozy
-Dyskinezje
-Egzemy
-Epilepsja
-Glejak wielopostaciowy
-Gronkowiec złocisty MRSA, MSSA
-Grzybica
-HBV
-Hemoroidy
-HCV
-HIV
-Huntington
-Infekcje
-Jaskra
-Jęczmień oka
-Kacheksja
-Leukemia
-Łuszczyca
-Miażdżyca
-Migreny
-Nowotwory mózgu
-Nowotwory piersi
-Nowotwory płuc
-Nowotwory skóry
-Odleżyny
-Oparzenia
-Padaczka
-Parkinson
-Plamica wątrobowa
-Porażenie mózgowe
-Retinopatia cukrzycowa
-Skurcze spastyczne
-Stwardnienie rozsiane
-Tiki nerwowe
-Tourett
-Trądzik
-Urazy mózgu
-Wymioty
-Wytrzeszcz
-Zapalenie gardła
-Zapalenie oskrzeli
-Zapalenie wątroby typu B
-Zapalenie wątroby typu C
-Zapalenie węzłów chłonnych
-Zapalenie żyły
-Zawał serca
-Zespół napięcia przedmiesiączkowego
-Żylaki

Zwiastun film poświęconego leczniczym właściwościom konopi
http://www.youtube.com/watch?v=4xPKbog6VPc

Po pierwsze nie napisałam, że to jest nowotwór, tylko (tak jak pani doktor powiedziała) "prawdopodobnie nowotwór". Były ku temu spore przesłanki, ponieważ leki na zapalenie płuc nie działały, a zmiana w płucach pojawiła sie w trakcie leczenia na zapalenie płuc (na pierwszym zdjęciu wg. pani Jałonickiej nie było zmian). Przed samym uśpieniem pani doktor wymacała guz (tak mi powiedziała, mam na to świadka, jeżeli poddajecie w wątpliwość to, co mówię), co mogłoby świadczyć o przerzutach z tej zmiany w płucach (to też usłyszałam od pani doktor - nie jestem specjalistą więc sama takich rzeczy nie wymyślam).
Po drugie powiedziałam hodowcy, że przyczyny choroby nie są znane i skoro na ten argument nie zareagowała i stwierdziła, że nie ma potrzeby robic sekcji, zdecydowałam się jej nie robić, bo pośmiertne krojenie mojej mysi mi się nie uśmiechało (myślę, że każdy kto stracił ogona, czy jakiegokolwiek zwierzaka to zrozumie). Skoro słysze od osoby, która ma ogromne doświadczenie w hodowli i chowie szczurów, że nie ma potrzeby robić sekcji, to wybaczcie, ale bez potrzeby nie będę tego robić. Co to za argument, że była w pracy? Tego zupełnie nie rozumiem. A o nowotworze nie wspominałam, bo to były tylko nikłe przypuszczenia, jedna z setek możliwości, za którą przemówiło trochę bardziej wykrycie zmiany w okolicy tchawicy (myślę, że wet odróżnia guz od węzła chłonnego tak btw).
Tak samo nie stwierdzam, ani nie wmawiam nikomu, że są to problemy dziedziczne, bo nie znam się na tym. Zarzucanie mi takich rzeczy jest zwykłym, niesmacznym trollingiem. Jest to tylko i wyłącznie moje przypuszczenie, wynikając z historii Ishtar, u której zresztą nowotworu nie stwierdzono (a przynajmniej nic o tym nie napisano).
I wreszcie na koniec chciałam powiedzieć, że poczytałam troche szczurze fora i znalazłam przypadek, w którym mimo nowotworów linia była rozmnażana (nie pokazując palcem hodowcy), więc nie róbcie teraz na mnie nagonki (to naprawde jest przykre z Waszej strony w takim momencie).

[ Komentarz dodany przez: Viss: 2008-08-14, 20:35 ]

Moja Chmureczka jest bardzo ciezko chora
Zachorowala nagle w "pelni zdrowia",po prostu nagle w poniedzialek,wieczorem zauwazylam ze ma niewielkie obrzeki na szyi , obmacalam Ja i nic szczegolnego tam nie wymacalam.
Nie bylo zadnej bolesnosci, Chmurka zachowywala sie normalnie, dobrze jadla i pila, miala tylko troche podwyzszona temp do 39.Na drugi dzien rano nie wstala, zeby wyjsc na dwor, miala jakby wiekszy obrzek szyi, madal niebolesny , temp 38,8,wieczorem obrzek sie powiekszyl przesumął sie w kierunku fafla i policzka oraz klatki piersiowej, nadal miernie goraczkowala, byla slaba, prawie nie wstawala z lozeczkaNad ranem obudzil mnie lekko swiszczacy oddech.Spala, ale miala ewidentna dusznosc,duzy obrzek na szyi,klatce piersiowej,faflach oraz na bokach klatki piersiowej.Pierwsze co wymacalam to powiekszone wezly chlonne szyjne ,duze ,niebolesne i jezyk,sinawy jezyk wystajacy spomiedzy fafli.Rece mi od niej odpadly, a strach chwycil mnie za gardlo,juz wiedzialam ze jest ciezko chora.Byla 5 rano i te 3 godz do wyjazdu na klinike, byly dla mnie koszmarem,caly czas plakalam i nie bardzo pamietam jak tam dojechalam Chmurce wykonano wszystkie badania, nawet u czlowieka nie wykonano by wiecej w ciagu jednego dnia
morfologie. biochemie transaminazy-ponad 1000,RTG klatki i przegladowe brzucha, USG brzucha, na zdjeciu klp okazalo sie ze bardzo jest powiekszone serce oraz cechy rozpoczynajacego sie obrzeku pluc, wykonali jej EKG i Echo serca
Okazalo sie ze ma ostre zapalenie watroby oraz zapalenie miesnia serca z rozpoczymajacym sie obrzekiem pluc i naprawde przywiozlam ja w ostatniej chwili.
Prawdopodobnie przyczyna tej ciezkiej choroby jest zatrucie opryskami, bo w sobote spacerowalysmy po, polach a w poblizu ktos opryskiwal rosliny.Nawet nie przechodzilysmy kolo niego ,ale Chmurka musiala zjesc opryskama trawe.
A teraz nie wiadomo czy przezyje
Wszystkich przestrzegam przed takimi spacerami!

Moj basset mial na imię Baron. Był bassetem kochanym lecz troche groźnym. Od małego był rozpieszczany i takie z tego konsekwencje. Przeszedł wiele chorób.. .. chore nerki.. itd... Pewnego dnia zauważyłam małą kulkę na jego łapce... kuśtykał wiec poszłam do pewnego weterynarza... On powiedział ,ze najwidoczniej Baron się zaziębił. Po pewnym czasie "kulka" sama zeszła. Po tyg. znow zauważyłam pojechalismy do weterynarza w Gliwicach. On odkrył zapalenie węzłów chłonnych.. Rak... usunął on operacyjnie "kulke". tego raka nie dało sie już wyleczyć. robilismy wszystko aby pomóc barusiowi. Baron przez 3 miesiące brał sterydy. czasami czuł się lepiej czasami gorzej. Ale nie tracił radości do zycia. Stał sie psem łagodnym... myśle ze zrozumiał co sie z nim dzieje. Czuł się coraz gorzej. Z domu trzeba było go wynosić na kocu, gdy chciało mu się siku. lecz z dnia na dzień baron nie umiał utrzymywać moczu... to było coś strasznego. pewnego dnia zauważyliśmy pełno gózów na jego ciałku.. nie umiał już chodzić... nasz weterynarz uśpił go... wszyscy płakali.. nawet sam weterynarz... baron był jego najlepszym pacjentem... To był najgorszy dzień w moim zyciu... Życie bez barona było bez sensu... zero smorodku jak wstawałam.. tych ślipów żebrzących przy posiłkach itp. postanowiłam zaadoptować lub kupic basseta... W basset S.O.S zauważyłam ogłoszenie. Mój tata zadzwonił i pare dni ozniej pojechalismy do Kedziezyna Koźle po Dianke Sunie z klanu sycylijczyków.. ;] Rodzina która ją miała nie miała czasu dla niej. Bardzo ją kochali ale byli zapracowani. Diana pokryła smutek po Baronie. Jest najkochańszym psem pod słoncem. Nie wyobrażam sobie zycia bez niej. Jest psem "uczłowieczonym " Czasami Mam wrażenie jakby Baron przybył do mnie w cieleniu Dianki...

Witaj Michasia
W zasadzie wydaje się, że usunięto Ci wszystko, co było widoczne, a było zmienione nowotworowo. To już jest na wstępnie w tej traumatycznej chwili dobrym znakiem.
Teraz konieczne jest podanie chemioterapii uzupełniającej, która prawdopodobnie będzie opierała się na Taxolu z Carboplatyną lub Cisplatyną.

Carcinoma papillare serosum - Rak brodawkowaty surowiczy
Pointrowe: I, II - Carcinoma papillare serosum utriusquae. G2. Rak brodawkowaty surowiczy G2 ze średnio zróżnicowanymi komórkami raka jajnika
Ad.I – lito torbielowata zmiana średnicy 10cm, powierzchnia kalafiorowata, torebka niewidoczna. Jajowód nacieczony nowotworowo od zewnątrz.
Ad.II – kalafiorowate masy średnicy 4,5cm
Badanie histopatologiczne: I-ze zmiany esicy; II-tk.z zat.Douglasa; III-otrzewna pęch.moczow.; IV-……..(obcięty wydruk)
Rozpoznanie: I-VI - Carcinoma papillare serosum - Rak brodawkowaty surowiczy. Wszystkie fragmenty o wyglądzie nowotworowym średnicy od 2,5 do 4cm.
Badanie histopatologiczne: VII-węzły okołoaort.prawe; VIII-węzły biod.wsp.pr.; IX-węzły biod.zew.pr. ……. (obcięty wydruk)
Rozpoznanie: VII, VIII- Lymphonodulitis reactiva (po2 węzły) - Odczynowe zapalenie węzłów chłonnych
IX-Tela adiposa - Tkanka tłuszczowa
X-Metastasis carcinomatosa ad lymphonodos - Przerzut nowotworowy do węzła
Drobny podtorebkowy przerzut do węzła
XI-Appendencitis follicularis - Zapalenie wyrostka robaczkowego pęcherzykowe
Wyrostek długości 5cm bez zmian
XII- Metastasis carcinomatosa ad lymphonodulorum. (3węzły) - Przerzut nowotworowy do węzła
XIII- Carcinoma papillare serosum metastaticum ad omenti - Rak brodawkowaty surowiczy przerzut do sieci. Sieć 13x6x2,5cm około połowę zajmuje tkanka nowotworowa.
XIV- Lymphonodulitis reactiva (1węzeł) - Odczynowe zapalenie węzłów chłonnych
IIC wg FIGO - oznacza: nowotwór jednego lub obu jajników z zajęciem narządów miednicy mniejszej lub jajowodów oraz IIB – zajęcie innych narządów miednicy mniejszej.Badanie cytologiczne:
Płyn z jamy brzusznej: Cellulae carcinomatosae - Komórki nowotworowe
Płyn: I-kopuła przepony po str.lewej; II-kopuła przepony po str.prawej
I, II-treść białkowa z obecnością limfocytów, histiocytów oraz pojedynczych komórek międzybłonka. Komórek nowotworowych nie znaleziono.
Pozdrawiam