i tutaj masz poziom rozmowy z ludzmi
mowisz im prawde, a oni Cie obrazaja bo prawda ich boli

otóż człowieku który piszesz tu pod nickiem "Kertoip" zastanow sie co piszesz. nie wiem czy czytałeś kiedykolwiek co pisze, ale ja tez sie z tej choroby wyciagnalem (na dzien dzisiejszy 5% objawow w porownaniu z tym co bylo kiedys) ale nie ma nikogo kto po DŁUGOTRWAŁYM PRZEWLEKŁYM zapaleniu wraca do stanu sprzed. ja pisze przynajmniej do rzeczy a nie wale ogolnikow typu "rehabilitacja miednicy". co do antybiotykow i masazy to napisales identycznie to co ja, ale widze ze bezpodstawne obrazanie mnie sprawia Ci wielka radoche
zapamietajcie sobie jedno - nie da sie wyleczyc zgk. to nie jest tak jak myslicie. mozna tylko to zaleczyc, w sposob ze nie ma objawow bolowych, dyzurycznym i erekcyjnych, a pozostaja tylko zaburzenia i okresowy dyskomfort. wszystko wiaze sie ze zmniejszeniem rozleglosci stanu zapalnego, szczegolnie w jego newralgicznych punktach (to nie jest tak jak tu pewna osoba napisala, ze podstawowym ocjawem zgk jest parcie na mocz itp itd. , jezeli zapalenie powoduje spulchnienie tkanki w obrebie trojkata pecherza to owszem mamy wtedy podraznienie nerwow odp. za uczucie pelnego pecherza, alezapalenie moze byc w czesci obwodowej, i powodowac ucisk na nerwy i spiecie miesni, co objawia sie bolem ciaglym, w okreslonym ulozeniu i napieciu miesni lub nie powodowac tych objawow wcale.
tak wiec kertoip nie pisz mi że "wyszedłeś" z zgk, tak jak i ja nie wyszedlem , a mozemy sobie tak pisac i wkrecac bo nie czujemy juzbolu (ja juz od ponad 4 miesiecy). wyjsc, to Ty sobie mozesz najwyzej z domu po pampersy, i najlepiej jak bys juz nie wracal, bo dyskusje o chorobie zamieniasz w jakies "pierdolenie po łbach". pamietaj ze nie jestes w domu i nie obowiazuja tu te same reguły gry co w Twoim domowym "zaciszu".

· 

Wybrane części rozporządzenia dotyczące dziczyzny

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ROLNICTWA I GOSPODARKI ŻYWNOŚCIOWEJ

z dnia 11 grudnia 1998 r.

w sprawie sposobu badania zwierząt rzeźnych, badania, oceny i znakowania mięsa, wykorzystania mięsa o ograniczonej przydatności do spożycia, mięsa niezdatnego do spożycia oraz prowadzenia dokumentacji z tym związanej.

§ 5. Badanie w kierunku włośni dotyczy mięsa świń, zwierząt jednokopytnych, nutrii, dzików i niedźwiedzi; badanie to przeprowadza się według jednej z metod określonych w załączniku nr 2 do rozporządzenia.

§ 9. 1. Wszystkie części ciała zwierząt łownych, zwanych dalej "dziczyzną", powinny być poddane badaniom po odstrzeleniu w ciągu 18 godzin od chwili przyjęcia do zakładu przetwórstwa w celu ustalenia, czy mięso dziczyzny jest zdatne do spożycia.
2. Badanie po odstrzeleniu obejmuje:
1) oględziny dziczyzny i jej narządów wewnętrznych po otworzeniu jamy ciała, przy czym, jeżeli wyniki oględzin nie pozwalają na dokonanie oceny, należy przeprowadzić badania laboratoryjne, które, z wyjątkiem badania na włośnie, mogą ograniczać się do zbadania ilości próbek wystarczającej do oceny ogółu dziczyzny odstrzelonej podczas polowania,
2) badanie konsystencji, zabarwienia i zapachu tuszy i narządów wewnętrznych zwierzęcia,
3) omacywanie narządów wewnętrznych, jeżeli lekarz weterynarii uzna to za konieczne,
4) wzdłużne rozpołowienie kręgosłupa i głowy dziczyzny, jeżeli lekarz weterynarii uzna to za konieczne.
3. W przypadku wątpliwości, lekarz weterynarii może dokonać nacięć i innych badań odpowiednich części tuszy dziczyzny, koniecznych do dokonania oceny mięsa.

§ 15. 1. Mięso dziczyzny zdatne do spożycia znakuje się pięciokątnym znakiem weterynaryjnym o wymiarach:
1) podstawa długości 6,5 cm,
2) wysokość boku 2,5 cm,
3) wysokość pięciokąta od podstawy 4,5 cm,
zawierającym w górnej części litery "PL", w środku numer weterynaryjny zakładu przetwórstwa lub rozbioru mięsa dziczyzny albo w przypadku mięsa dzików - numer lekarza weterynarii z krajowej listy lekarsko-weterynaryjnej, który przeprowadził badanie, a w dolnej części litery "IW".
2. Wysokość liter znaku powinna wynosić 0,8 cm, a cyfr 1 cm - dla oznakowania mięsa zwierząt łownych kopytnych, a dla oznakowania mięsa dzikiego ptactwa i innych zwierząt łownych - 0,2 cm.
3. Znakowanie dziczyzny, o którym mowa w ust. 1, polega na:
1) umieszczeniu znaku weterynaryjnego na tuszach,
2) umieszczeniu znaku weterynaryjnego bezpośrednio na opakowanych tuszach lub ich częściach.
4. Mięso dziczyzny niezdatne do spożycia oznacza się znakiem weterynaryjnym w kształcie trójkąta równobocznego o długości boku 2 cm z zamieszczonymi literami i numerami określonymi w ust. 1 i 2.

ZAŁĄCZNIKI

IV. Mięso dziczyzny

Za niezdatne do spożycia należy uznać mięso:
1) pochodzące od zwierząt łownych zachowujących się według oświadczenia myśliwego nienormalnie lub pochodzących z terenów, na których stwierdzono zaburzenia w populacji tych zwierząt,
2) jeżeli badanie po odstrzeleniu zwierzęcia wykazało:
a) obecność włośni,
b) że zwierzę, od którego mięso pochodzi, było dotknięte zapaleniem stawów, jąder lub jelit,
c) występowanie licznych guzów lub ropni,
d) zmiany w wątrobie lub śledzionie,
e) obecność ciał obcych w jamach ciała, zwłaszcza w żołądku i jelitach lub w pęcherzu moczowym,
f) powstanie znacznych ilości gazu w żołądku i jelitach, wraz z odbarwieniem narządów wewnętrznych,
g) zmiany dotyczące barwy, zapachu, smaku lub konsystencji,
h) zmiany gnilne,
i) złamania otwarte, jeśli nie są bezpośrednio związane z polowaniem,
j) wychudzenie,
k) ogólny lub umiejscowiony obrzęk,
l) inne zmiany chorobowe,
3) jeżeli badanie wykazało, że mięso pozyskano niezgodnie z prawem łowieckim.

Mięso dzika najlepiej zbadać na obecność włośni dwoma metodami: trychinoskopową i wytrawiania

... łopatkę dzika zamarynował bym i uwędził na zimno w całości (akurat do świąt wielkanocnych jest w sam raz czasu ...)
... sarniny użył bym do zrobienia wspaniałych kabanosów

pozdrawiam serdecznie życząc smacznego

Wybrany fragment.

Zaburzenia czynnościowe dolnych dróg moczowych, zaburzenia neurogenne pęcherza, pęcherz nadreaktywny, zespół bólowy miednicy, urodynamika

Etiologia śródmiąższowego zapalenia pęcherza (interstitial cystitis - IC) pozostaje do dzisiaj niejasna, a sposoby jego leczenia budzą wiele wątpliwości. Zespół urologów z Baylor College w Houston w Teksasie i z Kliniki Urologii AM w Warszawie przeprowadził pilotażowe badanie obejmujące 13 pacjentek z IC, którym wstrzyknięto podśluzówkowo 150 jednostek toksyny botulinowej-A w 20-30 miejsc w obrębie trójkąta i dna pęcherza. Aż 9 z 13 chorych (69%) odczuło subiektywną poprawę. Indeks objawów poprawił się o 71%, a częstomocz dzienny, nocny, odczucie bólu, czas do pierwszego parcia i cystometryczna pojemność pęcherza, poprawiły się odpowiednio o: 44, 45, 79, 58 i 59% (p <0,01). W komentarzu od redakcji podkreślono, że nie wyjaśniono do końca mechanizmu działania zaproponowanego leczenia, chociaż autorzy sugerują, że wpływa ono na trzewne drogi nerwowe odpowiedzialne za doprowadzanie szkodliwych bodźców do pęcherza.[37]

Jednym z nowych leków antycholinergicznych jest solifenacyna (zarejestrowana w Polsce jako Vesicare). Podobnie jak tolterodyna jest w niewielkim stopniu bardziej selektywna wobec receptorów M3 niż M2 (całkowita selektywność wobec receptorów M3 jest niewskazana z uwagi na brak działania na presynaptyczne receptory M2), jednakże w przeciwieństwie do tolterodyny (a także oksybutyniny, propiweryny i trospium) wykazuje większą selektywność wobec pęcherza moczowego zarówno in vitro jak i in vivo. W przypadku solifenacyny nie ma konieczności (tak jak dla oksybutyniny i tolterodyny) opracowywania form o powolnym uwalnianiu, z uwagi na długi okres półtrwania wynoszący 52 godziny i czas osiągnięcia maksymalnego stężenia w osoczu wynoszący 3-8 godzin. Ta charakterystyka powoduje, że trwającą rok terapię solifenacyną ukończyło 81,4% pacjentów, a odsetek chorych, którzy zrezygnowali z leczenia z powodu działań niepożądanych wyniósł 4,8%.

W badaniach klinicznych wykazano, że solifenacyna jest bardzo skuteczna (74% pacjentów oceniło wynik terapii jako satysfakcjonujący) w leczeniu objawów nadreaktywności mięśnia wypieracza przy niewielkich działaniach niepożądanych związanych z przyjmowaniem tego leku (tylko 1,3% pacjentów oceniło je jako nie do zaakceptowania).

Solifenacyna zmniejsza o 100% liczbę epizodów nietrzymania moczu z parcia (tolterodyna o 60-71%), o 60-70% liczbę epizodów parcia naglącego oraz o 50% liczbę epizodów częstomoczu nocnego. Po leczeniu solifenacyną zupełne ustąpienie nietrzymania moczu odnotowano u 52% pacjentów.

autor: prof. dr hab. med. Andrzej Borkowski
Kierownik Katedry i Kliniki Urologii AM w Warszawie
Data utworzenia: 24.04.2006

źródło: mp.pl

Osoba udzielająca pierwszej pomocy musi pamiętać o czterech najważniejszych wskazówkach:

1. Ocena sytuacji i troska o zabezpieczenie miejsca wypadku:

* szybko, spokojnie ustalić co się stało,
* zlokalizować zagrożenia dla siebie dla poszkodowanego (np. przy wypadku drogowym- rozstawić trójkąt ostrzegawczy, włączyć światła awaryjne, przy porażeniu prądem elektrycznym odłączyć napięcie głównym włącznikiem.
* zabezpieczyć miejsce wypadku, rozpoznać liczbę poszkodowanych i ich stan
* nie narażać się na niebezpieczeństwo- samoochrona ratownika (np. założenie rękawiczek, nie wchodzenie do pomieszczeń, gdzie istnieje podejrzenie ulatniania się gazu).

Podczas wykonywania wszelkich czynności przy poszkodowanym powinniśmy mieć założone lateksowe lub foliowe rękawiczki jednorazowego użytku (ewentualnie skorzystać z woreczka foliowego). Chronią nas one przed bezpośrednim kontaktem z płynami ustrojowymi, wydzielinami i wydalinami poszkodowanego (możemy tą drogą zarazić się wieloma chorobami, np.: wirusowym zapaleniem wątroby, AIDS)

1. Ocena stanu poszkodowanego i sprawdzenie czynności życiowych:

* Sprawdzenie czy poszkodowany jest przytomny:

Spróbuj porozmawiać, zadaj zdecydowanie i głośno pytania: ‶co się stało?” lub: ‶otwórz oczy”, klepnij lekko poszkodowanego w ramię lub klaśnij rękoma nad głową poszkodowanego; jeżeli poszkodowany nie reaguje na te bodźce to nasuwa się wniosek że jest nieprzytomny. Poszkodowany nieprzytomny to osoba, która uległa wypadkowi z którą nie można nawiązać żadnego kontaktu i która nie reaguj na bodźce zewnętrzne,

* Oczyszczenie jamy ustnej i udrożnienie dróg oddechowych:

Jedną rękę kładziemy na żuchwę, drugą na czoło poszkodowanego (rękoczyn czoło-żuchwa) a następnie przekręcamy głowę poszkodowanego twarzą w stronę przeciwną od siebie, otwieramy usta i dwoma palcami drugiej ręki owiniętymi, np. w gazik, folię, wygarniamy zawartość jamy ustnej, np. część pokarmu, sztuczną szczękę, gumę do żucia, a następnie powracamy do pozycji wyjściowej; rękoczyn czoło-żuchwa płynnie, efektywnie i z wyczuciem odchylamy głowę do tyłu: wyjątek podejrzenie o uraz kręgosłupa- w tym przypadku musisz unikać poruszania głową,

* Sprawdzanie czy poszkodowany oddycha:

Dorosły człowiek oddycha przeciętnie jeden raz w ciągu pięciu sekund. W celu stwierdzenie obecności oddechu u poszkodowanego przybliżamy ucho do twarzy poszkodowanego (jego usta i nos), jednocześnie starając się zaobserwować ruchy oddechowe klatki piersiowej. Możemy też spróbować wyczuć oddech na własnym policzku. Dodatkowe jedna rękę trzymamy płasko na nadbrzuszu i staramy się wyczuć ruchy powłok brzusznych towarzyszące oddychaniu. Kontrola oddechu powinna trwać co najmniej 5-10 sekund

* Sprawdzanie czy poszkodowany ma tętno:

Tętno człowieka dorosłego wynosi przeciętnie 60-80 uderzeń na minutę. U poszkodowanego tętno badamy na tętnicy szyjnej. Tętnicę tę odnajdujemy na przedniej powierzchni szyi, tuż obok krtani. Do tego miejsca przykładamy dwa palce i staramy się wyczuć pulsowanie, przez 5-10 sekund. Badanie tętna nie wykonujemy kciukiem ze względu na możliwość wyczucia własnego tętna i błędną ocenę stanu poszkodowanego. Nigdy w celu sprawdzenia czy poszkodowany ma zachowaną akcję serca nie szukamy tętna na tętnicy promieniowej przebiegającej po wewnętrznej stronie nadgarstka, w przedłużeniu kciuka. Jest to naczynie obwodowe, znacznie oddalone od serca, co sprawia, że przy znacznym ciśnieniu krwi tętno jest niewyczuwalne, nawet przy zachowaniu akcji serca.

* Badanie poszkodowanego:

Badanie poszkodowanego wykonujemy w celu stwierdzenie lub wykluczenia poszkodowanego urazów, np. złamań, krwotoków zewnętrznych, itp. Prowadzimy je dokładnie według jednego dwóch schematów, zależnie od tego, czy poszkodowany leży na plecach czy na brzuchu. Podczas badanie poszkodowanego należy cały czas obserwować twarz poszkodowanego. Osoba nieprzytomna może zareagować na ból widocznym grymasem twarzy lub jękiem.

Poszkodowany leży na plecach.

* Ocenę stanu przytomności poszkodowanego- sprawdzamy czy poszkodowany reaguje na bodźce: dotyk i głos.
* Badanie szyjnego odcinka kręgosłupa i czaszki- palce obu rąk wsuwamy z obu stron karku poszkodowanego, uważając aby nie poruszyć jego głową. Jednym ciągłym ruchem ręki lekko naciskając przesuwamy po kręgosłupie od dołu w kierunku czaszki. Nie wyjmując rąk przesuwamy dłonie po potylicy w górę czaszki. Głowę unosimy delikatnie tylko na tyle, by móc wsunąć pod nią ręce. Zwracamy uwagę na ciągłość kręgosłupa, pojawienie się obrzęku, zgrubień zapadnięć itp. Po zakończeniu badania oglądamy rękawiczki, szukając śladów krwi.
* Udrożnienie dróg oddechowych- sprawdzenie oddechu i tętna wykonujemy według wcześnie j przedstawionego schematu.
* Odcinek lędźwiowo-krzyżowy kręgosłupa- jedną rękę wsuwamy od kręgosłup poszkodowanego w okolicy lędźwiowej (pomiędzy klatką piersiową a miednicą) i przesuwamy palce jednym ciągłym ruchem po kręgosłupie. Szukamy dotykiem wszystkich nieprawidłowości, tj. obrzęku, zgrubień i zapadnięć. Jednocześnie poszkodowanemu wydajemy polecenie ‶złącz nogi”. Obserwujemy reakcje poszkodowanego: jeżeli poszkodowany nie wykonuje naszego polecenia może to świadczyć o: uszkodzeniu rdzenia kręgowego uszkodzenia miednicy, głębokiej utraty przytomności.
* Obojczyk- sprawdzamy jednym, ciągłym ruchem palcami jednej ręki.
* Stawy ramienne- badamy oba jednocześnie. Obejmujemy ręką bark i wykonujemy niewielkie, koliste ruchy badając czy nie są uszkodzone.
* Klatka piersiowa- obejmujemy oburącz z boków pod pachami, ściskamy i następnie ciągłym ruchem przesuwamy ręce w kierunku mostka i uciskamy klatkę piersiową zwracając uwagę na ewentualne trzeszczenie złamanych lub pękniętych żeber. Czynności powtarzamy układając ręce coraz niżej w kierunku brzucha, aż do zbadania całej klatki piersiowej.
* Brzuch- kładziemy jedną rękę płasko na brzuch poszkodowanego i lekko uciskamy. W warunkach prawidłowych powłoko brzuszne są miękkie i elastyczne. Brzuch twardy, deskowaty może być objawem krwawienia wewnętrznego.
* Miednica- układamy ręce na kolcach biodrowych naciskając je na przemian (delikatnie kołyszemy miednicą). Jeżeli miednica nie jest uszkodzona, to powinna się kołysać, bez żadnych przemieszczeń bioder względem siebie.
* Kończyny- po zbadaniu miednicy przechodzimy bezpośrednio do kontroli kończyny dolnej po stronie której się znajdujemy. Następnie badamy kończynę górną tej samej strony, przechodzimy na drugą stronę poszkodowanego i kończymy badanie kończyn. Najpierw sprawdzamy ciągłość kończyny: obejmujemy je oburącz jak najbliżej biodra lub barku i ciągłym ruchem przesuwamy ręce (bez odrywania) w dół, w kierunku stopy lub dłoni. Szukamy zniekształceń kończyny spowodowanych np. złamaniem. Następnie sprawdzamy stawy: kolanowy i łokciowy. Wykonujemy to z równoczesnym naciągnięciem kończyny (w tym celu chwytamy jedną ręką kończynę powyżej kostki lub za nadgarstek i naciągamy ją do wyprostowania; drugą ręką, podłożoną pod kolano lub łokieć, zginamy staw sprawdzając jego ruchomość).

Uwaga!!! Badanie nie powinno trwać dłużej niż 1 minutę. Jeżeli przekroczymy ten czas, należy badanie przerwać, sprawdzić tętno i oddech.

Poszkodowany leży na brzuchu.

* Ocena stanu przytomności poszkodowanego.
* Kręgosłup- gdy poszkodowany leży na brzuchu mamy dostępny dla badania cały kręgosłup. Badamy go palcami jednym, ciągłym ruchem wzdłuż, szukając zniekształceń… Badanie czaszki jak poprzednio.
* Udrożnienie dróg oddechowych.
* Stawy ramienne.
* Miednica.
* Kończyny.

Odwrócenie poszkodowanego:

-kończyny poszkodowanego układamy prosto wzdłuż ciała,

-stajemy po stronie, w którą zwrócona jest twarz poszkodowanego,

-kończynę poszkodowanego z drugiej stronie wsuwamy pod biodro, ręka powinna być wyprostowana i zwrócona grzbietem dłoni do podłoża.

-drugą kończynę górną, zgiętą w stawie łokciowym kładziemy na plecach poszkodowanego

-swoją rękę wsuwamy pod udo bliższej nogi poszkodowanego i chwytamy za tylną część uda nogi dalszej,

-swoją rękę wsuwamy pod ramię zgiętej kończyny poszkodowanego i chwytamy płasko za jego przedramię,

-delikatnie, od siebie, obracamy poszkodowanego na plecy, zwracając szczególna uwagę na asekurację głowy poszkodowanego,

kontynuujemy badanie kompleksowe pomijając wcześniej wykonane czynności.

* Obojczyki.
* Klatka piersiowa.
* Brzuch.

Podczas próby nawiązania kontaktu z poszkodowanym należy zachować ostrożność. Nigdy nie klękam i nie siadamy obok poszkodowanego; najbezpieczniejsze jest przykucnięcie, ponieważ daje ono możliwość szybkiego odskoczenia w przypadku nieprzewidzianego, mogącego nam zagrozi zachowania ze strony poszkodowanego.

1. Udzielenie pierwszej pomocy.
2. Wezwania pomocy:

* numer policji: 997, (tel. Kom. 112)
* numer straży pożarnej: 998
* numer pogotowia ratunkowego: 999

Meldunek powinien zawierać następujące dane:

* miejsce wypadku,
* rodzaj wypadku (np. zderzenie się samochodów, upadek z drabiny, utonięcie, atak padaczki itp.)
* liczba poszkodowanych i ich stan
* informacja o udzielonej dotychczasowo pomocy
* dane personalne osoby wzywającej pomocy.

UWAGA: NIGDY NIE ODKŁADAJ PIERWSZY SŁUCHAWKI!!!

Transportem poszkodowanych i pomocą medyczną zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny.

Triada przeżyciowa

W organizmie człowieka mamy trzy główne układy, które warunkują życie, są to:

* układ oddechowy
* układ krążenia
* układ nerwowy (centralny i ośrodkowy)

1. Układ oddechowy składa się z: jamy nosowej, zatok przynosowych, krtani, tchawicy, oskrzeli i płuc. Zadaniem układu oddechowego jest pobieranie tlenu z powietrza a wydalanie dwutlenku węgla.
2. Proces oddychania jest regulowany przez ośrodek oddechowy w mózgu. Dorosły człowiek oddycha około 12-16 razy na minutę.
3. Układ krążenia składa się z

* układu krwionośnego (naczynia krwionośne i krążąca w nich krew, serce),
* układu limfatycznego (węzły i naczynia limfatyczne) oraz limfy (limfa to płyn ustrojowy o składzie zbliżonym do osocza krwi zawierającym limfocyty).

# Zadaniem układu jest rozprowadzanie w obrębie ustroju tlenu i składników odżywczych do tkanek, z których następnie odprowadzane są zbędne i szkodliwe produkty przemiany materii. Krew krąży w całym organizmie i jest pompowana rytmicznymi skurczami / rozkurczami mięśnia sercowego; czynność tą określamy mianem ‶bicia serca”. Siła z jaką serce pompuje krew przez naczynia krwionośne nazywana jest ‶ciśnieniem krwi”.

Skład krwi.

W organizmie człowieka znajduje się około 6 litrów krwi. Składa się on z żółtego płynu- osocza, w którym znajdują się składniki morfotyczne czyli krwinki czerwone, krwinki białe i płytki krwi. Około 2/3 objętości krwi stanowi osocze, a 1/3 elementy morfotyczne. Krwinki czerwone zawierają hemoglobinę- czerwony barwnik, z którym wiąże się tlen. Krwinki białe zwalczają zakażenia w organizmie. Płytki uczestniczą w procesie krzepnięcia krwi.

1. Układ nerwowy składa się z mózgu i rdzenia kręgowego tworzących centralny układ nerwowy. Zadaniem układu jest odbieranie bodźców ze środowiska, przekształcenie ich w podniety nerwowe i przekazywanie do ośrodków nerwowych, gdzie zostają przetwarzane na właściwe odpowiedzi. Receptory rozmieszczone w całym organizmie służą do odbierania bodźców różnej natury (słuchowe, dotykowe, termiczne).

Współpraca tych układów jest ze sobą nierozerwalnie związana. Jeżeli któryś z tych układów zostanie uszkodzony- następuje nagły stan zagrożenia życia, wówczas mamy tylko 4 minuty na przywrócenie jego funkcji.

UWAGA: Najwięcej tlenu z organizmu człowieka czerpie mózg. Jednocześnie komórki mózgowe są najmniej odporne.

Krwotoki

Krwotok jest to przerwanie ciągłości naczynia krwionośnego i utrata krwi do tkanek, jam ciała (krwotok wewnętrzny) lub na zewnątrz organizmu (krwotok zewnętrzny). Utrata krwi od 1,5-2 litrów stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia:
Ogólne objawy krwotoku:

* bladość powłok ciała,
* przyśpieszone tętno,
* spadek ciśnienia,
* osłabienie,
* szum w uszach, mroczki przed oczami,
* zimny pot,
* niepokój

Pierwsza pomoc przy krwotoku zewnętrznym:

* poszkodowanego należy ułożyć w pozycji leżącej lub pozycji przeciwwstrząsowej (w przypadku dużych krwotoków),
* jeżeli krwawienie dotyczy kończyny- unosimy ją powyżej poziomu serca,
* stosujemy ucisk doraźny na ramię lub najbliższą tętnicę doprowadzająca krew do rany,
* zakładamy jałowy opatrunek uciskowy,
* kontrolujemy tętno na zranionej kończynie,
* sprawdzamy czynności życiowe poszkodowanego,
* zapewniamy poszkodowanemu komfort termiczny i psychiczny,
* w razie potrzeby wzywamy pogotowie.

Krwotok z nosa.

W przegrodzie nosowej znajdują się liczne powierzchniowe naczynia krwionośne, które przy uszkodzeniu albo także bez przyczyn zewnętrznych pękają co prowadzi do krwawienia.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego posadzić z głową pochyloną do przodu,
* poinformować poszkodowanego aby oddychał ustami,
* polecamy poszkodowanemu aby oczyścił nos (wydmuchać zawartość nosa),
* uciskamy nos tuż poniżej części kostnej (u osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze nie tamujemy wypływu krwi),
* kładziemy zimne kompresy na czoło, kark i nasadę nosa,
* po 10 minutach przestajemy uciskać nos, jeżeli krwawienie powtarza się należy zastosować ponownie ucisk (nie oczyszczamy zawartości nosa),
* jeżeli krwawienie z nosa trwa dużej niż 30 minut należy skontaktować się z lekarzem.

Amputacja urazowa.

Amputacja urazowa jest to odcięcie części ciała człowieka w wyniku wypadku.

Pierwsza pomoc:

- poszkodowanego ułożyć w pozycji leżącej lub przeciwwstrząsowej (w przypadku dużego ubytku krwi),

* unieść zranioną kończynę powyżej poziomu serca,
* w przypadku możliwości wystąpienia dużego krwotoku (np. amputacja dłoni), należy założyć szeroki opatrunek uciskowy,
* zabezpieczyć kikut jałowym opatrunkiem,
* odnaleźć amputowaną część kończyny, opatrzyć jałowym opatrunkiem i włożyć do foliowej torebki, którą następnie należy umieścić w wodzie z lodem,
* unieruchomić zranioną kończynę,
* zapewnić komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* okresowo kontrolować czynności życiowe.

UWAGA: w przypadku amputacji, np. palca, krwawienie jest niewielkie, wystarczy założenie zwykłego opatrunku.

Krwotoki wewnętrzne.

Krwawienie wewnętrzne nie jesteśmy w stanie zatamować, możemy jedynie zmniejszyć ilość wypływającej krwi. Objawy i pierwsza pomoc zależą od miejsca, gdzie krwotok występuje. Przy podejrzeniu krwotoku wewnętrznego zawsze wzywamy pogotowie.

Krwotok do jamy czaszki.

Przyczyną jest najczęściej ostry lub tępy uraz głowy.

Objawy:

* bóle głowy,
* zaburzenia świadomości,
* zaburzenia w odbiorze wrażeń zmysłowych,
* nierówne źrenice,
* mdłości i wymioty,
* może wystąpić utrata przytomności.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego przytomnego układamy w pozycji półsiedzącej,
* poszkodowanego nieprzytomnego układamy w pozycji bezpiecznej,
* stosujemy zimne okłady na głowę,
* kontrolujemy czynności życiowe, zapewniamy komfort psychiczny i termiczny.

Krwotok do przewodu pokarmowego.

Przyczyną może być zranienie ścian przełyku lub jelit ostrymi krawędziami połkniętego przedmiotu, pokarmu (np. ość) lub pęknięcie wrzodu.

Objawy są uzależnione od miejsca krwawienia i są to:

* ból,
* krwiste wymioty, jeżeli krwawienie nastąpiło z przełyku,
* wymioty o wyglądzie przypominającym fusy kawy, jeżeli krwawienie dotyczy żołądka,
* krwisto- smoliste stolce jeżeli krwawienie wystąpiło do jelita.

Pierwsza pomoc:

* stosujemy zimne okłady na brzuch,
* poszkodowanego układamy w pozycji leżącej z nogami ugiętymi w stawach kolanowych,
* można podawać kostki lobu do ssania (nie połykać).

Krwotok w obrębie płuc.

Objawy:

* ból,
* kaszel z odpluwaniem krwi i śluzu,
* kłopoty z oddychaniem,
* szybki i spłycony oddech.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej

Krwotok do otrzewnej.

Przyczyną jest najczęściej tępy uraz brzucha lub upadek z wysokości, itp.

Objawy:

* ból,
* twarde powłoki brzuszne,
* mogą być widoczne zasinienia (na powłokach brzusznych),
* mogą wystąpić mdłości i wymioty.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej z podkurczonymi nogami,
* poszkodowanemu nie podajemy żadnych napojów ani pokarmów.

Krwawienie śródtkankowe.

Przyczyną jest najczęściej tępy uraz, uderzenie, itp.

Objawy:

* ból,
* obrzęk,
* zasinienie.

Pierwsza pomoc:

* stosujemy zimne okłady.

Przy krwotokach wewnętrznych w poszczególnych częściach ciała krew może się wynaczyniać w następujących ilościach:

* miednica- 2 litry,
* udo- 1,5 litra,
* podudzie- 600 ml,
* ramię- 400 ml,
* przedramię- 300 ml.

Rany

Rana jest to przerwanie ciągłości tkanki skórnej lub błon śluzowych, np. jamy ustnej. Rozległość i głębokość ran zależy od rodzaju urazu, jego siły i miejsca, na które działał.

Rany powstają na skutek:

* czynników mechanicznych, które powodują rany cięte, rąbane, kłute, miażdżone, postrzałowe,
* czynników termicznych, które wywołują oparzenia i odmrożenia,
* czynników chemicznych, które wywołują oparzenia chemiczne, martwicę lub rozpuszczenie tkanek,
* czynników elektrycznych, które wywojują oparzenia i zwęglenie tkanek.

Rodzaje ran:

Otarcie naskórka- powstaje najczęściej na skutek działania na skórę twardego, tępego narzędzia, upadku lub uderzenia o twarde chropowate podłoże; uszkodzeniu ulega tylko powierzchowna warstwa skóry.

Rana cięta- powstaje w następstwie działania ostrego narzędzia (nóż, szkło). Brzegi rany są gładkie i równe, ranie towarzyszy zwykle obfite krwawienie, a wypływająca krew usuwa zanieczyszczenia, co zmniejsza ryzyko zakażenia.

Rana kłuta- powstaje w wyniku zranienia ostrym, długim przedmiotem (gwóźdź, sztylet); krwawienie zewnętrzne jest zwykle niewielkie, głębokie rany mogą spowodować rozległe uszkodzenia wewnętrzne z wystąpieniem krwotoku wewnętrznego; szczególnie niebezpieczne są rany kłute klatki piersiowej oraz brzucha ze względu na możliwość uszkodzenia płuc, serca, jelit oraz dużych naczyń krwionośnych.

Rana tłoczona- powstaje w wyniku uderzenia tępym narzędziem (kamień, młotek); brzegi rany są zgniecione i nierówne, krwawienie zewnętrzne jest skąpe, ponieważ naczynia krwionośne także ulegają zgnieceniu, co zwiększa ryzyko zakażenia.

Rana szarpana- powstaje przy gwałtownym wyszarpnięciu wbitego przedmiotu, np. haka. Brzegi rany są nierówne, poszarpane, w dnie rany widoczna jest poszarpana tkanka mięśniowa i tłuszczowa, często występuje ubytek skóry i głębszych tkanek.

Rana kąsana- jest to rana zadana zębami ludzi lub zwierząt, wiąże się z tym duże niebezpieczeństwo zakażenia ze względu na bogata florę bakteryjną jamy ustnej; szczególnie niebezpieczne wirusy wścieklizny, które wraz ze śliną zwierząt mogą wniknąć przez najdrobniejsze otarcie naskórka, nawet wtedy , gdy ukąszenie nastąpiło przez ubranie.

Rana postrzałowa- może być spowodowana przez pociski z broni palnej albo przez odłamki wybuchającego pocisku. Pocisk lub odłamek może pozostać w tkankach (rana ślepa) lub przebić je na wylot (rana postrzałowa); rana wlotowa pocisku jest mała i gładka, podczas gdy rana wlotowa jest większa, o postrzępionych brzegach.

Pierwsza pomoc w zranieniach:

1. Zatamowanie krwotoku (w przypadku dużego krwawienia)
2. Zabezpieczenie rany jałowym opatrunkiem:

* bezpośrednio na ranę kładziemy jałową gazę,
* całość bandażujemy bandażem dzianym,
* nie kładziemy na ranę waty, ligniny, chusteczek higienicznych itp.
* nie dotykamy rany palcami ani żadnymi środkami niejałowymi,
* nie usuwamy ciał obcych tkwiących w ranie,
* nie przemywamy ran

1. Unieruchomienie (jeśli zranienie jest duże i dotyczy kończyny).
2. Ułożenie poszkodowanego w pozycji przeciwwstrząsowej, aby zapobiec rozwijaniu się wstrząsu pourazowego.
3. Kontrolowanie czynności życiowych poszkodowanego (tętno i oddech).
4. Zapewnienie poszkodowanemu komfortu termicznego i psychicznego.
5. Kontrolowanie tętna poniżej miejsca założenia opatrunku.

Oparzenia

Oparzenie jest to uszkodzenie skóry oraz tkanek pod nią leżących na skutek działania wysokiej temperatury, substancji chemicznych, promieniowania jonizującego lub prądu elektrycznego. W zależności od czynnika uszkadzającego oparzenia dzieli się na:

* termiczne,
* chemiczne,
* popromienne,
* elektryczne.

W zależności od głębokości oparzenia wyróżniamy 3 stopnie:

* stopień I- objawem jest zaczerwienienie skóry (rumień), obrzęk i uczucie pieczenia,
* stopień II- za zaczerwienionej i obrzękniętej skórze pojawiają się pęcherze z żółtawym płynem surowiczym, towarzyszy temu ostry ból,
* stopień III- niebolesny, cechuje się martwicą całej grubości skóry, a także uszkodzeniem tkanek położonych głębiej (mięśnie, ścięgna), skrajną postacią oparzenia jest zwęglenie tkanek.

Pierwsza pomoc:

* przy każdym oparzeniu należy przyjąć zasadę, że jest ono cięższe niż się wydaje na pierwszy rzut oka,
* jeżeli na kimś zapali się ubranie, należy palącego się przewrócić, okryć kocem i poturlać po ziemi, a po ugaszeniu płomieni pozostawić w pozycji zastanej,
* w przypadku oparzenia ręki należy zdjąć z palców pierścionki i zegarek (wykonujemy to tylko bezpośrednio po oparzeniu),
* jeżeli odzież przylgnęła do ciała nie odrywamy jej,
* oparzone miejsce schładzamy zimną wodą, kierując strumień powyżej rany przez około 15-20 minut (w przypadku oparzeń oka okres schładzania jest dłuższy).
* Ranę osłaniamy jałowym opatrunkiem (nie może on wywierać żadnego nacisku na miejsce oparzenia),
* w przypadku oparzeń oka opatrunek wykonujemy na obie gałki oczne,
* przytomnego poszkodowanego z rozległymi poparzeniami należy ułożyć w pozycji autoprzetoczeniowej (działanie przeciwwstrząsowej),
* poszkodowanemu należy podawać do picia letnia napoje, w celu uzupełnienia ubytków płynów w organizmie,
* poszkodowanemu zapewniamy komfort termiczny i wsparcie psychiczne, w razie potrzeby wzywamy lekarza,
* pęcherzy z płynem surowiczym nie przekłuwamy.

Jako ciężkie oparzenia, które wymagają konsultacji lekarskiej traktujemy:

* oparzenia przekraczające 3 % powierzchni ciała (powierzchnia równa dłoni stanowi 1%),
* oparzenia twarzy, szyi i klatki piersiowej, krocza,
* oparzenia II i III stopnia.

UWAGA!!!

Jeżeli przyjmiemy powierzchnię skóry człowieka za 100 % to:

* głowa zajmuje 9 %,
* kończyny górne po 9 %,
* kończyny dolne po 18 %,
* krocze 1 %,
* klatka piersiowa 18 &,
* plecy 18 %.

Oparzenia chemiczne.

Są one następstwem działania na skórę stężonych kwasów, zasad (ługów) oraz soli i innych substancji chemicznych. Głębokość i wielkość uszkodzeń zależy od rodzaju substancji, jej stężenia i czasu działania. Dodatkowo niektóre substancje chemiczne jak: fenol, sole rtęci mogą wchłaniać się do organizmu, powodując ogólne zatrucie. Oparzenia kwasami (spowodowana najczęściej kwasem siarkowym lub solnym) wywołują na skórze strupy o różnym zabarwieniu., które powstają jako wynik koagulacji białka. Oparzenia ługami sa najczęściej sutkiem działania na tkankę zasady sodowej., potasowej lub wapna niegaszonego. Na skórze pojawia się miękki, wilgotny strup o białawym zabarwieniu, jako wynik rozpuszczenia białek i głębokiego uszkodzenia tkanek.

Pierwsza pomoc:

* oddzielić poszkodowanego od substancji żrącej (zdjąć przesiąkniętą nią odzież, o ile nie jest przyklejona do skóry),
* pamiętajmy o swoim bezpieczeństwie,
* nie zobojętniać substancji powodującej oparzenie,
* jak najszybciej zmyć szkodliwą substancję duża ilością chłodnej wody (z wyjątkiem oparzeń wapnem niegaszonym, gdzie najpierw mechanicznie usuwamy wapno, a następnie spłukujemy pod mocnym strumieniem wody) tak aby spływała po ciele jak najkrótszą drogą,
* na oparzone miejsce nałożyć jałowy opatrunek osłaniający,
* wezwać pomoc lekarską i pozostać z poszkodowanym, zapewniając mu wsparcie psychiczne i komfort termiczny,
* zabezpieczyć opakowanie i resztki substancji żrącej (jeżeli jest to możliwe).

Odmrożenia.

Odmrożenia są to uszkodzenia skóry i tkanek pod nią leżących, wywołane działaniem niskiej temperatury. Odmrożeniu ulegają okolice tkanek o zwolnionym i utrudnionym krążeniu: palce rąk, nóg, nos, policzki, małżowiny uszne.

Rozróżniamy trzy stopnie odmrożeń:

* stopień I- charakteryzuje się zaczerwienieniem , obrzękiem oraz uczuciem pieczenia i drętwienia,
* stopień II- cechuje go znacznie większe zasinienie i obrzęk, dodatkowo pojawiają się pęcherze wypełnione płynem surowiczym lub surowiczo-krwistym,
* stopień III- charakteryzuje się martwicą skóry , która przyjmuje sinawo-purpurowe zabarwienie.

Pierwsza pomoc-

* poszkodowanego przenieść do ciepłego pomieszczenia,
* rozluźnić ubranie uciskające obrzęknięte miejsca, ściągnąć przemoczoną i zmrożoną odzież,
* nie wolno nacierać odmrożonych miejsc śniegiem ani alkoholem,
* można poszkodowanemu podać do picia mocno osłodzone, gorące napoje,
* nie należy podawać poszkodowanemu alkoholu ani pozwolić palić,
* jeżeli na skórze występują pęcherze czy grożące martwicą sine przebarwienia zakładamy na nie jałowy opatrunek i niezwłocznie kontaktujemy się z lekarzem,
* odmrożona część ciała wkładamy do zimnej wody, a następnie powoli i stopniowo podwyższamy temperaturę wody, do temperatury pokojowej (cały proces powinien trwać 20-30 minut).

Urazy kostne i stawowe

Zwichnięcie- przemieszczenie się jednej powierzchni stawowej w stosunku do drugiej. Zwichnięty staw ulega zniekształcenie, pojawia się silny ból, obrzęk, zasinienie oraz niemożliwość wykonywania ruchów w danym stawie. Postępowanie w przypadku podejrzenia zwichnięcia jest takie samo jak przy złamaniach.

Skręcenie- naciągnięcie lub naderwanie aparatu wiązadło- torebkowego stawu. Skręcenie jest mniej groźną formą ponieważ nie zostaje rozerwana torebka stawowa i dzięki elastyczności wiązad4eł zostają przywrócone normalne stosunki anatomiczne stawu.

Złamanie- jest to przerwanie ciągłości tkanki kostnej.

Złamania dzielimy na:

* zamknięte- tj. gdy skóra dookoła złamanej kości jest nienaruszona,
* otwarte- tj. gdy jest przerwana ciągłość skóry, a kość może być narażona na zanieczyszczenia pochodzące z powierzchni skóry i powietrza.

Często bardzo trudno ocenić czy mamy do czynienia ze zwichnięciem, skręceniem czy złamaniem kości, a szczególnie gdy nie ma wyraźnych oznak złamanie.

Złamanie należy podejrzewać, jeżeli po urazie:

* wystąpi obrzęk i ból, nasilający się przy uciśnięciu lub próbie poruszenia kończyną,
* poszkodowany nie może w pełni lub częściowo wykonywać żądnych ruchów uszkodzoną kończyną,
* wystąpi nieprawidłowa ruchomość w miejscu, w którym normalnie kończyna jest nieruchoma,
* uszkodzona kończyna wyraźnie straci swój prawidłowy kształt,
* w razie gdy widoczne są odłamy kostne ( w przypadku złamań otwartych).

Pierwsza pomoc w przypadku stwierdzenia lub podejrzenia złamania:

* uszkodzone miejsce odsłaniamy tylko w przypadku podejrzenia istnienia rany poprzez rozcięcie lub rozprucie części ubrania,
* jeśli jest to złamanie otwarte tamujemy ewentualny krwotok i zakładamy na ranę jałowy opatrunek (bezpośrednio na ranę kładziemy ostrożnie jałowy gazik, tak aby nie wcisnąć złamanej kości ani jej odłamków).
* pozostawiamy przynajmniej dwa sąsiednie stawy tzn. leżący powyżej i poniżej złamania,
* nie nastawiamy i nie poruszamy uszkodzoną kończyną (konieczne czynności wykonujemy z naciągiem),
* poszkodowanemu zapewniamy komfort termiczny i psychiczny,
* kontrolujemy tętno i wygląd palców na uszkodzonej kończynie oraz czynności życiowe poszkodowanego,
* wzywamy pogotowie,

# przy wykonywaniu unieruchomienia kończyn dolnych zawsze pamiętamy o wypełnieniu przestrzeni między nimi.

Złamanie żuchwy towarzyszy silny ból oraz obrzęk, powodujący niemożność połykania śliny, trudności mowy, utrudnienie oddychania, a nawet całkowite zablokowanie górnych dróg oddechowych.

Pierwsza pomoc: poszkodowanego układamy w pozycji siedzącej, aby pozwolić na swobodne wypływanie śliny i krwi.

Złamanie żeber. Złamaniu żeber towarzyszy silny ból, powodujący utrudnienie oddychania oraz znaczne ograniczenie ruchów oddechowych po uszkodzonej stronie. Uraz ten może spowodować krwotok z tętnicy międzyżebrowej, uszkodzenie płuca, odmę. Przy wykonywaniu badania kompleksowego wyczuwamy wyraźnie trzeszczenie.

Pierwsza pomoc: poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej lub leżącej (bezpiecznej) na chorym boku).

Złamanie kości miednicy towarzyszą silne bóle w jej obrębie oraz przy ruchach kończyn, ponieważ często wiąże się ono z uszkodzeniem narządów wewnątrz jamy brzuszne i miednicy występuje niekiedy wypłynięcie niewielkiej ilości moczu z krwią.

Pierwsza pomoc: kończyny i miednicę poszkodowanego unieruchamiamy i zapewniamy komfort termiczny i psychiczny. Dodatkowo lekkie zgięcie nóg w kolanach zmniejsza bolesność. Pod kolana można podłożyć, np. koc.

Uraz kręgosłupa podejrzewamy zawsze w wypadkach samochodowych, przy upadku z dużej wysokości oraz skoku do wody. Przemieszczenie odłamków kostnych, może doprowadzić do uszkodzenia rdzenia kręgowego i spowodować poważne następstwa w postaci porażenia kończyn, a nawet śmierci.

Objawy:

* brak lub osłabienie czucia dotyku,
* porażenie lub niedowład kończyn,
* promieniujący do kręgosłupa ból.

Pierwsza pomoc: poszkodowanego pozostawiamy w pozycji zastanej drogi oddechowe udrażniamy. Podczas wypadku, jeżeli nie grozi niebezpieczeństwo wybuchu, poszkodowanych nie wyciągamy z samochodu. Zapewniamy właściwy komfort psychiczny i termiczny.

Nagłe zachorowania

Astma.

Astma jest to choroba układy oddechowego objawiająca się gwałtownymi atakami duszności oraz duszącego kaszlu. Atak astmy może nastąpić na skutek:

* wdychania, dotykania lub spożywania czegoś na co dana osoba jest uczulona,
* zdenerwowania,
* infekcji takiej jak, np.: przeziębienie, zapalenie płuc.

Pierwsza pomoc:

* rozluźniamy wszystkie ciasne ubrania (kołnierzyk, pasek itp.),
* pomagamy poszkodowanemu przyjąć najwygodniejszą dla niego pozycję, która ułatwi mu oddychania,
* zapewniamy poszkodowanemu dostęp do wilgotnego, świeżego powietrza,
* jeśli chory posiada inhalator, pomagamy mu go użyć,
* uspokajamy poszkodowanego.

Padaczka (epilepsja).

Padaczka jest to przewlekłe zaburzenie pracy mózgu o różnych przyczynach, przebiegające w postaci nawracających napadów drgawkowych. Napady występują samoistnie, ale mogą je wyzwolić: alkohol, niektóre leki, stany gorączkowe. Napad padaczki charakteryzuje się utratą przytomności, padający poszkodowany często dostaje urazu głowy. Występuje chwilowo bezdech, sinica, źrenice rozszerzające się, ręce są zgięte a nogi sztywnieją Po kilkunastu sekundach oddech wraca i następują drgawki całego ciała. Może nastąpić przygryzienie języka, warg, pojawia się piana w ustach.

Pierwsza pomoc:

1. w czasie ataku:

* zabezpieczyć głowę poszkodowanego
* jeżeli szczęki nie są zaciśnięte, wsunąć pomiędzy nie rolkę bandaża, portfel itp. W taki sposób, aby nie utrudnić wypływu śliny;

1. po ataku:

* usunąć śliną i wymiociny z jamy ustnej,
* rozluźnić ciasne części ubrania,
* nie budzić poszkodowanego, ułożyć go w pozycjo bezpiecznej,
* kontrolować czynności życiowe,
* zapewnić komfort termiczny i bezwzględny spokój.

Zawał serca.

Zawał serca jest to uszkodzenie mięśnia sercowego, w wyniku jego niedotlenienia, np. gdy skrzep tamuje przepływ krwi do jakiejś części serca.

Objawy:

* ból za mostkiem lub w okolicy serca, często promieniujący do lewego barku i ręki,
* bladość,
* uczucie lęku,
* zimne poty,
* mogą wystąpić trudności w oddychaniu i zaburzenia rytmu serca.

Zawał może wystąpić podczas spoczynku jak i podczas aktywności, wiele zawałów zdarza się w czasie snu podczas budzenia się.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego ułożyć w pozycji półsiedzącej, ponieważ ta pozycja najmniej obciąża serce; poszkodowanego sadzamy opartego plecami o coś stabilnego,
* częsta kontrola czynności życiowych,
* jeżeli poszkodowany posiada leki umożliwiamy mu ich zażycie (pamiętajmy, że poszkodowany musi być wówczas w pełni świadomy),
* rozluźnić odzież i zabezpieczyć dostęp świeżego powietrza,
* nie pozwolić poszkodowanemu na wykonywanie żadnego wysiłku fizycznego,
* zapewniamy komfort psychiczny i termiczny poszkodowanemu,
* wezwać pogotowie.

Cukrzyca.

Cukrzyca jest to choroba, w której organizm nie kontroluje stężenia cukru we krwi. Osoby chore na cukrzycę powinny mieć na łańcuszku bransoletkę lub w portfelu informację o tym, że chorują oraz informację o rodzaju i dawce pobieranej insuliny.

Hiperglikemia.

Charakteryzuje się zwiększonym stężeniem glukozy we krwi (przecukrzenie krwi). Niedobór insuliny prowadzi w skrajnych przypadkach do śpiączki cukrowej. Stan utraty przytomności zwykłe poprzedza:

* znaczne nasilenie pragnienia,
* znaczne oddawanie moczu,
* nudności i wymioty,
* niekiedy bóle brzucha,
* sucha skóra,
* szybkie tętno,
* głęboki, ciężki oddech,
* wyczuwalny zapach acetonu w oddechu poszkodowanego.

Chorzy z reguły wiedzą, że są cukrzykami i posiadają przy sobie odpowiednie dawki insuliny.

Hipoglikemia.

Stan niedocukrzenia, czyli znacznego zmniejszenia ilości glukozy we krwi, który najczęściej jest spowodowany pobraniem zbyt dużej dawki insuliny lub opuszczeniem jednego lub więcej posiłków oraz dużym wysiłkiem fizycznym.

Objawy:

* wystąpienie u poszkodowanego stanu ‶głodu węglowodanowego”,
* osłabienie, omdlenie lub uczucie głodu, drżenie mięśni,
* dowody między rzeczami poszkodowanego wykazująca, że poszkodowany jest cukrzykiem (karta ostrzegawcza, bransoletka, kostki cukru, tabletki, strzykawka do insuliny),
* dziwne zachowanie poszkodowanego (może być zdezorientowany, walczący lub nawet gwałtowny),
* pocenie się,
* blada i zimna, lepka skóra,
* mocne, napięte tętno,
* zakłócona reakcja na bodźce,
* płytki oddech.

Pierwsza pomoc:

* przytomnemu poszkodowanemu podać cukier (mocno osłodzoną herbatę, cukierki),
* nieprzytomnego ułożyć w pozycji bocznej ustalonej,
* szybko wezwać pogotowie.

Omdlenie.

Omdlenie jest to nagła, krótkotrwała utrata przytomności, wywołana niedotlenieniem mózgu. Przyczyną omdlenia może być: spadek ciśnienia tętniczego krwi, nadmierne odchudzanie, silny ból, zdenerwowanie, głód, silne emocje, widok krwi, itp.

Objawy poprzedzające omdlenie:

* zawroty głowy,
* bladość twarzy,
* mroczki przed oczami,
* mogą wystąpić zimne poty na czole i skroniach.

Pierwsza pomoc:

* rozluźnić uciskające części odzieży (krawat, kołnierzyk),
* udrożnić górne drogi oddechowe i skontrolować czynności życiowe,
* ułożyć poszkodowanego w pozycji autoprzetoczeniowej,
* jeżeli po 2 minutach nie powróci przytomność poszkodowanego należy ułożyć w pozycji bocznej ustalonej i wezwać pomoc lekarską
* sprawdzić czynności życiowe, zapewnić komfort psychiczny i termiczny.

Wstrząśniecie mózgu.

Następuje po bezpośrednim tępym urazie głowy, bez widocznych zewnętrznych obrażeń czaszki.

Objawy:

* krótkotrwała utrata przytomności,
* po powrocie do świadomości nudności i wymioty,
* bóle i zawroty głowy,
* zaburzenia równowagi,
* niepamięć wsteczna: poszkodowany nie pamięta faktów mających miejsce przez urazem i samego urazu,
* możliwość wystąpienia rany głowy.

Pierwsza pomoc:

* w przypadku rany wykonać opatrunek,
* zapewnić komfort psychiczny i termiczny,
* kontrolować czynności życiowe,
* nie pozwolić poszkodowanemu samodzielnie poruszać się, ponieważ uraz ten wymaga konsultacji lekarskiej.

Udar cieplny (termiczny).

Udar cieplny jest skutkiem przegrzania organizmu. Spowodowany jest utrudnionym lub wręcz uniemożliwionym oddawaniem nadmiaru ciepła (np. podczas intensywnego wysiłku fizycznego w gorącym, dusznym pomieszczeniu).

Objawy:

* zaczerwieniona, gorąca skóra,
* silne poty, osłabienie, uczucie zmęczenia, silne pragnienie,
* bóle i zawroty głowy,
* nudności i wymioty,
* mroczki przez oczami,
* przyśpieszone tętno.

Pierwsza pomoc:

* poszkodowanego przenieść do zacienionego, przewiewnego miejsca, ułożyć w wygodnej dla niego pozycji.
* rozluźnić uciskające części ubrania,
* stosować zimne okłady (rozpoczynając do głowy, karku, dłoni, stopniowo przechodząc na klatkę piersiową),
* poszkodowanemu przytomnemu podać małymi porcjami zimne napoje (najlepiej soki) bądź czystą wodę,
* kontrolować czynności życiowe,
* zapewnić komfort psychiczny,
* wezwać pogotowie.

Udar słoneczny.

Udar słoneczny jest wynikiem przegrzania organizmu w wyniku nadmiernego nasłonecznienia.

Objawy:

* zaczerwieniona, gorąca i sucha skóra,
* nudności i wymioty,
* wysoka gorączka i dreszcze,
* tętno zwolnione,
* uczucie niepokoju, osłabienie.

Pierwsza pomoc:

* ułożyć poszkodowanego w pozycji półsiedzącej,
* dalej postępujemy jak w przypadku udaru cieplnego.

Utonięcie.

Początkowej fazie tonięcia towarzyszy skurcz głośni, przez co woda wypełnia głównie żołądek. Gdy utrata przytomności i bezdech utrzymują się przez pewien czas, skurcz głośni ustępuje i wówczas woda może dostać się do płuc. Bezcelowe są wszelkie próby usuwania wody z płuc i żołądka.

Pierwsza pomoc:

* już w wodzie należy (jeżeli jest to możliwe) ocenić stan poszkodowanego, oczyścić jamę ustną i skontrolować czynności życiowe,
* jeżeli doszło do zatrzymania oddechu powinno się od razu przystąpić do sztucznego oddychania metodą ‶usta-usta”,
* po wyciągnięciu topielca na brzeg kontynuujemy akcję resuscytacyjną,
* nie wylewać z płuc poszkodowanego,
* osobę nieprzytomną z zachowanymi czynnościami życiowymi należy ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej.
* okresowo kontrolować czynności życiowe,
* wezwać pomoc lekarską.

Porażenie prądem.

Może zdarzyć się wszędzie tam, gdzie przypadkowo dotkniemy nieosłoniętych przewodów elektrycznych. Uszkodzenia wywołane prądem elektrycznym zależą przede wszystkim od napięcia, natężenia prądu, czasu jego działania oraz drogi jego przepływu. W każdym przypadku dochodzi do zaburzenia podstawowych czynności życiowych: ośrodkowego układu nerwowego, oddychania i krążenia.

Objawy:

* porażone mięśnie gwałtownie kurczą się (dlatego poszkodowany nie może puścić przewodu elektrycznego),
* w miejscu zetknięcia z prądem występuje oparzenie lub zwęglenie tkanek.

Pierwsza pomoc:

1. W przypadku prądu o niskim napięciu (do 1000 V)

* odłączyć prąd głównym wyłącznikiem,
* w przypadku braku czynności życiowych podjąć akcję resuscytacyjną,
* oparzone miejsca chłodzić przez 15-20 minut,
* założyć jałowy opatrunek na oparzone miejsca,
* okresowo kontrolować czynności życiowe,
* zapewnić komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* wezwać pomoc lekarską,

1. W przypadku prądu o wysokim napięciu (linia energetyczna- powyżej 1000 V):

* nie podchodzić na odległość mniejszą niż50 m.,
* zadzwonić do elektrowni, zakładu energetycznego (ewentualnie policji, pogotowia, straży pożarnej) i poinformować, że jest uszkodzenie linii z porażeniem ludzi.

UWAGA: musisz być w pełni świadomy zagrożenia, jakie stwarza woda będąca dobrym przewodnikiem elektryczności. Jeżeli obsługujesz urządzenie elektryczne (nawet sprawne) mając mokre ręce lub stojąc na mokrej podłodze, narażasz się na znaczne ryzyko porażenia prądem.

Odma opłucna.

Jest to obecność powietrza w jamie opłucnej. Może powstać w następstwie drążących ran klatki piersiowej, złamania żeber a także jako powikłanie chorób płuc i jamy opłucnej.

Objawy:

* ból w klatce piersiowej,
* oddech spłycony,
* poważne problemy z oddychaniem,
* przyśpieszenie oddechu i tętna,
* bladość powłok,
* pogłębiające się ogólne osłabienie.

Pierwsza pomoc:

* jeżeli jest następstwem zranienia, na ranę zakładamy opatrunek szczelny,
* poszkodowanego układamy w pozycji ułatwiającej oddychanie (najlepiej półsiedzącej),
* zapewniamy komfort termiczny i psychiczny,
* szybko wzywamy pogotowie,
* w razie odmy wielootworowej oddech wspomagamy.

Rana cięta brzucha z wytrzewieniem jelit.

Pierwsza pomoc:

* nie wpychamy jelit do środka!!!
* bezpośrednio na jelito kładziemy jałową gazę,
* zabezpieczamy jelita przed wysuszeniem zwilżając gazę solą fizjologiczna,
* rana poprzeczna- poszkodowanego układamy w pozycji półsiedzącej z podkurczonymi nogami,
* rana podłużna- poszkodowanego układamy w pozycji z lekko uniesionym odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa i zgiętymi nogami w kolanach,
* zapewniamy komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* wzywamy pogotowie.

Wstrząs.

Wstrząs jest to zespół zaburzeń ogólnoustrojowych powstałych z niedotlenienia tkanek ważnych dla życia narządów wskutek niedostatecznego przepływu krwi. Aby zapobiec temu organizm reaguje zwiększoną pracą serca i przyśpieszonym oddechem.

Najczęstsze przyczyny wywołujące wstrząs to:

* silne krwawienie,
* zawał mięśnia sercowego, ostra reakcja uczuleniowa,
* rozległy oraz,
* oparzenie,
* zatrucie.

Do rozwoju wstrząsu przyczyniają się: ból, lęk, dalsza utrata krwi i utrata ciepła.

Objawy:

* uczucie silnego osłabienia,
* niepokój,
* bladość skóry,
* lepki, zimny pot,
* pocenie się,
* oddech płytki i przyspieszony,
* przyspieszone i słabo wyczuwalne tętno,
* występuje drżenie mięśni,
* obniżone ciśnienie krwi,
* zobojętnienie, utrata świadomości go głębokiej utraty przytomności włącznie.

Pierwsza pomoc:

* ustalić przyczynę wstrząsu,
* poszkodowanego ułożyć w pozycji przeciwwstrząsowej,
* zapewnić komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* kontrolować czynności życiowe,
* nie należy podawać nic do picia,
* trzeba reagować na zmiany w zachowaniu poszkodowanego,
* wezwać pomoc lekarską.

UWAGA: w pozycji przeciwwstrząsowej nie można stosować przy urazach kręgosłupa.

Ukąszenie, pogryzienia i użądlenia

Pogryzienie przez zwierzę.

Pogryzienia są niebezpieczne ze względu na ogromne ryzyko zakażenia znajdującymi się w paszczy zwierzęcia licznymi bakteriami, które w momencie ukąszenia przenikają do rany. Szczególnie groźne jest zakażenie wścieklizną. Wygląd rany kąsanej zależy od gatunku zwierzęcia, które pogryzło. Każdej ranie towarzyszy ból oraz mniej lub bardziej intensywne krwawienie.

Pierwsza pomoc:

* ranę przemyć wodą z mydłem przez 10-15 minut; wirus wścieklizny ginie w styczności z mydłem (ranę można przemyć wodą utlenioną),
* pozwolić aby krew swobodnie wypływała przez 5-10 minut,
* założyć na ranę jałowy opatrunek,
* zapewnić komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* wezwać pogotowie,
* w celu zabezpieczenia przez wścieklizną osoby podejrzane o nią są poddawane szczepieniom.

Użądlenia przez owady (np. pszczoła osa).

Pojedyncze użądlenia owadów nie są niebezpieczne. Trzeba pamiętać o ty, że wrażliwość poszczególnych osób na jad owadów jest zróżnicowana. Niebezpieczne są użądlenia w okolicy szui, języka, wewnętrznej części podniebienia oraz policzków. Mogą one powodować obrzęk błony śluzowej, krtani i zatkanie dróg oddechowych.

Objawy:

* zaczerwienienie i obrzęk miejsca użądlenia,
* bolesność,

u osób uczulonych mogą wystąpić objawy ogólne jak:

* dreszcze,
* podwyższona temperatura ciała,
* bóle i zawroty głowy,
* przyśpieszone tętno,
* duszność i zaburzenia oddechu.

Pierwsza pomoc:

* usunąć żądło w taki sposób, aby nie uszkodzić pęcherzyka z płynem surowiczym,
* stosować zimne okłady,
* w przypadku ukąszenia w obrębie jamy ustnej i szyi podać kostkę lodu do ssania i skontaktować się z lekarzem (lód zmniejsza obrzęk).

UWAGA: nie usuwamy żądła u osób uczulonych i małych dzieci.

Ukąszenie przez żmiję.

Jedynym żyjącym w Polsce na wolności gadem jadowitym jest żmija zygzakowata. Najczęstszym miejscem ukąszenia jest stopa lub łydka.

Objawy:

* obrzęk,
* bolesność,
* pocenie się,
* uczucie śmiertelnego lęku,
* drgawki,
* przyśpieszenie tętna i oddechu,
* bredzenie,
* osłabienie.

Pierwsza pomoc:

* założyć opaskę uciskową powyżej miejsca ukąszenia,
* unieruchomić kończynę poniżej poziomu serca,
* zapewnić komfort termiczny i wsparcie psychiczne,
* kontrolować okresowo czynności życiowe,
* poszkodowany nie powinien wykonywać zbędnych ruchów, wezwać pogotowie.

Zatrucia

Zatruciem nazywamy wniknięciem do organizmu substancji w szkodliwej dla niego dawce.

Przyczyny zatruć:

* zamachy samobójcze,
* zabójstwa,
* nadużycia (leki, alkohol, narkotyki)
* nieświadomość (dzieci pijące kolorowe detergenty),
* lekkomyślność (kierowca uruchamiający silnik w zamkniętym garażu),
* pomyłka (przechowywanie substancji toksycznych w nie oznakowanym lub źle oznakowanych pojemnikach).

Drogi wnikania trucizn do organizmu:

* układ pokarmowy (leki, alkohol, trujące rośliny i grzyby),
* układ oddechowy (gazy drażniące, tlenek i dwutlenek węgla),
* skóra i błony śluzowe (trucizny kontaktowe, środki żrące, pestycydy),
* bezpośrednio do krwioobiegu (narkotyki).

Ogólne zasady postępowania:

1. zabezpieczyć miejsce zdarzenia,
2. odizolować poszkodowanego od trucizny (pamiętajmy o swoim bezpieczeństwie),
3. sprawdzić czynności życiowe,
4. zebrać niezbędne informacje: co? ile? kiedy?,
5. wezwać pogotowie; w meldunku powinny znaleźć się następujące informacje:

* ilość zatrutych,
* przybliżony wiek poszkodowanych,
* rodzaj i stężenie trucizny,
* czas jaki upłynął od chwili wniknięcia substancji szkodliwej,
* objawy zatrucia i stan poszkodowanego.

1. wdrożyć postępowanie przeciwwstrząsowe (podanie odtrutek, ewentualnie spowodować wymioty, odpowiednie ułożenie, okrycie, wsparcie psychiczne).
2. zabezpieczenie resztek pokarmu, opakowań po lekach, wymiocin.

Odtrutki:

1. Ogólne:

* powietrze,
* woda,
* zawiesina węgla aktywnego (2 tabletki na szklankę wody).

1. Osłaniające:

* odtłuszczone mleko- w przypadku zatrucia kwasami, zasadami, szczawianami,
* białko jaja kurzego (4 białka na 2 szklanki wody)- w przypadku zatrucia metalami ciężkimi, fenolem oraz substancjami żrącymi,
* zawiesina mąki- w przypadku zatrucia jodem (podajemy zawiesinę i wywołujemy wymioty dopóki będą miały niebieskawe zabarwienie), dodatkowo skrobia chroni błonę śluzową żołądka przed żrącym działaniem kwasów,
* mocna herbata- w przypadku zatrucia alkaloidami (np. wilcza jagoda).

1. Specyficzne- mogą być stosowane tylko przez lekarza.

Usuwanie trucizn:

* Trucizny kontaktowe spłukać z ciała, jeżeli trucizna nie powoduje oparzeń zdjąć przesiąknięta nią odzież (patrz oparzenia chemiczne).

* W przypadku zatrucia gazami należy przytomnego poszkodowanego wyprowadzić na świeże powietrze, rozluźnić odzież, zastosować pozycję półsiedzącą lub przeciwwstrząsową (w zależności od stanu).

* W przypadku zatrucia drogą pokarmową- spowodować wymioty przez podanie lekko osolonej wody (1-2 łyżeczki soli na szklankę) lub podrażniając palcem podniebienie miękkie poszkodowanego.

* Wymiotów nie wywołujemy:

* u osób nieprzytomnych,
* przy zatruciach substancjami żrącymi, przy zatruciach detergentami (w przypadku ich połknięcia),

Zatrucia doustne.

* Kwasami i zasadami:

* nie zobojętniać,
* nie powodować wymiotów ze względu na możliwość powtórnego uszkodzenia ścian przełyku,
* podać odtrutki osłaniające: mleko odtłuszczone, białko jaja kurzego, zawiesinę węgla aktywnego,
* wezwać pogotowie.

* Alkoholem etylowym:

Stężenie 0,004 % etanolu we krwi powoduje śmierć.

Objawy:

* obniżenie wrażliwości na ból,
* zaburzenia w odbiorze wrażeń zmysłowych,
* utrudniona artykulacja, niezborność ruchów,
* zaburzenia w oddychaniu,
* śpiączka.

Pierwsza pomoc:

* w poszkodowanego przytomnego wywołać wymioty, podać zawiesinę węgla,
* poszkodowanego nieprzytomnego ułożyć w pozycji bocznej ustalonej.

* Alkoholem metylowym:

Stężenie 0,0002 % metanolu we krwi powoduje śmierć.

Objawy:

* sina i zimna skóra,
* suchy kaszel,
* drgawki,
* zaburzenia widzenia,
* duszność,
* utrata przytomności.

Pierwsza pomoc:

* u przytomnego wywołać wymioty, podać zawiesinę węgla aktywnego,
* nieprzytomnego ułożyć w pozycji bezpiecznej,
* założyć opatrunek osłaniający oczy,
* wezwać lekarza.

* Detergentami:

Objawy:

* nudności,
* ból brzucha,
* podrażnienie i zaczerwienienie błon śluzowych.

Pierwsza pomoc:

* nie powodować wymiotów,
* nie podawać nic do picia.

* Lekami nasennymi:

Objawy:

* senność,
* zaburzenia świadomości (odurzenie, utrata przytomności),
* obniżenie temperatury ciała,
* zaburzenia oddechu i krążenia.

Pierwsza pomoc:

* wywołać wymioty,
* podać zawiesinę węgla aktywnego,
* okresowo kontrolować czynności .życiowe,
* wezwać pogotowie.

* Grzybami:

W zależności od gatunku i ilości spożytych grzybów objawy mogą występować w różnym czasie (od godziny do kilkudziesięciu godzin).

Objawy:

* ból brzucha,
* nudności, wymioty, biegunka,
* ślinotok,
* zaczerwienienie twarzy,
* znaczne pocenie,
* zamroczenia, odurzenia.

Pierwsza pomoc:

* wywołać wymioty,
* podać zawiesinę węgla aktywnego,
* wezwać pogotowie.

* Jadem kiełbasianym:

0,01 mg powoduje śmierć.

Objawy pojawiają się dopiero po 1 dniu:

* zawroty głowy,
* zaburzenia wzroku (podwójne widzenia),
* trudności w przełykaniu,
* na przemian ślinotok i suchość w ustach,
* bezgłos,
* zaburzenia w oddychaniu prowadzące do bezdechu.

Pierwsza pomoc: jak najszybciej wezwać pogotowie.

* Wilczą jagodą:

Dawka śmiertelna: 7 owoców dla dziecka, 20 dla dorosłego.

Objawy:

* zaczerwienienie twarzy,
* rozszerzenie źrenic, światłowstręt,
* suchość w ustach,
* przyspieszone tętno,
* podwyższenie temperatury ciała (do 400 C),
* złudzenia wzrokowo- słuchowe,
* niepokój.

Pierwsza pomoc:

* wywołać wymioty,
* podać mocną herbatę i zawiesinę węgla aktywnego,
* stosować zimne okłady na głowę,
* wezwać pogotowie.

Zatrucia przez drogi oddechowe:

* Tlenkiem węgla:

Objawy:

* ból i zawroty głowy,
* zaburzenia widzenia,
* szum w uszach,
* utrata przytomności,
* duszność, bezdech.

Pierwsza pomoc:

* pamiętajmy o własnym bezpieczeństwie,
* wynieść poszkodowanego na świeże powietrze,
* sprawdzić czynności życiowe,
* ułatwić oddychanie (rozcięcie koszuli, paska, pozycja półsiedząca),
* wezwać pogotowie.

* Gazami drażniącymi:

Najczęściej spotykanymi zatruciami są zatrucia: chlorem, oparami lakierów, gazami nitrozowymi.

Objawy:

* duszność,

· 

Przychodzi pół baby do lekarza:
- Co pani jest?
- Ba.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d**ie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Rżnę się na okrągło!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch!
- A co pani jadła?
- Puszkę śledzi.
- Czy były świeże?
- Nie wiem, nie otwierałam!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, mojego męża ugryzła pszczoła.
- Gdzie?
- W tego... no wie pan...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje?
- Niech pan da mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza ze skarpetką na głowie.
Co pani dolega?-pyta się doktor.
Głupku to napad.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza;
Lekarz: Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz.
Baba: Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza;
Lekarz: Mieszka pani koło stadionu, nie przeszkadza to pani?
Baba: NIE, NIE, NIE NIE NIE, NIE NIE NIE NIE, NIE NIE !!!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać
- A gdzie mam położyć ubranie?
- Obok mojego...

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać.
Lekarz: Przyszła się pani zbadać?
Baba: -Nie..., pieprzyć...

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi:
- Mam dość tego walenia!

Przychodzi gruba baba do lekarza.
- Panie doktorze, proszę mi dać coś, żebym schudła.
Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała przez miesiąc codziennie jedną. Baba, niewiele myśląc, pożarła wszystkie zaraz po wyjściu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał ją krytycznie, zebrał skórę, naciągnął i zawiązał na głowie kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą.
- Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na głowie!
- Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obrośniętą klatkę piersiową.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko.
Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i mówi, że chce schudnąć.
-Proszę codziennie biegać godzinę po parku - zaleca lekarz.
-Przed śniadaniem czy po?
-Zamiast, proszę pani, zamiast!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i żali się: -Niech pan coś poradzi. Jestem bezpłodna.
-Skąd pani wie?
-Ojciec był bezpłodny, matka bezpłodna...
-To niemożliwe! - przerywa lekarz
-Ale ja jestem z Marklowic.

--------------------------------------------------------------------------------

Wjeżdża baba do gabinetu lekarskiego na rowerze, a na plecach ma karabin.
-Co pani jest? - pyta zdziwiony lekarz.
-Wyścig zbrojeń! - skanduje baba.

--------------------------------------------------------------------------------

Po przejrzeniu wyników lekarz mówi do baby :
- Ma pani kamienie w pęcherzu żółciowym, zwapnienia w płucach, piasek w moczu...
- Panie doktorze! A czy mam trochę cementu? Bo widzi pan, mąż będzie budował domek na działce...

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci..
- Od kiedy?
- Co od kiedy?

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.

--------------------------------------------------------------------------------

Ach, przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki.
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki - odpowiada lekarz.
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...

Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę....
- To po co Pani piła ??

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza:
- Bolało mnie, panie doktorze.
- A gdzie?
- Na dworcu głównym.
- Ale w którym miejscu?
- Na trzecim peronie.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, chciałam...
- Proszę się rozebrać.
Gdy kobieta się rozebrała, lekarz pyta:
- No i co pani dolega?
- Nic, ja chciałam tylko zapytać, czy pan doktor nie potrzebuje ziemniaczków na zimę...

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To może za duży?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu?!
- Fajny, nie?!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza psychiatry. Ten rozpoczyna badanie i pokazuje babie trójkąt.
- Z czym to się pani kojarzy?
- Z seksem - odpowiada baba.
- A to? - pyta lekarz pokazując koło.
- Z seksem.
- A to? - lekarz demonstruje kwadrat.
- Z seksem.
- Cierpi pani na obsesję seksualną - pada diagnoza.
- Ja?!! Przecież to pan mi te wszystkie świństwa pokazuje!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do doktora.
- Panie doktorze źle widzę z bliska. - mówi baba.
- A z daleka? - pyta doktór.
- Oj. z daleka, z daleka, aż z Częstochowy.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz ją bada, nie mogąc powstrzymać się od zatykania nosa.
- Nie mogłaby pani się częściej kąpać?
- Ale ja się kapie codziennie!
- To niech pani chociaż w wannie wodę częściej zmieniaEgzaltowana turystka mówi do bacy:
- Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar niknącego tajemniczego dnia...
- Oj widywałem ja, widywałem - przerywa baca - ale już teraz nie piję.

--------------------------------------------------------------------------------

Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!

--------------------------------------------------------------------------------

- Baco, czym zabiliście sąsiada?
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową...

--------------------------------------------------------------------------------

Pewien turysta zabłądzil w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakies światła, a dalej góralską chałupę. "Jestem uratowany - zapłacę im - dadzą mi coś zjeść, napoją mnie, przenocują..." - pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca.
- "Dobry wieczór, zabłądziłem, jestem głodny, chce mi się pić, zapłacę wam" - powiedział turysta.
...CISZA
- "Chciałbym coś zjeść - jestem głodny" - powtórzył.
...CISZA
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł.
- "CHCIAŁBYM SIę CZEGOś NAPIĆ" - powiedział, już zdenerwowany, turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza - wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie!".
W bacówce ciągle CISZA, gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: "Przegrałaś - gasisz światlo"

--------------------------------------------------------------------------------

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

--------------------------------------------------------------------------------

- Baco! To gówno to ludzkie czy zwierzęce? - To? Ludzkie. - A po czym poznajecie? - A bo to moje.

--------------------------------------------------------------------------------

Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu płaczesz Maryna?
- Oj zgwałcili mnie zgwałcili!
- A o pomoc wołałas?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wsi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku halom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wierchom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku lasowi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- Nikt nie przyszedł?
- Nikt, nikt nie przyszedł!
- To i ja sobie ulżę!

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
- Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
- A ósma dwadzieścia.
Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
- Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć.
Tego już było za wiele.
- Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
- Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła.

--------------------------------------------------------------------------------

Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca

--------------------------------------------------------------------------------

Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówią:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...

- Wojtek, wyście taki mondrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd?
Gazda na to:
- Jo znom jino trzy. Piyrso to świynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio gówno prowda.

--------------------------------------------------------------------------------

Wraca gaździna pociągiem z jarmarku i pyta siedzącego z nią w przedziale pasażera:
- Proszę pana, czy w Zimnej Wodzie staje?
- Mnie nie!

--------------------------------------------------------------------------------

Rozmawiaja dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie, co to się tak jako nazywo: ugryz - nie, nie ugryz!... użarł - nie, nie użarł... A! Już wim! UJOT!

--------------------------------------------------------------------------------

Bacowa budzi swojego męża w rodku nocy.
- Anto, pchła mi chodzi po plecach, złap ja i zabij.
- Zapal światlo - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

--------------------------------------------------------------------------------

Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną a ja mam jego jaja w kieszeni!

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, że skoczył na odległoć 100 metrow, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi:
- Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lecę, lecę, patrzę, mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałówkę, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30. metr.

--------------------------------------------------------------------------------

Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwiśeć z ta Gaździna, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!

--------------------------------------------------------------------------------

Juhas widzi bacę prowadzacego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Bedę je hodował.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród!
- Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.

--------------------------------------------------------------------------------

Baca przyjechał do Warszawy. Myśli sobie: "psejode się tromwojem".
Idzie do kiosku i gada:
- Poprosze bilet na tromwaj. Miysce konicnie sidzonce.

--------------------------------------------------------------------------------

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazeta poszkodowany doznał wstrzasu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.

Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi: - Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzinę jadacą na furmance, a gazda zadowolony: - No!!!

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie baca do sklepu mięsnego i pyta:
- Cy jest kiełbasa?
- Jest. Beskidzka.
- Bez cego???

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzi góral na szczycie Rys i krzyczy:
- Hej!... Morze, nasze morze...

--------------------------------------------------------------------------------

Baca rozmawia z turystą:
- Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
- Ciem - poprawia turysta.
- A kapciem.

--------------------------------------------------------------------------------

- Wisi Baca na drzewie na jednej ręce i czyta ksiażkę, którą trzyma w drugiej.
Przechodzący turysta przystaje i mówi:
- Baco! We wsi powiadają, że Baca ma zdolności parapsychiczne!
Na to Baca:
- A głupoty gadają!
Na to turysta odchodzi w swoją stronę. Baca, dalej wisząc na drzewie puszcza gałaź na której wisiał i przewraca ze spokojem kartkę, wisząc w powietrzu.
- Oj, pier*****ą głupoty w tej wsi, oj pier*****ą!

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego...
- Baco! Wiejejmy stąd ino żywo!!!
- A czemuż to!?
- Bo tu piszą "Dżemy jaja!!!"

--------------------------------------------------------------------------------

Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą - a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda mówi:
- Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!
Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na strone i pyta:
- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?
- Przeca nie powim obcemu, że mi bździagwa bony na cukier zgubiła.

--------------------------------------------------------------------------------

Pytają bacę:
- Czy te trzy dziewczynki sa twoimi córkami?
Baca:
- No.
- Ale one urodziły się tego samego dnia?!
- No...
-... w odstepach pietnastominutowych!!!
- No to co?! Ja mom rower...

--------------------------------------------------------------------------------

W Tatrach na hali opala się naga blondyna. Raczej śpi, albo jest mocno zamyślona. Przechodzący turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego łona przykrywa je swoim kapeluszem.Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciągneło faceta!
- Staro, obruciłabyś się ku mnie.
- Kces mnie, mój chłopecku?
- Nie, ino puscos baki.

--------------------------------------------------------------------------------

Do "Pewex"-u przyszedł z wiaderkiem góral:
- Pani, han co to za flaska?
- Francuski koniak.
- Loć!
- Proszę bardzo.
- A hanta flasysia piykno mi się widzi.
- To jest najlepsze wino portugalskie 'Porto'.
- Loć. A hanta?
- Polski spirytus.
- Dużo loć. Za to sycko kielo płacem?
- Dwieście pięćdziesiąt dolarów.
- Wyloć!

Baca był świadkiem wypadku samochodowego; poldek walnął w drzewo. Przesłuchuje go gliniarz:
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A oni nie widzieli...

--------------------------------------------------------------------------------

- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.

--------------------------------------------------------------------------------

Zmarzniety w czasie śnieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca.
- Macie baco coś do jedzenia? - Niii! - To może chociaż wrzątek macie??
- Mom... ino zimny.

--------------------------------------------------------------------------------

Ten sam turysta w nastepne wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega że do talerza leci mu z góry woda...
- Baco dach ci przecieka.
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz??
- Ni mogę, przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada??
- A bo wtedy nie cieknie...

--------------------------------------------------------------------------------

W górskiej chacie pod Gubałówką wielką uroczystość - Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy, trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienicę, pytają jak dożył tak sędziwego wieku.
- Zwyczajnie, nie piłech, nie paliłech, za dziewkami nie goniłech...
W tym momencie przerywa mu straszny hałas.
- Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, całą noc pił gorzałe, to mu się chce teraz za dupami ganiać.

--------------------------------------------------------------------------------

Początkujący narciarz pyta bacę:
- Czy ten zjazd jest niebezpieczny?
- A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!

--------------------------------------------------------------------------------

- Czy to prawda baco, że tutejsi ludzie nie lubia przybyszów z nizin? - pyta turysta górala.
- A bo ja to wim... Widzicie panocku ten cmyntoz?
- Widzę...
- Tu leżą ci, co pzysli na zabawę bez zaprosenia...

--------------------------------------------------------------------------------

Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żone.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

--------------------------------------------------------------------------------

Baca słyszy krzyki z podwórka:
- Czego tam?
- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
- Nieeee! Przecie mom!
Rano baca budzi się, wychodzi na podworko, patrzy:
- O ku*****!Gdzie moje drewno?!

--------------------------------------------------------------------------------

Sprawa w sądzie. Sędzia pyta oskarżonego - górala:
- Zawóod?
- Mechooptyk.
- Co?
- Mechooptyk!
- A co pan robi?
- Optykam chałupy mchem...

Zapisują bacę do Partii. Sprawdzają życiorys.
- No a jak to było po wojnie? Byliście w jakiejś bandzie?
- Ni, ta bydzie pirsa.

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra baco, ale musi tu byc spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.
Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są ku***** nie dzieci!

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
- Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera i:
- Ło Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta: Baco! Baco co wam się stało?!
Baca: Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
T: A może komuś w waszej rodzinie?
B: Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
T: No to co tak lamentujecie?
B: Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!

--------------------------------------------------------------------------------

Zapisują bacę do spółdzielni produkcyjnej.
- Dacie krowę do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie konia do spółdzielni?
- Dom.
- Dacie owce do spółdzielni?
- Nie dom.
- Dlaczego?
- Bo mom.

--------------------------------------------------------------------------------

- Baco, czy można tu gdzieś kupić CZEŚci zamienne do samochodu?
- Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a CZEŚci leżą na dole...

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie sobie baca i ciągnie na sznurku zegarek.
Przechodzący turysta pyta zdziwiony:
- A co to baco, zegarek na sznurku ciągniecie?
- Ja go wreszcie nauczę chodzić!

--------------------------------------------------------------------------------

Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe. On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i juą jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...

--------------------------------------------------------------------------------

Baca dobiera się do gaździny. W pewnym momencie gaździna mówi:
- Baco, gniewom się
- A o co się gniewocie gaździno?
- Ja nie mówię że się gniewom ino ze się wom ch** gnie!

--------------------------------------------------------------------------------

Turysta spał u bacy. Rano budzi się i drapie. Widząc to baca pyta:
- Cóż to panocku, wsiura wos ugryzła?
- Nie, w plecy.

--------------------------------------------------------------------------------

Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu. Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gości a drugi liczy. Tak tez zrobili Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy: - Roz, Znowu okrzyk i: - Dwa W pewnym momence brzek i wylatujący mówi: - Teroz nie licz bo to jo.

Idzie góralka brzegiem strumienia, a po drugiej stronie chłopaki. - Ej Maryś, pójdz do nas! - Nie pójdę bo mnie zgwałcicie! - Ej, nie zgwałcimy! - To po co ja tam pójdę?

--------------------------------------------------------------------------------

Góral wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia się i wyprowadza ją na spacer.
- Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?
- No widzę! Hoć do sypialni.
- A widzisz te piękne wzgórza?
- Widzę, no choć już!
- A widzisz te piękne łąki?
- No widzę, widzę! No choć do...
- No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
- Baco spadniecie!
- Ni, nie spadne!
- Spadniecie!
- Ni!
- No mówię wam że spadniecie!
- Eeee, ni spadne!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedłl dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali tyrystą i zdziwiony rzekł:
- Prorok jaki, czy co?

--------------------------------------------------------------------------------

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję.
Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skonczył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skonczył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!

--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.

--------------------------------------------------------------------------------

Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochod zjeżdża na pobocze i szofer odkręca okienko. Autostopowiczka wsadza głowę do środka, a wtedy kierowca podkręca szybko okienko, wychodzi drugą stroną, zadziera kieckę i odbywa stosunek z rzeczoną autostopowiczką, poczem odkręca okienko i odjeżdża. Wtedy zza drzewa wychodzi góral i rzecze:
- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se musze kupić.

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkuja po czym jedna mowi do drogiej:
- Oj Maryna cza mi Cie bedzie pożegnać, widze że idzie Franek z kwiatami trza mu bedzie dupy dać!
- A co to u was flakona ni ma?

--------------------------------------------------------------------------------

Pewnemu bacy sześć razy spaliła się bacówka. Pięć razy ją odbudowywaą, ale za szóstym razem już się załamał. Stanął nad resztkami domu, podniósł głowę i woła do nieba:
- Panie Boże! Za jakie grzechy?!
Na to głos z nieba:
- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy. Tylko cosik ja cię chyba Józek nie lubię...

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota. Przechodzi turysta i słysząc straszne piski próbuje
zaprotestować: - Baco, co robicie?!
- Ano kota piere - rzecze baca.
- Ale baco, kotów się nie pierze!
- Piere się piere.
Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę. Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota. Pokiwał głową i mówi:
- A mówiłem, że kotów się nie pierze?
- Piere się piere, jeno nie wyzyma...

--------------------------------------------------------------------------------

Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta:
- Baco co wy robicie?
Na to baca:
- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.