A ja, Eskulap i pania doktor Magdalene Mis-Michalek.
Pozdrawiam
Magda


Hej ja niestety nie polecam Pani Doktor
mimo ze jest super mila i uprzejma ale to chyba nie wszystko, ale niestety
dla pacjentki ma jedyne 5 minut
(nawet jesli sie przychodzi prywatnie)
niestety zlekcewazyla moj stan zapalny chodzilam
do niej prawie co miesiac dostawalam jedynie
leki przeciwgrzybicne....
potem nastapilo zapalenie  przydatkow
a Pni Doktor nawet nie szukala przyczyny
a przyczyna byla chlamydia trachomatis
teraz mam: zapalenie stawow, zapalenie spojowek
i zapalenie cewki moczowej jako powiklanie bo tym wszystkim (((
pozdrawiam
flowercia


· 

Hej ja niestety nie polecam Pani Doktor
mimo ze jest super mila i uprzejma ale to chyba nie wszystko, ale niestety
dla pacjentki ma jedyne 5 minut
(nawet jesli sie przychodzi prywatnie)
niestety zlekcewazyla moj stan zapalny chodzilam
do niej prawie co miesiac dostawalam jedynie
leki przeciwgrzybicne....
potem nastapilo zapalenie  przydatkow
a Pni Doktor nawet nie szukala przyczyny
a przyczyna byla chlamydia trachomatis
teraz mam: zapalenie stawow, zapalenie spojowek
i zapalenie cewki moczowej jako powiklanie bo tym wszystkim (((
pozdrawiam
flowercia


Chodze do niej juz dluzszy czas - praktycznie od powstania Eskulapu i wydaje
mi sie, ze jednak zawsze ma dla mnie czas. Aktualnie bedac w ciazy zarzucam
ja masa pytan, na wszystkie mi odpowiada, tlumaczy. Raz zdarzylo mi sie
spanikowac i przyszlam bez rejestracji i tez nie bylo problemu aby mnie
przyjela (nawet w pierwszej kolejnosci). Jak czegos sie dopatrzy to zaraz
alarmuje, przepisuje jakies lei i jest ok. Oby tak dalej, mam nadzieje ze
sie na nia nie natne.
Magda


chyba podobne problemy ma inna forumowiczka

http://agnieszka.com.pl/f...pic.php?t=11585

siedzenie na forum nic nie pomoze, na pewno nie ukoi twojego bolu. Nie wstydz sie, idz do ginekologa. Im szybciej to zrobisz, tym predzej bedziesz miec wszystko z glowy, to moim laickim okiem wyglada wlasnie na zapalenie przydatkow

a więc od dłuższego czasu czytaj 4 miesiące mam problemy z kobiece przy czym ciągle biore jakieś prochy i juz mam serdecznie dość!!
wpierw miałam zapalenie przydatków, przy okazji wykryto tez nadrzerkę, potem co i raz coś mi sie dzieje.. głównie z upławami, teraz mam jakies strasznie dziwne upławy jakies takie wodniste i jest ich strasznie dużo. barłam proszki od ginekologa ale chyba nic nie pomagają.. i nie wiem czy te wodniste upławy są spowodowane nadal chorobą czy może tak powinno być czyto przez nadrzerkę... czy to co mi sie dzieje to normalne?? przecież tyle czasu bore te proszki poinno przecież przejśc.

· 

"Badania naukowe dowodzą, że niektóre nowoczesne tabletki zmniejszają częstość występowania zapalenia przydatków, torbieli jajników oraz chronią przed wystąpieniem ciąży pozamacicznej, a także zapobiegają odwapnieniu kości, chroniąc je przed pojawieniem się osteoporozy w późniejszym wieku, po przekwitaniu."

Enroxil zapobiegawczo. Aby nie nastąpiło zakażenie po przerwaniu błony sluzowej/skóry.
Może to byc guzek, ale to możesz stwierdzić sama. Guzek krwawiący wymaga natychmiastowej operacji (ratującej życie). Może być też np. zapalenie przydatków. No, chyba, że krwawienie było z cewki moczowej?
Do USG wyastrczy, gdy wetka będzie miałą dostatecznie małą końcówkę. Gdy siostry I zostały z powodzeniem przebadane pod USG mierzyły 10 cm.

Enroxil powinien być podany w najmniejszej dopuszczlanej dawce (10 mg/kg). Alifek po krwawieniu z moczowodów dostawał dwa razy dziennie, Fatka po operacji raz. I przez tydzień (chyba, że, tfu tfu...)

A jeśli to zapalenie przydatków to potrzebna jest operacja czy leczenie farmakologiczne powinno starczyć?
Tak strasznie martwie się o Moją Bubcię (. Jeszcze jej nie poznałam osobiście a już kocham to małe-kudłete. Że tez jej się musiało takie coś przyplątać?

Pocieszające tylko że jest w dobrych rękach Żony. Mam nadzieję, że wet równie dobry jak Żona.
Trzymaj sie BUBA!!!!!!!!!!!

zona, mój Alifek miał krwawienie w cewki moczowej. Ale raz jeden jedyny. I to było dużo krwi... Cała kałuża... Potem się to nie powtórzyło.
USG potwierdziło przypuszczenia wetki - piasek przeszedł z nerek do pęcherza i podrażnił moczowody. Stąd jednorazowe krwawienie.

Poza USG, spróbuj może zrobić eksperyment i odstawić lek przeciwkrwotoczny. W ten sposób będziesz wiedziała, czy to było jednorazowe. Jesli tak - to był to uraz mechaniczny.
Oczywiście, antybiotyk obowiązuje.

gryska, u ludzi zapalenie przydatków leczy się farmakologicznie, więc u szczura na pewno też.

Nisia, proszę:
Skład:
2,2 ml roztworu do wstrzyknięcia zawiera:
Echinacea angustifolia D3 0,44 ml, Aconitum napellus D5, Sanguinaria canadensis D6, Sulfur D10, Baptisia tinctoria D6, Lachesis mutus D12, Bryonia D8, Eupatorium perfoliatum D8, Pulsatilla pratensis D10, Hydrargyrum bichloratum D8, Thuja occidentalis D10, Influenzinum Nosode D15, Phosphorus D10, Cortisonum aceticum D15, Streptococcus haemolyticus-Nosode D20, Staphylococcus-Nosode D20, Phytolacca americana D8, Zincum metallicum D12, Gelsemium sempervirens D8, Hepar sulfuris D12, Rhus toxicodendron D6, Arnica montana D6, Acidum arsenicosum D10, Argentum nitricum D10, Euphorbium D8.

Napiszę jeszcze wskazania:
Stymulacja mechanizmów obronnych organizmu w stanach chorobowych przebiegających z zapaleniem i gorączką takich jak: grypa, angina, czyraki, ropnie, ropowice (zapalenia ogniskowe), zapalenie dziąseł, zapalenie jamy ustnej, zapalenie zatok, zapalenie żołądka i jelit, zapalenie jelita cienkiego i okrężnicy, zapalenie pęcherza moczowego, miedniczek nerkowych, pochwy, białe upławy, zapalenie przydatków, zapalenie kłębuszków nekowych, ropiejące przetoki, zapalenie kości, zapalenie ucha, zapalenie sutka, choroby skóry, mononukleoza.

Nie mam bladego pojęcia na temat leków, ale dla mnie to brzmi jakby to był antybiotyk, a nie lek homeopatyczny

Sytaucja jest groźna....jak dla mnie, bo nie mam instynktów macierzyńskich i poto brałam tabletki zeby nie musiec ich miec...bralam przez miesiac Yasminelle i od 5 dni czekam na okres...nie ma....w sobote na nowo mam zaczac brac srodki a tu nic...okresu nie ma i nawet sie nie zapowiada na okres...
co mam robic,...moj ginekolog bedzie dopiero w przyszlym tyogdniu w pracy, zaraz zrobie test ale o tej godzinie i tak moze nie wyjsc...blagam powiedzcie ze tak sie zdaza...mialam jakies tam drobne zalamki w miesiacu, ale takie rzczy nigdy na mnie az tak nie wplywaly...mialam zapalenie przydatkow, ale chyba juz sie z tego wyleczylam...no sama juz nie wiem bralam regularnie srodki..moze nie co do minuty ale w obrebie jednej godziny...załamka....nie chce dzieci...fajnie mi tak jak jest....

To i ja się dopiszę.
Staraliśmy się z mężem ponad 2 lata.
U mnie niby wszystko ok, tylko cykle długaśne (30-33 dni).
U męża słabiutkie plemniorki
Tuż przed świetami zadecydowaliśmy-rozpoczynamy procedure in vitro (lekarze odradzali nam nawet inseminacje twierdząc, że nasienie męża się nie nadaje, wiec stwierdziliśmy, że idziemy od razu na in vitro).

I teraz najlepsze - w grudniowym cyklu mialam zapalenie przydatkow i bralam na samym poczatku antybiotyki. Lekarz mowil - nie starac sie bo i tak nic nie wyjdzie w tym cyklu. Wiec nie staraliśmy się tylko jeden jedyny raz były przytulanka dla przyjemności
Zazwyczaj po przytulankach leżałam z nogami w górze a tym razem, skoro się nie staraliśmy - poszłam pod prysznic
Żeby było ciekawiej, w Nowy Rok dostałam zapalenia oskrzeli, temperatura 39 stopni i znowu antybiotyk. Okres miał przyjść 4-5 stycznia. Jak nie przyszedł to pomyślałam - ok to przez chorobę.
Okazało się, że ta choroba to 2 x tłuste krechy, które pokazały się w ostatni piatek i pozytywna beta

Mam nadzieję, że pomimo tak nieprzychylnego startu nasza mała fasolinka zostanie z nami Modlę się o to każdego dnia

Dziewczyny - staraczki - nie poddawajcie się, życie nas czasem bardzo zaskakuje ! :-D

wiesz ja bym stawiala na zmiane klimatu, ale idz do lekarza bo tutaj nikt Ci nie jest w stanie powiedziec co jest. wiesz skoro jestes dziewica to nie wiem po co robilas test przeciez wiatropylna nie jestes?
idz do lekarza jesli Cie to martwi. moze masz zapalenie przydatkow.. nie boli Cie nic oprocz podbrzusza?nie masz boli glowy mdlosci?a plamienia moga byc tez wynikiem jakiegos torbiela lub nadzerki

Jeśli pytasz czy jest to objaw ciąży to poszerz swoją wiedzę nt. tego stanu. W dzień czy dwa dni po niezabezpieczonej sytuacji najpewniej nie doszłoby jeszcze do zapłodnienia - może mieć ono miejsce nawet 7 dni po stosunku. A o subiektywnych objawach można mówić w 6 - 8 tygodniu ciąży. Jajniki w pewnych momentach cyklu mogą pobolewać i nie jest to problem zdrowotny. Może masz owulację. Natomiast jeśli to będzie się nagminnie powtarzać - zgłoś się do lekarza bo wówczas takie bóle mogą sugerować zapalenie przydatków czy torbiel.

O węzłach to nic nie wiem, ale jeśli chodzi o ból brzucha to przychodzą mi do głowy zbliżająca się miesiączka/krwawienie, wzdęcia, gazy jelitowe, niestrawność, zatrucie pokarmowe, zapalenie żołądka, wrzody... Chyba tyle. Jeśli ból jest umiejscowiony bardziej w pachwinach to może to faktycznie jajniki. Czasem pobolewają i nie jest to objaw niczego złego, ale jeśli dolegliwości stają się niepokojące to można myśleć o zapaleniu przydatków albo torbieli. Ginekolog pewnie zleci USG i sprawa się wyjaśni. :)

no właśnie idę dzisiaj na usg tych węzłów to może jajniki tez lekarz "zahaczy". zapalenie przydatków usg wykazuje??

[ Dodano: Wto Wrz 16, 2008 8:55 pm ]
i juz po wizycie. mam jakies zapalenie, dostałam antybiotyk i mam nadzieje ze to minie ehhh czuje sie jakbym jakies kamienie w brzuchu tam na dole miała :( na dodatek policystyczne jajniki... żyć nie umierać.... :/ :/

Witam. Sądzę, że ten temat nie był jeszcze poruszany a przynajmniej tak mi się wydaje. Ok tygodnia temu byłam u ginekologa bo pobolewał mnie brzuch od jakiegoś czasu i okazało się, ze mam zapalenie przydatków. W tym samym czasie miałam dni płodne i kochałam się ze swoim chłopakiem bez zabezpieczenia ( chcemy mieć dziecko ). Lekarz przepisał mi jakies antybiotyki i inne leki. Chciałabym wiedzieć czy zapalenie przydatków może akurat teraz miec wpływ na to czy mogłam zajść w ciążę albo w przyszłym czasie? W miarę mozliwości prosze o szybka informację.

nieleczone zapalenie przydatków mogłoby miec wpływ na pozniejsza płodnosc. w tym samym czasie nie wiem-ale to raczej nie jest korzystna sytuacja.a zwlaszcza branie antybiotyku przy ewentualnym zapłodnieniu.ale skoro lekarz wie o decyzji zajscia w ciaze to moze tak dobierał leki zeby było wszystko ok.

Jaki to ma związek z owulacją to ja nie wiem, jeśli kłują cię jajniki i masz do tego upławy, to bardzo możliwe, że przyplatała się jakas infekcja, grzybica, zapalenie przydatków, torbiel itp, może oprostu tabletki są źle dobrane......najlepiej iść z tym do ginekologa a nie dopatrywać się tu dni płodnych.

Ja tez tak mialam. Dlugo bylam leczona na przydatki ze niby to przez to mnie boli(kuracja trwala 3 miesiace antybiotyki i czopki doodbytnicze,nic przyjemnego)W koncu stwierdzilam ze jestem feralna bo po pierwsze zadnych skutkow nie bylo,a dalej bolało.Trafilam do iinnego lekarza,ktory wykluczyl przydatki a wyskoczyl mi ze mam endometriozaę:(ehhh no i zlecil laparoskopie.Ktora wykazala ze to nie endometrioza tyklo mialam strasznie napiete wiezadla krzyzowo-maciczne.i8 teraz moje bole jak reka odial i kochac sie moge normalnie:))a co do badan to wszystkie tez wychhodzily mi rewelacyjnie.
Ps.A moze masz jakies zapalenie???zrob sobie CRP

mam bardzo powazny problem, ktory niszczy zycie seksualne moje i mojego partnera. mamy po 20 lat i na poczatku roku postanowilismy rozpoczac wspolzycie- niestety pomomo kilku prób nic z tego nie wyszlo- bardzo boli mnie moment wsuwania penisa w pochwe, ale najgorszy jest pozniejszy bol- tak jakby pecherza kiedy partner "uderza" penisem o sciane pochwy. bylam u ginekologa, pani doktor powiedziala,ze bolesne stosunki sa normalne podczas stanow zapalnych pochwy- rok temu mialam usuwana nadzerke krioterapia, myslalam,ze zostala wyleczona, ale ostatnio ginekolog powiedziala mi,ze jednak nie zostala usunieta do konca:( dodatkowo mam powiekszony prawy jajnik, prawdopodobnie zapalenie przydatków. stosowałam rozne leki, ostatnio sterovag i metronidazol, a od 8 dni biore tabletki Yasminelle. dzis "probowalam"wspolzyc z miom partnerem, niestety jak zawsze bardzo trudno bylo mu we mnie wejsc a kiedy juz to sie udalo i wysunal sie, na prezwatywie byla krew- bardzo sie tym zaniepokoilam, nie wiem czym to moze byc wywolane? prosze o porade, jestem umowiona na wizyte u ginekolog, ale dopiero za 2 tygodnie, a do tego czasu bedzie mnie to dreczyc :( mam pytanie, moze trywialne, ale czy podczas krio (usuwania nadzerki) zostala przerwana moja blona dziewicza? moze to stad to krwawienie? a moze krwawienie jest normalne kiedy ma sie jakies infekcje czy zapalenie przydatkow? dodam jeszcze, choc nie wiem czy to ma jakies znaczenie,ze moj partner ma zapalnie prostaty, wywołane bakterami i od roku nie moze sie tego pozbyc, choc obecnie nie bierze lekow, bo żadne nie pomagaja-czy mozliwe abym zaraziła sie od niego tymi bakteriami? z gory bardzo dziekuje za porade

Po pierwsze jak macie jakieś zapalenia,infekcje itp. (ty lub on) nie powinniście się kochać albo używać gumek, do czasu aż zostanie to wyleczone.
Co do krwawienia to przyczyną może być nadżerka, przerwana błona-jak to był wasz pierwszy raz, albo niedostateczne nawilżenie. Ból może występować również przez zapalenie przydatków lub występowaniu torbieli.
Najlepszym rozwiązaniem w waszym przypadku będzie konsultacja z lekarzem.
powodzenia

Nie jestem lekarzem, nie będę więc wyrokować, to może być jakieś zapalenie przydatków, nadżerka, silny stan zapalny albo najpewniej mięśniaki lub torbiele na jajnikach.
W każdym razie nie martw się, w obecnej chwili medycyna jest tak zaawansowana, że wystarczy pewnie leczenie farmakologiczne i wszystko będzie ok:-)

PS. Jeżeli masz zamiar dopisać się tutaj tylko po to, żeby odesłać mnie do książki do biologii lub też wyśmiać mnie w jakikolwiek inny sposób, to zaznaczam, że olewam takie komentarze, więc się nawet nie trudź.
PS2. Aha, kupowanie testów ciążowych, czy wizyty u ginekologa odpadają - nie pytajcie dlaczego, po prostu nie wchodzi to teraz w grę.


Pewnie i tak olejesz mój komentarz "bo jest nie na temat" ale nikt ci nic innego tu nie powie, jeśli kobieta nie dostaje okresu przez tak długi czas znaczy, że coś jest nie tak z jej gospodarką hormonalną i/lub jest w ciązy.
więc jakby nie patrzeć radzę najpierw zakupić test, pewnie wynik jak na moje oko będzie negatywny i jak najszybciej iść do ginekologa - to mogą być zaburzenia hormonalne albo jakieś cysty na jajnikach, zapalenie przydatków czy coś w tym stylu - i radziłabym zrobić to jak najszybciej bo chodzi o zdrowie twojej dziewczyny a nieleczone choroby układu rozrodczego wiadomo do czego moga prowadzić.

Ps. Radzę zmienić troszkę nastawienie, bo z tonu twojego postu wynika, że to Ty nam robisz łaskę, że możemy w ogóle odpisać na twój post.....pamiętaj, że to ty potrzebujesz pomocy.

Dwa tygodnie temu dokuczal mi ból u dołu pleców (odcinek lędźwiowy) poszłam do gin, który stwierdził, że mam zapalenie przydatków dostałam lekarsta, minęło 10 dni ból pleców u dołu ustąpił, lecz pojawił się ból przy łopatkach i między nimi. Innych dolegliwości nie mam tylko martwię się, że zapalenie nie przeszło...Tylko wydaje mi się, że gdyby to było zapalenie bolały by mnie całe plecy lub tylko ich dół. Chcę też zaznaczyć, że gdy poleżę godzinkę lub mało się ruszam ból mija, więc może kręgosłup?Pytam, bo nie wiem do jakiego lekarza mam się zwrócić i boję się o te przeklęte jajniki.
I jeszcze jedno pytanie:Czy po Doxycyclinum okres może mi się znacznie spóźnić??
Proszę o odpowiedzi i z góry dziękuję!

Jestem załamana,dziś 35 dc a okresu nie ma.
około 15 dnia był stosunek - zaczeliśmy bez gumki,i po "paru razach" została założona i finał był już w gumce.
Podobna sytuacja powtórzyła sie 29 dnia cyklu.
Dzis jak juz wspomniałam 35 dzien i strasznie panikuje.
Okresu nie ma,troche mnie pobolewa jajnik prawy...
Cykle mam 28-32 dni. Nie wiem juz co robić ,jestem kłębkiem nerwów...

Możliwe zebym miała "powód" do obaw?
Ubiegłe dwa cykle brałam luteine przez 5 dni(miałam zapalenie przydatków,i troche leków wybrałam,ale to było w maju!!).Nie zmieniałam klimatu,nie stresowałm sie...

pomózcie prosze...

Za zalety wkładki Mirena uznano:

-wysoką skuteczność antykoncepcyjną (wskaźnik Pearl’a R = 0,1-0,3)
-bardzo niski odsetek ciąż pozamacicznych (0%)
-zmniejszanie krwawień miesięcznych - prowadzić może nawet do wtórnego braku krwawienia
-ustępowanie bólów miesiączkowych
-prawdopodobnie zmniejszenie odsetka zapaleń przydatków

Niestety wkładka ta posiada także wady:

-szeroki aplikator - kłopoty z zakładaniem u nieródek
-częstsze plamienia międzymiesiączkowe, utrzymujące się nawet przez 6 cykli
-brak miesiączki u około 10% kobiet
-część lewonorgestrelu wchłania się do krwiobiegu i może czasami działać także ogólnoustrojowo(śr.stężenie we krwi wynosi początkowo 80 pg/ml, a po roku stosowania stabilizuje się na poziomie 60 pg/ml)
-częstsze występowanie torbieli czynnościowych jajników o ok. 10%

Hej.
Zauważyłam, że zawsze po stosunku bolą mnie nieco jajniki. Nie jest to ból jakiś szczególnie nieznośny, no ale przyjemny też nie jest. Co może być tego powodem? Niedawno leczyłam się na nadżerkę, a jeszcze nie sprawdzałam czy jest wyleczona, więc może to... Albo po prostu moja macica jeszcze się nie przyzwyczaiła do tego sportu bo regularnie współżyję od niedawna? A może to np. zapalenie przydatków (cokolwiek to jest...) bo słyszałam, że tak może się to objawiać? Jakaś rada? :P

powinna s po leczeniu nadrzerki isc na kontrole bo nie widomo co tam sie dzieje

a bol moze rzeczywiscie powodowac nie przyzwyczajenie jak to napisalas przewaznie jest tak ze podczas stosunku penis uderza w szyjke macicy i wtedy jest takie nieprzyjemne uczucie bolu

a gdyby bylo to zapalenie przydatkow juz bys zapewnie sie zwijala z bolu bo przebieg tego jest bardzo gwaltowny i bol praktycznie jest ciagly nieustepuje

Cześć,
Mysle,ze nie masz powodu sie martwic! Okres dostalas, jak sama mówisz obfity i "normalny"-wiec powinno byc okey, a brzuch moze pobolewac z wielu innych powodów (?) np. zapalenie przydatków. Dla pewnosci mozesz zrobic test z krwi - beta hcg (kosztuje okolo 25 zł, nie trzeba byc na czczo) - 4 tc wykryłby na pewno!
Jakkolwiek rozumiem Twoje obawy, bo sama schizuje :/ - wydaje mi sie ze piersi mam wieksze, śluzu więcej i mdłości jakies mnie męczą... czekam na @ ech ( test w 14 dni po stosunku negatywny, ale niepokoj pozostaje)
Oby Dzidziulki pojawily sie, gdy bedziemy tego w pelni chciały!

no i "wyszło szydło z worka",
mam ostre zapalenie przydatków, czyli krótko mówiąc zakarzenie, mój doktor w piątek był nieobecny, a ja czułam się coraz gorzej, miałam stan podgorączkowy, więc skierował mnie telefonicznie do innego lekarza, pani doktor stwierdziła ostry stan zapalny i wyjaśniła, że jeśli chorowałam kiedyś na przydatki (a chorowałam) to mogły tam być uśpione bakterie i przy dość inwazyjnym zabiegu jakim jest założenie wkładki bakterie mogły się uaktywnić,
tylko ja się zastanawiam, czy to faktycznie możliwe, czy to raczej błąd lekarza przy założeniu, bo coś mi się wydaje, że mi doktorek to "zafundował".
Teraz jestem już 4 dobę po założeniu, brzuch mnie nadal boli, ale teraz nie jak przy miesiączce tylko jajniki, wyglądam i czuję się jak napompowany balon, łykam bardzo silny antybiotyk o szerokim spektrum działania, no i wyczytałam, że zapalenie przydatków może wywoływać wkładka, więc wskazane jest ją usunąć...
u mnie zapalenia nie wywołała wkładka, tylko jej zalożenie, ale jeśli będę miała nawroty choroby to trzeba będzie ją usunąć,
tylko kto mi wtedy zwróci koszty, w końcu 1 000 zł nie leży na ulicy, nie wspomnę już o bólu i kosztach tego leczenia....
nie wiem, czy Któraś z Was miała podobny przypadek, ale wydaje mi się, że mój doktor powinien poczuć się do odpowiedzialności i zwrócić koszty.

Ja dopiero zaczęłam brać tabletki wczoraj i mam parę pytań do koleżanek

Biorę Stediril 30.

Wzięłam tabletkę ok 18, a ok 23 dopadłą mnie biegunka ;/ czy tabletka ma z tym coś wspólnego i czy to ma wplyw na jej działanie/ niedziałanie

Kolejne pytanie... Kiedy tabletki będą działać w pełni, przy regularnym stosowaniu?

Wielkie dzięki z góry za odpowiedź

pozdrawiam

JA swoją pierwszą wizytę wspominam koszmarnie, ginekolog stwierdził, że wszystko ze mną ok, chociaż miałam nieuzasadnione bóle. Gdy przeprowadziłąm się do większego miasta i tam poszłąm do gina, to okazało się że mam niewielką nadżerkę i zapalenie przydatków -_- ale już wszystko okej

Od tygodnia mam krwisto-sluzowate,specyficznie smierdzace biegunki z
okropnymi skurczami i bolami podbrzusza.Po wykluczeniu w szpitalu i na innych
badaniach zatrucia,schorzen urologicznych,zapalenia wyrostka i przydatkow
postawiono wstepna diagnoze: zapalenie jelit (colitis). Spowodowala je
najprawdobodobniej antybiotykoterapia lekiem dalacin (ktory bralam ostatnio
przy zakazeniu palca). Rodzaj zapalenia ma okreslic badanie
kolonoskopowe,ktore mam po niedzieli.Lekarz gastroenterolog przepisal mi na
razie duspatalin retard,metronidazol oaz trilac (bakterie mlekowe) Obecnie
nie widze poprawy po tych lekach.Zaczynam niepokoic sie swoim stanem: ciagle
bole,biegunka i temperatura w granicy 38 stopni.Naczytalam sie,ze zapalenia
jelit moga ciagnac sie latami,nawracac,sa dokuczliwe,przyczyniaja sie do
powstania polipow,owrzodzen,nawet przebicia jelita czy raka.Czy ktos z was
przeszedl taka chorobe i moglby mi udzielic wiecej informacji?Jestem
zrozpaczona...

To moze to i lepiej,ze ja juz po 6 dniu od rozpoczecia choroby dostalam leki i wstepna diagnoze?Po badaniu oczywiscie wszystko sie wyklaruje,ale nie oszukuje sie,nie pocieszam ze moze to wirus albo przydatki.Juz wiem,ze to zapalenie-pozostaje pytanie jakiego rodzaju...
A co z ksiazkami,ktore obwieszczaja o ostrych stanach choroby kiedy grozi nawet zgon?To po czym poznac,czy czlowiek ma forme lagodniejsza czy ostra?
Ale czy wyrok tej choroby oznacza,ze juz nigdy nie bede mogla zjesc frytek ani pieczonej shoarmy?
Dziekuje,ze macie cierpliwosc dla nowej zalamanej duszyczki....

ewcia_75 moje bóle jelit też są podobne do ... . Często myle je np. zapaleniem przydatków, zresztą nie tylko ja bo i lekarze też, bo boli w okolicach jajników i po naciśnięciu brzucha. Obserwuj się kochana, może to tylko chwilowe. Jakby bardzo bolało albo dłużej poszłabym do lekarza.

ps. Możesz też sobie przecież zwiększyć sulfę na 3x2 nawet do 4x2.

Przyłanczam sie do was bo też miewalam takie bole podobne do tych babskich.Ginekolog śmiało diagnozował zapalenie przydatków dawal antybiotyki i co najlepsze butapirazol a ja po nich często w wc bylm bo to pogarsza nasz stan.
Teraz tez tak czasem miewam(te bole) ale przechodzą trwają 1 dzień i tez biorę tylko salofalk.Więc może to nam będzie już towarzyszyc.Pozdrawiam

Witajcie dawno mnie tu nie bylo tzn forum odwiedzam regularnie
ale nic nie pisze w sumie tylko dlatego, ze do tej pory nie postawiono
mi diagnozy i nie mam wlasciwie sie czym "pochwalic" , generalnie nie czuje sie najgorzej.. dokuczaja stawiki
i ... bulgotki w jelitach biegunek na szczescie jako takich odpukac nie ma.
Ostatnio spedzilam wakacje 2 tyg. w Chorwacji.. .balam sie troche bo wlasnie 2 lata temu z powodu "dziwnej choroby", na ktora zachorowalam przed wyjazdem (chudniecie i biegunki - bylam wtedy zdiagnozowana na zapalenie przydatkow... potem szpitale i w kolonoskopie i w koncu dalej nic nie wiadomo....) musielismy sie stamtad zbierac....
W tym roku sie udalo i o dziwo przez cale 2 tygodnie nie bolaly mnie prawie w ogole stawy !!! zero bolu... a jelita... zero bulgotania... dostalam nawet zaparcia))) przez caly pobyT!!! (cieszylam sie z tego jak dziecko) ... dlatego zaczelam
sie zastanawiac czy klimat tzn ciepelko kapiele w morzu moga miec
wplyw na lepsze samopoczucie ... w sumie podobno im dalej na poludnie
tym mniej osob choruje na CU i CD... moze trzeba sie przeniesc ))))))))))
pozdrawiam wszystkich
Bogusia

Witam,

podłączam się pod wątek, bo od trzech tygodni boli mnie brzuch, najpier bolała tylko jedna strona a później dwie, przy ruchach, siadaniu. Przyznaje szczeże, że objawy lekcjoważyłam. W sobotę ból już był tak silny, że ciężko było chodzić, więc udałam się do ginekologa. Ten na podstawie tylko i wyłącznie badania ginekologicznego stwierdził zapalenie przydatków. Żeby nie robić krzywdy mojemu brzuszkowi dostałam małą dawkę antybiotyku (augumentin). Dziś jest już 4 dzień brania tego cud lekarstwa. I niestety stwierdzam, że brzucho gorzej boli (nocka nie przespana), do tego dołączyła biegunka (może być poantybiotykowa).
Moje pytanko jest następujące, czy lekarz za pomocą tylko i wyłącznie samego badania ginekologicznego (czyli macania ) może stwierdzić zapalenie przydatków?
Obawiam się troszkę, że to mogą być jelitka.

ps. narazie gorączkowo standarcik 37,5 ale taką temperature mam często.

Ponieważ jestem na sterydach i boi się że moje jelita źle zareagują, tak mówił lekarz to nie przepisze mi doksycykliny a proponowałam cipronex (bo wiem, że mogę go brać) to powiedział, że to antybiotyk nie na zapalenie przydatków i mi nie pomoże.

ps. przy badaniu dałam się z bólu nie musiał za specjalnie nigdzie dotykać

Dzięki Raneczko za pomoc. Niestety skończyło się w szpitalu ginekologiczno-położniczym z ktorego dzisiaj wyszłam. Dozylinie podawano mi anytybiotyki augmentin i metronidazol. Niestety po 3 dniach musieli przerwać kuracje bo wystąpiły u mnie silne bóle brzucha i biegunka. Poproszono po 5 dniach (mojej biegunki, żygaczki i gorączki) lekarza internistę o konsultację. Lekarz ten stwierdził zaostrzenie choroby crohna. Zapalenia przydatków nigdy nie było. Natomiast lekarz prowadzący mówił (gdybanie), że prawdopodobnie jelita mam tak popuchnięte, że uciskują na przydatki i powodują otarcia co prowadzi do takiego podobnego bólu. Na usg ginekologicznym wyszła też 4 cm torbiel. Suma sumarum, wypisano mnie dziś z prośbą abym jak najszybciej skontaktowała sie z gastrologiem A torbiel niech sobie rośnie.
Sama dziś dawkuje sobie cipronex (Rydzewska na 2 tygodniowym urlopie) i jazda z tym koksem w domciu. Oby się powiodło

Joanna czasami trzeba kombinować, jak ja miałam zapalenie przydatków to poszłam na izbę przyjęć do szpitala, powiedziałam, że strasznie mnie boli, a oni musieli wykluczyć wszystko co możliwe i postawić diagnozę wykluczyli wyrostek więc posłali do ginekologa on zrobił wszystkie możliwe badania postawił diagnozę i dał leki odesłał do domu
Jeżeli wiem stąd czy stamtąd jakie leczenie jest najlepsze to tak długo wybrzydzam lekarzowi co do proponowanych przez niego leków aż usłyszę pasujące mi zestawienie Co do lekarzy skoro masz z nimi problemy poszukaj innych, ja dobrałam sobie odpowiadający mi zestaw internisty, gastrologa i ginekologa i nie mam problemów gdy coś się dzieje, nie idę dwa razy do lekarza, który nie wykazuje zainteresowania moim problemem.
Swoją drogą moja znajoma miała postawioną diagnozę zapalenie jajnika a po 9 miesiącach urodziła prześliczną córeczkę

Jakiś czas temu - ok 5 lat, przeszłam zapalenie jajników. Ponoć dobrze wyleczone, bo szybko zapalenie zostało wykryte. Zauważyłam z biegiem czasu pewne zmiany:
Pierwsza, to skrócenie miesiączki z 6 dni na...3. Lekarze ( konkretnie 2 ) twierdzą że to nic takiego, mam się cieszyć, że nie cierpię dłużej.
Druga zmiana dotyczy bolesności. Kiedyś zwijałam się z bólu bardzo, brałam nawet zastrzyki, bo zwracałam tabletki, które zresztą brałam coraz silniejsze. Teraz jest jakby inaczej , ból nadal jest ale zauważyłam iż co drugą mniej więcej miesiączkę jest obfitszy i bardziej bolący.
Od jakiegoś czasu bo zbliżeniu odczuwam pobolewanie jajnika. Ale nie zawsze tego samego. Odczucie to przechodzi ale martwi mnie no i boli.
Nie wspomnę już, że od czasu zapalenia, przy każdej owulacji i trochę przed jajniki dają mi do wiwatu tak, że właściwie zbliżenie wymaga ode mnie niezłych podchodów odprężenia. Potem już do miesiączki je czuje ale nie wciąż tylko tak napadowo.
Do tego jest fakt, iż, mimo tych pobolewań, staram się z mężem o dziecko od ponad pół roku i nic.
Lekarz stwierdził że mam..postarać sie jeszcze pół i wówczas przyjść , wtedy on zrobi badania, bo przyjmuje się że rok starań kwalifikuje na badania ale ja mam już 31 lat!
Oczywiście wspomniałam lekarzowi o moim CU ale nie było żadnej reakcji.
Czy macie jakieś podobne doświadczenia albo symptomy i jakie leczenie albo zalecenia dał wam lekarz.

Czasami jest tak ze zapalenie przydatkow ( bo takowe mialas),moze powodowac zrosty okolojajowodowe i wtedy czasami czuc owulacje z jajnika gdzie te zrosty sa.ale nie zawsze musza byc zrosty,bo czasami tak juz jest ze boli w tej okolicy.
jesli boli po owulacji to nie musi byc patologia bo casami boli cialko zolte i tez jest to fizjologia.

Na pewno warto udac sie do ginekologa i to jak tutaj sugeruja od spraw nieplodnosci,zrobic USG najlepiej wtedy jak ciebie boli i najlepiej przed owulacja zeby zobaczyc jak rosnie i czy rosnie pecherzyk.
polecam tez pomiary temperatury chociaz przez dwa cykle zeby zobaczyc czy sa skoki sugerujace owulacje :)ja stisuje i bardzo polecam

Hym,leczenie wydaje sie dobre,tylko ze wlasnie jelita podupadna ..tez mialam ten problem z tymze po czopkach z Metronidazolu.

Distreptaza to lek zapisywany czesto w zapaleniach przydatkow,ale nie wiem nic o zrostach,mysle ze on wie to lepiej :)borowina zas wiadomo ziolo ale tez majaca swe zastosowanie w tym schorzeniu.
Czasami jak kobieta bolesnie owuluje to podejrzewa sie zrosty okolojajowodowe.

Po zaleczeniu wyslalabym ciebie na HSG,bo zrosty = niedrozne jajowody niestety.ale nie zawsze.

Czym grozi tyłozgięcie macicy?

Czy ta dolegliwość może utrudnić zajście w ciążę? Mówi ginekolog.



Podczas badania ginekologicznego dowiedziałam się od lekarza, że mam tyłozgięcie macicy. Co to oznacza i czy wpłynie w jakiś sposób na moje zdrowie albo problemy z zajściem w ciążę? Marzena

Jeszcze niedawno uważano, że tyłozgięcie macicy nie jest stanem prawidłowym. Wykonywano nawet operacje ginekologiczne, by zmienić położenie macicy na prawidłowe, czyli w przodozgięciu.

Dziś lekarze wiedzą, że u około 10% kobiet macica znajduje się w tyłozgięciu i nie ma to wpływu na dolegliwości i płodność.

Zdarza się jednak i tak, że tyłozgięcie jest następstwem (a nie przyczyną) schorzeń ginekologicznych, np. zapalenia przydatków czy endometriozy. Kobiety cierpiące na te dolegliwości mają zwykle bóle w dole brzucha, w okolicy krzyża, odbytu oraz podczas współżycia.

prof. dr hab. Bogdan Chazan, ginekolog


żródło: http://babyonline.pl/star...tykul,4252.html

dziewczyny czy bol po lewej stronie w okolicy jajnika moze swiadczyc o ciazy? Przy pierwszej ciazy mialam zapalenie przydatkow ale z prawej strony. Lekarz zanim mnie zbadal zapytal czy jestem moze w ciazy ale wtedy nie bylam. Lezalam w szpitalu okolo tygodnia pozniej dwa tyg w domu. Pod koniec drugiego tyg zrobilam test i okazalo sie jestem w ciazy. Czy przy drugiej ciazy moze byc podobnie? Dodam ze ostatnio bola mnie piersi a najbardziej sutki ale moze dlatego ze jestem przed okresem (11 styczen). Co o tym myslicie?

Smoczuniu
Moja Luna miała zapalenie ropomacicy połączone z zapaleniem nerek.Była o krok od śmierci.
Mieliśmy mętlik w głowie,bo jeden weterynarz powiedział nam ,że musimy operować inaczej zdechnie,inny powiedział,że w sumie można zostawić ale przy następnej cieczce ta choroba na bank powróci,a trzeci najmądrzejszy dał jej jakieś końskie antybiotyki,zastrzyki i przeżyła bez wycinania macicy.Nie wiem co Ci poradzić bo to bardzo poważne schorzenie u psic,to tak jak u nas z zapaleniem przydatków,nie można mieć potem dzieci.Kilka suczek od moich znajomych przeżyło tą operację,i mają się świetnie suczusie.I jest jeszcze jeden plus tego zabiegu,temat cieczki nie istnieje.Aha,na Śląsku ta operacja kosztuje około 500zł.

Nie no wcale nie durne, bo ja tez takie pytanie zadalam jemu a on powiedzial, no normalnie, naderwane, ja oczy zrobilam no ale zapewnil ze to nic powaznego. To jest bardzo dobry lekarz, wiec nie wiem o co chodzi wogole. Na forum chirurgicznym dostalam odpowiedz, ze nie ma medycznego okreslenia jak naderwane jelito.
Z antybiotykiem czekam, w poniedzialek ide do ogolnego.
Skoro ginekologicznie wszystko ok, no chyba, ze to jakies zapalenie przydatkow, ktorego na usg nie widac przeciez.
Dzis juz mniej boli, moze samo przestanie
Dzieki za pocieszenie

W spirali nie ma hormonow bo chyba to jest przeciwskazaniem dla pigułek?

Przeciwskazania dla spiralek:
-z ostrymi stanami zapalnymi w obrębie narządu rodnego,

-z przewlekłym nawracającym zapalenia przydatków,

-chore na schorzenia przebiegające z znacznym ryzykiem ich zaostrzenia podczas jakichkolwiek stanów zapalnych; np. zapalenie wsierdzia, czy choroba zastawek serca,

-chore na schorzenia w których słabnie naturalna odporność organizmu (AIDS, cukrzyca),

-uskarżające się na długotrwałe intensywne miesiączki (wkładka może jeszcze przedłużyć i zwiększyć krwawienie),

-ze zmianami w macicy (m.in. mięśniaki). W ich przypadku wkładka mogłaby okazać się mniej skuteczna i zintensyfikować krwawienie,

-a także kobiety z wadami wrodzonymi macicy zmieniającymi jej kształt(np.: przegrody itp.)


[ Dodano: 2007-03-28, 16:54 ]

Kochane dziewczyny łączę się z Wami w bólu. Dokładnie rozumiem co czujecie, bo poroniłam dwa razy. Pierwszy raz jak miałam 18 lat nie przeżyłam tego bardzo, bo szczerze mówiąc wtedy ta ciąża była dla mnie i mojego chłopaka (obecnie już męża) bardzo nie wygodna. Dostałam tylko tabletki na obkurczenie macicy i antybiotyk przeciw zapalny. Popłakałam trochę ale wstyd się teraz przyznać czułam też ulgę. Drugi raz był znacznie bardziej dramatyczny. Miałam już 22 lata i ciąża była planowana. W 11 tygodniu ciąży zaczęłam krwawić o 3 w nocy teściowie zawieźli mnie do szpitala. Byłam tak przerażona że nawet nie miałam siły kłócić się z lekarką która na wejściu dobitnie dała mi do zrozumienia, że przeze mnie się nie wyśpi!!! Potem było jeszcze gorzej pani doktor żując gumę i patrząc w monitor USG powiedziała, że chyba miałam urojoną bo ona tu żadnej ciąży nie widzi!!! Pielęgniarka też nie była miła. Potem jednak okazało się, że ciąża jednak jest ale obumarła i trzeba zrobić zabieg. To była największa tragedia mojego życia. 2 miesiące później leżałam w szpitalu z zapaleniem przydatków po źle zrobionym zabiegu usunięcia ciąży. Na 3 ciąże czekałam 2 lata i w tym czasie przeszłam długie leczenie hormonalne. Kiedy w końcu się udało i zobaczyłam dwie kreski na teście zamiast radości poczułam lęk, bo wiedziałam że jeśli tym razem sie nie uda to nie wytrzymam tego psychicznie. Całe szczęście moja córka za tydzień kończy rok i jest całym moim światem!!!

taaaa, solarium i karmienie nie idą w parze, tak samo jak ciąża i opalanie: wiecie miałąm kiedyś taką koleżankę, która w ósmym miesiący stwierdziłą, że na porodówkę musi iść pięknie opalona, upały były wtedy niemiłosierne, nawet ja choć uwielbiam się prażyć to wtedy odpuszczałam a ta kretynka ubrała bikini i na ogródku się wyłożyła i nie docierało do niej jak jej kazałam brzuch gazetą zasłonić, wyśmiałą mnie a 4 godziny później wylądowała na ostrym dyżurze bo jej się wody płodowe zagotowały
i dizecko ledwo co odratowali miesiąc w inkubatorze bylo, a ona dostała do tego zapalenia macicy i przydatków i do dzisiaj ma problemy, chociaż Marysia skończyła już 7lat

a ja wczoraj dostałam biegunki a dzisiaj mam katar i kaszel, Marzneka nos zapchany tak, że nie umiem go wyczyścić, oby tylko Radka nic nie złapało, bo dzisiaj idziemy na szczepienie

Hej! Moze to raczej zapalenie pecherza,a nie nerki, bo skoro cie boli podbrzusze? Ja kiedys maialm wlasnie zapalenie pecherza i takie objawy jak ty. Ale pewna nie jestem, bo moze to byc tez np. zapalenie przydatkow lub jeszcze cos innego. Najlepiej, jak ci nie przejdzie, to idz do lekarza.

A pozniej dam nam znac, co sie okazalo.

Witam serdecznie.
Mam chorą mame na raka jajnika prawego.Może ja opisszę całą historię.
ROZPOZNANIE OPISOWE:
Rak jajnika prawego .Stan po panhisterektomii i uzupełniającej chemioterapii.Nawrót procesu nowotworowego w stadium zaawnsowania III wg Figo.W trakcie chemioterapii.Wodobrzusze. Zakrzepowe zapalenie żył kończyn dolnych
Hist-pat(przydatki prawe, macica, fragment sieci , wyrostek robaczkowy 13/01/2005r):Adenocarcinoma papillare serosum ovarii.Naciek nowotworowy widoczny jest w zewn.partiach ściany szyjki macicy, w tkankach na powierzchni trzonu macicy oraz w otrzewnej(pT3)Figo III.
LECZENIE :
Chemioterapia paliatywna:Gemcytabine 2360mg iv d.1,NaCl,Zofran, Milurit,5%sol Glucosi, Clexane, Tramal . I tu nasuwa mi się kilka pytań (oczywiście do Ciebie Robercie) a mianowicie : Co oznacza to III wg Figo? I jak myslisz ile to może jescze potrwac i wogóle czy mozna patrzeć optymistycznie w przyszłość w związku ze stanem zdrowia mej mamy?

Witam serdecznie.
Mam chorą mame na raka jajnika prawego.Może ja opisszę całą historię.
ROZPOZNANIE OPISOWE:
Rak jajnika prawego .Stan po panhisterektomii i uzupełniającej chemioterapii.Nawrót procesu nowotworowego w stadium zaawnsowania III wg Figo.W trakcie chemioterapii. Wodobrzusze. Zakrzepowe zapalenie żył kończyn dolnych Hist-pat (przydatki prawe, macica, fragment sieci , wyrostek robaczkowy 13/01/2005r):Adenocarcinoma papillare serosum ovarii.Naciek nowotworowy widoczny jest w zewn.partiach ściany szyjki macicy, w tkankach na powierzchni trzonu macicy oraz w otrzewnej(pT3)Figo III.
LECZENIE :
Chemioterapia paliatywna:Gemcytabine 2360mg iv d.1,NaCl,Zofran, Milurit,5%sol Glucosi, Clexane, Tramal . I tu nasuwa mi się kilka pytań (oczywiście do Ciebie Robercie) a mianowicie : Co oznacza to III wg Figo? I jak myslisz ile to może jescze potrwac i wogóle czy mozna patrzeć optymistycznie w przyszłość w związku ze stanem zdrowia mej mamy?

Napisz najpierw jakie dotychczas leczenie miała mama z chemioterapii od samego początku i jakie były przerwy między poszczególnymi rzutami chemii oraz jak teraz wygląda sytuacja z markerami i badaniami obrazowymi USG, TK. Rozumiem, że Twoja od 2005 roku miała inne chemioterapie.
Stopień III Figo oznacza stopień zaawasowania choroby czyli rozległości szerzenia się nowotworu. To jest stopień, który często jest określany w momencie rozpoznania choroby. Napisz też, gdzie mama jest leczona i w jakiej jest kondycji fizycznej? Nadzieję, trzeba mieć zawsze i do końca, bo to właśnie nadzieja umiera ostatnia. Pozdrawiam

Tłumaczenie oczywiście mniej więcej brzmi tak:
1. węzły chłonne – lipomatosis diffusa lymphonodorum. Utkania nowotworowego nie
spostrzeżono (0/10). Otłuszczenie rozlane węzłów chłonnych
2. fragmenty tkanki tłuszczowej bez utkania węzłów chłonnych i przerzutów
nowotworowych.
3. wymazy spod kopuły- mesothelium nabłonek surowiczny
4. przydatki prawe i lewe – Carcinoma serosum ovario cum male differentiatum. Necrosis et suppuratio diffus. Nowotwór w formie guza o wymiarach 7,0 x 6,0 cm po stronie prawej
i 3,0x2,5 cm po stronie lewej. Oba guzy otorebkowane z naciekaniem ogniskowo
torebki guza. Jajowody obustronne bez zmian . Rak surowiczy jajnika z niskim zróżnicowaniem. Martwica i ropienie rozlane 5. trzon macicy – Endometrium In stadio proliferationis prolongati irregularis. Leiomyomata parva intramuralia. Endometrium w stanie proliferacji wydłużonej nieregularne. Mięśniaki śródścienne małe
6. szyjka – endocervicitis chronica partim polyposa cum epidermisatione diffusa
Zapalenie przewlekłe śluzówki kanału szyjki częściowo polipowate z epidermizacja rozlaną
Wg mnie, ale mogę się oczywiście mylić jest to stadium zaawansowania Ic i przy niskim zróznicowaniu nowotworu to chyba powinno być dołączone leczenie uzupełniające. Nie wiem co zamierza Twój lekarz prowadzący i jakiej jest specjalizacji, ale albo trzeba to zweryfikować u ginekologa o specjalizacji onkologicznej lub u onkologa. Widoczną zmianę w badaniu scyntygraficznym napewno trzeba sprawdzić w badaniu USG i to najlepiej u doświadczonego radiologa w tym zakresie. Pozdrawiam

Witam!Pisałam jakiś czas temu na temat mojej mamy.Dziś miała mieć zabieg.A co się okazało???Że torbiel,która była dość duża(6,2x1,8cm)zniknęła!Bardzo zdziwił nas ten fakt.Jak to możliwe???Zrobiono jej badania.Pobrano krew.Tylko zastanawia mnie fakt,czy robili mamie badanie na Ca125???Mama pytała się,czy wyniki są w porządku,powiedziano jej,że tak.Ale dokładnie nie określono do czego były te próbki krwi.A na USG okazało się,że nic nie ma.Kilka lat temu mama miała zapalenie przydatków i lekarz powiedział,że podwyższone Ca125 mogło być spowodowane czasowym zapaleniem.Czy to możliwe???Lekarz zalecił kontrolę za 3 miesiące,itd....Cieszę się,że tak się stało,bo mama jest z nami w domu cała i zdrowa,ale z drugiej strony jestem strasznie nie ufna wobec diagnozy,lekarzy,itd.Jak to możliwe,że mówią człowiekowi o podejrzeniu nowotworu,a tu się okazuje po miesiącu,że jest wszystko w porządku?????Tak się bałam o mamę,że teraz ciężko mi uwierzyć,że jest ok.Proszę Cię "Emgoro" o rozwiązanie moich wątpliwości.Napisz mi proszę,czy takie sytuacje się zdarzają.I czy mama może być spokojna?Może uznasz,że przesadzam,ale ostatnie dni,to był koszmar.Myśl o najgorszym...Pozdrawiam!!!

Dzień Dobry!
Czytam wszytkie wypowiedzi P. Roberta i sama proszę go o pomoc. W wieku 20 lat miałam usunieta torbiel dermoidalną z lewego jajnika. Wszystko inne zostało na miejscu. Dwa lata póżniej urodziłam synka. Później było zapalenie przydatków. Teraz mam torbiel na prawym jajniku. Jest dwukomorowa o wym. 9 cm na 7 cm. Duża niestety. Moje markery wnoszą: Ca125=7,16; CEA=1,7; AFP=0,3. Badania krwi dobre, OB=7 mm.Niechcę Panu opisywać całego opisu USG więc tylko to co najważniejsze, żadnych zmian w innych narzadach, miałam robione USG dopochwowe, USG jamy brzusznej i piersi. Wszystko w porządku, żadnego płynu nigdzie nie ma, lewy jajnik(ten już po operacji dawnej), jak to mój lekarz określił piękny - tzn. normalnej wielkości i echostrukturze, macica też, endometrium 8,6 mm. A w rzucie prawego jajnika: gładkościenna hypoechogeniczna torbiel o wymiarach jak wspomniałam wyżej. Dwa miesiace brałam Mercilon i nawet nie drgnęła, tylko piersi zaczęły mnie po nim poleć. Za kilka dni mam laparoskopie w szpitalu klinicznych na Karowej w Warszawie. Lekarze z tego szpitala określali moją torbiel jajko prostą. A ja mam w głowie jeden wielki mętlik. Czy to aby nie złośliwe?Byłam już dwa dni w tym szpitalu, ale że byłam przed miesiączką nie mogli zrobić laparoskopii. Teraz idę 11.12.2007 Jako sposoób leczenia w szpitalu miałam napisane: laporoskopia endoskopowa i rozpoznanie śródoperacyjne a w razie stwierdzenia z,mian nowotworowych usunięcie macicy wraz z przydatkami. Stracha mam takiego jak nie wiem co. Proszę Pana o fachową pomoc. Czy to może być złośliwe? r.

Gosia
1. plyn na neo- cellulae atypicae non multae - Niewielka ilość nietypowych komórek
2. Przydatki strona lewa jajnik lewy- carcinoma papillare partim clarocellurale GIII - Rak brodawkowaty częściowo jasnokomórkowy GIII niskoróżnicowane komórki nowotworowe
3. siec- sine neoplasmate Bez nowotworu
4. macica-szyjka-cervicitis chronica levis. Przewlekłe łagodne zapalenie szyjki Zona transitionalis non reperta. Strefa przekształceń nie znaleziona. Trzon- endometrium inactivum-sine neoplasmate Endometrium nieaktywne-bez nowotworu
5. Otrzewna scienna-sine neoplasmate Bez nowotworu
6. Wezly biodrowe lewe- wezel chlonny(0/1)- sine neoplasmate Bez nowotworu
7. Wezly biodrowe prawe- wezel chlonny(0/1)-sine neoplasmate Bez nowotworu
Odnośnie rokowania, to jak zawsze sprawa indywidualna, ale skoro piszesz, że to nowy nowotwór nie związany w żaden sposób z wcześniejszym rakiem piersi, to powinnaś przejść badania genetyczne i skontaktować się z onkologami genetykami chyba najlepiej w Szczecinie. Pozdrawiam

Edyta wg mnie chociaz nie jestem lekarzem to wydaje mi się, że u Twojej mamy wykryto nowotwór, ale trzonu macicy, a my tutaj na forum zajmujemy się nowotworami jajnika i w tym zakresie udzielamy się na forum.

Adenocarcinoma endometriale G2 (naciek obejmuje mniej niż 1/2 trzonu) Gruczolakorak edometrialny G2 średniozróżnicowany naciek miesniówki mniej 1/2. Tela cervicis. Mucosa endocervii. Tkanka szyjki. Śluzówka kanału szyjki
Ovaria et salpinges sine laesionibus Jajniki i jajowody bez zmian Tela parametrii bilateralis sine laesionibus Tkanka przymacicza obustronniie bez zmian
Lymphadenitis chronica /w.ch biodrowe wew. lewe/ Przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych
Tela lymphatica abest /w.ch biodrowe zew. lewe/ Tkanka naczyń chłonnych nieobecnaLymphadenitis chronica /w.ch biodrowe we. prawe/ i /w.ch zew. prawe/ Przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych
Cellulae neoplasmaticae absunt /rozmaz z j. Douglasa/ Komórki nowotworowe nieobecne
macica dł. 10 cm z obustronnymi przydatkami.
Oczywisćie nie należy uznawać tego tłumaczenia za w pełni wiarygodne i ostateczne.
Pozdrawiam

Witajcie!!!!! Wszystkiego naj,naj,naj w Dniu Kobiet!!!!!! spóźnione ale szczere
Lidzia u mnie znowu jakieś problemy,już nie wiem co się dzieje czy choroba Moniki uruchomiła jakiś cykl wypadków u nas
Nasza młodsza siostra miała niedawno zapalenie pęcherza i dróg moczowych..antybiotyki cztery ,każdy po kolei bo nie skutkowały....niby przeszło a dzisiaj pojechałam z nią na ostry dyżur bo wyła z bólu i co??? zapalenie przydatków(co to są przydatki?) nie jajniki? jestem ciemna w tym temacie,dlatego pytam
Z kolei ja mam powiększony(podobno bardzo) węzeł chłonny w prawej pachwinie i
co i nic mam czekać na USG 1-go kwietnia hahahaha o ironio losu to jest Pima Aprilis więc jestem rozśmieszona i zdenerwowana

Pozdrawiam serdecznie i ściskam

ps. Monika czuje się zaskakująco dobrze (trzeci rzut 19.03) napiszę bo po trzeciej chemii będą badania kontrolne(mam nadzieję,że dobre) jak każda z Was dziewczyny...
Robert jesteś dobym "DUCHEM" tego forum.....pozdrawiam i ściskam Gosię i Ciebie
Dzięki serdeczne za wsparcie i cierpliwość

Przydatki to nic innego jak jajniki i jajowody i może dochodzić do zapalenia przydatków nawet postać ostra, która może dawać objawy nagłe, silne, skurczowe bóle brzucha,
gorączka lub stan podgorączkowy, połączone ze znacznym pogorszeniem samopoczucia,
podrażnienie otrzewnej (odruch wymiotny, żywa bolesność podczas badania).
A co u Ciebie z tym węzłem, może być konieczna biopsja. Dobrze, że Monika dobrze znosi chemię. Mam nadzieję, że widać zatrzymanie procesu gromadzenia się płynu. Pozdrawiam

Hej dziewczynki
^Joasia^ gratuluje zakupu! zmywarka to jest jednak super sprawa, tyle czasu czlowiek poswieca na staniu przy zlewie, ze przesada..
Elvira trzymam kciuki za dzisiejsze USG
Eh no niby basen jest najbezpieczniejszy, ale ja bym chyba wybrala joge zamiast niego.. W basenie jest masa bakterii itd, na dluzsza mete moze miec to katastrofalne skutki. Ja studiuje na Akademii Morskiej i u nas basen mamy obowiazkowy w ramach WF. Obecnie mam zwolnienie lekarskie, bo przez niego 3 razy dostalam zapalenia przydatkow, a moje kolezanki non stop lapaly jakies grzybice i drozdze w pochwie :/ Kobieta w ciazy ma obnizona odpornosc i latwiej jest jej nabyc roznego rodzaju schorzenia.. Chodzenie na basen to indywidualna sprawa kazdej kobiety, jedna reaguje tak inna inaczej.. Elvirka, sama musisz zdecydowac, ja tylko opisalam jak to bylo u mnie

Grzybicę to złapiesz wszędzie, niekoniecznie w basenie. Taka już tendencja kobiet w ciąży, jak juz raz złapiesz to wraca nagminnie, a to dlatego, że.... grzybica nie tkwi w samej pochwie a dokładnie rozwija sie w jelitach.... lecząć sęię globulkami leczysz się miejscowo...stąd wraca jak tylko ma ku temu okazję. W basenie jest chlor itd który wyniszcza bakterie. Niekoniecznie są one same w wodzie. Zapalenie przydatków powodem przewiania, tego chyba się najbardziej bała. Nie wiem ja uważam, że nie ma tego złego... Nie chodzę na basen a grzybica tez się przyplątała... sama od siebie, ot tak

Ale tak jak piszemy...spytaj lekarza, po jego odpowiedzi będziesz wiedziałą co robić

Młoda dała mi pospac do 9 Normalnie rarytas.

Mąż w pracy, mieliśmy wyjechać w czwartek an noc. niestety mąz musi być w pracy więc pojedziemy z piątku na sobotę.

A tym czasem pozostaje mi liczyć dni

Witam brzuszki i ich włascicelki. Oletta faktycznie mój gin jest naprawde wspaniały,zawsze miły usmiechnie sie pytam go o wszystko i zawsze odpowiada szczegółowo a przy badaniu jest tak delikatny ze nawet nie czuję że to zupełnie obcy mężczyzna mnie bada-jego badanie bolało tylko wtedy gdy przed ciażą miałam zapalenie przydatków ale to wtedy bolały babskie rzeczy a nie badanie gggosiu mam dwa szpitale które brałam pod uwagE-szpital wojewódzki w Bielsku(jestem z Goczałkowic) i szpital miejski w Pszczynie w którym pracuje mój gin i ten właśnie wybrałam ze względu na to co kiedyś powiedział mój gin -ze ja będę rodzic przy nim i na następnej wizycie chce go zapytac czy jest to nadal aktualne bo jesli nie to wolę omijac ten szpital z daleka.

Cześc Babolki!!!

Wczoraj sie nie odezwałam bo Gabrysi wychodzi górna 5 i jak wróciliśmy od lekarza to przenieslismy ją spiącą z samochodu i sobie spała. Ale po 15 minutach obudził ją jakiś.....wiertarką. Strasznie płakała i nie dała mi odejśc od siebie.
Więc pisze dopiero dzisiaj....byłam u gina i poza tym że mam znowu zapalenie przydatków jest wszystko ok. Dostałam antybiotyk i po sprawie. A wszystko zaczęło się po porodzie z tymi przydatkami....Poza tym dostałam skierowanie na badania i dostanę receptę na yasmin. Tak sobie o nich myslałam ale są strasznie drogie bo 40 złotych kosztują...ale co tam...czego sie nie robi żeby .... mieć ładną cerę i wogóle....

Przeczytajcie sobie!!!!

Przydatki, to wspólne określenie jajników i jajowodów. Nie leczone zapalenie przydatków może prowadzić nawet do niepłodności albo do ciąży pozamacicznej. Choroba powoduje bowiem zrosty, które utrudniają przesuwanie się komórki jajowej i jej spotkanie z plemnikiem, lub wręcz zamykają ujście jajowodów. Potem kobiety poddają się wielokrotnie zabiegom udrożnienia jajowodów, a to nie zawsze okazuje się możliwe.
Niekiedy w wyniku zapalenia przydatków tworzą się ropniaki w macicy, jajowodach, jajnikach (można je wykryć wykonując USG), które - nie leczone - mogą pękać i wywołać zapalenie otrzewnej. Natomiast po przedostaniu się bakterii do krwi może rozwinąć się posocznica, czyli zakażenie ogólnoustrojowe. Są to dwa najgroźniejsze powikłania zapalenia przydatków.
W przypadku powstania znacznych zrostów stosuje się fizykoterapię urządzeniami pulsującymi, naświetlania i nagrzewania miejscowe, terapię sanatoryjną (zwłaszcza borowinę). Bywa, że aby kobieta mogła zajść w ciążę, konieczne jest chirurgiczne uwolnienie zrostów i przywrócenie drożności jajowodów.

Także z nimi to nie są żarty!!!

Hej.Od dzisiaj jestem zalogowana,mam nadzieję,że będziemy się wzajemnie wspierały,my kobitki.
Ja 20 lipca poronilam po raz drugi.Pierwszy raz 9 lat temu,w 12 tyg.ciąży,byl to dla mnie dramat.Mialam wtedy 19lat,jednak dlugo nie mogłam dojść do siebie.W tym roku odstawiłam tabletki antykoncepcyjne,zrobilam badania,usg,przyjmowalam kawas foliowy i wyobrażcie sobie,że nawet nie wiedzialam,ze zaszłam w ciążę.Staraliśmy się zaledwie dwa miesiące,ale w czerwcu miałam normalnie,w terminie okres,żadnych objawów ciążowych.Na początku lipca pobolewal mnie jajnik,usg nic nie wykazało,dostałam tabsy na zapalenie przydatka.Okres dostalam 4 dni po terminie.Krwawienie się nasiliło po kilku dniach,zaczęly wylatywać skrzepy...
Szpital,stwierdzenie 5 tyg.ciąży,lyżeczkowanie i kolejny szok.
Nie wiem czy jeszcze warto ryzykowac?Gin.twierdzi,że mamy odczekać pół roku i próbować,ale ja się bardzo boję.Ryczę w poduszkę,bo to już drugi dzidziuś...Mam 28lat,kochającego faceta i tylko brakuje mi maluszka do szczęścia....

Siuniu idę w ślad za tobą - raczej staram się - chcę sie wyluzować
twoja fasoleczka tak mnie cieszy, że jestem tak pozytywnie nakręcona, ale teraz muszę trochę odłaczyć myślami od fasolkowania bo za często o niej myśle
idę w środę do ginka ciekawa jestem co mi powie.....zresztą nie wim czy nie mam zapalenia przydatków....coś tak czuje...mam nadzieję, że nie!!!
a jak to sie objawia?

Witam was dziewczynki serdecznie!!!!

Tak się właśnie dzisiaj zastanawiam czy ja jestem nie normalna czy wszyscy pozostali . Czekam na swojego dzidziusia już rok, mam zapalenie przydatków i za mały estradiol i muszę się leczyć. Ostatnio moja gin powiedziała,że dziewczyna (identyczny przypadek jak ja) zaszła w ciąże po 8 miesiącach leczenia, i gdy opowiadam o tym moim znajomym to oni na to "to szybko", a dla mnie to szmat czasu, naprawde nie wiem co o tym sądzić, czy ja jestem nie cierpliwa, czy co???

Tylko się tak zastanawiam Czemu ja nie poszłam do tego lekarza wcześniej??? Powoli już trace nadzieje na tą najbardziej wyczekiwaną wiadomość w życiu

Kurde to nieciekawie faktycznie. Ja mialam kiedys tez zapalenie przydatkow, ale ze to strasznie bolesne to poszlam szybko do gina i bralam antybiotyki, Doxycyline chyba. Teraz sie boje, ze moze ja tez mam zrosty, mimo ze po zabiegu niby wszystko ok. Teraz mojej giny nie ma do ktoregos tam sierpnia i bedzie mnie ta mysl przesladowac

PoCaHoNtAz, kochana, nie martw sie na zapas. Mi pani doktor też powiedziala, że antybityki podawane po łyżeczkowaniu powinny zapobiec zrostom. Niestety zdażają sie wyjątki.
I oczywiście leczone zapalenia przydatków tez nie powinny powodować zrozstów.
Znalazłam też, że zrosty mogą być po spirali.

Dziewczyny jesteście wspaniałe Naprawde ciesze się,że tu trafiłam

Kurcze ale musze sobie troszke pomarudzić

Mój mąż pociesza,że tak naprawde to nie 1,5 roczku się staramy, ale 6 miesięcy(bo od tylu się lecze) z czego pierwsze trzy miesiące mieliśmy zabronione bo zapalenie przydatków i ten estradiol. Kochany jest ale i tak to do mnie nie dociera. Bo ja czekam na dzidzie właśnie te 1,5 roczku.

Kurcze a najgorsze jest to, że nie moge sobie wybić z głowy myślenia. Staram się naprawde, ale nie moge.

Aha aniuK, dziekuję ci za pocieszenie że ktoś też tak ma jak ja, boja już się balam że to może zapalenie przydatkow albo co jeszcze innego, w czwartek idę do lekarza to zobaczymy co mi powie, niby jestem już cztery dni po owu ale dalej mnie tak smyra w brzuchu i mam go napietego i te plecy tak bolą, czy to moze byc taki efekt po owu czy może jakieś zmainy hormonalne. Kurcze mam nadzieję że wytrzymam do czwartku

Aniu - znalazłam cos takiego na stronach Mediweb. Nie wiem na ile wiarygodne moze byc to żródło. Lepiej udac sie do lekarza, gdyz kazda kobieta moze miec inne objawy...

Jest to stan, w którym zapłodniona komórka jajowa zagnieżdża się poza jamą trzonu macicy, najczęściej w jajowodzie w przypadku jego niedrożności (np. po zapaleniu przydatków), rzadko w jamie otrzewnej lub jajniku. Wskutek wzrostu płodu dochodzi do rozerwania tkanek i naczyń z ostrym krwawieniem lub po obumarciu płodu do krwawienia do wnętrza osłonki jajowej. Rozróżnia się stadium ubogoobjawowe i bogatoobjawowe będące ostrym stanem zagrażającym życiu ciężarnej.

Objawy

Do najczęstrzych objawów związanych z ciążą pozamaciczną należą:

stadium ubogoobjawowe: długo trwający brak dolegliwości, ogólne objawy ciąży - nudności, napięcie gruczołów sutkowych, uczucia pobolewania w podbrzuszu
stadium bogatoobjawowe: nagły, nasilający się, jednostronny ból podbrzusza, dokładnie określony w czasie, w podbrzuszu wzrastająca wrażliwość na ucisk, rozwój objawów ostrego brzucha z obroną mięśniową, objawy wstrząsu (szybkie słabo wyczuwalne tętno, bladość, niepokój)
Rozpoznanie

wywiad: zapalenie przydatków macicy, operacje na przydatkach, zaburzenia cyklu miesięcznego
silne bóle macicy podczas wykonywania ruchu
tachykardia, spadek ciśnienia tętniczego, objawy wstrząsu
Postępowanie

Udzielając pomocy osobie wystąpiły silnie wyrażone objawu ciąży pozamczicznej powinniśmy:

ułożyć cężarną płasko z wałkiem pod kolanami
przewiźć w pozycji leżącej do szpitala ginekologicznego, jeśli to możliwe pod opieką lekarza

Annas to ja Ci dam przykład do tego co powiedział twój lekarz. Oczywiście nie chcę cię martwić, ale ja mam @ bardzo regularną i niestety mój estradiol jest dużo poniżej normy. Więc nie ma żadnej reguły co do hormonków i regularności @.

A jeśli chodzi o jajowody to ja mam zapalenie przydatków i tak naprawde nie objawiało się to niczym oprócz bólu brzucha po prawiej stronie, takich jakby bolał wyrostek. Ale jeśli twój lekarz podczsas badania tego nie dostrzegł,że coś jest nie tak to powinnaś mieć spokojną głowę.

ja testuje ew 6 maja....

kurcze dziweczyny martw mnie jeden fakt - bardzo mnie pokluwa w okolicach lewego jajnika , wiem ze byla z niego owu ale to jakies 5 dni temu...od jakis 3 dni non stop prwie mnie kluje....znowu mam schize ze to moze jakie zapalenie przydatkow sie przyplatuje,,,,,:(
ale to chyba bolalo by bardziej - z tego co mowil kiedys babelek.....

annasnie chce Ci tu słodzic ze byc moze zafasolkowalas bo to mozebyc dosłownie wszystko ale ja czułam mrowienie i kłocie jajników zaraz po owulacji az do momentu potencjalej@ i tak juz zostało.moja mama tez mi mówiła ze jak była ze mna w ciazy to przez pierwsze1,5 mies. ciagle czuła jakby miała dostac@.
wiec trzymam kciuki oby to nie było zapalenie przydatków

czesc dziewczynki
EIRE - dolaczam do grona komplementowiczek

mam do was pytanko?
Mni podobnie jak VIVE kluje w tych jajnikach juz od dluzszego czau. mialam robione usg brzucha i usg gin - i wszycho w porzadku ( "przydatki bez zmian patologicznych) czy gdyby bylo jakies zapalenie -to po tych badaniach by to wykazalo cy rzeba znowu cos specjalnego robic??
dzieki

Dziewczyny jeśli chodzi o zapalenie przydatków to tak naprawdę nie wiedziałabym,że je mam gdybym nie poszła do gina na badanko z powodu starania się o dzidziusia, bo niestety nic nie wychodziło. Nic mnie nie bolało, choc teraz jak sobie przypominam to miałam takie uczucie jakby bolał mnie wyrostek, ale to zbagatelizowałam. Stwierdziłam, że to wyrostek i już, a ból przechodził jak skuliłam nogi. Jeżeli byłyście badane przez gina i nic nie wyczuł i was też podczas badanka nic nie bolało to nie ma się czym martwić wszystko jest ok. Uwierzcie mi podczas badania to cholernie boli i nie da się tego przegapić.

Pozdrawiam was i nie zamartwiajcie się na zapas.

Viva też trzymam kciuki...
Ostatnio się nie odzywam, bo nie działa nam komputer ))) Dopiero teraz widzę jak jestem uzależniona od forum, jak przychodzę z pracy i jak zwykle chce siadać do komputera, a tu klapa. Mam nadzieję, że wkrótce go naprawią, bo popadne w nerwice. W kafejce tak jakoś niekomfortowo się czuję...
Dziewczyny czytałam we wcześniejszych postach o bólach jajników. Ja właśnie też od kilku dni je odczuwam. Zaczęło się od dnia owulacji, były bardzo silne, a dalej przez cały tydzień lekkie ćmienie po obu stronach. Byłam wczoraj u gina na dodatek stwierdził u mnie upławy:))), a podaczas badania jajników nic nie stwierdził. Podczas badania nie czułam jakiegoś silnego ostrego bólu. Nie wiem co o tym sądzić do tego cały czas mam stan podgorączkowy 37,5. Myślicie że gdyby to było zapalenie przydatków to badanie byłoby bardziej nieprzyjemne niż zwykle?

No, no dziewczynki ile pięknych zdjątek. Fajnie jest was tak widzieć, może i ja zamieczczę swoje??.

aniaK gratulacje jest co oblewać

Eire trzymam kciuczki za poniedziałek co kolwiek to jest

Meg mam nadzieję że twoje przeczucia okażą się prawdziwe i spełni się toje marzenie, także czekamy na wieści od ciebie.

A ja wczoraj u ginka dowiedziałam się super rzecz, moje zapalenie przydatków zwalczone , ginka nawet powiedziała że od przyszłego cyklu możemy się już starać. Choć mówi,że na wiele nie liczy bo mój estradiolek jeszcze trzeba podwyższyć, ale tak dla psychicznego spokoju możemy już próbować, a jak się uda to będzie super Poczekamy, zobaczymy

Na szczęście nie ma zapalenia przydatków,w ogóle wszystko ok z jajnikami i z macicą,a te moje bóle to lekarz stwierdził,że to może być związane z pęcherzem,z nerkami,z jelitami albo nawet z wyrostkiem dostałam globulki bo mam jakieś lekkie zapalenie i mam zrobi crp czy jakoś tak i badanie moczu

a mowil cos na temat spozniajacej sie @?


no właśnie nic a ja głupia nie zapytałam za to 5 razy pytałam czu=y to na pewno niezapalenie przydatków, a jak powiedziałam o tym teście to lekarz się zaśmiał i powiedział,że jak był na studiach to zrobili test ciążowy dla kolegi i też wyszedł pozytywny

ania j, powazne zapalenie raczej bys rozpoznala. Ja mialam zapalenie przydatkow 3 lata temu, to taki bol brzucha szczegolnie przy stosunku, ze nie da sie tego bagatelizowac. Ja poszlam do gina po kilku dniach, a badanie bylo tak bolesne, ze az sie spocilam i jeczalam z bolu!
Nikomu tego nie zycze grrr

Wiem, ze wlasnie dlugo nieleczone zapalenia moga powodowac zrosty, ale nie wiem, czy moze byc bezbolesne takie schorzenie

aniu j z tymi zrostami to naprawde roznie bywa. ja tez nigdy nie mialam stwierdzonego zapalenia przydatkow, ale za to mialam czeste zapalenia pecherza,a podobno przy tym bardzo czesto dochodzi tez do infekcji w obrebie przydatkow. Bo, zwalalm na pecherz i nie bylam w stanie odroznic go...a potem okazuje sie ze sa zrosty... tylko dlaczego wtedy zaden lekarz mi nie powiedzial ze takie moga byc konsekwencje...

girlfriend no ty raczej nie zatrudniasz sie bo zachodzisz zw ciaze, po prostu kontynuujesz zatrudnienie w innym miejscu pracy wiec chyba nie powinno byc problemu.... i wszystkie swiadczenia powinny ci sie nalezec... tak mysle

Kurcze chyba Kiki masz racje....jakies 3 lata temu mialam zapalenie pecherza-podobno,bo wyniki moczu wyszly w porzdaku...a tu prosze mogly to byc przydatki.....ale nuemr!!!ale tego juz nie cofne!

girlfriend kciuki dalej zacisniete

A ja wczoraj sie dowiedzialam ze z tego egzminu jest 90% dwoj!Wiec juz wiem co dostalam

Miłego dnia wszystkim!!

Eire dziś 21dc,ale i tak już wiem że ta wstręciucha przyjdzie. Zawsze byłam nie cierpliwa, a teraz życie każe mi być cierpliwą i czekać i czekać. Musze się wziąść w garść,masz rację,ale to takie trudne. Mówiłam,że nie będe się nakręcać bo to pierwszy cykl z Clo, ale i tak się nakrecam.Chore to wszystko. Niezbadana ta psychika człowieka. Ale marudze

Izutku a i ważne jest aby zrobić posiew przed hsg,musi byc pewność ze nie ma żadnych bakterii, bo jak sie dostaną z płynem do jajników i jajowodów to zapalenie przydatków murowane.

Asiszko brawo za histero, niestety duzo jest konowałów na tym swiecie, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. A test PCT to juz ci Sam wyjaśniła.

Dziewczyny dam znać kiedy to HSG, ale najpierw lecze powiększony jajnik antybiotykami. Naszczęscie posiewów nie musze robić, bo pan doktor przed hsg dezynfekuje co trzeba przed badaniem, boję się sssstrasznie bo jestem po zapaleniu przydatków, ale staram się byc dobrej myśli.

Pozdrawiam Wateczek

Eire antybiotyki biore juz po teście PCT, takze nie miały żadnego wpływu, a przyczyna jest prosta przebyte za długo zapalenie przydatków. Oddałam tez krewke na p/c przeciwplemnikowe we krwi i czekam na wyniczki. Jesl by którejs test PCT wyszedł źle, to pamiętajcie zróbcie to badanko.

A co do meżów, oni chyba maja trochę inny świat. Mój ostatnio, gdy mu powiedziałam jak wygląda IUI, powiedział że on będzie musiał zamknąc sklep , który prowadzi sam. Ot co problem mojego towarzysza niedoli.

Kiki wydaje mi się, że luteina to progesteron. Ale skoro lekarz tak ci kazał to zrób to badanie.

Wczoraj byłam u gin i już wiem skąd ta moja obfita @ i ból brzuszka. Moje przydatki wyleczone, ale miałam nagrzewanie lampą Soluxa po to aby to czego nie czuje się podczas badania (czyli nie wyczuwalne zapalenie-bo nie ma już bólu) ujawniło się, aby była pewność że wszystko już wyleczone, a nie tylko zaleczone. No i okazało się,że jednak coś tam jeszcze się ukrywało i dlatego taka reakcja organizmu. No ale dostałam już leki i powinno być ok.

Moni kochana to ja się dopisuję do twojego watku.

Ja czekam bo biore antybiotyki na zapalenie przydatków, a mój estradiol jest mniejszy niz u kobiety po menopauzie. Mężulek ma słabe wyniki nasienia też przez jakieś bakterie i tez bierze antybiotyki. Mam nadzieje że gdy się podleczymy to wszystko bedzie dobrze i się uda za pierwszym strzałem.

Moni a za ciebie to szczególnie trzymam mocno kciuczki i odzywaj sie tu do mnie razem bedzie nam raźniej.Pozdrawiam i wielka buźka dla Ciebie.

Moni takie małe pytanko jeszcze czy ktoś walczył o te twoje jajnik???

bąbel na pewno szybciutko się wyleczysz i staranko będzie już niebawem,pewnie, a jeśli chodzi o "chłopaków" mężuś niech pobieże leki one szybko dochodzą do równowagi i kup mężusiowi SALFAZIN witaminki na plemniczki one poprawiają ruchliwość, sprawdzone i wiem, że działają
U mnie z jajnikami jest ok, mam problem z jajowodami. Po częstych zapaleniach przydatków zrobiły się zrosty stąd te ciąże pozamaciczne. Robiłam 5 lat temu HSG prawy jajowód był niedrożny, ale lewy drożny, a teraz komórka zatrzymała się w lewym, nic z tego nie rozumiem, żadnych infekcji przez ten czas nie miałam, lekarz mówił, że ja nawet mogłam ich nie odczuwać W połowie września idę do gina zobaczymy co powie może nie będę musiała czekać aż pół roku to strasznie długo.
Aniutka współczuję Ci kochana, ale zobaczysz niedługo na nas też przyjdzie kolej.Tu nie chodzi o czas na dojście psychiczne, chodzi o organizm, no i macicę głównie, wiem, że po takich zabiegach zajść mozna szybko, ale jest też duże prawdiopodobieństwo poronienia bo ścianki macicy muszą się odbudować, ukrwić na to potrzeba troszkę czasu. Wiem, że sie niecierpliwisz i chciałabyś już odzyskać to co straciłaś, ja też chciałałabym ale cóż treba troszkę poczekać.

Pozdrawiam Monia

Tak Moni o Salfazinie słyszałam ale tu nie chodzi o ruchliwość tylko o ilośc - tylko 7 300 000 na ml. No i te leukocyty 700 na ml.

Ale Salfazin kupie tylko powiedz mi czy on jest na receptę czy nie i ile kosztuje.Byłabym wdzięczna.

A Moni a jak często miałas to zapalenie przydatków, bo ja je właśnie przechode. Ale ginka powiedziała że zrostów nie ma bo już lewa strona póściła po pierwszej dawce antybiotyków, a prawa jeszcze troche trzyma bo była bardziej zaatakowana. Ale i tak już czuje różnice przy badanku, już tak nie boli strasznie mocno.

Aniutka zgadzam się ze zdaniem Moni trzeba poczekać aż sie wszystko zagoi.

bąbel SALFAZIN kosztuje około 30 zł. jest w opqakowaniu 100 tabletek przyjmuje się 1 x dziennie nie jest na receptę to są witaminki (jest tam głównie cynk) podaję link poczytaj http://www.holbex.pl/index2.html
Zapalenie przydatków takie odczuwalne miałam 3 razy, ale lekarze mówią, że mogłam je mieć nie czując tzw. ukryte.
Ale nie martw się antybiotyki wszystko wyleczą i będzie dobrze, ale na przyszłość dbaj o siebie i w zimie stringi na bok

Pozdrawiam Monia

Hej Madelaine, dzieki za odpowiedz. staramy sie 7 miesiac. Z ta niedomoga to sama sie zastanawialam ostatnio, tym bardziej, ze mam plamienia przed @. Lekarz zapisal mi luteine od nastepnego cyklu 1 tab od 16 do 25dc, wiec chyba mysli o czyms podobnym. sama juz nie wiem- mialam juz podejzenie endometriozy, zapalenia przydatkow, tony antybiotykow. A w usg wychodzi tylko powiekszony jeden jajnik, ktory zawsze zaczyna mnie pobolewac od polowy cyklu i tak juz jest do konca. Martwi mnie to wszystko. Masz moze jakis pomysl co to moze byc?? Ciesze sie,ze znalazlam to forum i dzieki ze do mnie napislaas- zawsze to lepiej jak sie czlowiek wygada.

Kiki nie ma za co dziękować.

Poprostu pamiętam bo wiem co to znaczy jak nie można się starać bo coś tam, bo coś nie jest tak jak powinno być. Ja na tym forum czuje się świetnie bo naprawdę potraficie pocieszyć, ale jak dotej pory nie mogłam napisać że się staram niestety. Cieszyłam się waszymy obserwacjami i czekaniem czy @ do was przyjdzie czy też nie, ale jednocześnie wam tego zazdrościłam. Bo jak wiesz to moje zapalenie przydatków i te hormonki, a i do tego mężuś też niezbyt rewelacyjne wyniki. No ale dosyć tego marudzenia. Naszczęście od listopada wracam do mierzenia temperaturki i mogę się już starać nareszcie, więć będę mogła uczestniczyć w forum w pełnym słowa tego znaczeniu.

dziewczyny nawet nie wiecie co to znaczy dowiedzieć się,że w końcu można się starać.

Viva za Ciebie też mocno trzymam kciuczki. Musimy się wkońcu znaleźć na ciężarókach. Predzdej czy później, ale musimy. Osobiście wole to prędzej, ale nie nastawiam się i myślę pozytywnie.

A propos nie wiecie co się dzieje z Canes

Annas szczerze to o zapaleniu przydatków dowiedziałam się gdy zbadała mnie moja ginka. Wcześniej nic mnie nie bolało, może trochę po prawej stronie - ale nie cały czas tylko od czasu do czasu, no ale zwaliłam to na wyrostek albo na jakąś kolkę. Teraz też wiem,że seks może być przyjemniejszy ponieważ przedtem bolało w niektórych pozycjach, a teraz już nic nie boli i jest fajnie

A hormonki to tak u siebie podejrzewałam bo mimo tego,że się nie obżerałam (dwa posiłki dziennie) tyłam. A jaka byłam zdziwiona, gdy moja ginka tylko po wywiadzie ze mną powiedziała,że mam problem z estradiolem.Dała mi skierowanie na to badanko i oczywiście okazało się,że ma rację.

Jeśli chciałabyś więcej pogadać na ten temat to w moim podpisie znajduje się mój numer GG, także zapraszam.

Pozdrawiam.Magda

No wiesz co paluszku. Nie zawracasz nam głowy. A i głowa do góry, bedzie dobrze.

Dziewczyny ja dostałam strasznie obfitą @ i boli mnie brzusiu Nie wiecie co to może być,przecież biorę ten cholerny Orgametril. A być może to taka reakcja organizmu, po tym wyleczonym zapaleniu przydatków, bo jajniczki już luźne i macica też. No ale idę dzisiaj do mojej gin to pewnie się dowiem co i jak.

Kiki to pani doktor jakaś dziwna. Nawet zaleca sie tampony borowinowe po zapaleniu przydatków, bo pozwlaja wrócić do normalnego funkcjonowania przydatków. A u mnie kładzione na plecki lub na brzuch pomagaja do końca wyleczyć przydatki. Ja to mam wrażenie, że w nOvum to wogól nastawieni są na ciąże i tyle, a nie leczenie przyczyn niepłodności.

Jej nie wiem.. Ja miałam to zapalenie aż 3 razy i jak już jest dość ostre to boli trochę przy seksie, no i jajniki.. A podczas @ są bardzo mocne skurcze macicy. Mnie badali ręcznie - ginka dotykała przydatków, a ja piszczałam z bólu. Dostałam antybiotyki i przeszło Ale to dziadostwo wraca jak bumerang co jakiś czas

[ Dodano: Czw 06 Sie, 2009 21:43 ]

Czesc
Ja jak zawsze padnieta po pracy mały mnie wykonczy
Jesli chodzi o przydatki...ja w zeszłym roku miałąm taki atak bolu,nie umiałam sie poruszac i w koncu trafiłam na pogotowie...lekaz z pogotowai kazał mi isc na nastepny dzien do rodzinnego lekarza i kazał zrobic badanie...za to ten skierował mnie do szpitala bo podejrzewał zapalenie przydatkow. POszłam dopiero po dwoch dniach na izbe przyjec, to lekarz dyzurny mnie wysmiał, bo powiedział, ze ma wazniejsze sprawy na oddziale i ze kobieta z zapaleniem przydatkow to nawet chodzic nie umie...w koncu samo przeszło...nie wiem co to było, czy przydatki czy cos innego. w kazdym badz razie bylam po tym wszystkim u gina i było ok.

POszłam dopiero po dwoch dniach na izbe przyjec, to lekarz dyzurny mnie wysmiał, bo powiedział, ze ma wazniejsze sprawy na oddziale i ze kobieta z zapaleniem przydatkow to nawet chodzic nie umie...


Smieszny doktor. Mialam zapalenie przydatkow z 6 lat temu i bolalo podbrzusze caly czas tak inaczej, ale na pewno nie tak, ze nie mozna chodzic. Dodatkowo boli wszystko w srodku podczas stosunku.

Moni ale ten test który robiłaś to był sikany czy beta idziesz jutro do tego gina
annas idź lepiej do gina jak masz jakieś uporczywe kłócia. Ja też miałm kiedyś jako nastolatka zapalenie lewych przydatków. I teraz jak mam owu to zawsze czuje lekki ból po prawej stronie i nie wiem czy w takim razie tylko prawy jajniczek pracuje czy lewy też. Niby kiedyś na usg pęcherzyki były po tej i potej stronie ale....sama nie wiem..

Annas koniecznie idź do gina, ja po czestych zapaleniach przydatków, mam niedrożne jajowody, a tym samym ciążę pozamaciczną, to jest bardzo niebezpiecznie, po każdym nieleczonym zapaleniu lub późnym leczeniu powstaja zrosty w jajowodach.
Także widzisz sprawa jest bardzo poważna.

Ja idę dzisiaj do gina,plamienie się skończyło, ale wczoraj miałam bóle @, strasznie bolał mnie krzyż i brzuch bardzo kłuł. Zobaczymy na USG co ta słychać. Mam nadzieje, że wszystko oki. jak bedzie dobrze to jutro dzwonię i rejestruję sie do NOVUM i działamy

Dzisiejsza wizyta u gina odwołana, będzie w czwartek, no to w sumie jeszcze tylko 2 dni
No to czekamy.

Pozdrawiam Monia

Misiunia oby po czopkach przeszło Ci to zapalenie.Wiem jak to boli bo sama się borykałam z zapaleniem przydatków i macicy.A z M zobaczysz-pewnie nie łatwo podjąć decyzję ale może jednak się uda?Czasem taka rozłąka uzmysławia to i tamto.Marta ja się nie martwię tym że z Matiego nie jest jakiś telemaniak ale czasem chwilkę dla siebie bym chciała.Syn kuzynki(teraz już ma 10lat)był wychowywany przez telewizje właśnie bo Marzena tylko bajki mu puszczała. Iza Mati nawet ze mną nie posiedzi przy bajkce-czasem z babcią ale to też z minutę.Fajnie Ala waży więcej niż Mati.Życzę aby badanka u Kubusia wyszły OKI.Fajnioe wyglądasz kobitko-szczęśliwa mamusia z Ciebie.

jestem.....

wik :cry: strasznie mi przykro...

U gina prawie ok...mam zapalenie przydatków i stąd te ciągłe bóle i kłucia w brzuchu (które ciągle myliłam wiadomo z czym )...ale mam antybiotyk przepisany i wyleczenie mówi powinno być proste .a na Karolinke powiedział ze mamy ogromne szanse dziś i jutro---zrobił mi usg dopochwowo i piekny pecherzyk widział ...ale chyba jeszcze nie skorzystamy

dora kciuki za zafasolkowanie

romanko wiem wiem że to nie zawsze tak łatwo ale nad Wiktorkiem sie 'męczyć' nie musieliśmy---to był traf za pierwszym razem

Pysia uuuups

surrey wiesz z tym basenem to i ja teraz mam zgryza dziś mam pierwsze zajęcia ale na nie nie jadę ....wstrzytmuję się --che podzwonic jeszcze do innej pływalni jeszcze bliżej mnie bo i tam ponoć są takie zajęcia dla maluszków i taniej. Tam gdzie ja chodze to bagatela 380zł a teraz pewnie i więcej...szkoda mi tylko tych co miałam do odrobienia-3 zajęć ale byc może opuszcze tylko te dzisiejsze---musze się powaznie zastanowić bo tak jak i Ciebie męczy mnie i przeraża myśl o tym jak ja będe się nim w zimie z nim karaskać...juz chodziłam i wiem ile to maneli podręcznych jest potrzebnych, potem dziecko mokre, tam parówa straszna a tu wychodzisz na mroz..nie wiem musze to przemyśleć...na pewno troche męczące by to też było tym bardziej że my nie mamy dwóch autek do dyspozycji tylko jedno które M do pracy potrzebuje i musielibyśmy próbować poprzenosić zajęcia na sobote-tak byłoby wygodniej nawet z tego wzgledu opieki nad małą Melką

Dawałyście dzieciom grochówkę

WSKAZANIA DO DKF-u (diatermia krótkofalowa)

ostre i przewlekłe zapalenie stawów

zapalenia okołostawowe

stany pourazowe

choroby ze wskazaniem do ciepła

mięśniobóle

zwyrodnienia kręgosłupa

endezopatie

zapalenie pochewek ścięgnistych

przewlekłe zapalenie nerwów

przewlekłe zapalenie krtani, ucha, migdałków, zatok obocznych nosa

odmroziny

przewlekły nieżyt oskrzeli

stan po przebytym zapaleniu opłucnej

zapalenie płuc

zapalenie pęcherza moczowego

przewlekłe zapalenie pęcherza moczowego i przydatków kobiecych

zaburzenia czynności dokrewnej jajników....

mam wrażenie że mnie boli cały czas lewy jajnik:( może to jakiś objaw ciązy?


moze po prostu masz zapalenie przydatkow ? mnie kiedys bolal brzuch (jak sie potem okazalo byly to jajniki) i wlasnie mialam zapalenie przydatkow.
masz jeszcze jakies inne objawy, czy tylko masz wrazenie, ze boli cie ten jajnik ?

/ bo gin przy każdym badaniu mówi, o stan zapalny nadal - i na pewno nie ma pani objawów? Grrr...;/


jak zaczynalam chodzic go gina, to pani przy kazdej wizycie twierdzila, ze mam stan zapalny, ze mam jakies zapalenie i jakies bakterie sie pojawily, ze sa uplawy itd... nie bylo wizyty, ze nic mi nie bylo. miala mi nawet cytologie zrobic.
potem trafilam do szpitala na przydatki i jakos tak wyszlo, ze zmienilam lekarza... a co najwazniejsze nie teraz nie wykrywa mi pani gin co wizyte jakis chorob

może mi cos doradzicie?
kilka dni temu miałam silne bóle brzucha, wydawało mi sie że sa one typowo podbrzuszne z rodzaju promieniujących
. niezabardzo umiem określić jakiego typu były czy na okres, onwulacje czy z powodu jakiejś infekcji bo poprostu nie pamiętam juz tych bóli.. od 1,5 roku nie mam okresu - ciąża i teraz karmie juz 10 miesięcy mojego pyszczka.
za bardzo teraz nie wiem co mam myśleć czy leciec do lekarza czy jednak moge ten miesiąc poczekać- do planowanej wizyty?
niby teraz wszystko jest ok ale jakoś przeraża mnie ponowne przechodzenie zapalenia przydatków..
jak myślicie przejmować się czy nie?

Mysle, ze jak to byl jednorazowy bol, to warto poczekac, chyba, ze sytuacja sie powtorzy i trwala by kilka dni i nasilaloby sie to, to wtedy bym udala sie do lekarza.
Rozumiem twoja obawe, co do zapalenia przydatkow,bo tez to mialam i naprawde... wyladowalam w szpitalu, ale u mnie to trwalo kilka dni, a nie jeden dzien.

Ciupakabra, na pierwszą wizyte trza trochę poczekać. zwłaszcza, że teraz sezon urlopowy. Ale potem, jak się coś dzieje, to przyjmują od razu - jak się nabawiłam zapalenia przydatków i zadzwoniłam, że boli i w ogóle, to po prostu wciśnięto mnie między pacjentki i u lekarza byłam tego samego dnia. Tak czy siak - polecam Ci ten gabinet

Przewlekłe, grzybicze zapalenie pochwy. powiedział, że jest w takim stanie, że nawet szyjki nie widzi. Zapisał mi dosłownie cały worek leków. w tym 2 antybiotyki i kazał przyjść za miesiąc, żeby sprawdzić jak postęp. na dodatek prawdopodobnie mam zapalenie lewego przydatka (nie wiem czy tak sie to odmienia). Nie zapisał żadnych probiotyków i nic o tym nie wspomniał. dokupić na własną rękę, czy już nie eksperymentować?

Witajcie...dzięki Robert
Długo się nie odzywałam ale nie byłam w stanie siedzieć,leżeć itd.....zmagam się od kilku dni z ogromnym bólem i "biegam" po lekarzach...jak do tej pory nie wiedzą co się dzieje zaczęło się od bólu jajnika (dla mnie normalnego...dni płodne,zawsze mnie bolał) ale nie przestał potem miałam wrażenie,że boli mnie nerka ale w końcu poszłam do lekarza i.....podejrzenie zapalenia przewodów moczowych,zrobiłam prywatnie mocz-nic takiego nie wyszło...pani doktor kazała powtórzyć badanie po nocy...zrobilam wyniki i wizyta jutro...dostałam antybiotyk ale jeszcze podejrzewa zapalenie przydatków albo o zgrozo nerek boli mnie już cały brzuch i mimo to,że dużo piję prawie nie korzystam z toalety....
po wizycie u onko...za 10 m-cy kontrolne Usg lub mammografia a za pół roku USG przezpochwowe
Pojechałam dzisiaj z Moniką do ZUS-u (zrobiłam sobie zastrzyk przeciwbólowy) bo lekarz skierował ją na zasiłek rehabilitacyjny od ręki dostała orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i składamy papiery na rentę....narazie na rok ale ja ten "rok" odebrałam dziwnie...wybaczcie...może emocje ale tak jakby nie dawali jej większych szans rok i po sprawie....fakt,że pani orzecznik dziwiła się,że nie usunęli odrazu wszystkiego tylko tak na raty....sama nie wiem co o tym myśleć.............
Teraz TK i zobaczymy...namawiam Monikę na wizytę u dr.Emericha ale narazie nie chce o tym słyszeć

Pozdrawiam wszystkich..Myślę o Gosi i trzymam kciuki...Robert dzięki serdeczne uściskaj Gosię.

Lidziu Kochanie moje
Tak dostałam się, ale mimo wszystko byłam na pogotowiu...w ciągu ostatniego tyg... byłam tyle razy u lekarzy,że przez samo to czuję się b.... chora
niestety wyszło zapalenie przydatków..(po raz kolejny zmienili mi antybiotyk) i podejrzenie wczesnej niewydolności nerek (Robert uczulił...dzięki) ciężar właściwy moczu spadł do 990 pod koniec tyg... powtórzę badania...podobno to jest "też" skutek przyjmowania leków na kręgosłup.....tzw.skutki uboczne ojjj

Wszystko przejdzie...mam nadzieję,teraz Moniki TK jest ważne i do tego momentu muszę sobie poradzić z moimi "przypadłościami" a jeszcze przybiła mnie wiadomość od Agnieszki......Lidzia napiszę jutro na priva jak pozwolisz bo.....sama wiesz....

Ściskam Cię mocno moja dzielna dziewczynko i dzięki za pamięć
ps.miło być czyjąś sympatią hahaha mam podobnie

Jeśli już jakiś zawodnik przebije się przez prezerwatywę, to najprowdopodobniej silny i zdrowy, bo chory jest słabszy i nie ma szans.

Jeżeli się przebije to pewnie tak albo akurat się zaplątał w okolicy nieszczelności, albo u wylotu prezerwatywy, albo znalazł się nie tam gdzie trzeba przed jej założeniem Żeby się dosłownie przebić to by musiał być naprawdę krzepki gościu tyle że zazwyczaj przyczyną nieskuteczności prezerwatywy nie są stalowe plemniki

Mod Info:
[
Ale zapalenia przydatków, powodujące bezpłodnośc to już chyba przesada. Chyba, że się bagatelizuje drobne infekcje pochwy(no w sumie nie wiem jak to można zlekceważyć, ja bym nie wytrzymała).

Grzybicę trudno przegapić, ale nie wszystkie infekcje.
Mam nadzieję że związek między zapaleniem przydatków a bezpłodnością nie był podstawem twojego zarzutu o przesadę, bo nie wiem czy odpowiadać nań.]

moze po prostu jestes bardzo podatna na zapalenia i grzybice? moja znajoma co jakis czas ma zapalenie przydatkow, jesli nie pojawi sie raz na 2 miesiace to juz uznaje to za cud. Jednak lekarz chyba powinien cos z tym zrobic <mysli>

Czy wszystko jest ok??

nie wiem, początkowo podejrzewałabym jakieś zapalenie przydatków. Ale i tak sprawę rozwiąże wizyta u lekarza.

Na wywołanie okresu są inne środki np. provera, luteina itp itd...

ja kiedys, bedac w szpitalu na zapalenie przydatkow dostalam na wywolanie okresy luteine

powiedzcie mi dziewczynki, bo napewno to wiecie
lekarz u którego byłam ostatnio powiedział, że skoro nie mialam żadnych operacji, ani zapaleń przydatków, to żeby sprawdzić drożność, to wystarczy usg z wpuszczeniem kontrastu- jak to badanie się nazywa??? to jest to HSG???

Witam Was dzis
Powiedzcie mi co to moze byc? Po @ kłuja mnie janniki i obawiam sie ze to moze byc jakies zapalenie przydatków... albo starość

Bóle brzucha zdarzają się przy tabletkach, ale raczej miałabyś je od samego początku ich zażywania. Może więc dopadła Cię jakaś choroba. Zapalenie przydatków? Jeśli to nie minie albo jest uporczywe, przyda się lekarz.

no tak jak pisałam w tamtym wątku, że grzybicy tak łatwo samemu się nie wyleczy i prawdopodobnie na początku zaleczyłaś sama infekcje a później ta kuracja rzeczywiście mogła nie być skuteczna, bo zarówno ta nieszczęsna nystatyna (ja po niej tak nie miałam) a floragyn to już w ogóle :/ przecież to bakterie kwasu mlekowego, mają swoje optymalne temperatury w których przeżywają i mogły już wszystkie być dead po rozpuszczeniu (a wsadzenie do lodówki już ich nie zreanimuje). do tego dochodzi fakt, że nystatyna nie jest silnym lekiem przeciwgrzybiczym a raczej słabym antybiotykiem a Ty już (licząc od początku) walczysz z infekcją można powiedzieć, że 2 miesiące! a chorobę trzeba wyleczyć jak najszybciej. miejmy nadzieję, że nie doszło jeszcze do zakażenia kanału szyjki macicy i jajowodów, bo potem to już przydatki i w dalszej kolejności moze doprowadzić do niepłodności. nie chcę Cię straszyć, bo jeszcze nie ma takiej potrzeby (takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko i przy zaniedbywaniu spraw intymnych przez kilka lat), ale koniecznie musisz iść do lekarza. zrób posiew z szyjki macicy, bo możliwe, że doszło do infekcji też bakteryjnej - nieleczona grzybica przyciąga bakterie).

najlepiej byłoby leczyć się wg antybiogramu. i to polecam kurację ogólną i miejscową, bo takie są najskuteczniejsze (czyli flukonazol lub itrakonazol doustnie) i globulki dopochwowo. może tym razem macmiror, clotrimazolum, gyno-femidazol, gynalgin, cos silniejszego (jeszcze w zależności od tego, czy to sam grzybek czy razem z bakterią). w każdym razie może tym razem w trakcie kuracji i po łykaj lacibios femina na florę bakteryjna, bo widzę, że wszelkie globulki sa dla Ciebie złośliwe, a i skuteczność jest lepsza lacibiosu fem.

pamiętaj tez, żeby poprosić ginekologa o leki dla partnera.

i jeszcze jedna sprawa: pęcherz. najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, że to "wydęcie" brzucha jest spowodowane zapaleniem pęcherza. tak więc dokup jeszcze urinal czy vitabutin, pij dużo płynów, nie wstrzymuj moczu. warto byłoby też zrobić posiew moczu. w każdym razie na pęcherz pewnie będziesz musiała brać antybiotyk...

powinnaś przejść całą kurację i potem wykonać (po odczekaniu tygodnia od leczenia) jeszcze raz posiew dla sprawdzenia, czy wszystko jest już ok.
życzę powodzenia i zdrowia! jeszcze nic się nie dzieje bardzo złego i na pewno spokojnie się wyleczysz, tylko musisz pójść migiem do lekarza i przestrzegać jego zaleceń :) nie bój nic.

chciałam zapytać czy podczas zapalenia przydatków można czuć ucisk w żebrach? i co zrobić by go złagodzić? i czy czopki DICLOFENAC mają takie samo działanie jak KETONAL? proszę pomóżcie

jeszcze to może być objawem zapalenia przydatków,miałam cos podobnego:(

marusia, jeśłi przed spodziewanym okresem, boli Cie jajnik, to może masz zapalenie przydatków http://www.resmedica.pl/ffxart2005.html
I DO LEKARZA, a jak nie to daruj sobie prowokacje.

mialam bardzo podobna sytuacje i podejrzewałam ze to nadzerka. okazalo sie ze to bylo zapalenie przydatków. do teog mnie bolaly one wlasnie przez ponad tydzien. bralam antybiotyk na to i przeszlo.

napewno sie przebadaj ale naprawde nie panikuj ze to nadzerka :) tez tak sie martwilam i nie potrzebnie. zmartwilam sie tym krawieniem po stosunku, potem bolaly mnie jajniki. no i to tylko zapalenie przydatkow wiec don't worry.

do lekarza. może to zapalenie przydatków?

Przed okresem zdarzają się takie bóle, nie muszą trwać cały czas. Ostre bóle jajników występują też przy zapaleniu przydatków, ale któryś z lekarzy chyba by to stwierdził. Niestety nie jestem w stanie więcej pomóc... chyba zostaje wam latanie po lekarzach.

moja pani doktor faszerowala tez mojego faceta lekami, wiec jest ok, buntowal sie, ale potem mu wytlumaczylam i zrozumial:)

[ Dodano: Pią Mar 17, 2006 3:01 pm ]
a jakiego typu ta chlamydia? bo przeczytalam w necie ze roznie to z tym bywa...

Serotypy ( ok. 15 serotypów):
typy A, B, Ba, C - wywołują jaglicę, główną przyczynę ślepoty na świecie
typy D-K są przyczyną niegonokokowego zapalenia cewki moczowej u mężczyzn i zapalenia szyjki macicy u kobiet, a także zapalenia spojówek i zapalenia płuc u noworodków.
typy L1, L2, L3 - odpowiadają za powstawanie ziarniniaka wenerycznego

[ Dodano: Pią Mar 17, 2006 3:02 pm ]
a jakiego typu ta chlamydia? bo przeczytalam w necie ze roznie to z tym bywa...

Serotypy ( ok. 15 serotypów):
typy A, B, Ba, C - wywołują jaglicę, główną przyczynę ślepoty na świecie
typy D-K są przyczyną niegonokokowego zapalenia cewki moczowej u mężczyzn i zapalenia szyjki macicy u kobiet, a także zapalenia spojówek i zapalenia płuc u noworodków.
typy L1, L2, L3 - odpowiadają za powstawanie ziarniniaka wenerycznego
Objawy

Infekcja najczęściej bezobjawowa, lecz może też powodować zapalenie cewki moczowej, zapalenie najądrzy i zapalenie gruczołu krokowego u mężczyzn, a u kobiet prawie w 50% jest przyczyną nadżerki szyjki macicy, cyst i zapalenia gruczołów Bartholina, zapalenia jajowodów (przydatków), wtórnej bezpłodności oraz zapalenia okołowątrobowego. U noworodków narodzonych z kobiet z chlamydiowym zapaleniem szyjki macicy występować mogą: zapalenie gałki ocznej lub zapalenie spojówek i zapalenie płuc. Dodatkowo u dorosłych z przewlekłą infekcją postacią trachomatis występować mogą inne zapalenia typu: zapalenie stawów czy zapalenie gardzieli oraz Zespół Reitera. Niekiedy objawy chorobowe w swoim przebiegu łudząco przypominają reumatoidalne zapalenie stawów i są z nim mylone, zwłaszcza na początku choroby.

[ Dodano: Pią Mar 17, 2006 3:03 pm ]
jezu juz sie przestraszylam, bo wyczytalam o tej nadzerce, a ja ponoc mam, ale sie uspokoilam, bo pisza ze podczas cytologii wychodzi a ostatnio mialam robiona:)

bole jajnikow nie sa objawem ciazy, idz do lekarza, moze to zapalenie przydatkow.

dzieki dziewczyny..ale i tak musze isc do lekarza bo podbrzusze boli juz z tydzien..obawiam sie ze moga to byc zapalenia przydatkow;/juz kiedys mialam..

moze masz jakies zapalenie przydatkow albo cos innego? idz do lekarza bo tutaj nikt Cie nie powie co Ci jst bo nikt nie jest lekarzem i nie bada Cie

W celach medycznych jedynie jest to usprawiedliwiona masturbacja. Tak jak antykoncepcyjne środki hormonalne stosowane np. przy zapaleniu przydatków.

Tak wczytuję sie w posty i zastanawiam sie nad soba moze mi pomozecie jakie badania moge jeszcze zrobic zeby utwierdzic sie w przekonaniu ze to CROHN stwierdzono go u mnie jakies 2 tyg temu i nie moge sie z tym pogodzic Czytam posty ludzi chorych na tym forum i nic tylko sie zalamac co moze mnie czeka w przyszlosci
mam 30 lat wspaniala coreczke 3latka i meza ktorzy sa jedyna moja moca i daja chce do zycia
Nie jestem pewna ze mam Crohna mialam robiona gastroskopie i kolanoskopie i wyniki histopatologiczne wykazaly ze zmiany odpowiadaja tym w chorobie CD
ale ja nie mam biegunek przeciwnie zatwardzenia ze az boli odbyt po wyproznieniu poza tym boli mnie w prawym dolnym boku i czasem bole stawo ogolnie kosci tak jakby brala mnie grypa albo nie wiem co i lekki stan podgoraczkowy ale potem to mija i jest ok tyle tylko ze te bole w boku sa
teraz jestem na sterydach ale nie wiem czy dobrze robie biorac je moze to nie CD?
ostatnie 8 misiecy leczylam sie na zapalenie przydatkow i ogolnie mialam powiklania po wkladce antykoncepcyjnej przyjmowalam rozne leki antybiotyki i przeciwbolewe i moze uszkodzilam sbie jelita,nie wiem co o tym mysleć
tymbardziej ze lekarz w poradni gastroenterologicznej stwietrdzil ze to moze byc stan zapalny od przydatkow i dal mi leki
jak poszlam do niego ponownie bo mam tez szczeline odbytu i troche mi krew poleciala to stwierzdil ze to szcelina odbytu tylko a bole w prawym boku to wynik zalegajacej masy kalowej haha
w koncu poszlam prywatnie do lekarza od chorob wewnetrznych ktory pracuje w szpitalu i on popatrzyl na mnie i stwierdzil ze podejrzewa CD zrobil mi gastroskopie i kolanoskopie i wynik sie potwierdzil ale ja tam nie wierze bo on mi na wyniku napisal ze "pacjentka ma biegunki" a ja wcale mu tego nie mowilam i teraz sama nie wiem kuzyn mnie zapisal do poradni w Gdansku bo tam studiowal medycyne i podobno jest tam pani doktor co specjalizuje sie w tej chorobie. Chce do niej jechac ale boje sie ze oni beda mnie faszerowac sterydami na podstawie tylko jednego wypisu w ktorym mam stwierdzonego CD to moze byc pomylkowe
przeciez wyniki histopatologiczne opisuje jeden lekarz i on moze zasugerowal sie opisem tego mojego lekarza o tych biegunkach i temperaturze i juz mnie zaszuflatkowali
Wiem ze troche sie rozpisalam ale chce wiedziec co moge zrobic jeszcze jakie badania zeby sie przekonac???
mialam morfologie badania biochemiczne krwi ale ja tego nie potrafie czytac i nie wiem czy jednoznacznie wskazuje na CD
Slyszalam o pasazu jelit moze to by mnie utwiredzilo w tym ze diagnoza jest dobra
Jak cos wiecie to pomozcie mi co moge jeszcze zrobic
z gory dziekuje

zwlaszcza ze jak sie trafi zapalenie przydatkow zaczynaj sie wtedy problemy

Joanna23, mam nadzieje ze na zapalenie przydatkow bierzesz antybiotyki?

a Ja nadal leczę zapalenie przydatków to jakiś koszmar

aha to sorry. no ja tez pomyslalam o zapaleniu przydatkow ale lekarz ma racje jakbys miala to by ciebie bolalo przy badaniu

zapalenie przydatków zaś wróciło mam dość

no moga.w kazdym badz razie moga swiadczyc o przebytym zapaleniu jak i przewleklym co w CU i CD moze byc.Po prostu jest stan zapalny w obrebie miednicy wiec tez takie wezly.Tak mis ie przynajmniej wydaje.
No chyba ze przydatki..tez mozliwe.

Linda123, to zle mowil,bo ciprofloksacyna jest glownie na zapalenie przydatkow.

Ja minimum 3 razy w roku mam zapalenie przydatków

w sumie sukienka biało czarna, więc kolorystycznie skoordynowała z bielą sukienki
a gdyby nie miała bielizny w obecną pogodę w Paryżu, to jak nic zapalenia przydatków by się nabawiła

Wkładka domaciczna (spirala)

co to jest: Nieduży, zrobiony z dodatkiem metalu, najczęściej miedzi, przedmiot o kształcie podobnym do litery T, który ginekolog instaluje w macicy.

jak działa: Po pierwsze, zmienia śluz szyjkowy, tak by plemniki nie mogły się dostać do macicy. Po drugie, na wypadek, gdyby jakiś się przemknął, wywołuje przewlekły stan zapalny w macicy, co uniemożliwia zagnieżdżenie się w niej zarodka. Lekarze nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć, czy spirala nie ma działania wczesnoporonnego.

odmiany: Mirena, czyli jedyna na rynku wkładka wydzielająca hormony, z plastikowym zbiorniczkiem, z którego wydzielają się niewielkie ilości gestagenów.

zalety: Bardzo duża skuteczność antykoncepcyjna (Indeks Pearla: 1,2-3). Prawidłowo założoną wkładkę możesz nosić - w zależności od jej rodzaju - nawet pięć lat. Nie musisz pamiętać o połknięciu tabletki, nie musisz liczyć dni płodnych.

wady: Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca lekarzom, by zakładali spiralę wyłącznie kobietom, które już rodziły i które nie planują więcej dzieci. Powód? Przy zakładaniu wkładki istnieje ryzyko uszkodzenia kanału szyjki macicy, co grozi powikłaniami przy późniejszej ciąży. Metalowe wkładki nie nadają się dla alergiczek ani dla tych, które są podatne na infekcje pochwy (wkładka im sprzyja). Powtarzające się infekcje mogą doprowadzić do zapalenia przydatków. Wkładka może zwiększyć czas trwania, obfitość i bolesność menstruacji (macica próbuje ją wypchnąć, więc skurcze są silniejsze).

Źródło: www.kobieta.gazeta.pl

[ Dodano: Czw 23 Sie, 2007 ]
Chyba powinnam jakoś zakodować ten adres, który podałam jako źródło ale szczerze nie bardzo wiem jak

właśnie przed chwilą wróciłam od lekarza
byłam u rodzinnego...i stwierdził, że mam zapalenie przydatków.... cholera no!!!!
jeszcze tego mi brakowało

e tam, ja miałam jeszcze pół roku

zmora, ja bym wolała jednak się bzykać na ogrzewanej podłodze, wiesz w tym wieku łatwo o zapalenie przydatków...

Na podstawie tych opisów trudno się tutaj doszukać nie tylko raka jajnika, ale również innego nowotworu, ponieważ badanie histopatologicznie tego nie wskazuje nawet w najmniejszym stopniu. Przykro mi z powodu śmierci Twojej mamy jak również taty. Tłumaczenie może nie do końca fachowe, ale brzmi mniej więcej tak.
laparotomia mediana inferior; Otwarcie jamy brzusznej w linii pośrodkowej dolne
amputatio uteri cum andex. cum tumores; amputacja macicy z przydatkami z guzami
deliberatio adhesiones multiplices; uwolnienie zrostów mnogich
anus praeter naturalis. wytwarzanie przetoki odbytniczej

1. fragment sieci większej: omentitis chronica activa, dispersa focalis; Przewlekłe aktywne zapalenie sieci, ogniskowe rozproszone
2. trzon macicy: endometrium involutivum, partim cysticum et polyposum; endometrium zapalne częściowo torbielowate i polipowate
3.guz przydatków prawych: adnexitis purulenta partim absendes; zapalenie przydatków ropne częściowo absendes???
4. przydatki lewe: adnexa senile-structura histologica fere normalis; przydatki starcze budowa histologiczna (tkankowa) normalna
5.naciek jelita krętego, naciek esicy: inflammatio chronica activa diffusa, partim xanthomatosa, sine neoplasmate. Przewlekłe rozlane zapalenie aktywne częściowo żółtakowość (odkładanie się złogów cholesterolu w śluzówce), bez nowotworu.

Odnośnie weryfikacji wyniku to prawdopodobnie może to być odbyć się na zasadzie weryfikacji wykonanych już preparatów przez innego patomorfologa. Na co chorowała Twoja mama i co było bezpośrednią przyczyną śmierci to odpowiedź musi paść od lekarza . Z wyniku można tylko wnioskować, że było to dość rozległe zapalenie naciekające na jelito i przydatki prawe oraz trzon macicy i sieć.
Pozdrawiam

Witam,
Od około 2 tygodni z moim podbrzuszem dzieje się coś niepokojącego. W zasadzie pierwsze objawy (ucisk na pęcherz) pojawiły się już gdzieś koło miesiąca temu, ale po rozmowie z mamą doszłam do wniosku, że to może zapalenie pęcherza, wzięłam gorącą kąpiel, jakąś tabletkę (espumisan?) i w sumie przeszło. Niestety, dwa tygodnie temu wszystko wróciło - ucisk na pęcherz, na jelito grube, pieczenie w podbrzuszu, bóle (zlokalizowane najbardziej z lewej strony i w podbrzuszu). Od dwoch tygodni nie ma przerwy, dolegliwości nie ustępują. Na początku je bagatelizowałam - w życiu nie przeszłoby mi przez głowę, ze to coś z drogami rodnymi (nigdy nie miałam z nimi większych problemów), zaczęłam się jednak martwić o jelito, żołądek i tam szukałam przyczyny, kiedy jednak moje dolegliwości nie pokrywały się z objawami chorobowymi przewodu pokarmowego, poczytałam o chorobach dot. jajników - zamarłam. Oprócz krwawienia - mam wszystkie objawy raka jajnika :(. Przedwczoraj pojawiły się przezroczyste upławy. Wizytę u ginekologa mam w piątek. Czekanie mnie dobija. Aa i najgorsze - pierwszym objawem, jaki się pojawił wraz z uciskiem na pęcherz i jelita, było wrażenie, że mi coś w brzuchu chełbocze - puka, przelewa się. No i załatwiam się dość dziwnie - albo ze mnie wyrywa, albo ledwo co mogę się załatwić :( Jeżeli chodzi o okres, to też od kilku miesięcy zrobił się bardziej obfity, ale raczej regularny.
Powiedzcie mi, proszę, że jest jeszcze cień szansy, ze to może byc coś innego :(. Czytałam w necie o tej chorobie, ale jest tak mało napisane o objawach :(. Czy ja jestem w grupie ryzyka? Mam 29 lat, w rodzinie nikt nie chorował na raka (mama chorowała na zapalenie przydatków, ale jej objawy różniły się od moich), popalam sobie od czasu do czasu, alkoholu też nie żałowałam (piwo). Sama już nie wiem, czy to kwestia genów, czy czegoś innego?? :( oszaleje do piątku, błagam Was o radę :( i pozdrawiam

Witaj Mariusz

Wynik histopatologiczny brzmi mniej więcej tak:
Lewe przydatki: Adenocarcinoma endometrioidale G2 ovari. Emboliae carcinomatosae vasorum multiplices. Gruczolakorak edometrioidalny jajnika G2 średnie zróżnicowanie komórek nowotworowych. Mnogie zatory nowotworowe w naczyniach.
Macica i prawy jajowód: Infiltracio carcinomatosa serosae fundi corpiris uteri - adenocarcinoma endometrioides G2. Endometrium atrophicum.Endocervicitis chronica. Emboliae carcinomatosae vasorum.
Naciek nowotworowy błony trzonu macicy - Gruczolakoraka edometrioidalnego G2 Endometrium zanikowe. Przewlekłe zapalenie. Zatory nowotworowe w naczyniach.
Sieć większa: Metastases carcinomatosae - adenocarcinoma endometrioides G2 - in omento maiore.
Przerzut nowotworowy - Gruczolakoraka edometrioidalnego G2 do sieci większej

Rozumiem, że radykalna operacja spowodowała usunięcie nowotworu w całości?
Myślę, że tutaj stopień zaawasowania jest III. To, że nie został określony wynikało najprawdopodobniej z braku wystarczajaćej pewności w czasie operacji z obecności komórek nowotworowych np. w jajowodzie lub w sieci większej. Dziwne, że nie macie wyniku markerów, które powiiny byc zbadane przed operacją i wpisane w kartę wypisu ze szpitala oznaczone jako CA125.
Najprawdopodobniej powinna być zastosowana chemioterapia w schemacie Paklitaksel (Taxol) w połączeniu z Cisplatyną lub Carboplatyną w cyklach co 21 dni 6 kursów. Hospitalizacja każdorazowo 3-4 dni. Decyzja jednak należy do lekarza prowadzącego chemioterapię.
Myślę, że w związku z radyklanym zabiegiem operacyjnym i planowaną chemioterapią uzupełniającą nie ma w tej chwili potrzeby konsultacji np. z prof. Emerichem. Po zakończeniu leczenia można to rozważyć w celu ewentualnego sprawdzenia za pomocą operacji sprawdzającej po uprzednim wykonaniu m.in. badań obrazowych USG i tomografia komputerowa.
A z jakiego powodu było wykonane USG we wrześniu i jakiego rodzaju było to badanie? Jamy brzusznej czy ginekologiczne (przezpochwowe - transwaginalne)? Mam jeszcze pytanie czy na wypisie ze szpitala jest coś napisane o popłuczynach z jamy otrzewnowej i czy jest wynik cytologiczny takiego badania?
Pozdrawiam i jak jest potrzeba prosze pisać i pytać na forum, po to jesteśmy aby przynajmniej naprowadzić i mam nadzieję, że inni w razie potrzeby też coś podpowiedzą.

Paluszku a jak to czujesz,że masz zapalenie przydatków???

tusiu bo byłam u gina i stwierdził, że mam powiększony jajnik. Muszę się z tego wyleczyć (mam tak często t o chyba zapalenie przydatków), a potem...
Oprócz tego skierował mężusia na badanie żołnieżyków . Pewnie to badanie nic nie wykaże, ale pewności nigdy za wiele

marta23, super ze nie masz zapalenia przydatków!

.... a ja sie własnie dowiedziałam ze moja przyjaciółka jest 3 dzieckiem w ciazy!Niestety finsowo sa kompletnie nie przygotowani i raczej juz nie beda-bardzo sie martwia co teraz bedzie.

Ale tu cisza....

andziu... faktycznie szkoda ale wierze ze przyjdzie czas ze skorzystacie z tych wspanialych objawow i potem wszystko juz bedzie dobrze

A my wczoraj bylismy u bioenergoterapeuty - uzdrowiciela.... i juz sama nie wiem czy cieszyc sie czy usiasc i plakac.... Gosc od razu jak na nas spojrzal to wiedzial z czym przychodzimy...spojrzal na meza i powiedzial ze on jest w porzadku, na mnie i powiedzial ze to chyba ze mna jest wiekszy problem.... zlapal mnie za lewy nadgarstek i spytal czy lewy jajowod mam niedrozny, na co ja ze z tego co wiem to prawy. A on ze lewy tez
Potem powiedzial ze to wina czestych infekcji pecherza polaczonych z zapaleniami przydatkow (skad on to wiedzial ) no i ze jestem struta lekami hormonalnymi (bralam przeciez ponad rok)... potem spytal czy biore jakies leki z metalami ciezkimi, bo on wyczuwa duze stezenie cynku....na co tym razem moj maz sie odezwal ze od roku syntezuje cynk w laboratorium no wiec spojrzal na niego jeszcze raz i powiedzial ze z nami jest tak ze nawet jesli u mnie jest szansa na ciaze (bo powiedzial ze czasami moglo do niej dojsc) to moj organizm odrzuca ten zarodek bo on i tak nie bylby prawidlowy (to chyba tlumaczy wtedy w maju te II krechy na tescie a po dwoch dniach juz jedna ) i powiedzial ze postara nam sie pomoc... powiedzial tez ze on czuje ze jednak bedziemy miec dzici, na pewno dwojke... hmmm powiedzial ze spotkamy sie jeszcze 2-3 razy i jesli nie bedzie czul ze moze nam pomoc to wtedy na[prawde tylko IVF nam zostaje... i powiedzial tez ze bedzie "pracowal" nad naszym zdjeciem wiec...generalnie mamy sie odtruwac, maz ma zmienic prace ( ) i mamy sie duzo bzykac (tak powiedzial!) i spotakmy sie z nim w styczniu.... ahh i powiedzial ze nie mam zadnej blokady psychicznej uffff
Co o tym myslicie????????????????????

Magda współczucia! Ja też po basenie zawsze coś załapie - najczęściej zapalenie przydatków :/

Kochana jakby Cię zaczął boleć wyrostek, to już byś leżała w szpitalu i wyła z bólu
Może masz zapalenie przydatków??

Może masz zapalenie przydatków??

Badanie ginekologiczne moglo by to wykazac? usg?

eternity, idz do gina bo po nie leczonym zapaleniu "przydatkow" moga nastapic zrosty na jajowodach!

Tuska no i jaki wynik testu-jak nie zrobisz dzis testu to

miłego dnia

kochane kobietki
czy moze widcie cos nt zapalenia przydatkow
od kilku dni mnie kluje prawy jajnik - strasznie sie zaczynam martwic ze to moze byc to

Ja wlasnie wrocilam od Gina ehh i znowu cos ... mam zapalenie przydatków i nadżerke

Zuzka, no własnie tez sie dziwie.
Mam nadzieje, że nie mam znowu jakiegos zapalenie przydatków jak ostatnio ...

A Ty jak tam ?

Jak D. wróci wysle go do apteki

Sarko współczuję choroby, ale zapalenie przydatków to nie byle co i powinnaś iśc na kontrolę. Wiesz jakie niemiłe powikłania mogą potem być? Chyba nie warto
Nawet do przychodni idź i nic nie zapłacisz

[ Dodano: Sro 27 Wrz, 2006 10:40 ]

To może mnie oświecisz jakie są skutki stosowania gumy i to bez środka plemnikobjczego.Bo rzeczywiście o takich nie wiem

A i owszem. Ale zacznę od innego końca.
Matka natura ma i tu swoją metodę zemsty. Jak myślisz po co natura wymyśliła te ileś milionów plemników w dawce? A no po to, żeby dokonywać naturalnej selekcji. Jeżeli w biegu startuje tylu zawodników to do celu pierwszy dociera najsilniejszy i najzdrowszy, ten który przekaże potomstwu najczystszy kod genetyczny.
Jeżeli natomiast wskutek zawodności prezerwatywy (którą trudno tu pominąć milczeniem) w biegu znajdzie się 20 zawodników, to selekcja jest nieporównywanie kiepściejsza a prawdopodobieństwo, że zapłodnienia dokona zawodnik chory, z uszkodzonym kodem jest nieporównywalnie większe, skutki w postaci wad rozwojowych są chyba jasne.

Druga kwestia to to że wprowadzanie do dróg rodnych ciała obcego z tworzyw sztucznych to każdorazowo dodatkowy czynnik ryzyka infekcji na skutek obtarć, zmian kwaśności itd itd. Niejednokrotnie niezauważona nawet infekcja pochwy kończy się zapaleniem przydatków z różnymi tego konsekwencjami - zrosty w jajowodach, ciąże pozamaciczne itd itd.

I wreszcie, żebyśmy nie operowali w świecie mitów:
Wiele osób twierdzi, ze prezerwatywa jest dobrym, tanim, prostym i skutecznym zabezpieczeniem nie tylko przed poczęciem dziecka, ale również przed chorobami przenoszonymi w czasie stosunków seksualnych. Ostatnio bardzo głośno propaguje się ją jako skuteczny środek zapobiegający zarażeniu wirusem HIV.

Mało natomiast mówi się o tym, jak w praktyce sprawdzają się te twierdzenia:

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że nie jest możliwe większe, niż 40% zabezpieczenie przed zakażeniem wirusem HIV u osób stosujących prezerwatywę.

Ministerstwo Zdrowia Wielkiej Brytanii szacuje, że ponad 40% osób, które zachorowały na AIDS w Wielkiej Brytanii, zaraziło się podczas stosunku z prezerwatywą.

Badania niemieckie wykazują, że 100 nosicieli wirusa HIV używających prezerwatywy zarazi w ciągu roku ponad 35 kobiet.